PARP | Wspieramy e-Biznes | Portal Innowacji | Akademia PARP | KSU | EEN | Narodowy Program Przedsiębiorczości | Inwestycja w kadry | Pozostałe portale
- Polski Most Krzemowy
- Technologie Kosmiczne
- CIP
- Firmy rodzinne
- Telepraca
- BKL
- Zarządzanie kompetencjami w MSP
- E-punkt
- Instrument Szybkiego Reagowania
- Partnerstwo Publiczno-Prywatne
- Biznes dla Edukacji
- Kapitał Ludzki jako element wartości przedsiębiorstwa
Anioły biznesu
Anioły biznesu

Jakie inwestycje finansują anioły biznesu w Polsce? Wbrew częstym deklaracjom, nie są to wyłącznie inwestycje z branży nowych technologii i internetu. W większości przypadków, to co się liczy dla anioła biznesu, to pomysł wyróżniający się na tle branży, w której firma działa.

Wśród inwestycji aniołów zrzeszonych w Lewiatan Business Angels znajdziemy zarówno przykłady tradycyjnych biznesów (np. firma producencka działająca w branży filmowej Ozumi Films, wyspecjalizowana w dochodzeniu odszkodowań od firm ubezpieczeniowych spółka Likwidator Pomoc Ubezpieczeniowa, czy niewielkie, założone w 2007 roku wydawnictwo Flashbook, specjalizujące się w wydawaniu poradników, książek o tematyce psychologicznej i biznesowej), jak i bardzo innowacyjnych (np. działająca na styku technologii mobilnych i e-medycyny spółka Medicalgorithmics czy rozwijająca technologie mobilne Polidea).

Jednym z najlepszych przykładów biznesów tradycyjnych, w które zainwestował anioł biznesu jest firma „W  biegu Cafe” - sieć kawiarni otwieranych w największych miastach (Warszawa, Łódź, Kraków, Wrocław, Sopot, Gdańsk),  których jest już w tej chwili 18, z czego większość zlokalizowanych w centrach miast lub w dużych galeriach handlowych. Prezes firmy Maciej Adamaszek deklaruje, że chce ją rozwijać w tempie 7-10 lokali rocznie, tak by w 2013 roku mieć ich już około 50. Swoją firmę założył w 2005 roku za odłożone oszczędności. Starczyło ich jednak tylko na stworzenie pierwszych dwóch kawiarni – po jednej w Krakowie i w Warszawie. Pieniędzy na finansowanie dalszego rozwoju szukał w bankach, funduszach VC. Udało mu się je znaleźć dopiero, gdy trafił za pośrednictwem  Lewiatan Business Angels na Piotra Pośnika, który zdecydował się w jego firmę zainwestować kilka milionów złotych (w zamian objął w niej 50 proc. udziałów). Gdyby tego finansowania nie uzyskał, najprawdopodobniej  skończyłoby się na dwóch-trzech kawiarniach.

W pewnym sensie podobnym przykładem jest inna inwestycja anioła z LBA – Legic Kampania Importowa Dóbr Luksusowych, która zajmuje się importem i dystrybucją ekskluzywnych produktów – przyborów do pisania, zegarków, wyrobów ze skóry i biżuterii takich marek jak Montblanc, Longchamp, Catier, Dior, Bulgari. Dzięki zainwestowanym w nią pieniądzom anioła biznesu przyspieszyła ona rozwój sieci własnych punktów sprzedaży – ulokowanych (co jest warunkiem działania w tej branży) w renomowanych, a co za tym idzie często drogich lokalizacjach. 

Dużo rzadsze są niestety przykłady inwestycji anioła biznesu w przedsięwzięcia polegające na komercjalizacji wynalazku, technologii opracowanej przez naukowca, którą on sam chce przekuć biznes. Takim rodzynkiem wśród polskich inwestycji aniołów jest firma Apeiron Synthesis. Jej założyciel dr Michał Bieniek, chemik z Warszawy, jeszcze studiując pracował nad substancjami, które wykorzystywane są m.in. do produkcji leków.  Wzbudziły one zainteresowanie firm, a jego skłoniły do poszukania finansowania. Żeby móc na bazie tej technologii rozpocząć masową produkcje potrzebny był dostęp do kosztownych laboratoriów. – Współpraca rozpoczęła się w 2008 r., kiedy podczas targów start-upów do LBA zgłosił się młody naukowiec z fiolką zielonego proszku. Był to katalizator metatezy olefin – środek pozwalający na przyspieszenie procesów chemicznych (np. przy wytwarzaniu leków czy kosmetyków), a co za tym idzie umożliwiający znaczną redukcję kosztów. Inwestor, choć nie znał się na chemii, uwierzył w projekt i umiejętności pomysłodawcy. Razem stworzyli firmę Apeiron Synthesis. Obecnie firma działa we Wrocławskim Parku Technologicznym i prowadzi intensywne prace badawcze. Choć nie generuje jeszcze wysokich zysków, perspektywy rynku i zainteresowanie ze strony największych, światowych koncernów wróżą jej dynamiczny rozwój – opowiada o niej Jacek Błoński, szef Lewiatan Business Angels.

Drugim przykładem inwestycji aniołów biznesu w firmę działającą w obszarze nowoczesnych technologii jest Polidea – firma specjalizująca się w usługach polegających na tworzeniu aplikacji i przenoszeniu treści na urządzenia mobilne. Firma powstała w połowie 2009 w wyniku inwestycji dwóch Aniołów Biznesu: Tomasza Grzybowskiego i Krzysztofa Gawrysiaka, którzy zainwestowali w nią mniej niż 100 tys. złotych.  W zamian objęli w niej 40% udziałów.

Dzięki ich kontaktom i zaangażowaniu zespołu zarządzającego, Polidea już w pierwszych tygodniach działania podpisała duży kontrakt dla zagranicznego odbiorcy. Po półtora roku działalności firma zatrudnia 30 osób, pracuje dla największych światowych potentatów branży oraz znaczących podmiotów na polskim rynku, takich jak m.in. Allegro czy Onet. Ostatnim jej osiągnięciem jest stworzenie autorskiej platformy wydawniczej dla urządzeń mobilnych – Pixblish. Wykorzystuje ją w tej chwili tygodnik Polityka, wprowadzając przy jej pomocy zawartość pisma na tablety.

Przykładem na to, jak korzystna może być współpraca aniołów biznesu i funduszu venture capital jest Controlling On-line, jedna z inwestycji Sieci Inwestorów Prywatnych Satus. Firma, która istnieje od 2000 roku zaczynała od usług konsultingowych w zakresie projektowania systemów controllingu. Z biegiem czasu rozszerzyła paletę świadczonych usług o wysokospecjalistyczne modyfikacje systemów klasy ERP dla potrzeb rachunkowości zarządczej oraz o projektowanie i wdrażanie systemów Business Inteligence. W 2008 r. jej zarząd doszedł do wniosku, że jednym z celów strategicznych spółki powinno być pozyskanie inwestora branżowego, jako sposobu na dotarcie do kluczowych odbiorców. Po przeszło rocznym procesie wyboru i negocjacji firma zdecydowała się na zawarcie umowy z Satus Venture, jako podmiotem tworzącym Sieć Inwestorów Prywatnych Satus. 10 inwestorów indywidualnych zrzeszonych w SIP Satus zainwestowało w nią 3,2 mln zł. Główna korzyść dla spółki polegała jednak na czym innym. To dzięki współpracy zarówno z aniołami biznesu jak i funduszempozyskała ona wiedzę i kontakty, które pozwoliły jej zaoferować nowe produkty i poszerzyć rynek odbiorców.

Dzięki temu oraz dodatkowym inwestycjom w rozwój oprogramowania oraz standaryzacje procedur możliwe było stworzenie przez spółkę profesjonalnego produktu w postaci Systemu Nadzoru Właścicielskiego skierowanego do podmiotów typu venture capital. W efekcie firma dynamicznie się rozwija przejmując do obsługi kolejne projekty na rynku venture capital. Jak zapowiada jej zarząd, jeżeli aktualne trendy zostaną utrzymane w krótkim czasie Controlling On-line stanie się czołowym dostawcą profesjonalnych usług controllingowych na polskim rynku.

W sytuacji, gdy aniołowie biznesu, tak jak w przypadku inwestycji w Controlling On-line inwestują wspólnie przy udziale funduszu VC, mniejsze znaczenie mają ograniczenia wysokości inwestycji, zwykle kojarzone z inwestorami tego typu. Choć więc z danych Europejskiego Stowarzyszenia Aniołów Biznesu i funduszy zalążkowych (EBAN) wynika, że inwestycje aniołów biznesu są przeciętnie dużo niższe niż funduszy VC (minimalna kwota inwestycji funduszu to przeciętnie 2,5 mln euro, a przeciętna kwota inwestowana przez anioła to 80-250 tys. euro), to w momencie gdy aniołowie inwestują wspólnie w większej grupie, ich inwestycje mogą sięgać pułapów funduszy, a co za tym idzie dotyczyć też większych firm, nie tylko start-upów. Ich główną funkcją z perspektywy rynku kapitałowego i rozwoju gospodarki pozostaje jednak wypełnianie luki kapitałowej, która zdaniem ekspertów w Polsce dotyczy w największym stopniu przedsięwzięć wymagających zewnętrznego finansowania na poziomie 200 tys. – 5 mln złotych. Dlaczego właśnie tyle? Bo, z jednej strony są to kwoty zbyt wysokie dla przedsiębiorcy i jego najbliższych, z drugiej zbyt małe dla funduszy VC. Zwykle, gdy takich pieniędzy potrzebuje nieduża, ale istniejąca od lat firma o ustabilizowanej pozycji, która dysponuje jakimś majątkiem to ma ona spore szanse otrzymać kredyt w banku. Gdy jednak pieniędzy tych potrzebuje start-up, dysponujący tylko kapitałem świetnych pomysłów, to często jedynym rozwiązaniem jest poszukanie prywatnego inwestora lub udanie się do któregoś z funduszy zalążkowych. Może się zresztą okazać, że będzie to jedno i to samo źródło – inwestycje aniołów biznesu oraz funduszy seed capital to często przenikające się nawzajem światy. Z jednej strony nie brakuje funduszy zakładanych przez aniołów biznesu  – przykład to Business Angel Seedfund, z drugiej – są też przykłady funduszy, które chcąc wykorzystać atuty jakimi dysponują aniołowie, próbują ich właśnie przyciągnąć i umożliwić im inwestycje w formie łączącej zalety inwestycji anioła i funduszu venture.

Baza sieci Aniołów Biznesu (tutaj)

Krzysztof Orłowski


powrót | do góry | strona główna | mapa serwisu | kalendarz | regulamin serwisu | kontakt
Portal jest współfinansowany przez Unię Europejską w ramach środków Europejskiego Funduszu Społecznego.

© 2005-2012 Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości