PARP | Wspieramy e-Biznes | Portal Innowacji | Akademia PARP | KSU | EEN | Promocja Postaw Proinnowacyjnych | Inwestycja w kadry | Pozostałe portale
45 na plus
Inwestycja w kadry 3
Szkolenia środowisko
CIP
Firmy rodzinne
Powiązania kooperacyjne
Telepraca
BKL
Zamówienia publiczne
Planowanie strategiczne
E-punkt
Instrument Szybkiego Reagowania
Aktywny emeryt
Partnerstwo Publiczno-Prywatne
Dobre praktyki
Dobre praktyki

Krawiectwo na miarę XXI wieku

Dawniej były krosna i mroczne hale w manufakturze, a dziś są komputery. Krawiectwo, jako jedno z najważniejszych rzemiosł rozwija się nieprzerwanie od XII wieku i ciągle wprowadza innowacje. Firma Magnetix z Łodzi jako pierwsza w Polsce zdecydowała się wykorzystać w tej branży krojownię komputerową. Sterowane komputerowo noże ułatwiają precyzyjne cięcia, przyspieszają pracę i stawiają łódzką firmę na pierwszym miejscu w branży.

Specjalnością Magnetixu jest laminowanie tkanin metodą płomieniową. Co kryje się za tym tajemniczym pojęciem? Oznacza to, że do każdego obrabianego materiału przyklejona zostaje druga warstwa albo gąbka, a w obróbce zostanie  wykorzystana – jak nietrudno sobie wyobrazić – wysoka temperatura. Produkty wykorzystuje się w wielu dziedzinach takich jak przemysł odzieżowy, obuwniczy, meblarski albo motoryzacyjny. Laminować pianką poliuretanową można wszystkie rodzaje tkanin i kolorów. Laminaty Magnetixu można zastosować w szyciu bielizny, strojów kąpielowych, obiciach mebli i butów czy w podszywaniu ubrań do specjalistycznych zastosowań.

Technologia wykorzystywana przy produkcji tego typu produktów opiera się na specjalnych palnikach wytwarzających wysoką temperaturę. Dotychczas wytwarzane bele materiału nie były jednak produktem ostatecznym. Odbiorca musiał we własnym zakresie zabiegać o wykrojenie wzoru, często poza granicami kraju. Dzięki wprowadzeniu nowej technologii firma mogła rozszerzyć zakresu usług, a co za tym idzie – rozwój firmy i oszczędności związane z brakiem konieczności transportowania półfabrykatów. Kompleksowe usługi oraz konkurencyjność wyróżniają teraz Magnetix w branży krawieckiej.

Tną materiał i koszty

Krojownia komputerowa nie jest małym urządzeniem. Jej zakup był też sporym wydatkiem dla firmy. Ale sami przedsiębiorcy podkreślają, że była to inwestycja przełomowa i nowatorska. Innowacyjna technologia, jaką wdrożyli, została dopiero w 2010 roku zatwierdzona przez Naczelną Organizację Techniczną. Dzięki precyzyjnym cięciom można zminimalizować ilość odpadów oraz znacznie usprawnić proces wykroju tworzyw. To generuje znaczne oszczędności zarówno materiałowe, jak i personalne. Krojownia, przy której pracują maksymalnie dwie osoby, tnie w ciągu minuty 100 metrów materiału, a pomyłki i błędy można liczyć jedynie w odsetkach milimetra. Umożliwia cięcie nawet najtwardszych tworzyw, co pozwoliło na poszerzenie oferty o kamizelki kuloodporne i mundury. Dodatkowo dołączony jest digitalizer, czyli urządzenie umożliwiające zamianę tradycyjnego wykroju w wersję elektroniczną.

Przede wszystkim rozwój

To pierwsze tego typu urządzenie w naszym kraju. Dotychczasowe zlecenia na precyzyjne wykrojenie materiałów były realizowane w krajach Europy Zachodniej. Dziś wiele koncernów motoryzacyjnych składa zamówienia w Magnetixie. Współpracą zainteresowany jest na przykład koncern Fiat, dla którego łódzkie przedsiębiorstwo wykonywać będzie siedzenia samochodowe do modelu Fiat Panda.

Firma działa już od prawie 20 lat, wdraża innowacje i zdobywa nowe rynki. Obecnie Magnetix ma podpisane umowy z odbiorcami na Słowacji, w Niemczech oraz Wielkiej Brytanii. Przedsiębiorcy zdają sobie sprawę z możliwości, jakie stwarzają fundusze unijne. Podjęli już działania zmierzające do rozszerzenia swojej oferty na inne kraje, a ich realizację umożliwia działanie „Paszport do eksportu” w ramach PO Innowacyjna Gospodarka. Starają się także o dotację w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Łódzkiego. W działalności rozwojowej pomogą również kontakty nawiązane z Naczelną Organizacja Techniczną, a przede wszystkim z Instytutem Włókiennictwa i Instytutem Biopolimerów.

Sukcesy i plany

Magnetix jest laureatem tegorocznej edycji konkursu „Łódź Proponuje – Innowacyjni i Kreatywni 2010” w kategorii „Innowacyjna usługa”. W nagrodę, Urząd Miasta Łodzi promuje innowacyjne przedsiębiorstwo w mediach, Internecie oraz specjalnych publikacjach.

Nowoczesną technologię, wdrożoną przez Magnetix można było podziwiać na piątej Międzynarodowej Wystawie Wynalazków i Innowacji 2010 – International Warsaw Invention & Innovation Show 2010, która odbyła się w Warszawie w dniach 22-23 września 2010r.  „Warszawska Międzynarodowa Wystawa Wynalazków i Innowacji 2010 jest miejscem, w którym kręgi przemysłowe i biznesowe spotkają się ze środowiskiem naukowym. Wśród gości pojawią się także wynalazcy i innowatorzy. To okazja by nawiązać nowe kontakty z inwestorami, a w przyszłości rozpocząć proces komercjalizacji przedsięwzięć” – pisaliśmy o tym wydarzeniu w artykule na Portalu Innowacji („Wystawa innowacji w Pałacu Kultury”).

Dzięki wdrożonej innowacji, Magnetix już dziś nie ma sobie równych na rynku polskim. Technologia jest na tyle konkurencyjna, że firma ma szansę na dołączenie do grona liderów również na arenie międzynarodowej. Z pewnością będzie jedną z najlepiej wyposażonych firm w branży w całej Europie.  

Izabela Rutkowska

 ***

 

Z komórką na zakupy

Czerpiąc inspiracje z życia codziennego, również można założyć i rozwinąć innowacyjny biznes. Przekonała się o tym firma Listonic z Łodzi. Jej twórcy wymyślili  innowacyjną aplikację ułatwiającą robienie zakupów przy użyciu telefonu komórkowegoi tym samym zasłużyli na miano jednego z najlepszych start-upów ostatnich lat. W rozwoju przedsięwzięcia pomogły środki z funduszy venture capital.

Gdy rodził się pomysł, wszyscy (Filip Miłoszewski, Kamil Janiszewski, Piotr Wójcicki, Wojtek Plesiak i Łukasz Leśniak) byli studentami Politechniki Łódzkiej. Pomysł wsiąkł się z konieczności przygotowania wspólnego projektu, niezbędnego aby uzyskać zaliczenie jednego z przedmiotów. Tym samym praca zaliczeniowa, jaką wykonali, stała się pomysłem na wspólną firmę. System mobilnych list zakupów, bo tym w rzeczywistości jest projekt, umożliwia stworzenie wirtualnej listy, która może być wyświetlana równocześnie na kilku aparatach komórkowych i na bieżąco uaktualniana: wykonane zakupy odhaczone, nowe produkty wpisane na listę. Równolegle powstał również serwis internetowy Listonic, na którym użytkownicy mogą się rejestrować i tworzyć listy zakupowe. Aplikacja jest bardzo prosta w użyciu. Osoba, która tworzy listę w Internecie może za pomocą kilku kliknięć udostępnić jej zawartość wybranym osobom: rodzinie lub znajomym, zarówno na ich komputerach, jak i telefonach komórkowych. Użytkownik telefonu musi jedynie pobrać aplikację z Internetu i pokrywa wyłącznie koszt połączenia z siecią, sama aplikacja jest bowiem bezpłatna.

Aplikacja z pewnością może ułatwić życie każdej rodzinie, nie musimy już dzwonić czy smsować z przypomnieniem, wystarczy aktualizacja listy wykonana przez jedną osobę. Nowatorski pomysł łódzkich innowatorów uchroni nas również przed niezaplanowanymi wydatkami i impulsywnym kupowaniem – cecha warta uwagi w czasach spowolnienie gospodarczego i niepewności. Użytkownicy mogą także korzystać z gotowych – publicznie dostępnych list, które sugerują produkty konieczne na przykład do zorganizowania przyjęcia urodzinowego albo wykwintnego obiadu. Zakładka z gotowymi spisami nosi nazwę „Wujek Dobra Lista”.

Dobrze, ale gdzie tu pomysł na zarobek? – może zapytać sceptyk. Przedsiębiorcy z Listonic pomyśleli i o tym, planują rozwijać swój produkt w oparciu o przychody z reklamy. Innowacyjne rozwiązanie, jakie wdrożyli może się bowiem świetnie sprawdzić w reklamie kontekstowej. Jak sami podkreślają, to właśnie w momencie zakupu w sklepie decydujemy się na konkretną markę. Komórkowa lista może sugerować bądź wręcz zachęcać do zakupu konkretnego produktu jednej, wybranej firmy. Jak przekonują twórcy, jest to doskonała alternatywa dla billboardów czy reklamy prasowej, które bombardują konsumentów swoimi ofertami niemal wszędzie.  Taka forma promocji, nie dość, że kosztowna, to w opinii wielu ekspertów staje się coraz mniej skuteczne. Żeby jeszcze bardziej zwiększyć skuteczność reklamy kontekstowej, jaką chcą stosować twórcy zakupowej aplikacji, będzie jej towarzyszyć równoległe stosowanie tzw. przycisku producenckiego na reklamach pojawiających się w Internecie. Dzięki temu możliwe będzie szybkie dodane danego – reklamowanego produktu do naszej listy zakupów.

Młodzi przedsiębiorcy mają na swoim koncie już wiele sukcesów, takich jak udział w finale konkursu na najlepszy biznes plan organizowany przez Gazetę Wyborczą oraz Raiffeisen Bank Polska S.A. czy zwycięstwo w konkursie Akceleratora Technologii Uniwersytetu Łódzkiego oraz Łódzkiego Regionalnego Parku Naukowo-Technologicznego. W ostatnim czasie Listonic zdobył również Nagrodę Specjalną Prezydenta Miasta Łodzi w II edycji Konkursu „Łódź proponuje – innowacyjni i kreatywni”.

Jeszcze rok temu eksperci od start-up’ów działających w internecie wysuwali swoje wątpliwości wobec projektu: „Rozmawiałem chwilę z Filipem (jednym z twórców pomysłu Listonic) i muszę przyznać, że chłopaki mają zapał i energię potrzebną startupom (jeśli się nie uda z listą zakupów pewnie na bazie jej bazie są w stanie zrobić coś innego). Sam pomysł moim zdaniem jest dość ryzykowny – przede wszystkim lista zakupów to dość stara idea (pamiętam tego typu aplikacje jeszcze w czasach kiedy palm był bardzo popularnym PDA), grupa docelowa takich narzędzi to raczej młodsi ludzie którzy niedługo zaczną nagminnie robić zakupy przez Internet a nie w klasycznej formie czekając w kolejce do kasy. Do tego wszystkie dochodzi jeszcze sprawa mobilności i ilości użytkowników jaka będzie zainteresowana tego typu narzędziem” – pisał w 2009 r. na blogu Antyweb.pl Grzegorz Marczak.

Głosów krytycznych zawsze warto wysłuchać. Twórcy Listonica cały czas pracują nad usprawnieniem swojego produktu. Największym sukcesem młodych przedsiębiorców z Łodzi jest rosnąca popularność ich rozwiązania. Możliwość pobrania bezpłatnej listy zakupowej znalazła się w sklepie internetowym firmy Apple (trafiają do niego tylko wybrane produkty), gdzie w zaskakująco szybkim tempie wyprzedziła inne darmowe aplikacje i zajęła pierwsze miejsce w swojej kategorii. Siedmioosobowy zespół nadal pracuje nad udoskonaleniem swojego produktu, który obsługuje już ponad 33 tysiące osób i zapowiada intensywną promocję rozwiązania w Internecie.

Izabela Rutkowska

 ***

 

Zakodowany sukces

Dynamiczny rozwój telefonii komórkowej otwiera nowe możliwości dla innowacyjnych przedsiębiorców. O tym, jak wykorzystać zalety sieci GSM w turystyce, pomyśleli młodzi ludzie z firmy MobileMS. Ich pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę, Łódź zyskała nowoczesny system informacji turystycznej, a firma – wiatr w żagle. Dziś o MobileMS wie już każdy łodzianin, firma zdobywa nagrody i … wdraża kolejne innowacje.

Łódzki Regionalny Park Naukowo-Technologiczny to prawdziwa kopalnia dobrych pomysłów na biznes. Właśnie w mieszczącym się w Parku Inkubatorze Przedsiębiorczości firma MobileMS stawiała swoje pierwsze kroki – do dziś ma zresztą swoją siedzibę na terenie Parku. Jak to często bywa w przypadku innowacyjnych start-up’ów, założyciele – Piotr Palma oraz Michał Stefański, studenci z Politechniki Łódzkiej – nie wyobrażali sobie kariery w korporacji, być może stabilnej, ale oferującej mało wyzwań. Zamiast tego, zdecydowali się rozkręcić własny biznes w obszarze nowoczesnych technologii komunikacyjnych. Ich pomysł „Odkoduj miasto” okazał się strzałem w dziesiątkę, zyskując miano najlepszego e-biznesu w województwie łódzkim w 2008 roku. Młodzi przedsiębiorcy otrzymali dotację w ramach działania 8.1 Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka i rozpoczęli realizację dwuletniego projektu, który zakończył się w tym roku.

Najważniejszy jest pomysł

Książkowe przewodniki powoli odchodzą do lamusa. Są niewygodne w użyciu, często nie zawierają potrzebnych informacji. Niejednokrotnie brakuje też wersji w językach obcych, a niewielka ilość punktów informacji turystycznej w miastach utrudnia ich zakup. Podczas zagranicznej wycieczki jeden z założycieli firmy Mobile MS dostrzegł potrzebę skonstruowania przewodnika, który zawsze można by mieć przy sobie zwiedzając Łódź. Za pomysłem poszły czyny. Powstało pierwsze tego typu rozwiązanie na skalę europejską, które wykorzystuje aparat telefoniczny i gwarantuje informację turystyczną na najwyższym poziomie. Do tej pory z tej technologii korzystali jedynie Japończycy, tradycyjny światowy lider we wdrażaniu technologicznych innowacji.

Jak to działa w praktyce? Na zabytkach umieszczane są kody, które rozszyfrowuje za pomocą kamery zainstalowanej w telefonie aplikacja pobrana z Internetu. Nie są to jednak zwykłe kody kreskowe, ale specjalne fotokody złożone z biało-czarnych kwadratów, które mogą kryć w sobie treści różnego formatu: od plików tekstowych po multimedia. Po skierowaniu kamery internetowej na kod, zostaje on rozszyfrowany, a lektor rozpoczyna opowieść o danym zabytku i jego otoczeniu. Turysta sam może wybrać język tłumaczenia spośród trzech dostępnych wariantów, zapisać wypowiedź na swoim telefonie komórkowym i odtwarzać w dowolnym momencie.

W pierwszej kolejności fotokodami oznaczono 26 miejsc, zaś dziś już prawie 50 obiektów w Łodzi jest oznaczonych tego typu obrazkami. Obok projektów „Wille i Pałace” oraz „Architektura Przemysłowa”, w sierpniu został ogłoszony konkurs pt. „Odkoduj Piotrkowską”, MobileMS w partnerstwie z Biurem Promocji Urzędu Miasta Łodzi poszukiwał inspiracji do tworzenia kolejnych fotokodów, tym razem na szlaku najdłuższej ulicy w Polsce. Projekt zakładał także aktywizację i zaangażowanie mieszkańców. Łodzianie sami zadecydowali, gdzie w pierwszej kolejności mają powstać nowe oznaczenia, wybierając takie miejsca, jak Kamienica Pod Gutenbergiem, Grand Hotel, Kamienica Scheiblerowska, dawny hotel "Victoria",  teatr "Victoria" oraz Dom Scheiblera.

Obecnie trwają też prace przygotowawcze do oznakowania w ten sposób całej ulicy Piotrkowskiej. Mobilny system informacji turystycznej stwarza także wiele możliwości promocyjnych oraz kulturalnych. Systematycznie odbywają się happeningi, konkursy, spacery oraz  gry miejskie z wykorzystaniem tej technologii. Najnowszym wydarzeniem jest konkurs „Zagraj z Chopinem” skierowany do dzieci i młodzieży. Na łamach dziennika „Polska” będą umieszczane systematycznie fotokody z pytaniami dotyczącymi życia i działalności Fryderyka Chopina. Na uczestników czekają atrakcyjne nagrody oraz wrażenia związane z poszukiwaniem kodów w prasie.

Wdrażają kolejne innowacje…

Fotokody spełniły swoją rolę, potwierdzając swoją użyteczność w praktyce. Coraz częściej wykorzystywane są również do pomiaru natężenia ruchu turystycznego oraz popularności zabytków wśród turystów z Polski oraz z zagranicy. Firma nie poprzestaje jednak wyłącznie na zastosowaniach turystycznych. Koleją specjalnością Mobile MS stały się aplikacje mobilne. Informują one o adresach hoteli, numerach telefonów oraz wyszukują najwygodniejsze połączenia komunikacyjne. Wśród nowości, jakie wprowadza firma, jest także szerokie zastosowanie technologii bluetooth nie tylko w turystyce, ale również kulturze i biznesie. Obok fotokodów, MobileMS rozwija takie rozwiązania, jak infokioski, panele, strefy Bluetooth oraz wkrótce Fabularne Ścieżki Fotokodowe. Infokioski stanowią alternatywę dla punktów informacyjnych i jednocześnie pełnią funkcję komputera z dostępem do sieci. Rozmieszczone w mieście obiekty mogą prezentować wybrane serwisy i obiekty, ale również umożliwiają turystom skorzystanie z e-maila czy jednego z popularnych komunikatorów internetowych. Zintegrowanie maszyny z nadajnikiem Bluetooth umożliwiają przesyłanie treści na telefon komórkowy. Kolejnymi nowinkami technologicznymi, jakie na terenie Łodzi wprowadza MobileMS są strefy bluetooth, czyli nic innego jak obszary darmowej transmisji treści do użytkowników telefonów komórkowych. Komunikacja odbywa się w dwóch kierunkach dzięki zastosowaniu metody Bluetooth Marketing 2.0.Dzięki niej można dokładnie określić czas i miejsce realizacji transmisji, jest tym samym doskonałym narzędziem, które sprawdzi się podczas konferencji czy targów.

…i osiągają sukcesy

Mobile MS ma za sobą już szereg wyróżnień. Dużą szansą dla firmy było wystartowanie w konkursie „Łódź proponuje – innowacyjni i kreatywni” w 2009 roku, w którym otrzymała nagrodę w kategorii „Innowacyjna usługa” oraz wyróżnienie z rąk prezydenta miasta. Do kolejnych sukcesów można zaliczyć nominację w konkursie „Lider Nowoczesnych Technologii” Instytutu Nowych Technologii w Łodzi oraz zwycięstwo w konkursie Innowacja Roku 2009 pod patronatem Ministerstwa Rozwoju Regionalnego oraz Centrum Innowacji FIRE.

Skalę i tempo rozwoju firmy dobrze obrazuje fakt, że dziś przedsiębiorstwo już prawie nie mieści się w pomieszczeniu biurowym wynajętym dwa lata temu w łódzkim Technoparku. Mobile MS ciągle rozszerza swoją ofertę, docierając także do podmiotów prywatnych. Oferuje mobilne rozwiązania dla agencji reklamowych, centrów biznesowych i handlowych, hotelów i centrów konferencyjnych i targowych, a także kin, teatrów oraz muzeów. Mobile MS wspiera starania miasta Łodzi o uzyskanie tytułu Europejskiej Stolicy Kultury 2016. Na koszulkach promocyjnych pojawił się specjalny fotokod, który zawiera najważniejsze informacje o mieście, działalności kulturalnej i turystycznej. Swoją działalność firma stara się rozszerzać także na inne miasta – w planach są dwa nowe wdrożenia na Śląsku oraz coraz szersze wychodzenie biznesu poza ramy marketingu miast i regionów.

Izabela Rutkowska

***


Genetyka w diagnozowaniu

10 osób, przede wszystkim młodzi naukowcy. Robią to, czym się zajmowali na i po studiach. Ale swoją aktywność naukową wykorzystują teraz w biznesie. Mowa o poznańskim Centrum Badań DNA, które zostało docenione za innowacyjność w pierwszym konkursie „i-Wielkopolska – Innowacyjni dla Wielkopolski”.

Borelioza to nie tylko choroba leśników, choć jest to grupa zawodowa najbardziej narażona na tę chorobę przenoszoną przez kleszcze. Już więcej niż co trzeci kleszcz jest nosicielem krętka boreliozy i wielu innych niebezpiecznych dla człowieka chorób. Między innymi diagnozowaniem zakażeń tymi chorobami zajmuje się Centrum Badań DNA Sp. z o.o. Z danych Centrum wynika, że borelioza wykrywana jest u 20-30% badanych osób.

W ostatnim czasie spółka opracowała i wprowadziła na rynek wyjątkowe przynajmniej na salę kraju testy diagnostyczne. Wśród nich są jedyne na polskim rynku testy genetyczne do ilościowego oznaczania bakterii wywołujących boreliozę, a także testy do wykrywania mutacji warunkujących cukrzycę wrodzoną i raka tarczycy. – To był efekt naszych własnych prac. Testy diagnostyczne opracowaliśmy i wdrożyliśmy w technologii Real Time PCR, opartej na najnowocześniejszych odkryciach w dziedzinie genetyki molekularnej – mówi Michał Kaszuba, prezes spółki. – Mamy dział badawczo-rozwojowy, którego zadaniem jest przygotowywanie nowych, lepszych, tańszych testów diagnostycznych w odpowiedzi na zapotrzebowanie rynku medycznego.

Oprócz genetycznych testów medycznych spółka wykonuje testy na potrzeby przemysłu spożywczego. Współpracuje z kilkoma dużymi firmami spożywczymi, którym pomaga wykrywać i likwidować zanieczyszczenia grzybicze czy bakteryjne żywności, do jakich czasem dochodzi w procesie produkcji. Centrum skupia się jednak na diagnostyce medycznej. – Nie spoczęliśmy na laurach i w tej chwili wprowadzamy nowe technologie badań DNA, które będą bardzo innowacyjne w skali kraju, a nawet Europy – mówi Michał Kaszuba. – Badania idą dwutorowo – z jednej strony w kierunku opracowywania czy znajdowania szybszych, lepszych i tańszych metod diagnostyki różnych chorób, a z drugiej strony – wykorzystania możliwości najnowszej technologii Real Time PCR w leczeniu ludzi. W 2007 r. rozpoczęliśmy program badawczy, który bardzo ciekawie się zapowiada. Sprawdzamy, czy technologię Real Time PCR można wykorzystać do monitorowania postępów leczenia chorych na boreliozę. Ta technologia pozwala ocenić, czy leczenie jest skuteczne i jak długo powinno trwać, czy bakterie boreliozy w organizmie reagują na dany lek.

Nauka i biznes to w Polsce (poza firmami farmaceutycznymi) wciąż rzadkie połączenie. Według prezesa Kaszuby, biotechnolog po studiach miał dotychczas dwie możliwości. Albo rozwijać się naukowo na uczelni czy w Polskiej Akademii Nauk bądź też wyjechać na Zachód i próbować szczęścia w tamtejszych laboratoriach. Ludzie tworzący Centrum Badań DNA znaleźli trzecią drogę: pokazali, że można być naukowcem we własnym laboratorium. – Zakładając prężnie rozwijającą się firmę biotechnologiczną, przyczyniamy się do tworzenia nowego rynku dla biotechnologów. Mamy wciąż głowy pełne pomysłów, a wiedzę w zakresie badań DNA staramy się jak najlepiej wykorzystać do opracowania nowej oferty dla diagnostyki medycznej.

Spółka działa w Poznańskim Parku Naukowo-Technologicznym, ale laboratorium ma w centrum miasta. Centrum Badań DNA prowadzi kilka programów badawczych, które może kiedyś przyniosą zyski. Ale na razie jest to praca podstawowa, wyglądająca dokładnie tak jak badania na uczelniach czy w PAN-ie. – Zachęcam młodych ludzi nauki do tego, by próbowali własnych sił w biznesie. Pracując w laboratorium, mają wiele pomysłów i nawet są przekonani, że mogliby dużo zrobić, ale tego nie robią i pozostają tylko przy pracy naukowej – mówi Michał Kaszuba. – Rynek biotechnologiczny w Polsce jest jeszcze słabo rozwinięty, potrzeba ludzi z pomysłami, biotechnologów, biologów, genetyków. Jest ogromne pole do popisu.

Jerzy Gontarz


powrót | do góry | strona główna | mapa serwisu | kalendarium | regulamin serwisu | o nas | kontakt
Portal jest współfinansowany przez Unię Europejską w ramach środków Europejskiego Funduszu Społecznego.

© 2005-2012 Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości