Portal Finanse Firma Klastry Instytucje Promocja Polityka
Artykuły analityczne
2015/02/20 11:43:48
Inteligencja i współpraca w służbie miastom

Najbardziej inteligentne polskie miasta ulokowane są na dokładnie przeciwległych krańcach mapy. Rzeszów i Szczecin zajęły dwie najwyższe pozycje (55. i 56.) w rankingu European Smart Cities 2014, przygotowanym przez Vienna University of Technology. Wśród 77 docenionych miast znalazły się także Bydgoszcz, Białystok, Kielce i Suwałki.

Miasta tworzono już w starożytności. Greckie polis miały za zadanie zaspokajać wielorakie potrzeby mieszkańców, w tym wymagające zaangażowania i organizacji większej liczby osób, a nawet całej społeczności. W XXI w. do zadań realizowanych przez miasta od stuleci dochodzi szereg nowych funkcji, wynikających m.in. z polityki edukacyjnej i społecznej. Wraz z dynamicznym rozwojem technologii zmienia się sektor usług publicznych, wspierany aktywną działalnością mieszkańców. Społeczeństwo chce współdecydować o tym, co dzieje się wokół – przejawem wzmożonej chęci obywatelskiej partycypacji i interaktywnej komunikacji jest fenomen ruchów miejskich.

Współpraca, nie

smart city nie jest pojęciem nowym, ale ciągle brakuje jego jednoznacznej definicji. Jedną z często przytaczanych i w miarę wyczerpujących opracował prof.Nicos Komninos z Uniwersytetu Arystotelesa w Salonikach. Jego zdaniem smart city „to obszar składający się z czterech głównych elementów:

  • kreatywnej populacjirealizującej działania intensywnie wykorzystujące wiedzę lub takich działań
  • efektywnie działających instytucjii procedur w zakresie tworzenia wiedzy, umożliwiających jej nabywanie, adaptację i rozwój
  • rozwiniętej infrastruktury szerokopasmowej, cyfrowych przestrzeni, e-usług oraz narzędzi online do zarządzania wiedzą
  • udokumentowanejzdolności do innowacji, zarządzania i rozwiązywania problemów, które pojawiają się po raz pierwszy, ponieważ innowacyjność i zarządzanie w warunkach niepewności są kluczowe do oceny inteligencji”.

W języku polskim ten tłumaczy się jako „inteligentne miasto”, co jednak stosunkowo często rozumiane jest jako twór technologiczny lub, wręcz przeciwnie, jako miasto inteligentnych ludzi – rzadko jako połączenie obu form, które faktycznie oddawałaby główną ideę smart city. Najkrócej jego ideę oddaje angielskie powiedzenie: „Smart city is not about technology, smart city is about cooperation” (Istotą smart city jest współpraca, nie ).

W praktyce smart city to złożony organizm (por. infografika), łączący inteligentne wykorzystanie nowoczesnych technologii oraz innowacyjnych systemów z kreatywnością aktywnego społeczeństwa oraz potencjałem organizacji, instytucji, firm i ośrodków naukowych. Niezależnie, na który z aspektów położymy największy nacisk, inteligentne miasto musi wykorzystywać każdy z nich. Nie wystarczy być miastem opartym na wiedzy (knowledge-based cities), miastem cyfrowym (digital cities), czy ekomiastem, żeby ubiegać się o etykietę miasta inteligentnego. Istotny jest również aspekt ekonomiczny oraz kultura innowacji.

Infografika

Miasta coraz większe

Wypracowanie optymalnego modelu inteligentnego miasta to dziś nie tyle luksus, co konieczność. Miasta już stanowią główne centra europejskiej gospodarki i innowacji, jednocześnie są kluczowym źródłem zanieczyszczeń i gazów cieplarnianych. Na całym świecie w 2007 r. mieszkało w nich ponad 3 mld ludzi, a ONZ szacuje, że do 2050 r. liczba ta wzrośnie dwukrotnie – do 6,4 mld. Działania służące poprawie jakości życia – jedna z kluczowych przesłanek strategii smart city – mają fundamentalne znaczenie. Zjednej strony każde miasto jest wyjątkowe, z drugiej –wszystkie stoją przed podobnymi wyzwaniami. Tym bardziej, że przepustowość dróg, komunikacji miejskiej, a nawet wydajność sieci energetycznej są ograniczone. Rozwiązania smart city sprzyjają sprawniejszemu wykorzystaniu istniejących zasobów.

Smart niejedno ma znaczenie

Na świecie miasta na różne sposoby realizują ideę smart city. Przykładowo, Masdar w Zjednoczonych Emiratach Arabskich do 2025 r. planuje wprowadzić zasadę „zero carbon, zero waste”, oznaczającą zerową emisję dwutlenku węgla. Chce to osiągnąć poprzez pozyskiwanie energii wyłącznie z odnawialnych źródeł oraz stuprocentowe przetwarzanie odpadów. Władze Hamburga w ramach realizacji założeń smart city planują m.in. wdrożenie energooszczędnego, inteligentnego oświetlenia ulicznego oraz inteligentnego systemu zarządzania ruchem, by optymalizować strumienie transportowe w mieście i wcześniej wykrywać incydenty. Miasto chce także, by w ramach projektu „Wirtualny obywatel” mieszkańcy mogli korzystać z usług administracyjnych za pośrednictwem terminali wideo w kioskach samoobsługowych. Z kolei rada miejska Barcelony w listopadzie 2014 r. podjęła decyzję o wdrożeniu systemu inteligentnego nadzoruparkingu miejskiego w dzielnicy Les Corts. Ma on informować o dostępności miejsc parkingowych na danym obszarze, a użytkownicy będą je otrzymywać na telefon komórkowy poprzez specjalną aplikację. Dziewięciomiesięczny test ma dać odpowiedź, na ile to rozwiązanie rozładuje korki i skróci czas potrzebny do znalezienia wolnego miejsca. Jeśli system się sprawdzi, będzie go można stosować także w parkingach umiejscowionych w biurowcach czy centrach handlowych, umożliwiając w ten sposób jak najszybsze pozostawienie auta w sposób bezpieczny i niezagrażający innym użytkownikom przestrzeni publicznej.

Rozwój projektów smart city popiera Komisja Europejska poprzez inicjatywę „Smart Cities and Communities European Innovation Partnership”. W 2013 r. jej budżet wyniósł 365 mln euro. Środki z tego programu trafiają głównie do konsorcjów przemysłowych, które zawiążą partnerstwa z miastami. Dofinansowane projekty muszą łączyć w sobie trzy obszary: zarządzanie energią w mieście, zarządzanie transportem oraz technologie informatyczne.

Najbardziej smart

Czy i jak europejskie miasta realizują ideę smart city? Dobrze pokazuje to ranking European Smart Cities, który regularnie od 2007 r. opracowuje Vienna University of Technologywe współpracy z innymi uczelniami. Oceniane są miasta o liczbie mieszkańców od 100 tys. do 500 tys., które jednocześnie nie należą do zgrupowania miast o całkowitej liczbie mieszkańców ponad 1,5 mln. W ocenianym mieście musi też funkcjonować co najmniej jedna szkoła wyższa. Dlaczego do rankingu zaliczane są tylko miasta średniej wielkości? Ograniczenie tej listy do mniejszych miast powoduje, że informacja jest bardziej wiarygodna, ponieważ największe miasta mają także największe budżety, które mogą łatwiej alokować na projekty przyszłościowe. W 2014 r. pierwsze miejsce zajął Luksemburg, drugie przypadło duńskiemu Aarhus, a na trzecim znalazła się szwedzka Umeå. W pierwszej dziesiątce są także po dwa miasta ze Szwecji, Danii i Finlandii.

Miasto Luksemburg od 2002 r. realizuje program e-miasto, którego celem jest tworzenie inteligentnych, zintegrowanych i mobilnych usług dla mieszkańców. Od grudnia 2012 r. mieszkańcy mogą w internecie oglądać posiedzenia rady miejskiej, a nagrania są także dostępne w postaci archiwalnej. Poprzez dedykowany portal Report-IT można zgłosić wszelkiego rodzaju problemy, np. zepsute sygnalizatory świetlne na ulicy czy graffiti, a zgłoszenia te trafiają do odpowiednich służb. Mieszkańcy mogą sprawdzić przez , czy ich wniosek został zrealizowany i – przykładowo – prawo jazdy jest już wydane, czy też jeszcze muszą poczekać. Dodatkowo, jako pierwsze miasto w Europie, Luksemburg udostępnił salę wideokonferencyjną do organizowania wirtualnych spotkań przez osoby prywatne i przedsiębiorstwa. Na zasadzie partnerstwa publiczno-prywatnego w 2007 r. powstała sieć bezpłatnego, dostępnego dla wszystkich internetu Wi-Fi. Udostępniono również aplikację na telefony, która pozwala na bezpłatne uzyskanie informacji o liniach autobusowych w mieście w czasie rzeczywistym, wypożyczalniach rowerów, wolnych miejscach parkingowych. Korzystając z niej, można kupić bilet autobusowy, znaleźć najbliższą restaurację czy hotel. zawiera również rekomendacje ciekawych miejsc dla turystów bądź nocnego życia miasta.

Duńskie Aarhus stawia na współpracę pomiędzy władzami miasta, osobami prywatnymi i firmami. Inicjatywa SmartAarhus jest swego rodzaju rynkiem, na którym poszczególni dostawcy mogą prezentować swoje pomysły potencjalnym odbiorcom. Oznacza to otwartość i angażowanie interesariuszy, czyli podmiotów zainteresowanych danym tematem, a nie podejmowanie decyzji arbitralnie przez władze. Duże znaczenie dla przyszłości Aarhus mają projekty pilotażowe, które pozwalają określić zasadność i zapotrzebowanie na określone usługi miejskie. Powołano grupy robocze, które pracowały i nadal pracują nad takimi tematami, jak transport miejski, zdrowie i zrównoważony wzrost. Dla wygody mieszkańców i turystów przyjeżdżających do miasta uruchomiono darmową sieć Wi-Fi. W ramach programu „Open Data Aarhus” powstała koncepcja portalu z danymi, do którego dostęp będą mieć dostawcy usług. Na razie na stronie znaleźć można informację na temat miejsc parkingowych oraz oferty nieruchomości na sprzedaż. W kwietniu 2014 r. odbył się festiwal Week Denmark, planowany jako wydarzenie coroczne. Jego celem jest prowadzenie dyskusji na temat roli internetu dla innowacji i wzrostu. Jednocześnie miasto planuje zrealizować strategię smart city poprzez współpracę z działającymi w okolicy firmami z branży ICT (IBM, CapGemini, Logica, Google) oraz z przedsiębiorcami, którzy skupiając się na koncepcjach smart city, stanowią pomost między miastem i obywatelami. Współpraca taka ma się odbywać m.in. poprzez utworzenie regionalnej rady ICT. Szerszym forum, na którym spotykają się obywatele, firmy oraz organizacje pozarządowe, jest Smart Aarhus Think Tank.

Umeå, która w 2014 r. zajęła trzecie miejsce w rankingu, była w tym samym roku nominowana do nagrody European Green Capital Award za politykę ochrony środowiska i zrównoważonego rozwoju. Umeå w swojej wizji inteligentnego miasta postawiła na ograniczenie emisji dwutlenku węgla i energooszczędność. Przykładem jest projekt „Sustainable Alidhem” (Zrównoważone Alidhem), który w ramach odbudowy i rozbudowy spalonego budynku zakładał instalację baterii fotowoltaicznych. Spadek zużycia energii o 50%, efektywniejsze wykorzystanie ciepłej wody oraz doskonalsza izolacja dachu i budynków zostały docenione i nagrodzone w kategorii „mieszkanie” w konkursie „Sustainable Energy Europe” w 2013 r.

Polska nie pozostaje w tyle

Polskie miasta również zaczynają realizować projekty smart city. Działania koncentrują się m.in. na podniesieniu efektywności użytkowania energii. Stowarzyszenie Gmin Polska Sieć „Energie Cités” (PNEC) skupia kilkadziesiąt polskich miast wdrażających koncepcję bycia „smart” w tym zakresie. Realizowane projekty dotyczą przede wszystkim działań z obszaru zarządzania energią, wykorzystania energii odnawialnej, modernizacji systemów grzewczych, budowy infrastruktury kanalizacyjnej oraz systemów oczyszczania ścieków.

W wielu miastach (m.in. Krakowie, Warszawie, Gdyni) powstały systemy zarządzania ruchem, w których za pomocą tablic elektronicznych zamontowanych na przystankach pokazywane są czasy oczekiwania na przyjazdy autobusów czy tramwajów określonych linii. A to dopiero początek – duże oszczędności może dać wyposażenie pojazdów komunikacji publicznej w nadajniki GPS, dzięki którym skróci się ich czas oczekiwania na światłach. Eksperci szacują, że w ciągu najbliższych kilku lat w Polsce na inteligentne rozwiązania transportowe zostanie przeznaczone co najmniej1,2 mld zł.

Wrocław od kilku lat stawia na energooszczędne systemy oświetlenia, których przykładami są nowoczesna iluminacja Hali Stulecia i Pergoli, budynku Biblioteki Uniwersyteckiej oraz Urzędu Miasta. Oprócz energooszczędności, system oświetlenia ma być także wykorzystywany jako platforma zarządzania miastem: do monitoringu ulicznego, kontroli wypadków czy oferowania darmowego internetu Wi-Fi. Polityka smart city realizowana jest także w mniejszych ośrodkach. Na przykład kieleckie rozwiązanie Miejskiego Systemu Informacji Przestrzennej znalazło się w gronie sześciu finalistów konkursu World Smart Cities Awards 2012 w kategorii „Project”.

Stop korkom

W 2014 r. we wspomnianym już rankingu European Smart Cities Szczecin jako jedyne z polskich miast poprawił swoją pozycję (o 6 miejsc w górę) w porównaniu z pierwszą edycją z 2007 r. Zdaniem autorów rankingu, mieszka tu społeczność o otwartym nastawieniu, niechętnie jednak uczestnicząca w życiu publicznym. Transport miejski jest zrównoważony, co pozytywnie wpływa na niskie zatrucie środowiska, a mieszkańcy czują się bezpiecznie. Dodatkowo Urząd Miasta oferuje możliwość załatwienia wielu spraw poprzez portal e-Urząd

Iluminacja Szczecin

Mieszkańcy mogą także skorzystać z aplikacji mobilnej na smartfony pod nazwą „alert”, za pomocą której zgłaszają wniosek czy sprawę. To rozwiązanie ułatwia również pracownikom urzędu komunikację z mieszkańcami. W Szczecinie działa System Zarządzania Ruchem, którego celem jest zwiększenie płynności ruchu, usprawnienie systemów transportowych i zmniejszenie liczby wypadków w Szczecińskim Obszarze Metropolitalnym. W ramach systemu powstała sieć ulicznych kamer, tablice z informacjami dla kierowców (pięć kolorowych ekranów diodowych) i internetowy portal dla użytkowników dróg. Tablice LED wyświetlają trasy i prognozowany czas przejazdu. Gdy pojawia się korek, na tablicy zmienia kolor z zielonego na czerwony. System automatycznie liczy pojazdy jadące daną trasą, odczytuje tablice rejestracyjne i oblicza, w jakim czasie auto pokonało dany odcinek. 

Kreatywność w cenie

Plasujący się najwyżej z polskich miast Rzeszów jest doceniany w kategorii „smart people”, szczególnie dzięki kreatywności swych mieszkańców. Stosunkowo wysoko zostały ocenione tu usługi publiczne, instytucje edukacyjne, bezpieczny i zrównoważony transport miejski, a także niewielkie zanieczyszczenie środowiska. Jednocześnie bardzo nisko oceniono innowacyjność i dostęp do technologii IT.

Białystok i Kielce to kolejne polskie miasta, które znajdują się wysoko w klasyfikacji „smart people”. Ich najmocniejszą stroną jest kreatywność mieszkańców, zaniżana niestety przez niski poziom ich kwalifikacji, niską partycypację w życiu publicznym i brak elastyczności. Mała mobilność międzynarodowa i słaba infrastruktura IT znacząco przeważają tu nad korzyściami z bezpiecznego systemu transportu i małego zatrucia środowiska. Względnie dobrze wypada w przypadku tych miast ocena bezpieczeństwa oraz instytucje edukacyjne. Autorzy rankingu chwalą też Bydgoszcz za warunki środowiskowe i małe zanieczyszczenie środowiska. Mieszkańcy miasta nad Brdą mają wysokie poczucie bezpieczeństwa. Nie zmienia to jednak bardzo niskiej oceny ich innowacyjności i kwalifikacji, a także słabej dostępności do infrastruktury IT.

Szansa dla firm

Rozwój koncepcji smart city stanowi szansę dla firm. Istnieje bowiem realny popyt na nowe rozwiązania w technologii komunikacyjno-informatycznej. Dotyczy to m.in. tematyki związanej z „internetem rzeczy” ( of things) czy komunikacji maszyna-maszyna (machine-to-machine). Jest to ogromny obszar zastosowań urządzeń automatycznych, które gromadzą informacje na temat zdarzeń w sieci energetycznej, na drodze, w samochodzie. Zebrane dane są następnie przetwarzane i analizowane przez scentralizowane systemy i na tej podstawie podejmuje się decyzje i działania. Przykładowo informacja o zagęszczeniu ruchu w danym miejscu powoduje automatyczne przekierowanie komunikacji na inne ulice. Informacja z sensora o spadku ciśnienia w wodociągu daje sygnał do wyjazdu ekipie technicznej, a konieczność uruchomienia objazdu zgłaszana jest jednocześnie policji.

Dobrym przykładem jest działanie Urzędu Miasta Gdańska, który podpisał z Politechniką Gdańską, InnoBaltica Sp. z o.o. oraz Fundacją Interizon memorandum o współpracy na rzecz wdrożenia systemu dla inteligentnych przestrzeni miejskich, realizowanego w ramach międzynarodowego projektu ACCUS (ang. Adaptive Cooperative Control of Urban Subsystems). Przedsięwzięcie to zakłada zintegrowanie – w ramach jednego systemu – różnych aplikacji miejskich, co pozwoli na inteligentne sterowanie oświetleniem ulicznym, monitorowanie ruchu ulicznego i warunków na drogach, numeryczne prognozowanie pogody, automatyczną identyfikację pojazdów, zarządzanie energią w budynkach itp., wszystko to w połączeniu z aplikacjami dostępnymi dla każdego mieszkańca miasta.

Łatwiej samorządom

Miastom powinno zależeć na inwestycji w infrastrukturę IT, która stanowi podstawę do wdrożeń wszelkiego rodzaju usług, a także zwiększenia poziomu innowacyjności. Podczas zakładania systemów miejskich opartych na ICT warto pamiętać, że kluczowe jest tworzenie całego ekosystemu aplikacji i usług, z których będą mogli korzystać nie tylko mieszkańcy. Informacje zawarte w miejskich systemach informatycznych mogą być w bezpieczny i pożyteczny sposób przetworzone w celu zaspokojenia określonych potrzeb społeczności lokalnej. Potrzeby te mogą należeć do nowych kategorii lub być na tyle specyficzne, że władze publiczne mogą nie widzieć możliwości finansowania ich ze środków publicznych. Jednak nic nie stoi na przeszkodzie, by poprzez udostępnienie informacji czy danych w sposób kontrolowany i bezpieczny nie umożliwić osobom prywatnym bądź innym podmiotom zaspokojenie potrzeb tego rodzaju. Przykładem może być informacja na temat korków, która jest kluczowa nie tylko dla firm kurierskich, ale też np. dla dostawców betonu czy innych materiałów, w przypadku których czynnik czasu jest kluczowy.

Jednocześnie umiejętne korzystanie przez jednostki miejskie z informacji udostępnianych przez systemy zewnętrzne (niepubliczne i niemiejskie) może zdjąć z ramion władz miejskich odpowiedzialność za budowanie dedykowanych systemów. Jeśli systemy pozostające w zarządzaniu władz miejskich będą mogły wykorzystywać dane udostępniane przez systemy firm prywatnych, istnieje prawdopodobieństwo, że będzie to rozwiązanie dużo tańsze niż budowanie własnego systemu do zbierania tychże danych przez miasto.

Widząc rosnące zainteresowanie ze strony samorządów, firmy proponują kompleksową ofertę. Przykładem może być projekt Polskie Miasto Przyszłości – w pracach nad koncepcją inteligentnego miasta biorą udział przedstawiciele takich firm, jak Cisco, IBM, Swarco, Schneider Electric, Philips Lighting, Vulcan, Samsung, Seventica oraz Young Digital Planet. Do współpracy wciąż przystępują nowe przedsiębiorstwa i uczelnie.

Wyzwania na przyszłość

Według Danuty Stawasz, Doroty Sikory-Fernandez, Macieja Turosza z Uniwersytetu Łódzkiego, autorów „Koncepcji smart city jako wyznacznik podejmowania decyzji związanych z funkcjonowaniem i rozwojem miasta”, polskie miasta mają trudności z wdrażaniem polityki smart city z kilku powodów. Wynika to przede wszystkim z:

  • braku koordynacji strategii sfery społecznej, gospodarczej i środowiskowej miasta, co powoduje konflikty na etapie realizacji
  • słabego wykorzystania technologii ICT w polskich miastach
  • braku racjonalnego planowania długookresowego, w szczególności planowania przestrzennego i ekonomicznego.

Raport „Miasto Przyszłości” wskazuje na kilka przestrzeni podwyższonego ryzyka. Są wśród nich:

  • wzrost gospodarczy a uczestnictwo obywateli w rządzeniu, czyli konflikt między „zamkniętymi” koncepcjami rozwoju smart city, promowanymi przez przedstawicieli biznesu, a „otwartymi” – promowanymi przez obywateli
  • prywatność a dobro publiczne –zbieranie i analiza danych generowanych przez inteligentne systemy pomiarowe i zarządcze znacznie przyczyni się do podniesienia jakości życia, ale zagraża prywatności
  • współpraca a przerzucanie odpowiedzialności – organizacje, które zaczną dostarczać usługi uprzednio realizowane przez administrację publiczną, mogą doprowadzić do zmniejszenia jej efektywności
  • dostęp a działanie będzie dzielił się na wiele mniejszych sieci, wyzwaniem stanie się zapewnienie każdemu równego biernego i czynnego dostępu do tych sieci.

Głównymi barierami rozwoju smart city są niewystarczająca integracja polityk, myślenie sektorowe, brak współpracy między różnymi poziomami zarządzania i niedostateczny dialog obywatelski, przy rosnącym podziale przestrzennym miast. Niewątpliwie wprowadzanie innowacyjnych rozwiązań może powodować powstawanie wieloaspektowych konfliktów. Dlatego działania te wymagają od rządzących przemyślanej i spójnej strategii, wielu otwartych konsultacji, także społecznych. Ekspert Dyrekcji Generalnej CONNECT Komisji Europejskiej Nino Zambara podkreśla, że celem Partnerstwa jest „przezwyciężenie przeszkód utrudniających wprowadzanie w europejskich miastach inteligentnych rozwiązań poprzez facylitację dialogu między przedstawicielami władz samorządowych, biznesu i środowiska akademickiego”. Ułatwieniu spełnienia tego celu ma służyć m.in. Program Horizon 2020 Research Programme i European Green Vehicle Initiative (EGVI). 

Autor:Małgorzata Remisiewicz 


powrót | do góry | strona główna | kalendarium | regulamin serwisu | pliki cookies | kontakt
Portal jest współfinansowany przez Unię Europejską w ramach środków Europejskiego Funduszu Społecznego.

© 2005-2018 Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości