Portal Finanse Firma Klastry Instytucje Promocja Polityka
Artykuły analityczne
2011/04/21 11:38:54
Niszowe CBR-y

Zaledwie kilkanaście polskich firm posiada status Centrum Badawczo-Rozwojowego. W założeniu CBR-y miały zachęcać prywatne firmy do większego inwestowania w badania i rozwój, ale na razie w skali całej gospodarki nie odgrywają one większej roli. A , bo dla wielu firm status CBR może być całkiem korzystny.  Jakie  wymogi trzeba spełnić, by go uzyskać?

 Status CBR przyznaje Ministerstwo Gospodarki. Aby go uzyskać, musi spełnić trzy kryteria. Po pierwsze, konieczne jest, uzyskiwanie przychodów netto ze sprzedaży towarów, produktów i operacji finansowych za poprzedni rok obrotowy w wysokości co najmniej 1.200.000 euro (równowartość w złotych to około 5 mln zł), według zasad określonych w ustawie o rachunkowości. Po drugie – 20% przychodów netto w stosunku do przychodów ogółem musi pochodzić ze sprzedaży własnych usług badawczo-rozwojowych, w rozumieniu przepisów o polskiej klasyfikacji wyrobów i usług. Trzeci warunek to przedłożenie oświadczeń o niezaleganiu z zapłatą podatków oraz składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne.
 
Na początku kwietnia 2011 roku istniało tylko 18 centrów badawczo-rozwojowych. Aktualnie rozpatrywane są kolejne 3 wnioski. Jak duże w ogóle jest zainteresowanie tym instrumentem? – Przedsiębiorcy składają zapytania o warunki uzyskania statusu najczęściej e-mailem lub telefonicznie (kilkanaście telefonów w miesiącu). Wzmożony okres spływu wniosków jest oczekiwany po sporządzeniu sprawozdań finansowych przez przedsiębiorców i zatwierdzeniu przez organy podmiotów do tego powołane (Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy, Zgromadzenie Wspólników) – wyjaśniają przedstawiciele Ministerstwa Gospodarki.
 
Oprócz tych firm, które mają obecnie przyznany status CBR, od 2008 roku otrzymało go jeszcze 8 firm – które jednak po upływie roku, bądź dwóch go utraciły. To nic dziwnego, status ten nie jest bowiem przyznawany raz na zawsze. , który uzyskał status CBR musi składać ministrowi właściwemu do spraw gospodarki co roku określone dokumenty potwierdzające, że spełnia on kryteria określone w ustawie o niektórych formach wspierania działalności innowacyjnej. Jeżeli się okazuje, że już ich nie spełnia, to traci związane ze statusem CBR prawa, choć oczywiście może się o nie za rok ponownie ubiegać.
 
Co robią CBR-y?
Gdy przegląda się listę CBR-ów zwracają uwagę dwie rzeczy – pierwsza to fakt, że spora część z nich to firmy, w przypadku których już sama nazwa wskazuje na to, że wywodzą się one raczej z instytucji otoczenia naukowego niż z czysto komercyjnych przedsiębiorstw. Przykłady to m.in. Instytut Wzornictwa Przemysłowego, Polskie Centrum Techniki Górniczej sp. z o.o., Przemysłowy Instytut Telekomunikacji S. A., czy Przemysłowy Instytut Maszyn Budowlanych sp. z o.o. Wiele z nich łączy czysto komercyjną działalność z udziałem w projektach badawczych. Taki profil jest wynikiem tego, że powstały one z przekształcenia dawnych jednostek badawczo-rozwojowych stanowiących swego rodzaju tradycyjne zaplecze badawcze dla określonej branży. I tak na przykład ostatnia wymieniona – PIMB łączy czysto komercyjną działalność, czyli produkcję pojazdów specjalnych dla ratownictwa technicznego (np. żurawi ratowniczych, wozów pogotowia torowego), których jest jedynym wytwórcą w kraju, z udziałem w szeregu projektów nie nastawionych na zysk, lecz na rozwiązywanie problemów. Realizuje je wspólnie z takimi instytucjami jak Polska Transportu Szynowego, Centrum Bezpieczeństwa Technicznego, Izba Gospodarcza Komunikacji Miejskiej czy Polska Izba Producentów na Rzecz Obronności Kraju.
 
Druga rzecz, jaka zwraca uwagę na liście CBR-ów to spory rozrzut przedsiębiorstw pod względem dziedzin, w których specjalizują. I tak, znajdziemy na niej, oprócz wyżej wymienionych instytutów, również firmy medyczne czy farmaceutyczne (np. zajmujący się organizowaniem badań nowowprowadzanych leków KCR S.A.), producenta maszyn górniczych Kopex, firmy inżynierskie z różnych branż (Pracownia Badań Konstrukcji Inżynierskich Aspekt, SM Tarnów) czy informatyczno-inżynierskie (Transition Technologies – laureat konkursu Polski Produkt Przyszłości, EC Engineering). To w pewnym sensie bardzo pozytywny sygnał, bo pokazuje, że w tej formule odnajdują się firmy badawcze niezależnie od swej specyfiki branżowej.
 
Co skłania prywatne przedsiębiorstwa do ubiegania się o ten status? – Jesteśmy firmą technologiczną, która w naturalny sposób opiera swój rozwój o badania naukowe i tworzenie nowych produktów. CBR to z jednej strony możliwość uzyskania odpisów podatkowych, a z drugiej - rodzaj formalizacji rozwoju działów B+R i możliwość zwiększenia funduszu badawczego, a więc rozwoju nowych produktów. Pewną rolę odegrał też z Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka (działanie 4.2), który promował uzyskanie przez firmy statusu Centrum Badawczo-Rozwojowego i został przez nas wykorzystany – opowiada o przyczynach starania się o  uzyskanie statusu CBR dr hab. inż. Konrad Świrski, prezes Transition Technologies S.A. Uzyskanie statusu CBR w przypadku Transition Technologies nie wymagało, według jego relacji, wielu zabiegów. – Ponieważ prowadzi szeroko zakrojone badania B+R i ma duże osiągnięcia w kraju i zagranicą, nie było to specjalnie trudne. Posiadamy komórkę badawczo-rozwojową, prowadzimy badania, mamy udokumentowane przychody ze sprzedaży usług w dziedzinie B+R. Sam proces był więc raczej tylko formalizacją tego, co się dzieje w firmie, uzupełnioną o wprowadzenie odpowiednich zapisów w sprawozdaniu finansowym certyfikowanym przez audytora – mówi Konrad Świrski.
Nie znaczy to, że w związku z uzyskaniem statusu CBR w funkcjonowaniu firmy nic się nie zmieniło. Przeciwnie, zwiększyło nakłady na działalność badawczą (o zyski z ulg podatkowych), a także zwiększyło zatrudnienie w dziale badawczym. Wreszcie, zainwestowało w nowe kierunki rozwoju - np. bioinformatyka. W ramach działalności badawczej prowadzone są projekty wspomaganej komputerowo diagnostyki raka i projekty rozwijające technologie mobilne mające służyć osobom niewidomym.
 
Korzyści z CBR
Jako korzyści ze statusu CBR Ministerstwo Gospodarki podkreśla przede wszystkim zyski związane z ulgami podatkowymi. , która znajdzie sie na liście ma więc możliwość stworzenia tzw. funduszu innowacyjności. Przysługuje jej w związku z nim pomniejszenie podstawy opodatkowania (dotyczy to podatku CIT lub PIT w zależności od formy prawnej przedsiębiorstwa) o kwotę przeznaczoną na fundusz innowacyjności w wysokości nie wyższej niż 20% przychodów uzyskanych w danym miesiącu. Kwota odpisana na fundusz innowacyjności z chwilą przeniesienia jej na wyodrębniony rachunek bankowy jest kosztem uzyskania przychodu (przed faktycznie poniesionym kosztem). Do tego dochodzi jeszcze zwolnienie z podatku od nieruchomości, rolnego i leśnego (na zasadach pomocy de minimis, na podstawie rozporządzenia Komisji WE Nr 1998/2006) w odniesieniu do przedmiotów opodatkowania zajętych na cele prowadzenia badań naukowych i prac rozwojowych. Łączna kwota pomocy nie może przekroczyć 200 tys. euro w ciągu trzech kolejnych lat. Te korzyści obwarowane są jeszcze paroma zastrzeżeniami, które trzeba wziąć pod uwagę. Wartość pomocy publicznej pokrywana środkami z funduszu innowacyjności nie może przekroczyć dla badań przemysłowych 50% kosztów badań kwalifikujących się do finansowania w ramach projektu (z tym, że istnieje możliwość podwyższenia tego pułapu o 20% dla mikro i małych przedsiębiorców, a o 10% dla średnich przedsiębiorców). Odpowiednio dla badań rozwojowych pułap ten wynosi 25% kosztów badań kwalifikujących się do finansowania w ramach projektu,  a dla badań podstawowych - do 100% kosztów kwalifikujących się do finansowania, jeśli ich wyniki będą upowszechniane podczas konferencji naukowych lub technicznych lub publikowane w czasopismach naukowych. Oprócz ulg podatkowych kolejną korzyścią jest możliwość udziału w projektach naukowych finansowanych z pieniędzy publicznych – m.in. z funduszy, którymi dysponuje Narodowe Centrum Badań i Rozwoju, na podobnych zasadach, na jakich mogą to robić uczelnie. Taką możliwość stwarza CBR-om art. 10 ustawy o zasadach finansowania nauki z dnia 30 kwietnia 2010 r.
 
 
Komu opłaca się status CBR?
Firm, które mogłyby spełnić wymagania i korzystać z praw przysługujących CBR-om są w Polsce tysiące. Co sprawia, że zdecydowanej większości nie chce się o to starać? Zdaniem Michała Turczyka, menedżera w dziale R&D and Government Incentives Deloitte powodem małego zainteresowanie firm tym rozwiązaniem jest przede wszystkim jego niska atrakcyjność oraz to, że skorzystanie z ulg podatkowych jest obwarowane szeregiem nie sprzyjających przedsiębiorcy warunków. Bardzo istotnym ograniczeniem jest konstrukcja ulgi, która sprawia, że z niej korzystający nie ma swobody w dysponowaniu zaoszczędzonymi dzięki niej pieniędzmi, lecz musi je przeznaczyć na określone cele. – Oceniamy ten mechanizm krytycznie. Nie tylko nie zachęca on skutecznie do wydawania większych pieniędzy na badania i rozwój i zarządzania innowacyjnością, ale również prawie nikt z niego nie korzysta – mówi Michał Turczyk. Jego zdaniem znacznie większe korzyści z perspektywy firm, które chcą inwestować w badania może im dać wykorzystanie ulg na nowe technologie (od podatku dochodowego od osób prawnych i od osób fizycznych), które pozwalają na odliczenie do 50% wydatków poniesionych na zakup wyników prac badawczo-rozwojowych. Dodatkowo trwają obecnie prace legislacyjne, które dają szanse na znaczące uatrakcyjnienie ulgi w przyszłości.
 
Ekspert Deloitte przestrzega przed pułapkami, na które w przypadku centrów badawczo- rozwojowych można trafić. Po pierwsze, chcąc się starać o status CBR, musi zrobić analizę tego, ile wydała na prace badawczo-rozwojowe. To wcale nie jest jednak proste. Analizę taką utrudnia fakt, że w polskim prawie jest kilka definicji prac badawczo-rozwojowych. Powstaje dylemat, którą z nich należy stosować. To wiąże się z ryzykiem, że w przyszłości ewentualną decyzję o zakwalifikowaniu wydatków w taki, a nie inny sposób i skorzystanie z ulgi zakwestionuje urząd skarbowy. Samo zbieranie dokumentów potrzebnych do uzyskanie statusu CBR może też być sporym obciążeniem dla przedsiębiorstwa, szczególnie jeśli weźmie się pod uwagę potencjalne, ograniczone, korzyści. Ostatnią pułapką jest to, że , która chcąc skorzystać z ulgi, wpłaci pieniądze uzyskane ze sprzedaży wyników badań na fundusz innowacyjności ma później ograniczone możliwości korzystania z tych pieniędzy. – W sumie administracyjne, czas i wysiłek potrzebny na to, żeby o wszystko zadbać mogą się najzwyczajniej nie opłacać. Firmy, które korzystają z tych rozwiązań najczęściej decydują się na to dlatego, że oceniają, że spełnienie warunków nie będzie ich dużo kosztowało. Jeśli natomiast skorzystanie z ulg, jakie daje status CBR wymagałoby podejmowania szczególnych starań, to często nie ma to sensu - mówi Michał Turczyk.
 
- Status CBR jest przydatny dla firm, które naprawdę prowadzą działalność rozwojową, więc już na początku należałoby mieć w rzeczywistości taki profil firmy. Trudno sobie wyobrazić zmiany w kierunku CBR firm czysto produkcyjnych lub nie-technologicznych. Samo prowadzenie badań i tworzenia nowych produktów nie gwarantuje prawidłowego rozwoju firmy (szczególnie jeśli nie korzysta ona z dotacji, nie jest JBR ani państwową firmą) - kluczowe jest tu aktywne działanie na rynku, klienci, kanały sprzedaży i optymalizacja kosztów. CBR powinien być więc dodatkiem dla dobrze działającej firmy technologicznej natomiast w żadnym wypadku nie drogą restrukturyzacji – mówi prezes Transition Technologies. Zwraca on uwagę również na niektóre formalne aspekty związane z funkcjonowaniem jako CBR, na które firmy chcące ten status uzyskać powinny zwrócić uwagę, np. na to, że  sama o CBR nie do końca precyzuje jak należy tworzyć zapisy bilansowe (sposób prezentacji funduszu innowacyjności w bilansie i rachunku wyników) - w przypadku jego firmy potrzebne tu były konsultacje z audytorami. Dla przedsiębiorstw, które w przyszłości chciałyby skorzystać z tego instrumentu ważnym wnioskiem jest, że aby móc skutecznie go wykorzystywać, konieczne jest posiadanie sprawnie działających służb finansowych w firmie.
 
Korzyściom, którymi z perspektywy Transition Technologies były przede wszystkim bonus podatkowy oraz formalizacja działań komórki B+R, towarzyszyły w tym przypadku również pewne obciążenia, czy też dodatkowe wymagania. Były to, jak wskazuje Konrad Świrski, większe - związane z prowadzeniem większej ilości projektów, konieczność uzyskiwania 20% przychodów z działalności związanej z prowadzeniem prac badawczych lub wykonywaniem usług na rzecz prac badawczych i rozwojowych, wreszcie potrzeba dokładniejszych rozliczeń finansowych i kontrolingu oraz bardziej precyzyjnego rozliczania kosztów prac badawczych i rozwojowych.
 
Nieco inaczej niż w przypadku Transition Technologies wygląda ocena warunków uzyskania statusu CBR i korzyści z nim związanych z perspektywy łódzkiej firmy Tricomed zajmującej się produkcją  biomateriałów i materiałów opatrunkowych. stała się centrum badawczo rozwojowym w lipcu 2009 roku. – O tym by ubiegać się o status CBR myśleliśmy już od roku 2006, ale wtedy jeszcze nie było to możliwe. Barierą w naszym wypadku były obowiązujące wówczas wymagania – 50% przychodów pochodzić musiało z działalności badawczo rozwojowej. Ten próg uniemożliwiał firmie uzyskanie statusu CBR – wspomina członek zarządu Tricomed Witold Sujka. było w stanie spełnić te wymagania dopiero po jego obniżeniu do 20%. Decydując się na staranie się o status CBR liczyła głównie na korzyści związane z zachowaniem znacznej części przychodów – tych przelewanych na fundusz innowacyjności, z którego mogłaby finansować wydatki na badania i rozwój. Poza tym spodziewała się też, że będzie mogła ubiegać się o dofinansowanie do projektów badawczych na podobnych zasadach jak uczelnie, czy instytuty badawcze. Niestety z obu tych bonusów na razie niewiele wyszło. W przypadku projektów naukowych okazało się, że nawet, jeśli Tricomed brałby w nich udział, to dofinansowanie mógłby uzyskać tylko do wysokości 50% (ze względu na powiązania kapitałowe z większą spółką, co powoduje, że nie byłaby traktowana jako MŚP). Ostatecznie jednak zniechęciły do tego typu projektów firmę dodatkowe wymagania - w przypadku realizowania badań musiałaby ona wynikami prac dzielić się na zasadach rynkowych z innymi, co mogłoby kolidować z niezbędną ochroną własnego know-how.  To, co więc jej pozostało, to udział w projektach celowych - finansowanych  z funduszy unijnych (np. PO IG 1.4-41). Żeby jednak się o dofinansowanie z nich ubiegać, nie trzeba mieć w tym celu statusu CBR.

Funduszu innowacyjności, koniecznego do tego, żeby skorzystać z przysługującej CBR-om ulgi podatkowej, Tricomed na razie jeszcze w ogóle nie wydzielił, z uwagi na to, że korzyści z niego byłyby faktycznie mniejsze, niż to wynika z zapisanych w ustawie warunków. Dlaczego? Diabeł tkwi w szczegółach – w przypadku zakupów z tych środków np. sprzętu badawczego problemem mogłoby być np. odzyskanie zapłaconego przy tej okazji podatku VAT. Niekorzystne rozwiązania obowiązujące w tym wypadku w odniesieniu do CBR to niestety w pewnej mierze efekt uboczny kryzysu finansowego.  Na ustępstwa w tej dziedzinie, które pozwoliłyby lepiej zachęcać firmy do starania sie o status CBR nie zgodziło się Ministerstwo Finansów w związku z potrzebą łatania dziury budżetowej... Na pocieszenie można dodać, że niektóre formalne utrudnienia wcześniej utrudniające staranie się o status CBR i tak już zniknęły – w tym zapis wymagający, aby pieniądze z funduszu innowacyjności wydawane były w tym samym roku kalendarzowym, w którym zostały pozyskane.Paradoksalnie, mimo tych wszystkich zastrzeżeń, jednak nie żałuje decyzji o staniu się centrum badawczo-rozwojowym. Brak bezpośrednich korzyści, wybijanych zwykle na pierwszy plan, rekompensują inne, o których mówi się mniej. Witold Sujka wskazuje tu na to, że wzrósł prestiż firmy oraz na to, że dzięki uzyskaniu statusu CBR stała się bardziej atrakcyjna dla przedsiębiorców, którzy jej zlecają badania – bo dzięki temu jej klienci mogą korzystać z ulg podatkowych na prace badawczo- rozwojowe. Druga sprawa to dodatkowe punkty przyznawane firmie, gdy ubiega się ona o projekty badawcze dofinansowywane z funduszy unijnych – zarówno w ramach PO IG (Tricomed realizuje dwa projekty dofinansowane z działań 1.4-4.1), jak w przypadku tych, za które odpowiada Ministerstwo Szkolnictwa Wyższego i Nauki. W przyszłości zamierza utrzymywać status CBR również ze względu na to, że na posiadaniu takiej jednostki zależy grupie kapitałowej, której Tricomed jest członkiem.

Fundusze unijne i CBR
Możliwość łatwiejszego korzystania z funduszy europejskich to bardzo często jeden z głównych motywów firm dążących do przekształcenia się w CBR. Niewykluczone, że w niedługiej przyszłości na liście przybędzie kilka nowych CBR właśnie dzięki nim, a konkretnie – dzięki działaniu 4.2 PO IG. Jednym z celów, na który można w nim było pozyskać fundusze było właśnie przekształcenie firmy w CBR. Na tego typu projekt zdecydowała się m.in. krakowska Car Technology Production Sp. z o.o., która w ramach działania 4.2 PO IG pozyskała ponad 1,5 mln zł na utworzenie Centrum Badawczo Rozwojowego Przemysłu Motoryzacyjnego. – Projekt zakończył się w marcu, jednym z jego celów jest uzyskanie statusu CBR – będziemy się o to starać w tym lub w następnym roku – mówi koordynator projektu Piotr Cabaj. W ramach tego projektu na razie powstała dodatkowa komórka badawczo-rozwojowa. Z pieniędzy pozyskanych z PO IG zakupiony został sprzęt, który służy w tej chwili m.in. do badań prototypowych robionych w ramach innego projektu współfinansowanego z PO IG, z działania 1.4-4.1 – projekt polega na stworzeniu innowacyjnego katalizatora samochodowego z tłumikiem. Wśród powodów jego realizacji Piotr Cabaj wymienia zarówno chęć skorzystania z ulg podatkowych, jakie daje ten status, jak również kwestie prestiżowe. Jeśli chodzi o wymagania stawiane CBR-om, problemem może niestety być  spełnienie kryterium wysokości przychodów. Nie będzie nim natomiast na pewno procent przychodów czerpanych z działalności badawczo-rozwojowej – stanowią one 90% przychodów przedsiębiorstwa. Car Technology Production to założona w 2004 roku niewielka (zatrudniająca ok. 30 osób) konstruktorska z kapitałem polsko-niemieckim. Dzięki projektowi  w nowej komórce badawczej zatrudnienie znajdą 3-4 osoby.

Oprócz Car Technology Production stworzenie Centrum Badawczo Rozwojowego przy wykorzystaniu środków z działania 4.2 PO IG planują m.in. wrocławska spółka CBR Novasome, zajmująca się projektowaniem, badaniem oraz opracowaniem technologii produkcji leków, Zakład Elektromechaniki Chłodniczej Igloo z Bochni, przymierzający się do stworzenia CBR technik chłodniczych oraz śląska spółka Hybryd, w przypadku której nowostworzone specjalizować się będzie w badaniach elektronicznych systemów oświetlenia awaryjnego.

Rzut oka na to, jakie firmy otrzymały dotacje na ten cel, potwierdza obserwacje, które można było poczynić na podstawie listy już funkcjonujących CBR-ów. Są to firmy z bardzo różnych branż – a ich wspólnym mianownikiem jest to, że badania i rozwój i tak stanowią dla nich ważną część działalności. W sumie są to dokładnie takie firmy, do jakich ten miał być skierowany. tylko, że jest ich tak mało... Czy można liczyć na to, że ich przybędzie? Niestety, chyba się na to nie zanosi. Żeby przekonać do tego instrumentu szerszą grupę firm i naprawdę zachęcić je do większych inwestycji w badania i rozwój, trzeba byłoby zaproponować im większe niż dotychczas korzyści z przekształcenia się w CBR. Na razie nie ma żadnych zapowiedzi ze strony Ministerstwa Gospodarki, wskazujących na to, żeby takie plany były rozważane. Co więcej, nie ma mowy o centrach badawczo-rozwojowych w rządowej strategii rozwoju do roku 2020, która byłaby najlepszym miejscem do przedstawienia rządowych planów w tej dziedzinie. , jakim jest przyznawanie komercyjnym firmom status CBR, mógłby być dobrym sposobem na włączanie tych firm, które zainteresowane są rozwijaniem swoich działów badawczo-rozwojowych w szersze projekty prowadzone wspólnie przez szkoły wyższe, instytucje naukowe i agendy rządowe. Taki mechanizm, z perspektywy polskiej gospodarki, której bolączką jest wciąż niedostateczna współpraca pomiędzy nauką i biznesem, jest bardzo potrzebny. Przy tej okazji warto pamiętać, że problem ten ma swój kontekst międzynarodowy. W przypadku wielu firm, szczególnie międzynarodowych koncernów działających w wielu krajach, o tym, w którym z nich ulokują one swoje laboratoria, działy badań i rozwoju, zależy w dużym stopniu od zachęt podatkowych oferowanych im w poszczególnych krajach. Jak wskazują eksperci z firm audytorskich, polskie rozwiązania w tej dziedzinie  na tle innych krajów UE – w tym również na tle sąsiadów (Czechy, Węgry) prezentują się zdecydowanie niekorzystnie. A nikła atrakcyjność takich ów, jak centra badawczo-rozwojowe jeszcze dysproporcję tę powiększa. 

Wykaz CBR-ów na dzień 05.04.2011 r.
1. Usług Naukowo-Technicznych PRO NOVUM Sp. z o.o.
2. Ośrodek Badawczo-Rozwojowy OBRUM Sp. o.o.
3. OBR Centrum Techniki Morskiej S. A.
4. KGHM Cuprum sp. z o.o.
5. KCR S. A.
6. Aspekt sp. z o.o. Pracownia Badań Konstrukcji Inżynierskich
7. TRICOMED S. A.
8. Kopex Technology sp. z o.o.
9. Koksoprojekt sp. z o.o. Biuro Projektów
10. Polskie Centrum Techniki Górniczej sp. z o.o.
11. EC Engineering sp. z o. o.
12. Przemysłowy Instytut Telekomunikacji S. A.
13. Przemysłowy Instytut Maszyn Budowlanych sp. z o.o.
14. Instytut Wzornictwa Przemysłowego sp. z o.o.
15. Ośrodek Badań Farmaceutycznych i Klinicznych BIOFANA Sp. o.o.
16. Transition Technologies S. A.
17. SM Tarnów sp. z o.o.
18. Produkcyjno-Wdrożeniowe MIDACH sp. z o.o.
Źródło: Ministerstwo Gospodarki
 

fot. S. Jankowski/ Smartlink
       IWN/ Smartlink

Autor:Krzysztof Orłowski 


powrót | do góry | strona główna | kalendarium | regulamin serwisu | pliki cookies | kontakt
Portal jest współfinansowany przez Unię Europejską w ramach środków Europejskiego Funduszu Społecznego.

© 2005-2017 Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości