Portal Finanse Firma Klastry Instytucje Promocja Polityka
Artykuły analityczne
2012/07/27 13:37:04
Klastry katalizatorem innowacyjności

W polskim systemie innowacji klastry są stosunkowo nowym elementem, ale już teraz widać, że mogą oneodegrać kluczową rolę w uruchamianiu potencjału innowacyjności rodzimego biznesu. Klastering sprzyja szczególnie tzw. otwartej innowacyjności. W sieciach współpracy, jakimi są klastry, idea otwartych innowacji realizuje się najpełniej, ponieważ klastering pozwala komunikować się ze sobą wielu podmiotom, zderzać generowane w nich pomysły, wreszcie komercjalizować wiedzę i wdrażać innowacyjne rozwiązania w przyjaznym otoczeniu.

” i „innowacyjność” to pojęcia, które dziś w dyskursie publicznym dotyczącym zagadnień gospodarki i nauki odmienia się przez wszystkie przypadki – nomen omen nie przypadkowo. Na obecnym etapie wzrostu gospodarczego innowacyjność przestaje być wyborem, a staje się koniecznością. Podkreśla to Komisja Europejska, która w „Strategii UE 2020” kwestie związane z szeroko rozumianą innowacyjnością traktuje priorytetowo, widząc w niej fundament inteligentnego rozwoju: Inteligentny rozwój oznacza zwiększenie roli wiedzy i innowacji jako sił napędowych naszego przyszłego rozwoju. Wymaga  to podniesienia jakości edukacji, poprawy wyników działalności badawczej, wspierania transferu innowacji i wiedzy w Unii, pełnego wykorzystania technologii informacyjno-komunikacyjnych, a także zadbania o to, by innowacyjne pomysły przeradzały się w nowe produkty i usługi, które przyczyniałyby się do zwiększenia wzrostu, tworzenia nowych miejsc pracy i rozwiązywania problemów społecznych w Europie i na świecie (źródło: http://ec.europa.eu/eu2020/pdf/1_PL_ACT_part1_v1.pdf). Innowacyjność podnosi rentowność zarówno w skali mikro, a więc na poziomie poszczególnych przedsiębiorstw (w przypadku branży farmaceutycznej lub informatycznej rentowność sprzedaży nowych, innowacyjnych produktów może wynieść nawet 90% z uwagi na brak alternatywnych, konkurencyjnych rozwiązań), jak i makro – na poziomie gospodarek krajowych; pozwala wygenerować wartość dodaną nie tylko dla innowacyjnej firmy, ale także jej klientów i dalszego otoczenia gospodarczego oraz społecznego; umożliwia zastosowanie tzw. strategii „błękitnego oceanu” (więcej na ten temat w art. K. Ptaka na błękitnym oceanie, http://www.pi.gov.pl/parp/chapter_86196.asp?soid=4369F769F14C4E978FE952185310B135). Mimo coraz szerszego spopularyzowania problematyki innowacyjności,  w praktyce gospodarczej zagadnienie to nadal ma częściej wymiar teoretyczny. Mówiąc obrazowo, innowacyjność jest równie rzadka i równie wyjątkowa jak kwiat paproci – każdy o niej słyszał, ale w rzeczywistości kwitnie ona jedynie w nielicznych firmach, regionach, krajach. Polska pod względem poziomu innowacyjności – zgodnie z danymi zawartymi w Scoreboard 2011 – znajduje się w gronie tzw. umiarkowanych innowatorów. Brzmi nie najgorzej – wprawdzie daleko nam do liderów, ale innowacje nie są nam zupełnie obce. Jednak po bliższym przyjrzeniu się temu zestawieniu ocena musi być zdecydowanie krytyczna. Na 27 państw unijnych pod względem poziomu innowacyjności wyprzedzamy jedynie 4 kraje: Rumunię, Litwę, Bułgarię i Łotwę. Podczas gdy średni poziom innowacyjności dla całej Unii Europejskiej w skali od 0 do 1 wynosi 0,54, w Polsce wskaźnik ten oscyluje w granicach zaledwie 0,3.

 

Największą słabością polskiej gospodarki jest nie – jak powszechnie się sądzi – deficyt środków na badania i rozwój, wdrażanie innowacji, lecz brak powiązań między sektorem biznesu a nauki, niski poziom kapitału społecznego (bez zaufania nie da się zbudować sprawnie działającego i efektywnego systemu innowacji), brak kompetencji w zakresie transferu technologii i komercjalizacji wiedzy. Odpowiedzią na wszystkie te bolączki i problemy rodzimej gospodarki mogą stać się powiązania kooperacyjne. Klastry mają olbrzymi potencjał z jednej strony aktywizowania środowisk biznesowych, przemysłowych i naukowych, z drugiej – inicjowania prawdziwych, opierających się na partnerstwie i zaufaniu, relacji między wspomnianymi środowiskami. Klastering z uwagi na swoją specyfikę sieciowej współpracy sprzyja zwłaszcza pobudzaniu i rozwijaniu tzw. innowacyjności otwartej, która staje się na świecie dominującym i najbardziej pożądanym modelem innowacyjności.

Istota innowacyjności

Pojęcie innowacyjności, chociaż swoje korzenia ma w łacinie (łac. innovare oznacza odnawiać), ciągle budzi wiele definicyjnych wątpliwości. W tym przypadku mamy do czynienia z nadmiarem bogactwa – wielość koncepcji teoretycznych i definicji (zob. tabela 1) powoduje swoisty chaos terminologiczny, który warto choćby częściowo ujarzmić.

Tabela 1. Wybrane definicje innowacyjności

 

 

Lp.

definicji

Definicja innowacji

1

J.A. Schumpeter

wprowadzenie nowych produktów, nowych metod produkcji, znalezienie nowych rynków, zdobycie nowych źródeł surowców oraz wprowadzenie nowej organizacji

2

P.F. Drucker

specyficzne narzędzie przedsiębiorczości- działanie, które nadaje zasobom nowe możliwości tworzenia dóbr

3

Ph. Kotler

pojęcie odnosi się do każdego dobra, które jest postrzegane przez kogoś jako nowe

4

R.W.Griffin

kierowany wysiłek organizacji na rzecz opanowania nowych produktów i usług, bądź też nowych zastosowań istniejących produktów i usług. jest również formą kontroli w tym sensie, że pomaga organizacji dotrzymać kroku konkurencji

5

W. Marczyka

taka wartość kulturowa (materialna np. narzędzie lub niematerialna  np. metoda pracy), która w danych warunkach czasowych i przestrzennych jest traktowana przez ludzi, jako nowa

6

A. Kukliński

to zdolność do tworzenia i absorbowania innowacji, jest największym wyzwaniem dla polskiego społeczeństwa i polskiej gospodarki na przełomie XX i XXI wieku. W ostatnim okresie zmieniło się pojęcie innowacji, która przekształciła się z pojedynczego wydarzenia w kompleks zjawisk i procesów tworzących nowe wzorce technologii produkcji

7

Podręcznik (definicja stosowana w PO IG)

wprowadzenie do praktyki w przedsiębiorstwie nowego lub znacząco ulepszonego rozwiązania w odniesieniu do produktu (towaru lub usługi), procesu, marketingu lub organizacji. Istotą innowacji jest wdrożenie nowości do praktyki. Wdrożenie nowego produktu (towaru lub usługi) polega na zaoferowaniu go na rynku. Wdrożenie nowego procesu, nowych metod marketingowych lub nowej organizacji polega na ich zastosowaniu w bieżącym funkcjonowaniu przedsiębiorstwa

Źródło: Opracowanie na podstawie literatury przedmiotu.

 

Wprawdzie innowacyjność jest rozumiana niemal intuicyjne jako coś nowego, dotąd nieznanego i przez nikogo niestosowanego (nie przypadkowo we wszystkich w/w definicjach pojawia się aspekt nowości), jednak dla właściwego określenia najważniejszych obszarów tego zagadnienia, istotnych z punktu wiedzenia praktyki gospodarczej, wskazane jest zidentyfikowanie cech konstytutywnych innowacyjności (kryterium nowości, chociaż istotne, nie jest jedyne i tym samym wystarczające dla uchwycenia istoty innowacyjności). Biorąc pod uwagę obszerną i niezwykle bogatą literaturę przedmiotu, wskazanie cech kluczowych dla innowacyjności wymaga nie tyle ich odnalezienia (są na wyciągniecie ręki), co raczej przefiltrowania (oddzielenia tych istotnych od tych mniej znaczących).

Po pierwsze, właściwemu rozumieniu innowacyjności – przynajmniej w polskich realiach – przeszkadza jej stereotypowe i bezrefleksyjne kojarzenie ze sferą techniczno-technologiczną. często mylenie jest utożsamiana z nowym urządzeniem, sprzętem, instalacją, systemem informatycznym. W takim ujęciu staje się ona jednowymiarowa – jawi się jako coś materialnego. Tymczasem prawdziwa innowacyjność ujawnia się – czy też powinna się ujawniać – we wszystkich obszarach gospodarki, nie tylko przemyśle, ale także usługach i administracji publicznej. może więc mieć także wymiar niematerialny.  Po drugie, obowiązkowym elementem innowacyjności jest wdrożenie. Nie wystarczy sam pomysł, pełny proces innowacyjny wymaga przejścia od fazy konceptu, poprzez badania, prototyp, aż po urynkowienie, czyli wdrożenie innowacyjnego rozwiązaniu (produktu lub usługi) do produkcji i sprzedaży. Po trzecie, innowacyjność wymaga kreatywności (szerzej pisałem o tym w tekście pt. Od homo sapiens do homo creatus,http://pi.gov.pl/PARP/CHAPTER_86196.asp?soid=F0CA285DC30D43838938CD424FFC9AD6). Nie da się wprowadzić nowych rozwiązań bez odwagi w przełamywaniu utartych schematów myślenia, zadawaniu nawet pozornie głupich pytań, determinacji, by iść własną drogą. Kreatywność pozwala dostrzec szanse i możliwości tam, gdzie inni widzą już przysłowiową ścianę, mur nie do przebicia. Po czwarte, innowacyjność nie znosi samotności, lubi towarzystwo innych ludzi, ponieważ w zderzaniu pomysłów, opinii, doświadczeń i wiedzy wielu ludzi wykluwają się nowe idee. O sukcesie Doliny Krzemowej zdecydowało właśnie to, że stała się ona miejscem nie tylko pracy, ale przede wszystkim dialogu i dyskusji. Zamknięcie się we własnym świecie, środowisku jest dla innowacyjności jak odcięcie dopływu wody dla wspaniale rosnącego drzewa – prędzej czy później uschnie. Właśnie na tym aspekcie innowacyjności, często niedocenianym lub wręcz pomijanym, chcę się skupić.  

 

Otworzyć się na innowacyjność otwartą

Postrzeganie innowacyjności w kategoriach procesu otwartego jest stosunkowo nowym modelem, który z uwagi na swoją wysoką efektywność osiąganą przy relatywnie niskich kosztach zdobywa coraz większą popularność. Innowacyjność otwarta jest alternatywą wobec tradycyjnego modelu innowacyjności zamkniętej. W modelu tym wytwórca innowacji – wynalazca, badacz czy – stara się ją rozwijać samodzielnie na każdym etapie procesu innowacyjnego. Mówiąc obrazowo, zazdrośnie strzeże swojej wiedzy, ponieważ źródłem przewagi konkurencyjnej i przyszłych – w założeniu – niemałych zysków jest sam pomysł, którego nie zna konkurencja. Taki sposób myślenia wydaje się w pełni racjonalny i logiczny, ale we współczesnej gospodarce staje się coraz mniej efektywny. Owszem, wytwórca innowacji chroni swój pomysł, tym samym dając sobie szansę na zmonopolizowanie (przynajmniej na jakiś czas – np. 20 lat ochrony patentowej) tego segmentu rynku, którego ta dotyczy. Warto jednak zastanowić się, co traci. Przede wszystkim szansę na współpracę nad swoją innowacją z innymi zainteresowanymi nią podmiotami – zarówno konkurencyjnymi firmami, jak i ośrodkami badawczo-rozwojowymi, instytucjami otoczenia biznesu, organizacjami konsumenckimi, organami administracji publicznej. Tego rodzaju współpraca nie dość, że znacznie może przyspieszyć prace nad innowacyjnym rozwiązaniem, to jeszcze pozwoli wyraźnie ograniczyć , a także podzielić się ryzykiem (działalność innowacyjna jak żadna inna obciążona jest ryzykiem – tylko niewielka część innowacyjnych pomysłów nadaje się do realizacji, a jeszcze mniej przynosi spodziewane zyski). Działając w zaciszu własnego działu badawczo-rozwojowego, ogranicza zagrożenie związane z „wyciekiem” innowacyjnego pomysłu (choć warto pamiętać, że zagrożenia tego nigdy nie da się zredukować do zera), czyni to jednak kosztem zamknięcia się na pomysły, rozwiązania i osiągnięcia innych, którzy pracują nad tym samym lub zbliżonym problemem. Sytuacja taka prowadzi często do dublowania prac i wydatków oraz wyważania dawno otwartych drzwi.

Innowacyjność zamknięta to niezwykle kosztowny i czasochłonny, na który stać przede wszystkim duże, globalne korporacje. Dla tego rodzaju podmiotów wielomilionowe nakłady na rozwinięcie jednego z kilku czy kilkunastu projektów nie są grą o przetrwanie – jeśli nie uda się skomercjalizować i zarobić na pomyśle X, w zanadrzu są jeszcze pomysły Y, Z, itd. Z goła inaczej wygląda sytuacja przedsiębiorstw z sektora MŚP. Tutaj margines błędu jest zdecydowanie mniejszy, środki finansowe, materialne i organizacyjne mocno ograniczone. W przypadku małej czy średniej firmy prace nad innowacyjnym rozwiązaniem, jeśli się nie powiodą, mogą wywołać efekt domina, doprowadzając w skrajnym przypadku nawet do bankructwa. Dlatego to właśnie w tym sektorze wykształcił się i upowszechnił nowy, alternatywny innowacyjności – tzw. innowacyjność otwarta. Innowacyjność otwarta jest niczym innym, jak dzieleniem się – informacjami, wiedzą, zasobami. W modelu tym zakłada się, iż najlepsze efekty przynosi networking, czyli stworzenie całej sieci powiązań i współpracujących ze sobą podmiotów: firm, instytucji, jednostek badawczych, ale także społeczności użytkowników/konsumentów. Taki sieciowy układ pozwala lepiej, pełniej, efektywniej wykorzystywać zasoby zarówno wewnętrzne, jak i zewnętrzne. , nad którą pracuje dana nie musi być jej oryginalnym pomysłem, może pochodzić z zewnątrz, np. innej firmy czy ośrodka badawczego. W modelu otwartym w razie napotkania problemów, których nie jest w stanie samodzielnie pokonać, nie ma oporów, by wytransferować swój innowacyjny projekt na zewnątrz – np. do konsultacji z innym przedsiębiorstwem czy jednostką naukową – ponieważ to stwarza szansę, by projekt był kontynuowany. Warto jednak podkreślić, że otwarty proces innowacji nie oznacza wcale „wolnej amerykanki”. Wszystkie relacje między poszczególnymi „aktorami” podlegają określonym regulacjom prawnym i – choć często w pierwszym etapie współpracy mają charakter nieformalny – prędzej czy później zostają w jakiś sposób sformalizowane (umowy licencyjne i/lub produkcyjne, partnerstwo strategiczne, transfer ). Zasadnicze różnice między otwartym modelem procesu innowacji a modelem zamkniętym zawiera poniższa tabela.

Tabela 2. Porównanie zamkniętego i otwartego modelu innowacyjności

 

zamkniętej innowacyjności

otwartej innowacyjności

Specjaliści, eksperci, zespoły badawcze pracują w zorganizowanej w strukturach firmy jednostce badawczo-rozwojowej

Specjaliści, eksperci, zespoły badawcze nie muszą pracować w firmie, która pracuje nad innowacją, ponieważ jej potrzeby naukowe może zabezpieczyć zewnętrzna jednostka B+R; jeśli posiada własną jednostkę B+R, to głównie po to, by absorbować wiedzę pochodzącą z zewnętrznych źródeł  

Aby czerpać zyski z działalności B+R sama musi komercjalizować zdobytą w toku praca badawczo-rozwojowych wiedzę

dzieli się kosztami i ryzykiem związanym z komercjalizacją wiedzy z innymi partnerami

pracuje i wdraża innowacje po to, by być pierwsza na rynku

Celem nie jest bycie pierwszym na rynku, lecz tworzenie coraz lepszego, doskonalszego, sprawniejszego biznesu

Przekonanie, że o sukcesie przesądza to, kto pierwszy wprowadzi innowację na rynek

Przekonanie, że o sukcesie przesądza to, kto lepiej w praktyce wykorzysta innowacyjne rozwiązanie

Nastawienie na kreowanie jak największej liczby innowacji

Nastawienie na jak najlepsze wykorzystanie innowacji

Ścisła kontrola własności intelektualnej firmy, by nikt inny z niej nie korzystał

Dzielenie się własnymi zasobami wiedzy i korzystanie z własności intelektualnej innych

 

Źródło: Opracowanie własne na podstawie http://www.simple.polygon.pl/public/userfiles/misc/GAPP_RCITT_Innowacyjnosc.pdf

Konkludując, otwarty procesu innowacyjnego jest przeciwieństwem modelu zamkniętego, wymaga fundamentalnej zmiany myślenia, odrzucenia paradygmatu gospodarki opartej wyłącznie na konkurencji i zaakceptowania zasad typowych dla klasteringu.

Klastry wsparciem dla innowacji

Klastering jest jedną z najlepszych formuł dla realizacji idei nowoczesnej gospodarki opartej na wiedzy, która – z grupsza rzecz ujmując – polega na generowania innowacji i zamienianiu ich na zyski czy to materialne, czy też spocjalne (w przypadku innowacji społecznych). Do takiego przetworzenia innowacyjnych pomysłów, aby zyskały one formę komercyjną, konieczne jest korzystanie nie tylko z wiedzy jawnej, sformalizowanej, ale przede wszystkim wiedzy ukrytej (z ang. tacit knowlegde).To właśnie ten rodzaj wiedzy odgrywa kluczową rolę w procesach innowacyjnych. ukryta – pisze dr Halina Tomaszewska – jest wiedzą osobistą, przejawia się w działaniach danej osoby i została umiejscowiona w pewnym kontekście. Trudno przedstawić formalnie wiedzę ukrytą i trudno ją  przekazywać (źródło: http://www.rsi.org.pl/dane/download/przewodnik_po_gospodarce_opartej_na_wiedzy.pdf). jest jedną z nielicznych przestrzeni, która pozwala dzielić się tacit knowlegde, a tym wspomaga dyfuzję innowacji, może działać niczym pas transmisyjny rozsyłający po poszczególnych organizacjach tworzących powiązanie kooperacyjne nowe idee, pomysły, projekty. Najważniejszą rolą klastra jest bowiem stworzenie dla tworzących go podmiotów – firm, instytucji otoczenia biznesu, podmiotów publicznych, jednostek naukowych –dogodnych warunków do podjęcia współpracy. Współpraca ta – pisze Joanna Machnik- Słomka – opiera się na procesach przepływu wiedzy, informacji i innowacji. (…) W sieci powstają warunki dla efektywniejszej realizacji procesów transferu technologii, komercjalizacji wyników badań przez jej uczestników (partnerów sieci, klastrów). W ten sposób powstaje rynek otwarty na innowacje, który umożliwia przepływ aktualnej wiedzy i transfer innowacji pomiędzy uczestnikami (…) (źródło: J. Machnik-Słomka, Uwarunkowania Współpracy między nauką a gospodarką w procesie transferu technologii i komercjalizacji wiedzy, w: „Budowa współpracy nauki z biznesem”, pub. konf., IBnGR, Warszawa 2010, s. 13). W ramach klastra tworzą się zasoby i uruchamiają mechanizmy, które są niezbędne dla uwolnienia potencjału innowacyjności każdej z firm należących do takiego powiązania kooperacyjnego. Po pierwsze, w klastrze kumuluje się i kapitał ludzki (im więcej podmiotów, tym bogatsze zasoby). Po drugie, grupując różnorodne podmioty, ułatwia znalezienie partnera do realizacji poszczególnych projektów – nie trzeba szukać na zewnątrz, co oszczędza czas. Ponadto, relacje wytwarzające się w klastrze wykraczają daleko poza formalny, biznesowy dress code, stają się często zdecydowanie głębsze i bliższe, co stanowi dodatkową gwarancję udanej współpracy. Po trzecie, jako mająca swoją wagę mierzoną choćby w liczbie przedsiębiorstw przyciąga wyspecjalizowaną kadrę, nowe firmy, inwestorów. Korzyści z funkcjonowania w klastrze są więc wielorakie i z perspektywy firmy, która myśli o działalności innowacyjnej jest to z pewnością wystarczający powód, by poważnie zaangażować się w tego rodzaju współpracę.

z uwagi na swoją specyfikę w sposób naturalny skłania do rozwijania i wdrażania innowacji w modelu innowacyjności otwartej. Przestrzenna bliskość i geograficzne sąsiedztwo firm klastrowych – co jest jedną z cech konstytutywnych klastra – nie tylko umożliwia, ale przede wszystkim zachęca do częstych kontaktów. To z kolei stymuluje przepływ wiedzy, pobudza kreatywność, sprzyja wymianie doświadczeń, generowaniu i absorbowaniu innowacji. Jak zauważa ekspert w dziedzinie transferu technologii, Jarosław Osiadacz: - Podmioty zrzeszone w klastrze mogą wspólnie kreować pomysły, wytwarzać wiedzę lub ją wdrażać. Mogą też wzajemnie (na odpowiednich warunkach) sobie tę wiedzę przekazywać. Połączenie podejścia opartego o innowacje otwarte z klasteringiem to szansa na dostęp do szerszej puli pomysłów i do rozwoju i urynkawiania produktów i technologii w przyjaznym otoczeniu. Drugi, niezwykle istotny dla powodzenia procesu innowacyjnego, element, który jest obecny w klastrach, a rzadko spotykany poza nimi, to nagromadzenie różnego rodzaju wyspecjalizowanych instytucji: nie tylko przedsiębiorstw, ale także bardzo często instytucji finansowych, otoczenia biznesu i oczywiście jednostek naukowych, zwłaszcza ośrodków badawczo-rozwojowych. Tak różnorodne grono zapewnia wieloaspektowe spojrzenie na innowacyjny projekt, co zwiększa szansę na jego powodzenie. Pozwala również dzielić się pracą nad innowacyjnym pomysłem stosowanie do posiadanych kompetencji, umiejętności i zasobów. Klastry znakomicie stymulują innowacyjność otwartą w wielu aspektach, co pokazuje poniższa tabela.  

 

Tabela 3. Cechy klastrów sprzyjające otwartej innowacyjności

 

Cecha klastra

Wpływ na proces innowacji otwartej

Koncentracja wielu podmiotów

  • otwarta wymaga zaangażowania wielu aktorów – firm, ośrodków naukowych, instytucji otoczenia biznesu, instytucji finansowych, itp.
  • różnorodne grono klastrowiczów umożliwia wszechstronne i wieloaspektowe prace nad innowacyjnym projektem
  • im bardziej liczne gron firm klastrowych, tym intensywniejsza wymiana wiedzy i doświadczeń  

Kapitał społeczny

  • współpraca w ramach klastra zwiększa zaufanie do partnerów, co przekłada się na otwartość i gotowość do dzielenia się swoimi pomysłami z innymi  

Efekt skali i synergii

  • współpraca w ramach klastra nad projektem innowacyjnym umożliwia obniżenie kosztów związanych z badaniami, pracami rozwojowymi, działaniami wdrożeniowymi (produkcja, certyfikacja, marketing i promocja, itp.)
  • pozwala na szybkie i sprawne niwelowanie luk kompetencyjnych, które pojawiają się w procesie innowacji – problemy, z którymi nie radzi sobie jedna , może rozwiązać inna
  • klastrom łatwiej pozyskać finansowanie na innowacyjne projekty, ponieważ ryzyko związane z ich realizacją można rozłożyć na większą liczbę podmiotów
 Źródło: Opracowanie własne.             

Oczywiście, niezbędnym warunkiem do uruchomienia/uwolnienia w klastrze potencjału innowacyjności jest kapitał społeczny. Dzielenie się informacjami, wiedzą, pomysłami wymaga zaufania, bez tego elementu staje się dysfunkcjonalny, nie spełni ani swoich zadań, ani pokładanych w nim nadziei. O tym, jak ważny jest to aspekt najlepiej świadczy fakt, że w „Dekalogu Doliny Krzemowej” w pierwszej kolejności mówi się właśnie o zaufaniu: Bądź uczciwy, ufaj innym i wzbudzaj zaufanie (źródło: M. Hołyński, Dolina Krzemowa, w: „ i Życie”, nr 12, 1997).

otwartej innowacyjności stwarza szansę na zdynamizowanie rozwoju zarówno firm, jak i całych gospodarek, ponieważ czyni innowacje łatwiej dostępne i tańsze. To znakomite rozwiązanie zwłaszcza dla przedsiębiorstw z sektora MŚP, które dzięki temu mogą ograniczyć swojej działalności innowacyjnej i zminimalizować ryzyka z nią związane. Klastry poprzez swoją sieciową strukturę i kumulowanie różnorodnego potencjału wielu podmiotów okazują się przestrzenią, w której w sposób naturalny i najpełniejszy może zrealizować się idea innowacyjności otwartej. Polscy przedsiębiorcy i pracownicy naukowi coraz odważniej wchodzą w kooperację w ramach struktur klastrowych, o czym świadczy lawinowo rosnąca liczba klastrów (tylko w tym roku PARP podpisał 7 nowych umów na dofinansowanie powiązań kooperacyjnych w ramach PO RPW). Warto, by teraz klastry weszły na wyższy poziom rozwoju i stały się nie tylko sposobem na wspólne ofertowanie czy też promowanie się, ale przede wszystkim środowiskiem innowacyjności, w którym będą wyrastać i dojrzewać do komercyjnego zastosowania nowe, odważne pomysły.       

Źródła:

M. Hołyński, Dolina Krzemowa, w: „ i Życie”, nr 12, 1997

J. Machnik-Słomka, Uwarunkowania Współpracy między nauką a gospodarką w procesie transferu technologii i komercjalizacji wiedzy, w: „Budowa współpracy nauki z biznesem”, pub. konf., IBnGR, Warszawa 2010

T. Parteka, P. Kasprzak, Innowacje – co to jest?, Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego, Gdańsk 2006

M. Szarucki, Innowacje otwarte – eksploracja technologii, http://www.naukaigospodarka.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=254%3Ainnowacje-otwarte-eksploracja-technologii&catid=39%3Aartykuly&Itemid=108&lang=pl

K. Ptak, na błękitnym oceanie, http://www.pi.gov.pl/parp/chapter_86196.asp?soid=4369F769F14C4E978FE952185310B135

W. Wierżyński, Od homo sapiens do homo creatus,

http://pi.gov.pl/PARP/CHAPTER_86196.asp?soid=F0CA285DC30D43838938CD424FFC9AD6

A. Tomaka, K. Cyran, Innowacyjność przedsiębiorstw jako kluczowy element konkurencyjności polskiej gospodarki, w: „Finansowy Kwartalnik Internetowy”, http://www.e-finanse.com/artykuly_eng/150.pdf

H. Tomaszewska, Przewodnik po gospodarce opartej na wiedzy, http://www.rsi.org.pl/dane/download/przewodnik_po_gospodarce_opartej_na_wiedzy.pdf

http://www.pi.gov.pl/PARP/chapter_86197.asp?soid=B033FBFAA570420387DD43565FC1B3E9

http://ec.europa.eu/eu2020/pdf/1_PL_ACT_part1_v1.pdf

http://www.simple.polygon.pl/public/userfiles/misc/GAPP_RCITT_Innowacyjnosc.pdf

:Waldemar Wierżyński 


powrót | do góry | strona główna | kalendarium | regulamin serwisu | pliki cookies | kontakt
Portal jest współfinansowany przez Unię Europejską w ramach środków Europejskiego Funduszu Społecznego.

© 2005-2018 Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości