Portal Finanse Firma Klastry Instytucje Promocja Polityka
Artykuły analityczne
2011/06/21 08:50:04
Lubuskie: Metal, wino i klastry

Już niedługo województwo lubuskie stanie się największym intermodalnym centrum tranzytowym na wschód od Odry. Ogromne wsparcie młodym przedsiębiorcom oraz MŚP zapewnia środowisko naukowe. To zaś sprzyja powstaniu coraz większej liczby nowych firm, które z sukcesem działają także na niemieckim rynku.

Bliskość Niemiec to duży atut regionu. Do Berlina z Zielonej Góry jest 182 km, a z Gorzowa Wielkopolskiego 134 km. Aż 70 procent towarów i usług eksportu lubuskich firm trafia do Republiki Federalnej Niemiec. To tutaj znajduje się jedna z najbardziej prężnie działających stref ekonomicznych w Polsce - Kostrzyńsko-Słubicka Specjalna Strefa Ekonomiczna. Województwo lubuskie wykorzystuje aktywnie przyznane mu środki unijne, co czyni je jednym z krajowych liderów. To tutaj też prowadzi swoją działalność kilkadziesiąt przedsiębiorstw o wysokim stopniu innowacyjności i światowej sławie. A są to między innymi takie firmy jak: Advanced Digital Broadcast Polska Sp. z o.o. (światowy lider na rynku telewizji cyfrowej i interaktywnej),  Astec (z produktem Magik Development Tools),  LfC (z wszczepialnym implantem kręgosłupa), Mb Pneumatyka (producent wyrobów pneumatycznych dla branży motoryzacyjnej i przemysłowe),  Vetoquinol Biowet Sp. z o.o. (producent ok. 200 różnego rodzaju leków oraz dodatków żywieniowych dla zwierząt), czy  Fabryka Maszyn Goma (dostawca zaawansowanych technicznie obrabiarek). Ponadto w województwie lubuskim działa kilka ośrodków badawczo-rozwojowych, z których dwa mają największa renomę. Są to: Metrol (branża elektryczna, pneumatyka) oraz spółka LfC (sprzęt chirurgiczny).

W sektorze prywatnym dominuje działalność gospodarcza prowadzona przez osoby fizyczne. W wykazie Regon jest zarejestrowanych ponad 100 tysięcy firm, a wśród nich zdecydowanie dominują podmioty zatrudniające do 10 osób. Od pewnego czasu zauważalny jest też inny trend. Z roku na rok rośnie liczba przedsiębiorstw z liczbą pracowników w przedziale od 10 do 50 osób. Słabą stroną najmniejszych firm jest ich niski poziom innowacyjności. Spółki z kapitałem zagranicznym stanowią 38 procent wszystkich przedsiębiorstw, z czego połowa to firmy z kapitałem niemieckim.

W województwie jest 16 uczelni (w tym 7 to filie, punkty konsultacyjne i jednostki zamiejscowe), na których studiuje blisko 30 tys. studentów, z czego ponad połowa na Uniwersytecie Zielonogórskim, największej regionalnej uczelni wyższej. Ziemia lubuska słynie także z dobrych tradycji winiarskich, pszczelarstwa oraz znana jest ze swoich kabaretów i festiwali muzycznych (Przystanek Woodstock).

Parki technologiczne

W lubuskim małe lub średnie firmy mogą liczyć na powstający Lubuski Park Przemysłowo-Technologiczny (LPPT), w skład którego wejdzie Park Naukowo-Technologiczny Uniwersytetu Zielonogórskiego (PNT). W 1998 roku Agencja Własności Rolnej Skarbu Państwa Oddział Terenowy w Zielonej Górze dokonała nieodpłatnego przeniesienia na rzecz Politechniki Zielonogórskiej własności nieruchomości rolnych we wsi Nowy Kisielin, Jany oraz Przytok z przeznaczeniem na realizację zadań naukowo-badawczych. Dopiero w 2005 roku  władze Uniwersytetu Zielonogórskiego w porozumieniu z władzami regionu i przedstawicielami przemysłu podjęły decyzje o utworzeniu przestrzeni biznesowej z prawdziwego zdarzenia, która by łączyła gospodarkę i naukę. W efekcie tego na obszarze blisko 390 hektarów utworzony został Lubuski Park Przemysłowo-Technologiczny. Jednocześnie stanowi on zaplecze i koordynuje zadania naukowo-badawczo-wdrożeniowe na linii biznes-nauka. Lubuski Park Przemysłowo-Technologiczny (LPPT) składa się z trzech stref:

1) Parku Naukowo-Technologicznego Uniwersytetu Zielonogórskiego (ok. 50,72 ha),

2) Specjalnej Strefy Ekonomicznej (ok. 57,19 ha),

3) Strefy Aktywności Gospodarczej Lubuskiego Trójmiasta (ok. 74,60 ha).

Lubuski park należy do jednych z największych obiektów tego typu w Polsce, które  oferują przestrzeń naukowo-biznesową. Położony jest zaledwie 6 km od campusu uniwersyteckiego (nauki ścisłe i techniczne na Uniwersytecie Zielonogórskim), niedaleko od drogi ekspresowej S3 i niecałe 40 km od lotniska pasażersko-towarowego w Babimoście oraz 180 km od największego w tej części Europy portu lotniczego w Berlinie.  Na terenie LPPT przewidziano cztery Centra Naukowe:

  • Centrum Zrównoważonego Budownictwa, które ma na celu transfer wiedzy, w zakresie rozwiązań budownictwa zrównoważonego oraz systemów zwiększających efektywność energetyczną;
  • Centrum Innowacji Technologii dla Zdrowia Człowieka, które pracuje nad stworzeniem unikalnych możliwości wytwarzania nowoczesnych produktów i technologii z obszaru bioinżynierii;
  • Centrum Technologii Informatycznych, którego celem jest wielopoziomowa (przemysł, uczelnie wyższe, samorząd terytorialny) współpraca we wdrażaniu innowacyjnych wyników badań naukowych z obszaru technologii informatycznych;
  • Centrum Logistyczne PNT i Platforma Na Rzecz Nauki i Gospodarki, ma na celu wykorzystanie przemysłowego potencjału regionu oraz stymulowanie rozwoju przemysłu szczególnie w obszarach zaawansowanych technologii.

Rozważając jako potencjalne miejsce do inwestowania Lubuski Park Przemysłowo-Technologiczny należy zwrócić szczególną uwagę na jeden element. Mianowicie chodzi o to, że jest on częścią specjalnej strefy ekonomicznej: Kostrzyńsko-Słubickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej (KSSSE), która rozciąga się na Wielkopolskę i Pomorze Zachodnie. Łącznie to trzy województwa i 15 miejscowości. Tak wielki obszar nie jest wcale przeszkodą w rozwoju innowacyjności, a wręcz przeciwnie. Tak naprawdę poszczególne podstrefy zlokalizowane są w wiodących gospodarczo miejscowościach województwa lubuskiego, które w praktyce posiadają ogromny potencjał operacyjny i inwestycyjny, właśnie dla działań nowatorskich, a które to mogą liczyć na silne wsparcie w istniejącym w regionie zapleczu naukowo-badawczym. Dlatego więc lub nie musi przenosić się bezpośrednio do Zielonej Góry, by korzystać z dobrodziejstwa Parku, chyba że jej cele biznesowe są zorientowane na ziemie lubuską i dalej na Zachód.

Co jeszcze daje zlokalizowanie swojej działalności w Parku w powiązaniu ze strefą ekonomiczną? Otóż przedsiębiorstwa decydujące się na prowadzenie działalności gospodarczej w podstrefie znajdującej się w Lubuskim Parku Przemysłowo-Technologicznym zwolnione są z podatku CIT z tytułu poniesionych kosztów inwestycji lub 2-letnich kosztów zatrudnienia. I tak małe firmy korzystają z 70 procent zwolnienia;  średnie firmy korzystają z 60 procent zwolnienia, a duże firmy korzystają z 50 procent zwolnienia.

By z tego przywileju mogło skorzystać wartość inwestycji musi być nie mniejsza niż 100 tys. euro.

Gdy firmie, z uwagi na charakter własnego przedsięwzięcia zależy na bliższej i stałej współpracy ze środowiskiem naukowym, to najlepszym miejscem inwestycji będzie Park Naukowo-Technologiczny Uniwersytetu Zielonogórskiego (PNT) lub podjęcie z nim współpracy. Obecnie jest on jeszcze w fazie budowy, której zakończenie przewidziane jest w 2012 roku. Nie oznacza to bynajmniej, że naukowcy i badacze Uniwersytetu Zielonogórskiego nie służą swoją pomocą i doświadczeniem już dziś. Wartym polecenia uwagi MŚP są dostępne katalogi (Baza Aparatury Naukowej, System Komputerowej Ewidencji Publikacji, Zielonogórska Biblioteka Cyfrowa, Regionalna Sieć Transferu Technologii, System Ewidencji Zespołów Badawczych), dzięki którym można nie tylko zlokalizować potrzebną aparaturę, ale zapoznać się z zespołami badawczymi. Ta ostatnia możliwość jest szczególnie przydatna w praktyce. Dzięki Systemowi Ewidencji Zespołów Badawczych można prześledzić drogę naukową (publikacje, uczestniczenie w krajowych lub międzynarodowych projektach badawczych) poszczególnych badaczy i ewentualnie dokonać wstępnego wyboru potrzebnego eksperta. Nikomu nie trzeba tłumaczyć jak tego rodzaju ułatwienie wiele zaoszczędza czasu i pieniędzy. Park Naukowo-Technologiczny Uniwersytetu Zielonogórskiego oraz Uniwersytet Zielonogórski są aktywnym uczestnikiem i wykonawcą projektów (czterech centrów) opisanych wyżej.

Transfer innowacji

Uniwersytet Zielonogórski bardzo prężnie także działa w obszarze transferu technologii. Jego jednostka organizacyjna, Centrum Przedsiębiorczości i Transferu Technologii (CPTT), oferuje szeroką gamę szkoleń i warsztatów, w czasie których omawiane są zagadnienia z wielu dziedzin, w tym z zakresu ochrony i obrotu własnością przemysłową. Ale nie tylko. Władze Centrum podkreślają, że innowacyjna , a ściślej innowacyjne prowadzenie działalności gospodarczej wymaga bycia na bieżąco w takich sprawach jak międzynarodowe standardy rachunkowości, czy też zamówienia publiczne, bez znajomości których nie można szybko reagować na zmiany zachodzące na rynku. Dlatego też w swojej ofercie CPTT posiada seminaria omawiające te zagadnienia. Inny obszar aktywności Centrum Przedsiębiorczości i Transferu Technologii, to pośrednictwo ofertowe. Na witrynie internetowej CPTT można zapoznać się z zapytaniami pochodzącymi od firm spoza Polski.

Centrum posiada także niemałe doświadczenie w pozyskiwaniu pieniędzy z europejskich środków finansowych. Innym słowy w powyżej opisanych dziedzinach eksperci CPTT służą pomocą w takich sprawach jak opiniowanie inwestycji pod względem jej innowacyjności, monitoring i ocenę potencjału technologicznego i potrzeb przedsiębiorstw w zakresie innowacyjności,organizowanie zespołów badawczych, organizowanie prac badawczo-usługowych i eksperckich, wykonywanych w laboratoriach specjalistycznych przez członków zespołów badawczych, prowadzenie audytów technologicznych, mających na celu ocenę aktualnych zdolności firm do konkurowania na rynku krajowym i międzynarodowym.

Inkubator w praktyce

Pomysł objęcia młodych przedsiębiorców opieką naukowo-badawczą przez kadrę uniwersytecką okazał się przysłowiowym strzałem w dziesiątkę. Od chwili, gdy w czerwcu 2006 roku został rozstrzygnięty pierwszy nabór wniosków do dziś w Akademickim Inkubatorze  Przedsiębiorczości (AIP) swoją siedzibę znalazło w nim 8 firm. Jak podkreślają władze uczelni, to bardzo dobry wynik. Twierdzą również - i słusznie - że to jest najlepszy dowód na to, że innowacyjność nie jest zależna ściśle od miejsca (że tylko wielkie miasta są gwarantem sukcesu), lecz od ludzi, a dokładniej ich determinacji w dążeniu do celu. Właśnie z myślą o takich osobach władze Zielonogórskiego Uniwersytetu wspólnie z Urzędem Miejskim w Zielonej Górze zebrały środki oraz narzędzia i otworzyły ośrodek wsparcia przedsiębiorczości, zaadresowany do studentów i absolwentów wyższych uczelni, mających pomysł na własny biznes. Pakiet inwestycyjno-doradczy obejmuje pomoc i wsparcie w założeniu i prowadzeniu własnej firmy. Długość okresu inkubacji wynosi trzy lata, z możliwością przedłużenia o kolejne dwa lata.

W praktyce wygląda to tak. Akademicki Inkubator Przedsiębiorczości dysponuje 1119 metrów kwadratowych powierzchni, podzielonej na 18 pomieszczeń o powierzchni: ok. 16 mkw, 32 mkw i 48 mkw. Ponadto inkubator oferuje dwie sale konferencyjne o powierzchni 32 mkw i 65 mkw. Pomieszczenia są wyposażone w podstawowe meble biurowe i łącza telekomunikacyjne (telefony, sieć komputerowa).   miesięczne w pierwszym roku działalności wynoszą 6 zł/mkw, w drugim roku 9 zł/mkw, w trzecim roku 12 zł/mkw. Ale to nie wszystko.  W ramach oferty młodzi przedsiębiorcy otrzymują: dostęp do sieci (odpłatnie),numer telefoniczny wraz z telefaksem, nieodpłatne doradztwo w zakresie tworzenia własnej firmy oraz doradztwo bieżące w   trakcie okresu inkubacji, porady prawne, księgowe, możliwość korzystania z systemu szkoleń dla osób prowadzących firmy w inkubatorze,pomoc w organizacji spotkań biznesowych i pomoc w poszukiwaniu partnerów, dostęp do specjalistycznej prasy i opracowań biznesowych kupowanych i prenumerowanych przez inkubator.

Jak naprawdę działa i czy sprawdza się w praktyce idea inkubacji najlepiej można ocenić po obejrzeniu efektów, czyli powstałych i działających firmach. Ta uwaga jest szczególnie ważna, dla tych osób, które nie do końca są przekonane, że ich pomysł nadaje się na objęcie patronatem inkubatora, gdyż w ich mniemaniu nie ma on zbyt dużego waloru nowatorskiego. Przykładowo Lepus świadczy usługi z zakresu integracji systemów wizyjnych oraz robotyki mobilnej. Z kolei Xperts specjalizuje się toczeniu, frezowaniu, szlifowani powierzchni oraz ich obróbce cieplno-chemicznej (hartowanie, azotowanie). Pracownia Inżynierska Analiz Wykonalności Inwestycji „Euro-Project” jako przedmiot swojej działalności uczyniła opracowywanie studiów wykonalności dla inwestycji infrastrukturalnych takich, jak budowa sieci wodno-kanalizacyjnych, farm wiatrowych, budowa dróg, budowa obiektów sportowych i rekreacyjnych, rewitalizacja zabytkowych części miast, a w dalszej kolejności inwestycji polegających na zakupie wyposażenia dla szkół i szpitali.

Jak widać po tych przykładach, nie są to szczególnie skomplikowane technologicznie przedsięwzięcia. Nie ulega wątpliwości, że osoby świadczące te usługi są ekspertami w tych dziedzinach. Jednocześnie zdają sobie sprawę z tego, że rynek podlega ciągłym zmianom, a ich otwartość i innowacyjne podejście oraz wysoki poziom dostosowawczy zapewnia im wejście i utrzymanie się rynku. I choć powszechnie się uważa, że duży może więcej, to warto pamiętać, że mały jest szybszy.

Metal i wino

Dnia 25 lutego 2011 roku do Lubuskiego Klastra Metalowego (LKM) dołączyła jako członek wspierający Kostrzyńsko-Słubicka Specjalna Strefa Ekonomiczna S.A. Co to znaczy? By zrozumieć należy prześledzić motywy, którymi kierowali się przedsiębiorcy z tej branży zakładając tego typu stowarzyszenie. Na ziemi lubuskiej przemysł metalowy był zawsze istotną częścią jej potencjału gospodarczego. Tak było w okresie przedwojennym i tak też jest obecnie. Reformy gospodarcze nie przyczyniły się do upadku branży (choć niektóre firmy nie dały rady utrzymać się na wolnym rynku). Powstały nowe przedsiębiorstwa, często z kapitałem zagranicznym, a wraz z nim dotarła do lokalnych przedsiębiorców o korzyściach z działalności klastrowej - łączącej przemysł z jednostkami naukowo-badawczymi i podmiotami otoczenia gospodarczego - powszechnie znanej w Zachodniej Europie oraz w Ameryce Północnej.

Przedsiębiorcy oraz przedsiębiorstwa zrozumiały, że nie wyklucza współdziałania i osiągania przewagi rynkowej. Z kolei wstępna analiza przemysłu metalowego w regionie lubuskim pokazała ogromny potencjał w zakresie sprzedaży technologii zgromadzonych, nie tylko w średnich i małych firmach, ale także w sektorze usług. Suma tych możliwości wyrażona w wartości sprzedaży i zatrudnienia, stawia przemysł metalowy w województwie w czołówce gospodarki. W świetle tego, co zostało napisane powyżej, gdy spojrzy się na przystąpienie do Klastra Kostrzyńsko-Słubickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, widać że nastąpiła zmiana nie tylko w układzie konkurencyjnym w województwie lubuskim, ale także w regionie zachodnim, wliczając w to odpowiednią przestrzeń niemieckiej strefy gospodarczej.

Co daje przynależność do Lubuskiego Klastra Metalowego? Przygotowuje on między innymi projekty które będą realizowane przy wsparciu środkami Unii Europejskiej, w takich  obszarach jak:

  • analiza potencjału przemysłu metalowego w regionie i porównanie poziomu technologii i wyrobów;
  • kapitał ludzki - przygotowanie kadr dla przedsiębiorstw;
  • działania wspólne przedsiębiorstw na platformie komunikacji wewnętrznej: wspólne zakupy materiałów hutniczych oraz sprzedaż i zakup zdolności produkcyjnych;
  • promocja wyrobów i usług przedsiębiorstw zgrupowanych w klastrze;
  • projekty w zakresie rozwoju technologii, organizacji i wdrażania nowych wyrobów oraz usług.

W praktyce powyższe zadania wyglądają między innymi następująco. W ramach projektu TINA (Transnarodowa wymiana wiedzy i doświadczeń na temat innowacyjnej polityki pracy w branży metalowej pomiędzy Brandenburgią i Polską) miał miejsce wyjazd techniczny do Linz w Austrii. W programie przewidziane było zwiedzanie stalowni Oestalpine w Linz oraz rozmowy z partnerem austriackim na temat polityki socjalnej. Innym razem przedstawiciele LKM zwiedzili laboratorium BTU w Cottbus oraz wzięli udział w warsztatach poświęconych możliwościom transferu technologii pomiędzy nauką a gospodarką.

W fazie początkowej, a dokładniej zalążkowej, jest dopiero Lubuski Turystyczny (LKT), który chce zmienić powszechnie panujące w regionie przekonanie, że niemieckiemu turyście wystarczą jeziora i lasy bez infrastruktury turystycznej. Pomysłodawca Krzysztof Chmielnik podkreśla, że zaledwie 3 procent lubuskiego rynku pracy to ludzie zatrudnieni w hotelach i restauracjach. Tej sytuacji nie są w stanie zmienić nawet szeroko promowane imprezy kulturalne i turystyczne. W efekcie podejmowane działania nie generują nowych miejsc pracy, ani też zysków. Jak podkreśla Chmielnik specyfika ziemi lubuskiej gwarantuje osiągniecie sukcesu, pod warunkiem zmiany myślenia i zjednoczenia sił.

Wykorzystanie innowacyjności i podejmowanie wspólnych działań w procesach gospodarczych należy do zadań Lubuskiego Klastra Szkoleniowo-Doradczego na rzecz Produktu Regionalnego. Ponadto, ma on dążyć do tworzenia sieci współpracy, która pozwoli na efektywne połączenie i wykorzystanie potencjału osób, przedsiębiorstw, instytucji szkoleniowych, uczelni wyższych, jednostek naukowo-badawczych, instytucji otoczenia biznesu oraz władz samorządowych i państwowych regionu lubuskiego w celu łatwiejszego transferu i dyfuzji wiedzy, a także innowacji pomiędzy kooperującymi podmiotami. Takie były założenia w chwili konstytuowania się klastra w 2009 roku. Od tamtego czasu nie wydarzyło się wiele.

Projekt klastera „Lubuski szlak i miodu”, będącego inicjatywą producentów wyrobów winiarskich z regionu województwa lubuskiego (firmy zajmujące się uprawą i przetwórstwem winorośli, handlujące winami, producenci miodu, przedsiębiorcy zapewniający bazę noclegowo-gastronomiczną) przybrał dość nieoczekiwany obrót. I nie jest to bynajmniej zły kierunek. W czym rzecz? Otóż jego fundamentem jest Zielonogórskie Stowarzyszenie Winiarzy (ZSW). W efekcie to Stowarzyszenie jest jednocześnie i branżową organizacją społeczną, jak i skupia firmy, dostawców, przedsiębiorstwa działające w pokrewnych sektorach. W rezultacie ma miejsce efekt synergii. Innymi słowy nie ma lepszego źródła wiedzy na temat sektora winiarskiego jak właśnie Zielonogórskie Stowarzyszenie Winiarzy. Zapewnia ono swoim członkom jak i podmiotom zainteresowanym pełną i wszechstronną wiedzę oraz pomoc. Przykładowo, tylko samo przestudiowanie zakładek na witrynie internetowej pozwoli (bez potrzeby osobistej wizyty w siedzibie Stowarzyszenia) przedsiębiorcom, małej lub średniej firmie, albo dopiero podmiotowi rozważającemu zainwestowanie w tę branżę, zapoznać się, jak zdefiniować swój biznes, albo też, jak zredefiniować już istniejący, w sytuacji jego niskiej rentowności lub nieefektywności. Można więc dowiedzieć się, czy winnica nadaje się na gospodarstwo agroturystyczne lub też, jak przygotować ofertę winnicy pod turystykę. Ogromnym atutem jest dostęp do bogatego forum, dzięki któremu każdy zainteresowany może samodzielnie poznać opinie i doświadczenia ludzi z branży.

Stowarzyszenie zapewnia również winiarzom szkolenia (z zakresu winiarstwa, zmian w prawie, wspólnego rynku ), promocję i reklamę ( w imprezach o zasięgu lokalnym, regionalnym, krajowym i międzynarodowym). Jak twierdzą lubuscy winiarze, choć jest ogromna, to wspólnie udaje im się nie tylko utrzymywać na rynku, ale także go zmieniać. Nie są to puste słowa, gdyż cała branża winiarska w województwie lubuskim jako wręcz encyklopedyczny przykład i wzór doczekała się naukowej analizy w postaci pracy dyplomowej pt. „Uwarunkowania rozwoju klastra winiarskiego w województwie lubuskim” autorstwa Adama Grada.

Plusy i minusy dofinansowania

Polska Fundacja Przedsiębiorczości oferuje finansowanie działalności mikro, małych i średnich przedsiębiorstw. Z uwagi jednak na innowacyjne projekty biznesowe utworzyła w swoich ramach  Pomeranus Seed - Fundusz Kapitału Zalążkowego (PS). Ta platforma finansowa ma swoje źródło w Programie Operacyjnym Innowacyjna Gospodarka, działanie 3.1 i jest zaadresowana do nowych przedsiębiorstw, opartych o innowacyjne pomysły, technologie lub modele biznesowe w Polsce Północno-Zachodniej, w obszarze technologii informacyjno-komunikacyjnych (ICT) oraz bio- i nanotechnologii materiałów i wyrobów. Nie jest to dla wszystkich, a tylko dla takich osób i MŚP, które posiadają odpowiednie cechy i postawę oraz projekt. Innymi słowy grupą docelową są przedsiębiorczy naukowcy, którzy chcą skomercjalizować wyniki badań naukowych, firmy, które mają innowacyjne pomysły i chcą rozwijać się w nowym kierunku, poprzez tworzenie nowych przedsięwzięć gospodarczych. dotyczy także twórczych, ambitnych osób i zespołów, dysponujących nowatorskim pomysłem i/lub unikalną wiedzą.Do 31 grudnia 2013 roku istnieje możliwość ubiegania się o dofinansowanie z tego funduszu. zaangażowania jest podobny do tego jakie istnieją na polskim rynku. W Pomeranus Seed wygląda on następująco: wartość objętych udziałów/akcji w każdej z utworzonych spółek wynosi do 200 tys. euro, a udział w kapitale zakładowym utworzonej spółki - poniżej 50 procent. Wyjście z inwestycji następuje w drodze: sprzedaży udziałów/akcji, wprowadzenia spółki na parkiet New Connect na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych lub likwidacja spółki. Przewidywany okres zaangażowania funduszu wynosi od 5 do7 lat.

Finansowania przez fundusze zalążkowe ma swoich zwolenników jak i przeciwników. Pierwsi uważają, że bez nich wiele wyśmienitych pomysłów nie miało by szans na ujrzenie rynku. I trudno temu zaprzeczyć. Z kolei przeciwnicy są zarówno po stronie funduszy  jak i beneficjentów. Pierwsi uważają, że jest to biznes obarczony dużym poziomem ryzyka i mimo solidnego przygotowania nie ma gwarancji sukcesu. Z kolei młodzi przedsiębiorcy oraz nowopowstałe firmy narzekają na stres związany z niską stopą zwrotu, w porównaniu z tym jaki założono w biznes planie, a którą odbierają jako osobistą porażkę. Tymczasem eksperci uważają, że przedsięwzięciach typu start-up nie szybki zysk winien być wyznacznikiem, ale sposób ulokowania się tej firmy na rynku. Dlatego ten problem można wyeliminować na etapie organizacyjnym poprzez ustalenie, nie jako jedynej maksymalnej, ale dopuszczalnej (uśrednionej) z dopuszczalną i zdrową korektą w dół albo w górę. W ten sposób uda się uniknąć napięć i rozczarowań.

To nie jest jedyne źródło gdzie przedsiębiorcy oraz MŚP mogą pozyskać pieniądze na realizację własnego przedsięwzięcia. System kredytów i pożyczek oferuje także Agencja Rozwoju Regionalnego SA w Zielonej Górze (ARR). W jej ramach działa Lubuski Fundusz Pożyczkowy (LFP), który udziela pożyczek obrotowych i inwestycyjnych, w tym przeznaczonych na inwestycje finansowane z udziałem środków unijnych. Fundusz wspiera sektor mikro, małych i średnich  przedsiębiorstw inwestujących w całym województwie lubuskim.

Zdjęcia: Smartlink

:Jacek Strzelecki 

Dziennikarz, prawnik, sinolog. Od 1997 zajmuje się gospodarką, finansami i prawem Chin. Obecnie dziennikarz miesięcznika „Gazeta Bankowa”. kilkuset tekstów na temat chińskiej gospodarki i finansów oraz rozmówek polsko-chińskich: „Jak to powiedzieć po chińsku” dla wydawnictwa Powszechna oraz poradnika „Jak robić interesy w Chinach” Almanach Eksportera 2009 dla Domu Wydawniczego KIG. W 2010 roku wyróżniony w VIII edycji konkursu NBP dla dziennikarzy o nagrodę im. Władysława Grabskiego. Napisz do autora

 


powrót | do góry | strona główna | kalendarium | regulamin serwisu | pliki cookies | kontakt
Portal jest współfinansowany przez Unię Europejską w ramach środków Europejskiego Funduszu Społecznego.

© 2005-2017 Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości