Portal Finanse Firma Klastry Instytucje Promocja Polityka
Artykuły analityczne
2011/07/19 09:01:44
Nie tylko PO IG finansuje badania

Motywem przewodnim wielu funduszy na badania i rozwój, finansowanych głównie ze środków krajowych, jest budowanie mostów pomiędzy nauką a biznesem. Jeśli uwzględnimyprojekty międzynarodowe, gdzie udział polskich uczelni lub firm dotowany jest z budżetu, na te cele wydawanych jest szacunkowo rocznie kilkadziesiąt milionów złotych rocznie. Dokąd trafiają te pieniądze?

W budżecie państwa na rok 2011, w części, za którą odpowiada Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego na projekty badawcze i celowe w dziedzinie nauk przyrodniczych przeznaczonych jest 273,4 mln zł, a na projekty w dziedzinie nauk technicznych w sumie 673,7 mln zł. Trzecia kategoria – projekty w dziedzinie nauk społecznych, humanistycznych i ścisłych to 138,2 mln zł. Warto jednak pamiętać, że większość tych kwot idzie na tzw. „projekty badawcze własne i promotorskie”, czyli wszelkiego rodzaju badania prowadzone na uczelniach, nie mające zazwyczaj wiele wspólnego z gospodarką. To, co z tej puli trafia na badania przeprowadzane wspólnie przez instytucje naukowe i przedsiębiorstwa, albo wręcz do samych przedsiębiorców, to tylko mała część. Są to zresztą kwoty dużo mniejsze niż pieniądze uwzględnione w budżecie na dotacje celowe w ramach programów finansowanych z udziałem środków europejskich. Z tabel dotyczących części, za którą odpowiada MNiSW, wynika, że w 2011 roku będzie to 188,2 mln zł, z czego większość przypada na PO IG - 176 mln zł, a reszta na PO KL – 12,3 mln zł. Nie są to zresztą pełne sumy, jakie z tych programów wydane zostaną na badania naukowe, ponieważ do podanych wyżej kwot dochodzą jeszcze pieniądze zarezerwowane na współfinansowanie krajowe.

Projekty celowe

Stosunkowo najszerszy zasięg spośród wszystkich programów finansowanych z budżetu państwa, których celem jest wspieranie badań naukowych na poziomie przedsiębiorstw mają tzw. projekty celowe. Środki rozdziela Naczelna Techniczna, a konkretnie specjalnie powołana w tym celu jednostka - Centrum Innowacji NOT. W związku z reformą nauki niedługo to się zmieni – od października 2011 funkcję tę przejmie Narodowe Centrum Badań i Rozwoju. Skalę tego programu najlepiej pokazują liczby. Na listach dofinansowanych przez NOT projektów w latach 2005 - 2009 można znaleźć ich ponad 300. Razem otrzymały one w sumie 65,7 mln zł. Przeciętny projekt dostał więc dofinansowanie w wysokości około 200 tys. zł. Największe projekty z tego cyklu to zrealizowany w 2009 roku projekt firmy Z.A.CH. Chemet S.A z Tarnowskich Gór pt. „Rodzina stacjonarnych zbiorników kriogenicznych”, do którego trafiło prawie 1 260 tys. zł oraz realizowany przez firmę MELEX A&D Tyszkiewicz sp.j. z Mielca projekt pt. „Nowej generacji pojazdy elektryczne towarowe o dopuszczalnej ładowności 1250 kg, oraz pojazd osobowy w układzie 2-2, przeznaczone do transportu ładunków i ludzi”. Zyskał on dofinansowanie w wysokości prawie 850 tys. zł.

W 2010 roku z puli tej skorzystało prawie 60 firm, których projekty uzyskały dofinansowanie łącznie w wysokości prawie 27,5 mln zł. W ramach programu, który realizuje Centrum Innowacji NOT dofinansowywane mogą być badania stosowane i prace rozwojowe służące stworzeniu nowych wyrobów lub wdrożeniu nowoczesnych technologii w małych i średnich przedsiębiorstwach. Jak można przeczytać w publikowanych przez CI NOT informacjach, wnioski o dofinansowanie muszą dotyczyć „wprowadzenia nowoczesnych wyrobów lub technologii obejmujących fazę badawczo-rozwojową oraz fazę wdrożeniową czyli bezpośrednie zastosowanie w praktyce”. Czas jaki ma , która zgłosi swój wniosek w jednym z najbliższych konkursów (najbliższy zacznie się 25 lipca i potrwa do 25 listopada) na zakończenie badań i prac wdrożeniowych to nieco ponad dwa lata – do 31 października 2013 roku.

W przypadku wielu firm, które korzystają z projektów celowych dofinansowanie z nich stanowi jedno z wielu źródeł kapitału. Wykorzystywane one są równolegle z funduszami unijnymi (np. PO IG), nie jako alternatywa, ale jako ich uzupełnienie. Przykładem takiej firmy może być Hydromega Sp. z o.o, która prowadzi zarówno projekty z PO IG jak i kilka już razy korzystała z funduszy na projekty celowe.

Jej ostatni tego typu projekt dostał dofinansowanie w 2010 roku i dotyczy samojezdnychurządzeń wielozadaniowych o napędzie elektrycznym do prac ziemnych i remontowych w rolnictwie z systemem pozycjonowania narzędzi. uzyskała nań dofinansowanie w wysokości 470 tys. zł.

- Pozyskanie środków z tego źródła nie jest ani łatwiejsze, ani trudniejsze niż z funduszy unijnych. Pieniądze te pozwalają firmie wdrażać nowe produkty, bo często nie dysponuje wystarczającymi środkami, by je rozwijać bez takiego wsparcia - mówi Grzegorz Cucjew, koordynujący w Hydromedze projekty badawcze. Grzegorz Cucjew zwraca uwagę, że realizowanie tych projekty sprawia, że podtrzymuje kontakt z uczelniami i jednostkami badawczymi – dwa ostatnie projekty, które realizowała prowadziła wspólnie z Instytutem Maszyn Rolniczych, a przy poprzednich współpracowała zarówno z uczelniami (np. Politechnika Gdańska) jak z instytutami badawczymi (np. Wojskowy Instytut Maszyn).

O tym, że korzystanie z projektów celowych przyczynia się do nawiązywania czy zacieśniania współpracy pomiędzy firmami, a uczelniami i instytutami badawczymi mówi również Michał Twerd, prezes Zakład Energoelektroniki TWERD z Torunia. Projekt, na który jego pozyskało dofinansowanie w wysokości 239,4 tys. złzatytułowany jest „Rodzina jednofazowych (2,3 i 5.5 kW) wysokosprawnych i beztransformatorowych systemów przekształtników DC/AC dla elektrowni fotowoltaicznych.” Urządzenia, nad którymi w tym projekcie pracuje wspólnie z Politechniką Warszawską są niezbędne w małych elektrowniach solarnych. To wyrób, którego w Polsce nie produkuje żadna inna (większość takich urządzeń stosowanych w polskich elektrowniach pochodzi z Niemiec i Chin). Jeżeli prace zakończą się powodzeniem to, zdaniem Michała Twerda, otworzy to możliwość produkcji i eksportu szczególnie w krajach Europy Południowej i Wschodniej.

ZE Twerd to niewielka , zatrudniająca 20 osób (z czego połowa to inżynierowie), zajmująca się działalnością produkcyjną i badawczą. Założona w 1989 roku od lat współpracuje z Politechniką Warszawską, a kontakty ma również z wieloma innymi uczelniami w Polsce i za granicą - ZE TWERD wyposażały stanowiska badawcze dla wielu polskich politechnik, a także np. dla Politechniki w Dreźnie. Obecnie jest w trakcie rozmów o podobnym zamówieniu dla Politechniki w Katarze.

Programy NCBiR

Szereg programów badawczych finansowanych z budżetu Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego realizuje Narodowe Centrum Badań i Rozwoju. Jest wśród nich kilka większych projektów określanych jako strategiczne (pięć programów – „Zaawansowane technologie pozyskiwania energii”, „Interdyscyplinarny system gromadzenia informacji naukowej i naukowo technicznej”, „Zintegrowany system zmniejszenia eksploatacyjnej energochłonności budynków”,  „Poprawa bezpieczeństwa pracy w kopalniach” oraz „Technologie wspomagające rozwój bezpiecznej energetyki jądrowej”). Różnią się one pomiędzy sobą rozmiarem, jednak w perspektywie kilkuletniej na każdy z nich wydanych zostanie mniej więcej od 10 do 50 mln zł.

Szereg innych programów skierowanych jest do instytucji naukowych i przedsiębiorców, rozwijających innowacyjne technologie. Nie ma tu jak w przypadku programów strategicznych określonej tematyki – zgłaszane mogą być projekty ze wszystkich branż i dziedzin. Ich generalnym celem jest, podobnie jak w przypadku projektów celowych NOT, przyczynianie się do zwiększania wydatków przedsiębiorstw na badania naukowe i prace rozwojowe, wzmocnienie współpracy przedsiębiorstw z uczelniami i w efekcie zwiększanie liczby wdrażanych innowacji technologicznych.

Najbardziej chyba znaczącym przykładem jest, rozpoczęty w 2011 roku, program Innotech, będący kontynuacją wcześniejszych programów takich jak IniTech czy Inicjatywa Technologiczna I. Jest to program, w którym o dofinansowanie ubiegać się mogą zarówno przedsiębiorstwa, konsorcja jak podmioty o charakterze naukowo-przemysłowym. Mniejsze tego typu programy krajowe również prowadzone przez NCBiR to KadTech, stawiający sobie za zadanie wzmocnienie współpracy pomiędzy sferą naukowo-badawczą  a firmami czyBroTech (tu dofinansowane są usługi doradcze świadczone przez brokerów technologii). Patrząc na wyniki rozstrzygniętych konkursów widać, że w obu przypadkach w grę najczęściej wchodzą niewielkie sumy, o które starają się firmy - np. 60 tys. zł dofinansowania, niemniej jednak są to pieniądze wydawane na konkretne, potrzebne firmom działania, ściśle związane z transferem technologii pomiędzy nauką a biznesem. Nie przeceniając więc ich roli warto podkreślić ich praktyczny aspekt.

Most nauka-biznes

Spośród programów, które prowadzi MNiSW, a które bezpośrednio odnoszą się do wspierania innowacji i transferu technologii pomiędzy nauką a biznesem na szczególną uwagę zasługują jeszcze dwa – program „Patent Plus - Wsparcie patentowania wynalazków” oraz „Kreator innowacyjności - wsparcie innowacyjnej przedsiębiorczości akademickiej". Ten pierwszy wielu firmom pozwolił sfinansować ostatni etap przed komercjalizacją wyników badań – zadbanie o ochronę praw intelektualnych do stworzonych wynalazków. To akurat dziedzina w Polsce wciąż dość często zaniedbywana. Drugi program, podobnie jak wcześniej wspominane, za cel stawia sobie budowanie pomostów łączących oba światy – nauki i biznesu. Inaczej jednak niż w przypadku programów ukierunkowanych na wspieranie konkretnych wdrożeń – służy on raczej podnoszeniu kwalifikacji kadr akademickich w zakresie przedsiębiorczości, zarządzania własnością intelektualną oraz komercjalizacji wyników prac badawczo-rozwojowych. Cel ten osiągać ma poprzez wspieranie inicjatyw pracowników uczelni i studentów w dziedzinie promocji przedsiębiorczości W jego ramach o dofinansowanie starać się mogą projekty polegające np. na  tworzeniu uczelnianych systemów komercjalizacji nowoczesnych technologii, wdrażanie procedur zarządzania własnością intelektualną, czy udział w wystawach i targach dotyczących współpracy jednostek naukowych z przedsiębiorstwami.

Mosty pomiędzy firmami a nauką buduje również program „Bon na innowacje” prowadzony przez PARP. Ma on zachęcać przedsiębiorców do kontaktów z przedstawicielami nauki, w celu prowadzenia badań na zlecenie firm. Na realizację zadania mikro i mały może uzyskać wsparcie w wysokości do 15 tys. zł. W latach 2008-2009 takie wsparcie uzyskało ponad 500 przedsiębiorców na łączną kwotę około 8 mln zł. W 2010 r. wnioski złożyło ponad 800 przedsiębiorców na kwotę około 12 mln zł. O tym, że program spełnia pokładane w nim nadzieje świadczą wyniki ewaluacji, którą przeprowadził w zeszłym roku PARP. Okazało się że 37% przedsiębiorców, którzy skorzystali z bonów, czyli zamawiało usługi w jednostkach naukowych, taką współpracę naukową podtrzymało. Dalszych 17% przedsiębiorców podtrzymało współpracę z innymi jednostkami naukowymi. Beneficjentami tego programy były przede wszystkim mikrofirmy. W związku z bardzo dużym zainteresowaniem program jest kontynuowany - w 2011 jego budżet  wynosi 8,4 mln zł.

Międzynarodowa współpraca za krajowe pieniądze

Z krajowego budżetu finansowany jest też udział polskich instytucji badawczych i firm biorących udział w międzynarodowych programach badawczych. Za tę dziedzinę również odpowiada Narodowe Centrum Badań i Rozwoju. „Współpraca naukowa i naukowo-techniczna z zagranicą” stanowi całkiem sporą pozycję w budżecie polskiej nauki. Cała pula na ten cel w 2011 roku to prawie 195 mln zł. W tym mieszczą się jednak w większości projekty realizowane w ramach programów międzynarodowych „współfinansowanych z zagranicznych środków finansowych” (czyli np. 7 Program Ramowy), a także różne wydatki takie jak składki Polski w międzynarodowych organizacjach. Na „programy lub przedsięwzięcia określane przez MNiSW” przypada 10 mln zł. W tej pozycji z kolei mieszczą np. wspólne programy polsko-niemiecki i polsko-izraelski.

Jednym z ciekawych programów jest Eureka. To międzynarodowy program, w który zaangażowane są również państwa spoza Unii Europejskiej, a który według założeń jest ogólnoeuropejskim mechanizmem wspierającym rozwój innowacji we współpracy międzynarodowej. Działa on już od ponad 20 lat. W tym czasie w projektach Eureki wzięło udział kilka tysięcy podmiotów z całego kontynentu. Iwona Jędrzejczak, koordynator program Eureka w NCBiRocenia, że zainteresowanie nim ze strony polskich instytucji i firm jest dość duże. Z jej obserwacji wynika, że w Polsce w projektach Eureki najczęściej biorą udział instytuty badawcze oraz małe i średnie przedsiębiorstwa. - Obecnie realizowanych jest 26 projektów z udziałem 33 polskich podmiotów. Ponadto w tym roku w najbliższych dniach podpiszemy 4 nowe umowy, a dodatkowo wydano około 10 nowych decyzji – mówi Iwona Jędrzejczak. Podstawowym warunkiem przyznania dofinansowania na realizację projektu jest złożenie przez wnioskodawcę do Centrum wniosku o dofinansowanie realizacji projektu. Co się liczy w ocenie projektów to, po pierwsze, czy projekt ma innowacyjny charakter, czy na jego wyniki istnieje zapotrzebowanie, a proponowane w nim rozwiązania są porównywalne lub lepsze od dotychczasowych. Brane pod uwagę są parametry czysto ekonomiczne – a więc czy osiągnięcie przewidywanego wyniku jest efektywne ekonomicznie, a planowane projektu w stosunku  do przedmiotu i zakresu badań przemysłowych i prac rozwojowych są zasadne. Nie ma określonych limitów co do tego, na jak duże dofinansowanie może liczyć pojedynczy projekt. Nie ma również ograniczeń tematycznych.

Wzorowane do pewnego stopnia na programie Eureka (przy aplikowaniu wymagane jest składanie dokumentów wg wzorca przyjętego w tym programie) są programy dwustronne, których NCBiR prowadzi dwa  - „Polsko-Izraelski konkurs na projekty badawczo-rozwojowe” oraz „Polsko-niemiecka współpraca na rzecz zrównoważonego rozwoju”.Ten pierwszy uruchomiony został w zeszłym roku, a w czerwcu tego roku podczas odbywających się w Tel Awiwie targów „Technology 2011”ogłoszone zostało otwarcie drugiego konkursu (wnioski można składać od 1 lipca do 10 października tego roku).

Projekty realizowane w ramach tego programu powinny być ukierunkowane na rozwijanie innowacyjnych produktów oraz rozwiązań technologicznych mających realne perspektywy zastosowań komercyjnych. Odpowiedzialny w za ten projekt Cezary Błaszczyk z Zespołu ds. Współpracy Międzynarodowej NCBiR zajmujący się po polskiej stronie tym projektem  informuje, że dotychczas w ramach pierwszego konkursu złożonych zostało 8 wniosków, z czego przez polską stronę pozytywnie rozpatrzonych zostało 6. Teraz jeszcze ocenić je musi izraelska. Wnioski, które już uzyskały akceptację to projekty o wartości od kilkuset tysięcy euro do 2,5 mln euro. Nie ma określonych pułapów jak duże mają być ubiegające się o dofinansowanie projekty – natomiast procent kosztów jakie może pokryć dofinansowanie uzależnione jest od tego, kto się o nie ubiega (100% kosztów mogą dostać instytucje naukowe, a w przypadku firm większe dofinansowanie otrzymać mogą MŚP).  Jeśli chodzi o branże to owszem, niektóre są wskazane jako preferowane (m.in. energia, biotechnologie, ochrona środowiska, zdrowie czy technologie informatyczne i komunikacyjne), ale zasadniczo w konkursie startować mogą również podmioty zajmujące się innymi dziedzinami. Podobnie jak w przypadku Eureki konieczne jest, by badania miały praktyczne zastosowanie – prowadziły do wdrożeń. Liderem powinno być małe bądź średnie . Na 8 złożonych wniosków w 7 liderem był polski podmiot. Zgłaszane tematy badań dotyczyły m.in. optoelektroniki, medycyny, rozwiązań IT, bezpieczeństwa, telemetrii.

Później niż polsko izraelski program uruchomiona została współpraca polsko-niemiecka. Badania realizowane w ramach tej współpracy skupiać się mają na tematach dotyczących zrównoważonego rozwoju w aspektach ekologicznym, gospodarczym oraz społecznym. Muszą cechować się interdyscyplinarnym lub transdyscyplinarnym podejściem, muszą wnosić  do zwiększenia intensywności współpracy pomiędzy Polską i Niemcami w zakresie badań nad zrównoważonym rozwojem.- Na projekt ten NCBiR ma pulę kilku milionów euro – z tym, że jeśli się okaże, że będzie duże zainteresowanie, pula ta może zostać zwiększona – mówi Agnieszka Ratajczak z NCBiR koordynator programu ze strony polskiej. Trudno jest jeszcze w tym wypadku ocenić jak duże jest zainteresowanie – bo na złożenie wniosków przyszli beneficjenci mają jeszcze czas – składać je można od 1 czerwca do 1 września 2011. Na razie nie wpłynął jeszcze żaden, ale to o niczym nie świadczy, bo zwykle w tego typu projektach wnioski spływają w ostatnich dwóch tygodniach.

Nie jest określona ani górna, ani dolna granica wartości projektu starającego się o dofinansowanie, Agnieszka Ratajczak spodziewa się, że będą to projekty średniej wielkości - poniżej miliona euro. Stopień dofinansowania, podobnie jak w programie izraelskim będzie zależał od tego kto będzie partnerem (MŚP, duże czy instytucja naukowa) i czego dotyczyć będzie badanie. Realizacja projektów rozpocząć się ma w pierwszym kwartale przyszłego roku i potrwa przez 36 miesięcy.  

Wsparcie na ubieganie się o

Przy okazji omawiania międzynarodowych programów badawczych warto wspomnieć o jeszcze jednym – tym razem krajowym. Otóż w związku z tym, że bardzo niewiele polskich mikro, małych i średnich przedsiębiorców uczestniczyło w ostatnich latach w tychże programach, w szczególności finansujących współpracę jednostek badawczych i firm w zakresie badań kreowania innowacyjnych rozwiązań, Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości przygotowała program, który ma je do tego zachęcać. Program ten pod nazwą „Wsparcie na uzyskanie grantu” wdrażany jest od 2011 a potrwać ma do 2014 r. , który złożył wniosek projektowy, w odpowiedzi na konkurs ogłoszony w ramach międzynarodowego programu innowacyjnego i otrzymał pozytywną formalną ocenę wniosku, będzie mógł wystąpić o dotację na pokrycie wydatków związanych z jego przygotowywaniem. Całkowity budżet  programu w 2011 roku dostępny dla wnioskodawców wynosi 1,4 mln zł.

Program szwajcarski

Zupełnie innego rodzaju źródłem kapitału niż wszystkie dotychczas opisywane programy, ale również finansowanym spoza funduszy unijnych, jest Program Szwajcarski. Nie ma w nim, co prawda, pieniędzy na badania naukowe w ścisłym rozumieniu tego pojęcia, ale wart jest on wspomnienia w tym miejscu, ponieważ faktycznie spore sumy, choć nie bezpośrednio, trafią dzięki niemu do młodych innowacyjnych firm stawiających na rozwijanie nowych technologii.

Pomoc w ramach Szwajcarsko-Polskiego Programu Współpracy przyznawana ma być krajowym i międzynarodowym projektom na rzecz zrównoważonego ekonomicznie i społecznie rozwoju. Preferowane są projekty skoncentrowane  na takich zagadnieniach jak bezpieczeństwo i wsparcie rozwoju regionalnego, poprawa stanu środowiska i infrastruktury, rozwój małych i średnich przedsiębiorstw, rozwój społeczny i rozwój zasobów ludzkich. Wśród priorytetów tego programu bardzo ważną rolę odgrywa wspieranie społeczeństwa obywatelskiego – stąd spora część pieniędzy z programu przeznaczona jest na trwające właśnie konkursy skierowane do organizacji pozarządowych. Największym pojedynczym projektem sfinansowanym w ramach Programu Szwajcarskiego jest jednak trwający właśnie „Projekt indywidualny Krajowego Funduszu Kapitałowego S.A. dotyczący wspierania kapitału podwyższonego ryzyka (venture capital)”. Na ten cel przeznaczonych zostanie aż 53 mln franków szwajcarskich. Znaczna część tych środków prędzej czy później trafi do innowacyjnych firm, także takich, które (miejmy nadzieję) będą opierały swój biznesowy na wykorzystywaniu zaawansowanej wiedzy. Pierwszy z planowanych dwóch naborów dla funduszy kapitałowych trwał od maja do października ubiegłego roku. Złożonych zostało 14 wniosków – na razie jeszcze nie zostały wyłonione te spośród nich, które otrzymają dofinansowanie.

Fundusze, które dzięki tym pieniądzom powstaną w znaczący sposób zwiększą liczbę tych już założonych przez KFK, dofinansowanych z funduszy europejskich. Za ich pośrednictwem umożliwią finansowanie na najwcześniejszym, najbardziej ryzykownym stadium rozwoju firmom, które inwestować będą w nowe technologie, a więc będą musiały m.in. prowadzić badania naukowe.

Po danych (często niezbyt precyzyjnych) dotyczących wielu średnich i małych programów widać, że oczywiście są to pieniądze dużo mniejsze niż w przypadku funduszy unijnych. Rozsiane po wielu miejscach w polskiej nauce i gospodarce przynoszą jednak sporo pożytku, choć może nie tak spektakularnego, jak budowa autostrad czy zmiana zasad funkcjonowania całej służby zdrowia. O ile rolą dużych programów finansowanych z europejskich funduszy, takich jak PO Innowacyjna Gospodarka , PO Infrastruktura i Środowisko czy PO Kapitał Ludzki jest wspieranie przedsięwzięć mających zmieniać całą gospodarkę, kierować ją na nowe tory, o tyle mniejsze programy finansowane z środków krajowych lub z zagranicznej pomocy o skali mniejszej niż unijna (program szwajcarski), nie mają aż tak dużych ambicji. Spełniają rolę raczej uzupełniającą, działają punktowo. W dużej części ich cele pokrywają się z założeniami, wg których rozdzielane są pieniądze  na badania w ramach PO IG czy PO KL. Wiele z nich trafia jednak w miejsca, do których duże programy nie sięgają, a pieniądze w ten sposób wydawane  spełniają funkcję, którą można byłoby określić jako „oliwienie trybów” – np. dofinansowanie mniejszych, ale bardzo istotnych dla konkretnych firm projektów badawczych, jak w przypadku projektów prowadzonych przez Centrum Innowacji NOT, czy też promowanie ponadgranicznej współpracy w dziedzinie badań naukowych firm i jednostek badawczych.

Fot. Smartlink
 

Autor:Krzysztof Orłowski 


powrót | do góry | strona główna | kalendarium | regulamin serwisu | pliki cookies | kontakt
Portal jest współfinansowany przez Unię Europejską w ramach środków Europejskiego Funduszu Społecznego.

© 2005-2018 Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości