Portal Finanse Firma Klastry Instytucje Promocja Polityka
Artykuły analityczne
2012/07/11 11:28:11
Nauka, parki technologiczne i innowacyjność w Hiszpanii

Po przystąpieniu do Unii Europejskiej w 1986 roku Hiszpania najpierw przeżywała  dziesięcioletnią dekoniunkturę, aby następnie wejść w okres wzrostu gospodarczego. Obniżenie podatków i umiejętne wykorzystanie unijnego wsparcia sprawiło, że bezrobocie spadło z 22% w roku 1996, do 11,7% w roku 2002. Według autorów raportu Bilans korzyści i kosztów przystąpienia Polski do Unii Europejskiej (opisującego także kontekst integracji z Unią innych niż Polska krajów)przygotowanego przez Urząd Komitetu Integracji Europejskiej, hiszpańskie zmiany w systemie fiskalnym sprzyjały rozwojowi prywatnej przedsiębiorczości. Towarzyszyła im także reforma rynku pracy. Wprowadzono wtedy nowe rodzaje umów o pracę, zwiększające elastyczność zatrudnienia (umowy na czas określony), zmniejszono wysokość odpraw dla zwalnianych pracowników, przyznano ulgi podatkowe dla firm zatrudniających osoby zagrożone bezrobociem, a także promowano zatrudnianie przez firmy prywatne uczniów i absolwentów.

Połowa lat 80. ubiegłego wieku to również czas pojawienia się i rozkwitu hiszpańskich parków technologicznych. Historia rozwoju tych ośrodków potwierdza tezę o kluczowej roli regionów we wzroście innowacyjności i rozwoju gospodarczym poszczególnych państw Unii. To właśnie władze hiszpańskich wspólnot autonomicznych dostrzegały konieczność inwestowania w rozbudowę parków mając nadzieję na ekonomiczny rozkwit administrowanych przez siebie obszarów. Uczelnie wyższe przyłączyły się do tej inicjatywy dopiero w 1995 roku: odróżnia to Hiszpanię od większości krajów, bowiem zazwyczaj to właśnie uczelnia inicjuje utworzenie parku. Obecnie w Hiszpanii już 23 uniwersytety zaangażowały się w powoływanie do życia podobnych placówek. Jednak nadal wspólnoty autonomiczne są najważniejszym podmiotem animującym działalność ośrodków naukowo-technologicznych.

Rządy każdej z 17 hiszpańskich autonomii koncentrują się obecnie na tworzeniu regionalnych sieci współpracy pomiędzy parkami. Sieci parków różnią się od siebie m. in. modelem organizacji czy modelem zarządzania. Andaluzja, Walencja i Madryt są w pełni finansowane i promowane przez lokalne rządy. Siecią parków Kraju Basków, składającą się z odrębnych firm, zarządza jedna osoba, prezydent parków. Siecią autonomii Castilla i León zarządza , natomiast Katalonia to przykład autonomii w obrębie autonomii: poszczególne parki sieci mają własne zarządy. Jednak wspólnym celem wszystkich sieci jest zbudowanie regionalnego systemu innowacji, wspierającego powstawanie nowych firm i przyciągającego inwestorów. A przedstawiciele organów zarządzających pilnie obserwują efektywność działalności parków i badają ich oddziaływanie na gospodarkę.

Charakterystyka hiszpańskich parków technologicznych — wybrane przykłady

Andaluzja to słabo uprzemysłowiony region, o dominującym sektorze rolniczym  i turystycznym. Według Spanish Instituto Nacional de Estadística (INE), w latach 2000-2006 PKB na osobę w Andaluzji należało do najniższych w Hiszpanii, zaraz po Extremadurze. Zapewne dlatego to właśnie tam powstała sieć parków, które nie tylko ożywiły gospodarkę autonomii, ale także stanowiły ważne ogniwo w procesie budowania regionalnych, ponadregionalnych i międzynarodowych powiązań gospodarczych. Sieć ta składa się z 10 parków technologicznych, 16 centrów technologicznych, 15 Ośrodków i Fundacji Innowacji i Technologii oraz 3 europejskich Centrów Innowacji i Technologii. Na terenie autonomii działa ponadto stowarzyszenie non-profit RETA, zachęcające do wspólnych działań, strategii i wymiany doświadczeń. Rozwojem innowacyjności i atrakcyjności inwestycyjnej regionu (m. in. poprzez zachęty inwestycyjne) zajmuje się z kolei Agencja Innowacji i Rozwoju Andaluzji (IDEA). W skład jej Programu Motywacyjnej Promocji Innowacji i Rozwoju  Przedsiębiorczości wchodzą mniejsze programy, adresowane do konkretnych sektorów działalności gospodarczej.

Jeśli chodzi o andaluzyjskie parki, najbardziej rozpoznawalnym obecnie także na świecie ośrodkiem jest Andaluzji. Mieści się w Maladze i rozpoczął funkcjonowanie w 1992 roku. PTA leży na obrzeżach miasta, w pobliżu campusu uniwersyteckiego i lotniska. Do jego infrastruktury należy lądowisko dla helikopterów i hotel, zaś z Madrytem łączy go szybka kolej hiszpańska AVE. Na jego terenie działa ponad 400 przedsiębiorstw, przede wszystkim z branży informatycznej i telekomunikacyjnej, medycznej i kosmetycznej. W swoich założeniach miał on, dzięki wykorzystaniu naukowego i przemysłowego potencjału Malagi i całej Andaluzji, stymulować rozwój przedsiębiorstw opartych na zaawansowanych technologiach. Jego działania polegają obecnie m. in. na tworzeniu infrastruktury dla prowadzenia działalności gospodarczej, promowaniu firm, zwłaszcza małych i średnich, wykorzystujących nowoczesne technologie, komercjalizowaniu wyników badań naukowych, pozyskiwaniu inwestorów zagranicznych, podnoszeniu kwalifikacji przedsiębiorców czy współpracowaniu z krajowymi i zagranicznymi ośrodkami proinnowacyjnymi. PTA opracował własny wspierania rozwoju przedsiębiorstw, składający się z etapów preinkubacji, inkubacji, gniazd, kontenerów i parceli. Pierwszy z nich rozpoczyna się od  przygotowania przez przyszłych przedsiębiorców biznesplanu, a kończy się otworzeniem działalności gospodarczej. Drugi polega na wspieraniu firm na wczesnym etapie rozwoju, m. in. poprzez ułatwienie dostępu do nieruchomości (wynajem powierzchni biurowych po preferencyjnych stawkach: w 2007 roku było to 15 eurocentów miesięcznie za metr kwadratowy) i środków finansowych oraz analizie ryzyka, doradztwie i szkoleniach. Na trzecim firmy przeprowadzają się do siedzib w pełni wyposażonych w potrzebne media i infrastrukturę teletechniczną (budynki są dostosowane do rodzaju działalności firmy). Przedsiębiorstw potrzebujących większej powierzchni dotyczy etap kontenerów, czyli niestandardowego wyposażenia. Na piątym etapie park pomaga firmom uzyskać nieruchomość w postaci parceli na okres 75 lat lub umożliwia jej zakup.

Na uwagę zasługuje także park Cartuja93, położony w Sewilli na wyspie Cartuja, w obiektach pozostałych po Expo 92. Jego misja wyrażała się początkowo (został utworzony w 1993 roku) tak, jak w przypadku wielu innych parków: stawanie się medium innowacyjności na światową skalę poprzez działalność centrów badawczych i firm o zasięgu lokalnym, krajowym i międzynarodowym — podmioty te miały włączać się w światową współpracę pomiędzy tzw. Północą a Południem w zakresie transferu technologii. Po sześciu latach działalności jednak Cartuja93 zmodyfikował swoje zamierzenia, głównie ze względu na ograniczone zapotrzebowanie na przyjmowanie do parku firm zagranicznych oraz społeczną presję na ułatwienie dostępu do świata biznesu i szczebli administracyjnych. W rezultacie strategia parku skoncentrowała się na przyciąganiu i tworzeniu firm lokalnych i regionalnych. Na terenie Cartuja93 znajduje się 29 centrów badawczych i 16 wydziałów uniwersyteckich. Parkiem zarządza podmiot w formie spółki akcyjnej, której udziałowcami są władze lokalne, regionalne i rząd. Do zadań zarządu parku należy promocja, przyjmowanie firm-kandydatów, upowszechnianie wiedzy na temat działalności Cartuja93 oraz wydarzeń partnerskich (co najmniej 2 miesięcznie). Usługi wspierające przedsiębiorczość świadczą przede wszystkim firmy już funkcjonujące na terenie parku. W Cartuja93 działa zrzeszenie tamtejszych firm reprezentujące ich wspólne interesy i promujące współpracę oraz rozprzestrzenianie wiedzy. Władze lokalne wspierają budowanie partnerstwa z innymi parkami hiszpańskimi oraz europejskimi i światowymi. Mechanizmy wzmacniania współpracy wewnątrz parku i pomiędzy nim a partnerami zewnętrznymi są tym, co wyróżnia Cartuja93 spośród innych podmiotów tego typu. To one zdecydowały o powodzeniu andaluzyjskiego przedsięwzięcia. Cartuja93 wytwarza dochód ponad 2 mln euro i zatrudnia 25 000 osób.

Kolejna autonomia inwestująca w parki technologiczne to Asturia. W przeciwieństwie do ekonomii Andaluzji, gospodarka tego małego i w przeważającej części górzystego regionu opiera się na przemyśle, przede wszystkim wydobywczym. Jednak również Asturia w porównaniu z podobnymi regionami UE jest zaliczana do obszarów słabo rozwiniętych gospodarczo (ze względu na światowy kryzys sektora wydobywczego w latach 70. i 80. ubiegłego wieku). Jednym z pomysłów rządu autonomicznego na podźwignięcie Asturii z ekonomicznej zapaści było utworzenie w 1991 roku Parku Technologicznego Asturii. Położony w centrum obszaru metropolitalnego, w trójkącie wyznaczonym przez główne miasta regionu: Oviedo, Gijon i Aviles, ma znakomite połączenie (dzięki autostradzie) z najważniejszymi ośrodkami oraz lotniskiem i dwoma portami Asturii. Na terenie parku znajduje się inkubator technologiczny, oferujący modułowe powierzchnie biurowe (każde pomieszczenie można podzielić na mniejsze) oraz niezbędne media, w tym szerokopasmowy Internet. Parkiem zarządza Instytut Rozwoju Ekonomicznego Regionu Asturia (IDEPA). Obejmuje on instytucje działające na rzecz rozwoju regionalnego autonomii, na przykład stowarzyszenie venture capital, fundusz gwarancyjny i pożyczkowy, Europejskie Centrum Przedsiębiorczości i Innowacji (CEEI Asturias) czy Stowarzyszenie ds. promocji regionu Asturia za granicą (ASTUREX). Charakterystyczną cechą PTA jest to, że na jego terenie znajduje się tylko jedno centrum technologiczne, ITMA, prowadzące badania z zakresu technologii materiałowej. Wychodzi ono na przeciw zapotrzebowaniu wciąż dominującego w Asturii przemysłu, ale świadczy także usługi w dziedzinie materiałów niemetalurgicznych. W zakresie zastosowania i adoptowania istniejących technologii jest obecne również w innych regionach Hiszpanii. Niestety, nie zgłaszając ów i nie tworząc firm odpryskowych, ma słabe wyniki jeśli chodzi o innowacje.

Hiszpańskie parki technologiczne — ocena działalności

Parki technologiczne należą do kontrowersyjnych narzędzi inicjowania innowacyjności. Z jednej strony towarzyszy im promocja i wysokie dotacje, z drugiej — zarzuty o brak wymiernych korzyści ekonomicznych dla ich macierzystych regionów oraz gospodarek krajowych. W maju tego roku na portalu internetowym „Puls biznesu” ukazał się artykuł Kamila Kosińskiego, zawierający zdecydowaną krytykę przedsięwzięcia w naszym kraju  (Polski na trwonienie pieniędzy). Kosiński podaje przykłady parków, na terenie których działają firmy nie mające nic wspólnego z innowacyjnością (w jednym przypadku ochroniarska i księgowa, korzystając m. in. z preferencyjnych stawek za wynajem biur, generowała dochody dla właściciela, udziałowca parku). Z przeprowadzonego wywiadu nie wynikało, że firmy te stanowią element wsparcia innowacyjnych firm lokowanych w parku. Co gorsza, okazało się również, że nawet potencjalnie innowacyjne przedsiębiorstwa nie są zbyt efektywne już nie tylko jeśli chodzi o liczbę zgłaszanych ów, ale nawet jeśli chodzi o prowadzenie badań (jakąkolwiek działalność badawczą podejmowały 3 podmioty spośród ponad 30 polskich parków technologicznych).

Także wśród ewaluatorów działalności hiszpańskich parków przeważa opinia o ich słabym wpływie na gospodarkę regionów i kraju. Nawet jeden z nielicznych pozytywnych głosów w dyskusji, raportWpływ parków naukowych i technologicznych na innowacyjność produktów poszczególnych firm (luty 2011 r.), wymienia jedynie korzyści, jakie płyną z działalności parków dla hiszpańskich przedsiębiorstw ulokowanych na ich terenie. Oczywiście są one nie do przecenienia. Proces innowacji zawiera w sobie ryzyko niepowodzenia. Aby obniżyć jego , przyszli innowatorzy są bardziej skłonni inwestować w nowe produkty w sprzyjającym otoczeniu. Oznacza to na przykład sąsiedztwo ośrodków badawczych, w tym wyższych uczelni, które z jednej strony oferują wysokiej jakości wiedzę, a z drugiej zapewniają wykwalifikowaną kadrę, zdolną obsłużyć cały proces wprowadzania innowacyjnego produktu. Parki umożliwiają firmom także możliwość współpracy z przedsiębiorstwami na podobnym stopniu zaawansowania technologicznego. Najmniej wymierną i jednocześnie niemożliwą do pominięcia cechą środowiska parków technologicznych jest tzw. nadmiar wiedzy, najczęściej , które rozprzestrzenia się najefektywniej w najbliższym sąsiedztwie, poprzez relacje międzyosobowe.

Badania, na podstawie których powstał raport — opracowany przez naukowców hiszpańskich z madryckiego Uniwersytetu Karola III (dr Ángelę Rocio Vásquez Urriago,; prof. Aurelię Modrego Rico; prof. Evitę Paraskevopoulou) oraz Uniwersytetu Complutense (prof. Andrés Barge-Gil) — wykazały pozytywny wpływ otoczenia parków technologicznych na innowacyjność produktów wytwarzanych przez firmy. umiejscowione na terenie parku ma od 10% do 20% większe szanse stać się przedsiębiorstwem innowacyjnym i może liczyć na 32% wzrost sprzedaży. I rzeczywiście, rosnące wyniki finansowe i zwiększający się rokrocznie poziom zatrudnienia w opisanych powyżej parkach technologicznych zdają się dowodzić, że odpowiednie otoczenie pobudza innowacyjność, ta zaś z kolei oddziałuje pozytywnie na wprowadzające ją przedsiębiorstwa.

Hiszpańskie parki wobec kryzysu

W 2008 roku, wskutek tzw. pęknięcia bańki budowlanej, Hiszpanię dotknął kryzys gospodarczy, który stale się pogłębia. Co gorsza, przeniósł się on ze sfery przedsiębiorstw w sferę finansów publicznych, co oznacza, że państwo nie ma wystarczających środków na obsługę własnego zadłużenia. Jedną z metod wyjścia z tej sytuacji będzie redukcja wydatków publicznych. Odczują to także parki technologiczne. Rząd przewiduje m. in. obniżenie subwencji w sektorze badań i innowacji o 600 mln euro oraz zniesienie przewidzianej w tegorocznym budżecie kwoty finansowania dla kilku Wspólnot Autonomicznych: Andaluzji, Kastylia Leon, Balearów i Katalonii. Walka z kryzysem wymaga bowiem wprowadzenia dyscypliny budżetowej na poziomie regionalnym i lokalnym, a autonomie są obarczane częścią odpowiedzialności za kryzys. Z jednej strony zła sytuacja finansów państwa odnosi się w dużej mierze do szczebla regionalnego administracji. Z drugiej — brak ustawowej kontroli wobec kryteriów fiskalnych we Wspólnotach Autonomicznych osłabił w ostatnich latach dynamikę redukcji długu i deficytu budżetowego. Dlatego jeszcze w trakcie szczytu w sprawie Paktu Euro Plus (marzec 2011 roku) ówczesny premier Hiszpanii, Jose Luis Zapatero, zobowiązał się do włączenia do ustawy budżetowej zapisu o obowiązywaniu również dla regionów reguły wydatkowej opartej o nominalny wzrost PKB. Wcześniej bowiem na szczeblu regionalnym nie obowiązywała reguła wydatkowa, istniał natomiast limit deficytu ustalany co roku w porozumieniu z rządem centralnym. Oznaczało to, że jeśli region generował przychody na pokrycie wydatków, równowaga budżetowa była utrzymywana. Zgodnie z  hiszpańską Konstytucją „Państwo może, ale nie musi nakładać ograniczeń wydatkowych wobec całej Administracji, zgodnie z poszanowaniem Autonomii Finansowej Regionu”. Reforma Konstytucji wprowadziła na regiony obowiązek utrzymania poziomu deficytu strukturalnego w wysokości 0,14% PKB. Pierwszym zaś krokiem w kierunku zwiększenia kontroli fiskalnej w autonomiach było stworzenie systemu kwartalnej sprawozdawczości regionów. Ma to zapobiec powtórzeniu się niebezpiecznej sytuacji, kiedy to informacje o problemach finansowych autonomii nie docierały do szczebla państwowego. Z kolei w ramach działań oszczędnościowych rząd przyjął w czerwcu 2011 r. Plan Ograniczania Wydatków Administracji Centralnej do poziomu 3% PKB w 2013 r. oraz zobowiązanie Federacji Miast i Gmin do redukcji deficytu administracji lokalnej, tak aby z początkiem 2014 r. osiągnąć równowagę budżetową.

Niestety, ciężar reform dotknie parki technologiczne. Największa słabość hiszpańskiego systemu wspierania innowacyjności polega na dużej zależności od dotacji unijnych, rządowych i samorządowych. Oferując preferencyjne warunki firmom umiejscowionym na ich terenie, parki nie generują zysków pozwalających na samofinansowanie. Wydaje się, że można także mówić o pewnym uzależnieniu przedsiębiorstw od przyjaznego otoczenia parków. Na zarzut trwonienia publicznych pieniędzy zawarty we wspomnianym wcześniej tekście Kosińskiego odpowiedział polemicznie Roman Trzaskalik, prezes Stowarzyszenia Krajowego Forum Parków Przemysłowych i Parków Technologicznych. Jego zdaniem jest za wcześnie, aby oceniać, czy parki są przedsięwzięciem trafionym: właściwą perspektywę można zyskać dopiero po kilku latach.

Najstarsze parki hiszpańskie mają jednak już około dwudziestu lat. One same niewątpliwie prosperują dobrze, podobnie jak ulokowane w nich przedsiębiorstwa. Kiedy Hiszpania przeżywa trudności, parki technologiczne kwitną. Przyszedł najlepszy moment, aby zaczęły oddziaływać na swoje otoczenie. Nie tylko poprzez dawanie pracy specjalistom i tworzenie siedzib dla filii zagranicznych firm. Po pierwsze, bezrobocie w Hiszpanii dotyka przede wszystkim ludzi młodych(absolwentów). Nie każdy odnajdzie się w formule start-upu, a więc samozatrudnienia, nie każdy ma kwalifikacje wymagane przez korporacje. Po drugie, konieczne jest, aby inkubowane w parkach firmy zaczęły opuszczać ich granice: tworzyć oddziały lub przenosić siedziby na zewnątrz. Wzmocnienie innowacyjnego potencjału Hiszpanii wymaga także, aby również nowe technologie wydostawały się na zewnątrz parków, podnosząc konkurencyjność, obniżając i zwiększając dochody tradycyjnych firm, które z kolei dzięki swojemu rozwojowi będą mogły zatrudniać nowych pracowników. Jest to bardziej prawdopodobne wtedy, gdy profil centrów badawczych w parkach technologicznych odpowiada na zapotrzebowanie przemysłu dominującego w danej autonomii (tak jest w przypadku Asturii). Strategia Europa 2020 kładzie nacisk na inteligentną specjalizację regionów, to jest określenie ich charakterystyki i wspieranie mocnych stron. Budowanie fabryk półprzewodników w regionach tradycyjnie rolniczych może nie jest z góry skazane na niepowodzenie, ale umieszczenie tam wsparcia w postaci centrów biotechnologicznych chyba rokuje lepiej.

Hiszpańskie wspólnoty autonomiczne wobec innowacji

Autonomia regionów jest mocną stroną hiszpańskiego systemu politycznego. Dwadzieścia lat temu to władze autonomii były inicjatorami tworzenia parków technologicznych. Także dziś w zwalczanie skutków kryzysu angażują się całe wspólnoty lokalne. Przykładem może tu być Plan MODERNA, strategia gospodarcza Navarry do roku 2030. Powstał przy udziale ponad 5 tysięcy podmiotów gospodarczych i obywateli, został zaakceptowany przez większość znaczących partii politycznych, stowarzyszenia przedsiębiorców, związki zawodowe i uniwersytety, a także przegłosowany przez parlament regionalny 76% przewagą głosów.

Jednocześnie zaangażowanie władz, choćby najniższego szczebla, nie wydaje się sprzyjać innowacyjności w sposób, który przyniósłby upragniony efekt gospodarczy. Niedościgłym wzorem wszystkich parków technologicznych jest kalifornijska Dolina Krzemowa. Jej przedstawiciele (na przykład Burton Lee, dziekan z Uniwersytetu Stanforda) jeżdżą po świecie, prezentując tamtejszy ekosystem. Rządy wielu państw chcą odtworzyć go we własnych krajach. Ale czy rozwój Doliny Krzemowej był dotowany przez państwo? I czy wymagał administracji rozbudowanej w stopniu charakterystycznym m. in. właśnie dla parków hiszpańskich? Nie wydaje się również, aby wspierała go sieć instytucji odpowiedzialnych za promocję.

Minęło kilkadziesiąt lat zanim Dolina Krzemowa, która powstała na bazie pierwszego w historii parku naukowego (The Stanford Research Park), stała się tym, czym jest obecnie. Sprzyjały jej czynniki ekonomiczne (na przykład niskie ceny działek budowlanych) i historyczne (konieczność przeniesienia przemysłu – ze względu na działania wojenne podczas II wojny światowej – z wschodniego na zachodnie wybrzeże USA). Zrodziła się z oddolnej inicjatywy przedsiębiorczych jednostek, które z czasem odkryły sens współpracy i doceniły wiedzę biorącą się z porażek. Hiszpańskie parki technologiczne są inkubatorami w dosłownym znaczeniu tego słowa. Być może właśnie kryzys i ograniczenie dotacji okażą się dla nich  bodźcem do prawdziwego rozwoju.

 Fot. Smartlink

Autor:Monika Kaczorowska 


powrót | do góry | strona główna | kalendarium | regulamin serwisu | pliki cookies | kontakt
Portal jest współfinansowany przez Unię Europejską w ramach środków Europejskiego Funduszu Społecznego.

© 2005-2018 Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości