Portal Finanse Firma Klastry Instytucje Promocja Polityka
Artykuły analityczne
2011/07/13 13:19:27
Nowa geografia globalnych innowacji

Poziom wydatków na badania i rozwój w Azji stale rośnie i prawdopodobnie wkrótce wyprzedzi poziom osiągany przez USA. Nowa geografia globalnej innowacyjności jest dodatkowo wspierana przez globalizację szkolnictwa wyższego, zwłaszcza w dziedzinie inżynierii, co przedstawia raport "The new geography of global innovation", przygotowany przez analityka Douglasa Gilmana z Goldman Sachs Global Investment Research.


Podczas gdy Stany Zjednoczone i Japonia są nadal liderami w dziedzinie innowacji, nasilona wynikająca ze wzrostu gospodarczego, zwłaszcza w Chinach, sugeruje zmieniający się krajobraz innowacji. Wydatki na badania i rozwój w Azji mogą przekroczyć poziom Stanów zjednoczonych w ciągu najbliższych pięciu lat, przede wszystkim dzięki uderzającemu wzrostowi inwestycji na prace badawczo - rozwojowe w Chinach. Grupa siedmiu najbardziej wpływowych państw świata (G7) przez ostatnie dziesięć lat utrzymuje intensywność nakładów na B+R na niezmiennym poziomie 2,1 procent PKB. W Chinach od 1999 r. w imponujący sposób osiągnięto poziom 1,5 procent udziału w PKB , który pozostaje na niskim poziomie w skali międzynarodowej. W Japonii i Korei jest znacząco wyższy i wynosi około 3,5 procent. B+R jest tam napędzany głównie przez przedsiębiorstwa, które ponoszą ponad dwie trzecie całkowitych wydatków na ten cel. Firmy w różnych branżach mają tam kontakt z innowacjami na globalnym poziomie.

Kanały współpracy i rola kapitału ludzkiego

Nowa geografia globalnych innowacji jest w dużym stopniu zależna od wykształcenia wyższego w dziedzinie nauk inżynieryjnych, a zainteresowanie nimi wśród studentów krajów G-7 jest niskie. Zatem w najbardziej wpływowych państwach świata nie będzie miał kto zastąpić starzejącego się społeczeństwa na stanowiskach inżynieryjnych, nie mówiąc o powstających nowych stanowiskach. Oparcie się firm wyłącznie na rodzimej, wykwalifikowanej sile roboczej jest niewystarczające, zatem coraz częściej obserwowana jest eksploracja bazy inżynierów w Azji, zwłaszcza w Chinach, gdzie nauki inżynieryjne stanowią 40% wszystkich nowych stopni uniwersyteckich. Jest to 2,5 raza więcej niż w Stanach Zjednoczonych. Studenci kierunków inżynieryjnych krajów G7 generują mniej niż 25 procent wszystkich nowych stopni uniwersyteckich, i stanowią zaledwie 15 procent wszystkich nowych dyplomów wydawanych w Stanach Zjednoczonych. Więcej studentów studiuje poza krajami G7.

Innowacje doprowadziły do wzrostu wydajności w państwach G7, które w mniejszym lub większym stopniu za sprawą wsparcia publicznego przyciągały zatrzymując wykwalifikowanych zagranicznych studentów i pracowników. Krótkookresowo bardziej elastyczny i przyjazny system imigracyjny tych państw może pomóc w rozwoju poszczególnych gospodarek i przedsiębiorstw. Niemniej długoterminowe inwestycje w B+R, naukę, edukację mogą sprawić, że kraje G7 wciąż  pozostaną konkurencyjne i odbudują zainteresowanie uczniów kierunkami inżynieryjnymi.

Obecnie siłę napędową dla światowej produkcji stanowi grupa państw rozwijających się – Brazylia, Rosja, Indie i Chiny (BRIC). Niskie jednostkowe pracy, duża populacja i ogólnie korzystne warunki demograficzne powodują, że członkowie grupy N11 - Next Eleven (Bangladesz, Egipt, Indonezja, Iran, Meksyk, Nigeria, Pakistan,  Filipiny, Korea Południowa, Turcja i Wietnam) posiadają wysoki potencjał by stać się wraz z państwami BRIC, największymi gospodarkami świata w 21 wieku.

Chiny obecnie zajmują trzecie miejsce na świecie pod względem przeznaczenia środków finansowych na prace badawczo - rozwojowe w wysokości 100 miliardów dolarów rocznie. Pierwsze miejsce zajmują Stany Zjednoczone, gdzie ich nakłady na sektor B+R wynoszą 325 miliardów dolarów, drugą pozycję zajmuje Japonia z kwotą 123 miliardy dolarów. Chiny planują wzrost wydatków na badania i rozwój do 2,5 procent  PKB do 2020 r., zwiększając tym samym środki na działania B+R w ciągu następnej dekady.

Aktualnie, w Stanach Zjednoczonych przemysł finansuje więcej niż 65 procent całkowitych nakładów na badania i rozwój, w Chinach jest to 70 procent całości wydatków na  B+R, a około 75 procent tych wydatków finansuje biznes  w Korei i Japonii. Przedsiębiorstwa znacząco napędzają wzrost wydatków, ale na przykład Polska na geograficznej mapie innowacyjnych inwestycji jest wyjątkiem, ponieważ ze źródeł rządowych finansowane jest więcej niż 80 procent całkowitych wydatków na B+R.

Przesunięcie prac B+R na rynki wschodzące powoduje, że biorą one udział w ustalaniu światowych standardów działalności patentowej, mają lepszy bilans handlowy inwestycji i duży wzrost wydajności pracy. Ma to dodatkowy, zachęcający wpływ na realizację inwestycji badawczo-rozwojowych i zatrudnienia na rynkach wschodzących.

Obecne tempo wzrostu inwestycji B+R na rynkach azjatyckich, zwłaszcza Chin i Korei, jest znacznie wyższe niż w krajach G7. W Chinach jest to średnio o ponad 20 procent rocznie, w Korei w ciągu ostatniej dekady 8 procent rocznie. W tym samym okresie średni wzrost inwestycji na badania i rozwój w państwach G7 wyniósł 3,2 procent rocznie.

Nowa geografia globalnych innowacji jest również widoczna w sektorze prywatnym, szczególnie jeśli chodzi o B+R w inwestycjach realizowanych przez międzynarodowe koncerny z siedzibą w USA. W miarę wzrostu gospodarczego koszt wdrożenia i wprowadzenia produktów na rynek przeprowadzany jest za granicą. Wiele firm - matek tworzy specjalistyczne, zagraniczne ośrodki badawcze, laboratoria we współpracy z lokalnymi uczelniami. Dotyczy to prawie wszystkich gałęzi przemysłu, a zwłaszcza farmaceutycznego i technologii teleinformatycznych.

Również charakter zatrudnienia zmienia nieustannie swoje oblicze. Całkowite zatrudnienie przez międzynarodowe firmy w Stanach Zjednoczonych przekroczyło 32 milionów osób w 2007 roku. Z kolei udział w całkowitym zatrudnieniu w związku z udziałem w inwestycjach zagranicznych wzrósł z 25 procent w 2000 r. do ponad 31 procent w 2007 roku. Całkowite zatrudnienie przez zagraniczne oddziały jest najwyższe wśród firm przemysłowych z sektorów: chemicznego, komputerowego i produktów elektronicznych oraz motoryzacyjnego. Na przykład, Microsoft prawie 40 procent swoich pracowników przyjętych do pracy w pełnym wymiarze czasu zatrudnia poza granicami Stanów Zjednoczonych – obecnie jest to po około 1.500 pracowników w Chinach i w Indiach. Przyczyniłosięto do zgłoszenia przez firmę 270 patentów w ostatnich pięciu latach. Natomiast Ford Motor rozbudował swój brazylijski oddział w Camaçari, gdzie zrealizował jedną ze swych inwestycji, to jest produkcję auta EcoSport, który wciąż znajduje się na liście bestsellerów wśród innych modeli samochodów Forda. I Boeing znacznie rozszerzył swoją obecność w Indiach angażując się w prace B+R. otworzyła ośrodek badawczy Boeing Research and Technology - India w Bangalore w 2009 roku, podejmując współpracę z Indian Institute of Science (IISc) oraz firmami Wipro i HCL, przyczyniając się tym samym do zwiększenia innowacyjności przemysłu lotniczego. Intel uruchomił Intel China Research Center w 1998 roku, koncentrując się na zaawansowanej technologii B+R. Było to pierwsze laboratorium  tego typu w Chinach. Aktualnie działalność badawcza obejmuje prace w zakresie technologii mikroprocesorowej, technologii komunikacyjnych i technologii systemowych. Intel działa w ponad 16 miastach w Chinach, a także rozszerza swoje prace badawczo - rozwojowe w Indiach, w takich dziedzinach jak efektywność energetyczna i zdrowie. Cisco Systems, z kolei, w ciągu ostatnich trzech lat zainwestował ponad 1 mld dolarów w Indiach, w tym 750 milionów dolarów na B+R. Obecnie Cisco Systems zatrudnia ponad 1400 osób w Global R&D Center w Bangalore. w Indiach pojawiła się w 1995 roku, gdzie obecnie posiada siedem biur sprzedaży. Poza tym prowadzi 196 Active Cisco Networking Academies, kształcąc w ten sposób przyszła kadrę. IBM otworzył w 2009 roku w Chinach nowe laboratorium analityczne Analytics Solutions Center, którego zadaniem jest praca nad inteligentnymi systemami elektroenergetycznymi (ang. smart grid), zarządzaniem łańcuchem dostaw, zarządzeniem transportem, ruchem i gospodarki wodną, czyli tzw. inteligentnymi miastami (ang. smarter city). Uprzednio, IBM otworzył swoje dwa pierwsze ośrodki analityczne w Berlinie i Tokio również w 2009 r. IBM planuje przekwalifikowanie i zatrudnienie nawet 4000 nowychpracowników na całym świecie. posiadająca swe korzenie w Dolinie Krzemowej, zajmująca się wytwarzaniem zaawansowanych półprzewodników, płaskich wyświetlaczy i produktów fotowoltaicznych., wykorzystujących energię słoneczną mających zastosowanie w smartphone'ach, telewizorach z płaskim ekranem oraz panelach słonecznych. Applied Materials, także w 2009 r. otworzyła Solar Technology Center w Chinach, największe na świecie centrum badań solarnych. Wymienione przykłady wskazują na zjawisko przeniesienia wzorców działalności innowacyjnej.

W Chinach również ilości publikacji naukowych wzrosły sześciokrotnie od połowy lat 90-tych XX w. z 9 tys. do prawie 57 tys. artykułów rocznie. Amerykańskie i europejskie publikacje naukowe pozostają wysoko cenione i są głównymi źródłami artykułów naukowych o tematyce inżynieryjnej, ale wyraźnie widać rosnącą rolę Chin. Nie tylko badania, ale i ilość zgłaszanych patentów potwierdza, że wszelka aktywność prorozwojowa jest ukierunkowana w stronę Azji.

Chiny przekroczyły poziom eksportu produktów IT osiąganego przez Stany Zjednoczone już w 2004 roku. Wiele z tych eksportowanych produktów reprezentuje te opracowane w zagranicznych laboratoriach B+R celem ich późniejszego przeniesienia i adaptacji na rynkach wysoko rozwiniętych.

W ciągu 20 ostatnich lat udział Chin w kształceniu swego społeczeństwa wzrósł ponad dwukrotnie, osiągając 15 procent, co czyni go najbardziej zasobnym państwem na świecie pod względem absolwentów szkół wyższych. Zmiana ta wynika w dużej mierze z ułatwienia dostępu i poprawy jakości szkolnictwa wyższego. Liczba chińskich uczelni prowadzących zajęcia w formie kształcenia pomaturalnego prawie potroiła się od 2000 roku. Od połowy lat 90-tych XX wieku, chińskie Ministerstwo Edukacji skupia się na elitarnych uniwersytetach oraz konsolidacji innych instytucji edukacyjnych w celu poprawy jakości nauczania. Zwiększenie roli szkolnictwa policealnego w życiu społecznym w Brazylii wzrosło prawie dwukrotnie od 2000 roku. Postęp skolaryzacji był relatywnie wolniejszy w Indiach, gdzie jej wskaźniki wzrosły z 10 procent do 14 procent. Już po tych danych widać, że globalna dystrybucja wykwalifikowanej siły roboczej będzie się zmieniać. W przyszłości nawet niewielkie zmiany w programach edukacyjnych odbiją się na sytuacji globalnej dystrybucji wykwalifikowanej siły roboczej, zwłaszcza że większość studentów z Chin i Indii studiuje tak pożądane na rynku pracy nauki inżynieryjne.

Ilość doktoratów w Chinach kierunków inżynieryjnych wzrosła średnio o 18 procent rocznie od 1998 r. Inwestycje na infrastrukturę badawczą szkół wyższych w krajach rozwijających również stale wzrastają. W Arabii Saudyjskiej, King Abdullah University of Science and Technology (KAUST) we wrześniu 2009 roku wydał 10 mld dolarów na wyposażenie, co umożliwia uczelni lepsze prowadzenie badań interdyscyplinarnych, przyciągając światowej klasy naukowców, stanowiąc znaczące wsparcie dla innowacji, stymulując tworzenie miejsc pracy w innowacyjnej gospodarce poprzez badania naukowe, edukację, innowacje i komercjalizację. Poza tym zagraniczni studenci otrzymują prawie 40 procent wszystkich amerykańskich stopni naukowych (na poziomie doktora), których aktualna liczba wynosi prawie 70 procent w takich dziedzinach jak inżynieria i informatyka. Rozwój szkolnictwa wyższego w Stanach Zjednoczonych mierzony jest poprzez wzrost uzyskanych stopni naukowych na kierunkach związanych dziedzinami inżynierii.

Niestety, w przyszłości, ze względu na starzejące się społeczeństwa krajów G7 będzie postępował wzrost uzależnienia się tych państw od wykwalifikowanej siły roboczej, naukowców, inżynierów pochodzących z państw nienależących do G7. W chwili obecnej już 23 procent z blisko 5 mln absolwentów kierunków inżynieryjnych w Stanach Zjednoczonych to obcokrajowcy, z czego 36 procent osób posiada tytuł doktora. To jest znacząco przewyższa ogół siły roboczej w zawodach inżynieryjnych kadry urodzonej w Stanach Zjednoczonych, który wynosi jedynie 17 procent, oraz ogółu ludności (14 procent). Ponadto, 30 procent pracowników z tytułem doktora w  USA jest w wieku 55 lat lub starszych, podczas gdy na początku lat 90-tych XX w. było ich 21 procent. Według szacunków ONZ prognozowany jest wzrost tej grupy wiekowej pracowników do 35 procent w 2030 r., a w Japonii będzie przekraczać nawet 45 procent. Zatem doskonale widać jak kurczy się zdolność do pracy społeczeństwa z wykształceniem inżynieryjnym, na które bezwzględnie jest największe zapotrzebowanie na rynku pracy. Wszystkie kraje G7 stoją przed wyzwaniem jakim jest starzejąca się populacja. Ergo, polityka władz publicznych w tym temacie, powinna skoncentrować się na przyciągnięciu i zatrzymaniu wykwalifikowanych cudzoziemców, ponieważ niejako jest to jedyne rozwiązanie prowadzące do generowania innowacji oraz wzrostu wydajności w krajach G7. Ważne jest stworzenie bardziej elastycznego i przyjaznego systemu imigracji w gospodarkach rozwiniętych do lepszego wykorzystania korzyści płynących z procesu globalizacji prowadzących do zwiększenia mobilności pracowników wysoko wykwalifikowanych. Na dłuższą metę, konkurencyjność zostanie wzmocniona poprzez inwestycje w innowacje, w tym wsparcie dla badań i rozwoju, nauki i edukacji w zakresie przedmiotów ścisłych - jak wynika z raportu.

Niemniej, rygorystyczne procedury przyznawania wiz studenckich po 11 września 2001 r. , w ciągu trzech lat po wydarzeniu przyczyniły się do spadku liczby studentów z zagranicy w Stanach Zjednoczonych. Był to pierwszy spadek w ciągu trzydziestu ostatnich lat. Poza tym związane z utrzymaniem się studentów zagranicznych są wciąż dość wysokie. Na przykład, ok. 90 procent osób kształcących się na kierunkach inżynieryjnych na amerykańskich uczelniach i posiadających doktorat, jest wspieranych w uzyskaniu stałego pobytu w Stanach Zjednoczonych po ukończeniu studiów przez National Science Foundation. Ich obecność w USA reguluje zwykle uzyskanie tymczasowego pozwolenia na pracę (wiza H-1B) . W zawodach związanych z branżą IT wiza H-1B stanowiła połowę przyznanych wiz w 2008 roku. Jak widać potrzeby gospodarcze wymagają także szerszego podejścia do kompleksowej reformy polityki imigracyjnej (W Stanach Zjednoczonych, ale też w Unii Europejskiej). I tak oto Senat Stanów Zjednoczonych w 2010 r. wprowadził nowy rodzaj wizy dla imigrantów - wynalazców: EB6.

powinna przede wszystkim pobudzać inwestorów prywatnych do zwiększenia wydatków na działalność badawczą, np. poprzez preferencyjne warunki kredytowania, stałe ulgi podatkowe na badania - jak wynika z raportu Goldman Sachs. Kluczowym elementem polityki innowacyjnej jest rozbudowa infrastruktury innowacji, w tym szybkiego bezprzewodowego dostępu do Internetu. Stany Zjednoczone pozostają największym rynkiem usług szerokopasmowych w krajach OECD, posiadając 75 milionów abonentów, ale zajmują 15-te miejsce wśród krajów OECD pod względem penetracji usług szerokopasmowych. Co ważne, zwiększenie dostępu internetu szerokopasmowego jest często postrzegane jako istotny czynnik przyczyniający się do zwiększania edukacji w dziedzinie nauki i inżynierii, który może jednocześnie stworzyć możliwości dla wielu firm, jak na przykład: operatorów sieci szerokopasmowych i bezprzewodowych dostawców infrastruktury, elektronicznej dokumentacji medycznej oraz e-dostawców usług opieki zdrowotnej, internetowych usług edukacyjnych i wielu innych. Co ważne, zwiększenie dostępu szerokopasmowego jest często postrzegane jako istotny element zwiększenia edukacji w dziedzinie nauki i inżynierii, co może stworzyć nowe możliwości.
 

Polityka edukacyjna

Najbardziej skutecznym sposobem wspierania długoterminowej konkurencyjności na rynku pracy jest inwestowanie w umiejętności. Wysokiej jakości szkoły i solidne kształcenie zawodowe są niezbędne do tworzenia i utrzymania miejsc pracy, co jest niezbędne dla ożywienia gospodarczego.  Średnia ocena umiejętności matematycznych wśród 15-latków w krajach OECD jest w dolnym kwartylu, wg wyników Międzynarodowego Programu Oceny Umiejętności Uczniów (PISA) realizowanego właśnie przez OECD. Badania PISA realizowane są wśród 15-latków i obejmują testy sprawdzające umiejętność czytania, w zakresie matematyki oraz nauk przyrodniczych. Osiągnięcia Stanów Zjednoczonych w matematyce i naukach przyrodniczych są niższe niż we wszystkich krajach G7. Wyniki te wykazują potrzebę zwiększenia inwestycji w naukę, technologię, inżynierię, matematykę (science, technology, engineering, mathematics = STEM).

Polityka edukacyjna Stanów Zjednoczonych jest elementem Amerykańskiej Inicjatywy Konkurencyjności (ang. American Competitiveness Initiative ), która ogłosił w dniu 31 stycznia 2006 roku George W. Bush proponując rządowe wsparcia dla rozwoju edukacji i postępu na wszystkich poziomach akademickich w dziedzinach STEM oraz dla zaawansowanych programów badawczo - rozwojowych. W 2006 r. United States National Academies wyraziła nawet zaniepokojenie spadkiem jakości edukacji STEM w Stanach Zjednoczonych.

Stany Zjednoczone 9 sierpnia 2007 roku wprowadziły ustawę America COMPETES , która była odpowiedzią na obawy Stanów Zjednoczonych co do braku możliwości konkurowania w przestrzeni gospodarczej na arenie międzynarodowej w przyszłości z powodu aktualnych, niewystarczających inwestycji w badania, naukę i technikę (STEM) oraz edukację i rozwój pracowników. Zadaniem America COMPETES reguluje poprawę jakości nauczania  STEM oraz finansowanie przez rząd federalny prac B+R.

Wzrost dochodów w Stanach Zjednoczonych w ciągu następnej dekady będzie uzależniony przede wszystkim od wykształcenia w dziedzinach STEM. Całkowite zatrudnienie w USA ma wzrosnąć o 15,3 mln w ciągu dziesięciu lat do 2018 roku, poprzez wzrost wolnych zawodów. Wzrost zatrudnienia ma być stosunkowo największy w opiece zdrowotnej i branży IT, a mniej więcej w połowie z 30 najbardziej pożądanych zawodów wymagany będzie co najmniej tytuł licencjata. Zauważalny jest także wzrost w wydatkach na jednego ucznia, w Stanach Zjednoczonych jest to ponad 35 procent.

Nowe kierunki geografii ekonomicznej – wnioski

Jednym z najważniejszych wyzwań stojących przed firmami zachodnimi w najbliższej przyszłości jest efektywne wykorzystywanie wzrostu innowacji w Azji, pochodzących w szczególności z  Chin i Indii. Jest faktem, że te dwa kraje działają szybko zapewniając jednocześnie tanią produkcję i usługi stając się w konsekwencji idealną lokalizacją do otworzenia centrum badawczego innowacji. Powstaje pytanie, w jakim tempie będzie ten wzrost zachodzić? Biorąc pod uwagę szybki wzrost PKB Chin, to dosłownie przełoży się na eksplozję inwestycji badawczo-rozwojowych. Jednak ważniejsze niż wysokość wkładu jest jakość produkcji. Firmy technologiczne stoją przed szczególnym wyzwaniem: zwiększenie skuteczności procesu innowacji z integracją utalentowanego kapitału ludzkiego pochodzącego z Azji oraz źródłem innowacji. Te procesy są i będą szczególnie  istotne dla dwóch sektorów: ICT (technologie informacyjne i komputerowe) oraz Life-sciences / healthcare. Każdego roku, w Chinach przybywa 60 mln abonentów telefonii komórkowej. Jako największy na świecie i najszybciej rozwijający się rynek telefonii komórkowej, Chiny nadają tempo w tej branży przez wielkość i dynamikę swojego rynku, a także przez stosowane na tamtejszym rynku przepisy i normy. Z drugiej strony, chińskie firmy coraz szybciej się internacjonalizują. Na przykład, telekomunikacyjny producent Huawei, który inwestuje każdego roku już 10 procent w badania B + R, niedawno otworzył laboratorium zlokalizowane we Francji.

W zakresie technologii informatycznych (IT), indyjskie przedsiębiorstwa miały ogromny wzrost  sprzedaży, jak choćby Infosys, z siedzibą w Bangalore. Szacuje się, że sektor ten zatrudnia blisko milion osób, co stanowi prawdziwą potęgą, do której wielu międzynarodowym firmom daleko. W przyszłości te usługi IT będą tworzyć większe wartości poprzez innowacyjne procesy biznesowe.

Z kolei, chiński rynek farmaceutyczny rośnie w tempie 10 procent rocznie. LifeScience / healthcare może stanowić nową szansę dla firm zachodnich, które mają zlokalizowane centra B+R w Chinach, pod warunkiem że prawa własności intelektualnej są odpowiednio egzekwowane. Najwięksi na świecie gracze tacy jak Astra Zeneca, Pfizer, GSK, Aventis, Roche i Novartis, prowadzą już w Azji badania kliniczne. Nie wolno jednakże zapominać, że Japonia jest trzecim największym rynkiem zdrowia na świecie, po USA i Europie. Tutaj ten rynek jest bardziej dojrzały, ponieważ firmy farmaceutyczne zaznaczyły swą obecność w tym kraju od wielu lat. Japonia ma aktualnie najbardziej starzejące się społeczeństwo, w konsekwencji tworzy wiele innowacji w realizacji opieki zdrowotnej. Statystyki wskazują, że ponad 750 centrów B+R zostały ustanowione przez zachodnie firmy w Chinach. Oczywiste jest, że wielu z nich to małe punkty obserwacyjne lub "okna na Chiny", bez żadnej działalności rozwojowej. Tendencja jest jednak jasna: zachodnie firmy muszą dokładnie śledzić rynek, aby być w stanie inwestować w innowacje przesadzające o ich dalszym rozwoju.

Firmy lokalizują swoje ośrodki badawczo-rozwojowe w krajach rozwijających się z trzech głównych powodów: kraje te oferują duże, dynamiczne rynki i mają odpowiednie zasoby ludzkie oraz niższe pracy i inwestycji; to przeważa na tę korzystną stronę. Coraz mniejszą barierą jest także język czy różnice kulturowe, ważniejsze są nowe pomysły, które przyczynią się do rozwoju firmy jako całości przy wykorzystaniu integracji rozproszonego systemu innowacji. W rezultacie, wydaje się dość oczywiste, że zachodnie firmy nie będą rozwijać swojej działalności B+R już tylko na Zachodzie, a będą one wzrastać także w Azji. Wręcz możemy się spodziewać, że zajdzie zjawisko odwrotne, to azjatyckie firmy będą tworzyć ośrodki rozwoju na Zachodzie. W każdym razie, geografia innowacji zmienia kierunek zdecydowanie ruszając na (daleki) wschód.

fot. Smartlink

Autor:Krzysztof Ptak 


powrót | do góry | strona główna | kalendarium | regulamin serwisu | pliki cookies | kontakt
Portal jest współfinansowany przez Unię Europejską w ramach środków Europejskiego Funduszu Społecznego.

© 2005-2018 Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości