Portal Finanse Firma Klastry Instytucje Promocja Polityka
Artykuły analityczne
2011/06/13 11:19:02
Transfer innowacji z sektora nauki do biznesu

Nieodzownym źródłem innowacji jest , który wiąże się z przystosowaniem  wyników badań naukowych czy ów do praktycznego ich wykorzystania w biznesie lub produkcji. Rola uczelni w transferze innowacji, wiedzy i technologii do biznesu i budowie partnerstwa na linii biznes – nauka jest niebagatelna. Nowe wnioski i spostrzeżenia ujawnia w tym zakresie dr. Georges Haour "Form science to business", szwajcarski naukowiec, specjalista w dziedzinie zarządzania innowacjami i technologiami w  International Institute for Management Development (IMD) w Lozannie.

Wiedza i technologie dostępne na uczelniach oraz w publicznych laboratoriach badawczych mogą stanowić o wiele lepszą niż aktualnie "dźwignię finansową" dla firm, przede wszystkim w celu stworzenia nowych rodzajów działalności i miejsc pracy. Wg dr. Georges’a Haour'a, uniwersytety są uprzywilejowanym aktorem w rozproszonym systemie innowacji. Jedną z przyczyn takiej sytuacji jest istnienie problemów globalnych związanych z wieloma niedostatkami, jak na przykład: wody, żywności, towarów w ogóle, ale także zdrowia i jego ochrony. Nieodzownym jest opracowanie skutecznych rozwiązań – właśnie przez naukowców zatrudnionych na uczelniach – w celu zapewnienia dobrej jakości opieki zdrowotnej w akceptowalnych kosztach dla populacji, która szybko się starzeje i żyje dłużej. Ponadto przejście do gospodarki niskoemisyjnej jest kolejnym dużym wyzwaniem i ogromną szansą. Bardzo dobrze zdają sobie z tego sprawę na przykład chińscy decydenci odpowiedzialni za gospodarkę. Z tych wszystkich powodów, nie można sobie pozwolić na ignorowanie "kopalni" wiedzy, nowych pomysłów i innowacji, jaką jest uniwersytet - twierdzi dr. Georges Haour.

Istnieje wiele kanałów transferu wiedzy i technologii. Duża ich część jest tworzona przez studentów później pracujących w przemyśle: przepływ wiedzy i technologii jest najlepiej realizowany przez tych, którzy po prostu są w jej posiadaniu. Transfer wiedzy ma niekiedy charakter nieformalny i firmy często nie doceniają takiego typu kooperacji, z którym wiążą się korzyści ze współpracy z uczelniami i laboratoriami. Istnieją trzy główne kanały transferu wiedzy i technologii z uczelni do biznesu: wspólne badania, licencjonowanie i nowo powstające przedsiębiorstwa.

Jak wyglądają wspólne badania? angażuje się we współpracę z uczelnią, tworząc fundusz na projekt badawczy realizowany przez szkołę wyższą. Firmy z sektora farmaceutycznego i biotechnologicznego najczęściej i najchętniej angażują się w proces transferu. Bardzo mała część uczelni przeprowadza jednak wspólne badania z firmami. Według OECD w 2009 r. i sprawozdania American Association of University Technology Managers AUTM,  badania finansowane przez sektor prywatny stanowią zaledwie ok. 6 do 8% budżetu uczelni. Lwia część środków na badania pochodzi z sektora publicznego. Z kolei wg dr. Georgesa Haoura uczelnie po prostu nie wiedzą jak współpracować z przedsiebiorcami, bo nie wiedzą co mogłoby być istotne dla świata biznesu. Natomiast firmy nie są wystarczająco ciekawe tego co dzieje się na uczelniach i nie mają wyobraźni, aby "zobaczyć" biznesowe rezultaty prowadzonych obecnie badań. Zamiast tego są zajęte zaspokajaniem akcjonariuszy dobrymi wynikami w kolejnym kwartale. Uczelnie i firmy to dwa różne światy i to też jest dobre. Niemniej jednak oznacza to, że mają one trudności w budowaniu mostów pomiędzy sobą - konkluduje szwajcarski naukowiec.

Udział w takiej współpracy wymaga wiele energii i czasu oraz zaufania, aby dobrze zrozumieć skąd pochodzi każdy z partnerów, jak i dokąd zmierza. Gdy duże firmy współpracują z uczelniami, to małe i średnie firmy, również korzystają z takiej współpracy. Ponadto, bardzo ważny jest  wybór liderów innowacyjnych projektów na uczelniach i w firmach, ponieważ istotnym elementem sukcesu  innowacyjnego projektu jest czynnik ludzki.

Jeśli chodzi o drugi kanał transferu wiedzy i technologii z uczelni do biznesu, oparty na licencjonowaniu ów lub sprzedaży własności intelektualnej (IP, od ang. intellectual property), to większość uniwersytetów nie generuje wystarczających dochodów na pokrycie kosztów prowadzenia biura licencjonowania technologii OTL (Office of Technology Licencing). Georges Haour stawia tu ciekawą tezę, że kryterium sukcesu uniwersytetu nie powinny być dochody z umów licencyjnych, ale liczba utworzonych dzięki nim miejsc pracy w firmach, jak i rozwój nowej działalności gospodarczej na podstawie licencji.

Trzeci kanał transferu wiedzy i technologii z uczelni do biznesu stanowi tworzenie nowych firm na bazie uczelnianych wyników badań. Jest to złożona kwestia, bo uczelnie zazwyczaj nie mają wyczucia handlowego wspomagania swoich przedsięwzięć, ponieważ przede wszystkim koncentrują się na jakości nauczania i badaniach naukowych. W tym kontekście ogromnego znaczenia nabierają akademickie inkubatory. Wielu z pracowników administracji uniwersyteckiej uważa, że inkubator to przestrzeń biurowa lub laboratoryjna zapełniona niezbędną aparaturą i komputerami. W rzeczywistości istotnym elementem jest stworzenie inkubatora skupiającego osoby o wysokich, specjalistycznych kompetencjach w określonej dziedzinie biznesu i posiadających doświadczenie w zarządzaniu firmą. Przedsiębiorczość zespołów zarządzających i doradczych w inkubatorze nie może być izolowana na starcie działalności. Istnieje głęboka potrzeba wielopłaszczyznowych interakcji, komunikowania się z otoczeniem w zakresie definiowania celów, modeli biznesowych, etc.

Przykładem kraju, w którym sprawnie przebiega jest Szwajcaria. Dzieje się tak ze względu na zaawansowane badania naukowe, pragmatyzm kultury biznesowej w procesie wymiany gospodarczej oraz wysoką świadomość patentową w zakresie własności intelektualnej. oznacza tam przeznaczanie określonego  procentu budżetu przedsiębiorstw na badania naukowe, które są finansowane przez te firmy, zawieranie umów licencyjnych i tworzenie start up'ów. Rosnąca rola Chin w światowej gospodarce powoduje, że w tym kraju odbywa się coraz więcej inwestycji we współpracy firm i uczelni – i są to inwestycje na dużą skalę. Intuicja podpowiada jednak, że to Stany Zjednoczone Ameryki są prawdziwym liderem w dziedzinie transferu technologii. Po części wynika to z faktu fascynacji świata Stanami Zjednoczonymi, co naturalnie przysparza korzyści  szybkiemu rozwojowi na skalę światową nowo powstających w tym kraju firm, jak na przykład Microsoft, Cisco, e-Bay, Oracle, itp.

Innowacje naukowe i techniczne, transfer wiedzy są potrzebne dziś gospodarce jak jeszcze nigdy wcześniej. Innowacyjne modele biznesowe, innowacyjne techniki zarządzania, rozwój nowych rynków i usług mają wpływ na różnorakie aspekty wiedzy uniwersyteckiej, która wnosi swój wkład w proces zachodzących przemian. W krajach OECD, ale także w Chinach i innych państwach, należy przede wszystkim tworzyć więcej miejsc pracy (w tym miejscu można przytoczyć niechlubny przykład Hiszpanii z 40 proc. bezrobociem wśród młodzieży). O kryterium sukcesu partnerstwa między przedsiębiorstwami i uczelniami ma więc stanowić – jak postuluje Georges Haour – nie kwota przychodów jaką uzyskała dana uczelnia, ale skuteczne tworzenie miejsc pracy w społeczeństwie. Partnerstwa te muszą wziąć pełny udział w tworzeniu nowych miejsc pracy. Jednocześnie, jak twierdzi Georges Haour, Europa jest regionem na świecie, który jest najlepiej przygotowany do odniesienia sukcesu w 21 wieku,

System patentowy w Europie i USA

Krajowe regulacje prawne powinny przypisywać prawo własności patentowej uczelniom, a nie twórcom dokonanych rozwiązań o charakterze wynalazku, którzy są jednocześnie pracownikami danej instytucji naukowej. W tym właśnie kierunku Niemcy określiły swój system patentowy, podczas gdy we Włoszech system patentowy został stworzony przez przeniesienie własności na rzecz wynalazcy. Warto dla dalszego zgłębienia tego tematu zapoznać się ze stronami internetowymi włoskiej organizacji badawczej The National Research Council (CNR) - zajmującej się promowaniem, rozpowszechnianiem, transferem i usprawnianiem prac badawczych w głównych sektorach rozwoju wiedzy oraz informacjami o postępowaniach patentowych, które prowadzi.

Ocena uczelni

Nasuwa się pytanie w jaki sprawiedliwy sposób oceniać uczelnie, w szczególności w odniesieniu do ich skuteczności w transferze wiedzy i technologii. Wielka Brytania jest krajem, który wprowadził najbardziej systematyczny proces w tej dziedzinie. Początkowo był realizowany przez instytucję dotującą badania, a mianowicie Research Assessment Exercise (RAE). Spowodowała ona  dynamiczny wzrost realizowanych projektów, do czego przyczynił się ranking uczelni uczestniczących w pracach  badawczych utworzony przez RAE. Chodzi tu przede wszystkim o wzajemną weryfikację determinującą zmianę punktu ciężkości działalności uczelni. Skuteczne upowszechnianie i stosowanie jest kluczowym kryterium. Ranking stał się narzędziem do osiągnięcia rzeczywistej poprawy wydajności środowiska naukowego.

Finansowanie

Finansowanie polega na dostarczeniu kapitału dla nowo realizowanych przedsięwzięć, tak aby mogły one samodzielnie funkcjonować zapewniając sobie dalsze finansowanie lub też inwestorów zewnętrznych. Kapitał zakładowy zwykle pokrywa związane z czynnościami przygotowawczymi, badaniem rynków lub wczesnym rozwojem produktu. Źródła finansowania mogą również pochodzić od założycieli firmy, rodziny, czy przyjaciół. Mogą one również pochodzić od tak zwanych "aniołów biznesu". Kapitał zakładowy zwykle nie jest ogromną kwotą pieniędzy. Kształtuje się ona tak samo jak w przypadku uruchomienia jakichkolwiek innych nowych przedsięwzięć, czyli w wysokości rzędu około 10 000 euro.

Fundusze zalążkowe, czyli finansowanie inwestycji w najwcześniejszej fazie działania przedsiębiorstw, w tak zwanej fazie zalążkowej, różnią się od inwestycji , które pociągają za sobą większe kwoty transakcji. Także struktury organizacyjne firmy, która ma być doinwestowana są o wiele bardziej skomplikowane. w związku z tym wchodzi w grę wtedy, gdy niektóre z wątpliwych elementów przedsięwzięcia zostały usunięte – istotny jest niski próg ryzyka, wysoki wzrost i rentowność w przyszłym okresie czasu. Sektor VC () doznał poważnego uszczerbku podczas kryzysu w 2008 r., czego konsekwencje mogą potrwać jeszcze kilka lat, twierdzi dr. Georges Haour.

Powszechnie uważa się, że Europa nie ma wystarczających źródeł kapitału funduszy . W przeciwieństwie do USA, które ma wiele tego rodzaju źródeł, jak choćby pochodzące z  programu The Small Business Innovation Research (SBIR), ale także szeregu instytucji non-profit i fundacji, jak na przykład Coulter Foundation, czy Fundation Center, która jest jedną z 50 największych fundacji w USA, i która w 2007 roku wypłaciła blisko 370 milionów dolarów na w postaci dotacji.

Zamówienia publiczne

W celu stworzenia większego popytu na rynku dla produktów i usług firm rozpoczynających działalność oraz małych i średnich przedsiębiorstw, polityka zachęcania do ich nabycia realizowana przez sektor publiczny jest bardzo pomocna. W UE, w przybliżeniu aż 16 proc. PKB stanowią zamówienia publiczne. Taka polityka zapewnia pozytywną dynamikę. Kraje takie jak Chiny, Holandia, Singapur czy USA podjęły działania na rzecz zwiększenia roli zamówień publicznych w tym zakresie. Malezja rozważa takie posunięcie.

W Europie, ostatnie dyrektywy UE w sprawie "Small Business Act" sugerują podjęcie podobnych kroków. Jednak okaże się w praktyce, jak każdy kraj europejski będzie adaptował te zalecenia do swojego prawa krajowego. Wg opinii dr. Georgesa Haoura taka stymulacja jest wskazana, ponieważ duże firmy wydają się być konserwatywne w zakupie towarów oraz usług pochodzących od małych i średnich firm.

Osiągnięcia w dziedzinie transferu wiedzy i technologii

Europa i Ameryka Północna to dwa najbardziej rozwinięte regiony wiedzy i transferu technologii, zatem warto przeprowadzić porównanie różnic na obu tych obszarach.

10-letnie opóźnienie

Ameryka Północna rozwinęła swoją sieć biur and (KTT) od roku 1980 po 2000. Ta zwiększona aktywność została wywołana po części przez Bayh-Dole Act, przepisy dotyczące praw własności intelektualnej wynikające z badań finansowanych ze środków federalnych rządu. Nowe przepisy dały uczelniom większą kontrolę i odpowiedzialność nad  zarządzaniem własnością intelektualną, jak i generowanymi przez nie wynalazkami.

W Europie, ze względu na różne podejścia w tej materii reprezentowane przez każdy kraj, rozwój transferu technologii postępował powoli, a biura transferu technologii powstawały dopiero w latach 90-tych i 2-tysięcznych. Ta odnotowana różnica 10 lat jest głównym powodem przepaści między Europą a USA w ostatnich czasach. Ta luka dotyczy współpracy w dziedzinie badań, tworzenia i funkcjonowania uczelnianych spółek zakładanych przez pracowników naukowych czy też studentów. Ostatnio jednak te kwestie ulegają stopniowemu polepszeniu. Oba regiony - Europa i USA - mogą się cieszyć podobnymi osiągnięciami w zakresie działalności transferu wiedzy i technologii.

W Ameryce Północnej dane statystyczne dotyczące transferu wiedzy i technologii były zbierane przez American Association of University Technology Managersprzez około 25 lat. AUTM uzyskała dane z około 200 uczelni, które stanowią około 10-20% z 2500 wszystkich szkół wyższych w USA. Ze 100 najlepszych uczelni, 96 respondentów badania posiada swoje patenty. W Europie, stowarzyszenie  Association European Science and Professionals(ASTP) gromadzi informacje statystyczne swoich członków od 2003 roku. Zebrane dane stanowią 10-20% uniwersytetów europejskich, ale nie wszystkie z wiodących instytucji są wśród respondentów. Wyniki ASTP byłyby wyższe, gdyby te uniwersytety zostały uwzględnione.

Pomimo pewnych różnic jest możliwe porównanie intensywności transferu wiedzy i technologii między Europą i Ameryką Północną, co wyrażają środki finansowe przekazane na badania naukowe w obu regionach. Uczelnie północnoamerykańskie są bardziej aktywne w zgłaszaniu ów, częściowo ze względu na większą skłonność do patentowania rozwiązań oraz tańszych opłat za zgłoszenia. Z drugiej jednak  strony, europejskie uczelnie zawierają więcej umów licencyjnych i tworzą o wiele większą liczbę nowych firm niż ich amerykańskie odpowiedniki: w 2009 r. -  630 w Europie, w porównaniu do 585 w USA. Ilość nowych firm nie jest tylko statystyką. Ważne jest ile miejsc pracy są w stanie stworzyć nowe przedsięwzięcia.

Pod lupę warto wziąć wydajność firm w kontekście komercjalizacji wynalazków. Europejskie start-up'y nie rozwijają się tak szybko jak w USA. Ogólnie rzecz biorąc, europejski duch przedsiębiorczości wprowadził mniej udanych innowacyjnych produktów na rynek. Może do tego przyczyniać się kwota należności licencyjnych na etapie komercjalizacji przez uczelnie swoich wynalazków, co w efekcie prowadzi do mniejszej liczby firm o dużym stopniu innowacyjności.

Niestety nie ma jasnych wskaźników, które pozwoliłyby w jednoznaczny sposób zmierzyć zdolności firmy do sprzedaży nowych produktów, czy jej skłonności do innowacyjności. Niemniej jednak ciekawym rozwiązaniem, na które należy zwrócić uwagę jest Europejska Tablica Wyników w dziedzinie Innowacji ( „European Innovation Scoreboard 2007” - EIS), która zawiera zbiory wskaźników dotyczących m.in. takich zagadnień jak: nakłady na działalność B+R, patenty, nakłady na działalność innowacyjną itp. Na podstawie EIS opracowano tak zwany złożony wskaźnik innowacyjności służący do oceny efektywności innowacyjnej poszczególnych krajów członkowskich.

Z kolei Szwajcaria przywiązuje szczególną rolę do ochrony własności intelektualnej. To kraj ów, począwszy od wynalezienia pozytywki w XIV wieku przez czekoladę mleczną (1875), po automatyczną sekretarkę (1943). Aktualnie ten mały kraj jest miejscem, w którym ma siedzibę wiele firm o zasięgu międzynarodowym, a niektóre z nich są w znacznym stopniu zależne od ów, jak na przykład Novartis, Roche, ABB czy Nestlé. Zdolność szwajcarskich firmy do przekształcenia własności intelektualnej w innowacyjne rozwiązania jest jednak w tyle za innymi europejskimi krajami, jak choćby Niemcy, Finlandia czy Szwecja.

Współpraca w badaniach

Wg amerykańskiej organizacji National Science Founation oraz Association of University Technology Managers (AUTM) wzrasta współpraca partnerska pomiędzy firmami a uczelniami oraz rosną inwestycje na badania i rozwój. W 2008 r., zgodnie z wynikami badań przeprowadzonymi przez AUTM, przeznaczono  3,73 mld dolarów dla uczelni na badania przemysłowe. Na poziomie bardziej ogólnym, różnice między amerykańskim i europejskim transferem technologii polegają przede wszystkim na większej elastyczności w udzielaniu praw własności intelektualnej niż to ma miejsce w USA, zatem może to wyjaśniać większą ilość umów licencyjnych zawieranych przez europejskie uczelnie, wnioskuje dr. Georgesa Haoura. Z drugiej strony w Ameryce Północnej są niższe ów i łatwiejsze negocjacje oraz zawieranie umów licencyjnych. Zatem europejskie firmy wydają się mieć większe trudności z tłumaczeniem pozwoleń i innych ofert w procesie transferu technologii aż po wprowadzenie produktu na rynek.

na przykładzie Szwajcarii

W międzynarodowych rankingach Szwajcaria zajmuje czołowe miejsce pod względem innowacji, i tak oto na pierwszym miejscu znajduje się w najnowszym Global Competitiveness Index, a także zajmuje czwarte miejsce w rankingu Wolrd Competitiveness Scoreboard. W zakresie transferu wiedzy i technologii, kooperacji naukowo-badawczej między przedsiębiorstwami a uczelniami, Szwajcaria zyskała sobie pierwszą i drugą pozycję w rankingach International Institute for Management Development (IMD) i The World Economic Forum (WEF) w 2010 roku. Skok Szwajcarii odzwierciedlony w tak wielu rankingach jest imponujący. Jakie były główne czynniki odpowiedzialne za taki postęp? Mianowicie nastąpiła ogólna formalizacja i profesjonalizacja w zakresie transferu wiedzy i technologii w ciągu ostatnich 10 lat, głównie poprzez utworzenie specjalnych zespołów roboczych dla publicznych instytucji badawczych (PRO). To wyjaśnia liczbę specjalistów transferu technologii w Szwajcarii. Oczywiście, taki wzrost może być po prostu konsekwencją, a nie źródłem intensyfikacji transferu wiedzy i technologii, ale z pewnością odegrało to znaczącą rolę w drodze do nawiązania współpracy z placówkami badawczo-naukowymi. W Szwajcarii zakup licencji technologicznych jest w większości realizowany przez MŚP, w przeciwieństwie do procesu badawczego, gdzie głównym partnerem są duże firmy i inne instytucje publiczne. Naukowcy stowarzyszeni w takich organizacjach jak swiTT.ch, ASTO.net lub AUTM.net badają także intensywność transferu wiedzy i technologii ze względu na:

  • licencjonowanie technologii,na które składa się przeniesienie wyników badań na oraz zakup nowych technologii od uczelni w zamian za opłaty licencyjne lub inne korzyści finansowe.
  • uczelnie będące partnerem badań,które dzięki współpracy pomiędzy firmą a publicznymi instytucji badawczych (PRO) skupiają się wokół wspólnego projektu badawczego. Poprzez bezpośredni kontakt przedsiębiorstwa mogą uzyskać dostęp do z publicznych instytucji badawczych  i uzyskać prawa eksploatacji technologii jeszcze w trakcie realizacji projektu.

Licencjonowanie technologii

Wskaźniki związane z licencjonowaniem technologii stanowią przede wszystkim liczbę wynalazków dokonanych przez naukowców wraz z przekazaniem , w stosunku do liczby zgłoszeń patentowych, udzielonych licencji, liczby transakcji dokonanych przez firmy, oraz wobec liczby nowo utworzonych przedsięwzięć funkcjonujących w oparciu o spółki spin-off.

Międzynarodowe badania benchamarkingowe z licencjonowania technologii

W odniesieniu do międzynarodowego benchamarking'u licencjonowania technologii, Szwajcaria wykazuje bardzo pozytywne wyniki w porównaniu do USA, jak i na tle całej Europy. Nowe wynalazki odkryte przez szwajcarskich badaczy oraz menadżerów transferu wiedzy i technologii są w stanie przebić się na najwyższy poziom realizacji licencjonowania skierowanego do przedsiębiorstw. Ta zbieżność w wynikach została uzyskana podczas analizy porównawczej szwajcarskiego transferu technologii z innymi krajami europejskimi. Jednak wciąż istnieje duża pula wysokiej jakości wynalazków niejawnych w szwajcarskich instytucjach badawczych. Dopiero szwajcarskie biura transferu technologii stopniowo przyczyniają się do wzrostu ujawnianych  wynalazków. Poza tym zwiększenie zatrudnienia specjalistów od transferu technologii wydaje się być skutecznym rozwiązaniem w celu przezwyciężenia owego kryzysu dotyczącego transferu wiedzy i technologii. Dotychczas szwajcarskie publiczne instytucje badawcze pokryły większość kosztów niezbędnych do utworzenia i obsługi biur transferu technologii (około 50 mln franków szwajcarskich w ciągu ostatnich dziesięciu lat).

Należy zauważyć, że nie uwzględnia się wskaźników powiązanych z analizą z przychodów uzyskiwanych przez szwajcarskie publiczne instytucje badawcze w wyniku komercjalizacji ich technologii przez prywatne przedsiębiorstwa. Powodem tego jest fakt, że zależy to w dużym stopniu od zdolności przedsiębiorstw do udanych komercjalizacji tych technologii, dodatkowo dane tego typu często są poufne.

Jaka przyszłość zaawansowanej wiedzy?

Europejski Urząd Patentowy (EPO) ujawnił, że otrzymał 232 tysięcy wniosków patentowych w 2010 r. Jest to wzrost o 10 proc. w porównaniu do roku poprzedniego. Większość wniosków pochodziła od państw członkowskich EPO. Inne to zgłoszenia pochodzą głównie z takich krajów, jak USA, Japonia, Chiny i Korea. W 2010 r. EPO udzieliło 58 tysięcy ów, co oznacza 11 proc. wzrost w stosunku do wyniku osiągniętego w 2009 r.

Ponadto, jak wiadomo, UE szykuje  jednolity europejski. Komisja Parlamentu Europejskiego zatwierdziła propozycję utworzenia jednego obszaru patentowego dla znacznej części państw członkowskich UE. Planowane jest także utworzenie sądu patentowego do rozwiązywania sporów w zakresie naruszania ochrony patentowej w obecnym systemie europejskim. Jednym z państw uczestniczących w projekcie jest Polska. Teraz unijni eksperci zaproponowali utworzenie jednolitego systemu tylko dla zainteresowanych państw. Prace nad nim zainicjowali przedstawiciele Wielkiej Brytanii, Danii, Estonii, Finlandii, Francji, Niemiec, Litwy, Luksemburga, Holandii, Słowenii, Szwecji i Polski, a następnie dołączyły do projektu pozostałe państwa z wyjątkiem Włoch i Hiszpanii, którym nie podobało się patentowanie wyłącznie w trzech językach – angielskim, niemieckim i francuskim.

fot. Smartlink

:Krzysztof Ptak 


powrót | do góry | strona główna | kalendarium | regulamin serwisu | pliki cookies | kontakt
Portal jest współfinansowany przez Unię Europejską w ramach środków Europejskiego Funduszu Społecznego.

© 2005-2018 Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości