Portal Finanse Firma Klastry Instytucje Promocja Polityka
Artykuły analityczne
2012/06/12 14:23:56
Narzędzia dla innowacyjnych MSP wchodzących do Chin

Polska zainteresowana rozwojem na rynku chińskim może dziś znaleźć bogatą ofertę wsparcia, korzystając m.in. z Paszportu do eksportu lub ze wsparcia w ramach PO Rozwój Polski Wschodniej. Poza tym jest jeszcze bezpłatne wsparcie z Unii Europejskiej oraz izby handlowej w Hongkongu i kilkunastu specjalistów z różnych dziedzin. Cały świat patrzy dziś na chińską gospodarkę, więc nie może w tym kraju zabraknąć także polskich przedsiębiorstw.

Na temat inwestowania w Chinach krąży wiele mitów. Wśród polskich firm z sektora małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP) najczęściej powtarzany jest ten, że polska jest za mała i za słaba kapitałowo, by wejść na chiński rynek, a jeśli już się jej uda, to nie będzie w stanie się na nim utrzymać.  Jest w tym wiele prawdy, ale gdy się spojrzy, że na chińskim rynku jest mnóstwo małych i średnich firm amerykańskich, francuskich, japońskich, niemieckich, włoskich,  to powstaje pytanie dlaczego im się udało, a polskim nie? W odpowiedzi najczęściej słyszy się: bo mają świetne zaplecze instytucjonalne i branżowe.  Oczywiście to prawda, ale prawdą jest również to, że nauczyły się korzystać z różnego rodzaju narzędzi i usług doradczo-biznesowych, jakie są dostępne na rynku europejskim i chińskim. Dla firm z Unii Europejskiej wiele z nich jest dostępna nieodpłatnie. Poniższy tekst będzie właśnie o tym jak wykorzystać niewielkie możliwości, minimalne nakłady własne by zamienić je w sukces.

Jak myśleć

Truizmem jest powtarzanie, że chiński rynek w dużym stopniu jest już podzielony, a popularne miejsca do inwestowania są już zapełnione. Poza tym na każdym kroku podkreślane jest przez znawców Chin, że sam kapitał na dzisiejsze czasy to na pewno za mało. Na pytanie: czego więc trzeba? Pada odpowiedź: poza produktem lub usługą potrzebny jest dobry pomysł oraz dużo silnej woli i cierpliwości na jego lub jej wdrożenie.

Oczywiście należy być świadomym, że chiński rynek w dużym stopniu jest już podzielony, a popularne miejsca do inwestowania są przepełnione. Z drugiej strony zarówno chińscy jak i zagraniczni eksperci w ocenie chińskiego rynku są zgodni, że nadchodzi drugi etap inwestowania w Chinach. Tyle, że teraz jest czas nie dla wielkich ale właśnie dla sektora małych i średnich przedsiębiorstw, czyli po chińsku zhong xiao qiye (czyt. dżung siao ćsi je).

Rzecz jasna pieniądze są potrzebne, zarówno na rozruch jak i przetrwanie. Błędem jest jednak postrzeganie kapitału w sposób tradycyjny, czyli jedynie jako koniecznego środka do rozpoczęcia działalności. O wiele ważniejsze są relacje w miejscu inwestycji. Dlatego specjaliści od inwestowania na chińskiej ziemi akcentują, że fabrykę buduje się szybko, więzi latami, a kapitał ma nam pomóc przetrwać do chwili, kiedy nasze działania zaczną przynosić owoce zaplanowane na samym początku drogi. Z uwagi jednak na specyficzne warunki polityczno-gospodarcze oraz niezwykle zawiłe procedury administracyjne dotrwanie do takiego momentu przez zagraniczne małe i średnie nie jest wcale takie proste.

Dlatego dyrektor EU SME Center w Pekinie Chris Cheung podkreśla, że te firmy które się decydują na zainwestowanie na rynku chińskim winny bardzo dużo czasu poświęcić przygotowaniom w wielu obszarach równocześnie. Z kolei Antoni Roszczuk prezes China Central Europe Business Forum (CCEBF) z siedzibą w Warszawie dodaje, że zabiegi związane z wejściem na chiński rynek winny być podzielone na etapy.

Jeszcze inny pogląd reprezentuje Andrzej Głodek, prezes Chińsko-Polskiej Izby Gospodarczej w Hongkongu.  – Jest takie stare przysłowie o tym, żeby się napić piwa, niekoniecznie trzeba najpierw kupić  browar. Przenosząc to na grunt chiński, wcale nie trzeba budować fabryki, żeby uruchomić produkcję w Chinach – mówi Andrzej Głodek. - Na przestrzeni ostatnich dwudziestu lat zbudowano w Chinach tysiące fabryk, w tym duża ich liczba powstała z udziałem kapitału zagranicznego. Większość z nich czeka na zlecenia firm z całego świata. Równocześnie, wbrew obiegowej opinii, dzisiaj głównym atutem Chin nie jest tania siła robocza, ale dostęp do rynków zbytu. Po pierwsze do lokalnego rynku chińskiego, po wtóre, dostęp do rynków eksportowych, w takich przykładowo państwach jak:  Japonia, Australia, Indie, Bliski Wschód, Afryka, Stany Zjednoczone, Ameryka Łacińska oraz oczywiście Europa – wyjaśnia dalej prezes Chińsko-Polskiej Izby Gospodarczej w Hongkongu.

Niezależnie od przyjętej filozofii inwestycyjnej w każdym przypadku rzetelne przygotowanie się na samym początku jest pierwszym solidnym krokiem do wejścia na chiński rynek, który jednocześnie zminimalizuje widmo porażki.

Jak zacząć

Przygotowania należy rozpocząć wiele miesięcy wcześniej przed wykonaniem pierwszego fizycznego kroku w Chinach – mówi Antoni Roszczuk, prezes China Central Europe Business Forum (CCEBF). – A najlepiej jeden rok wcześniej, który to okres należy podzielić na etapy – dodaje. I jak podkreśla ekspert są one stosunkowo łatwe i może je przeprowadzić w zasadzie każda oraz menadżer i, co najważniejsze zupełnie za darmo. Dosłownie w zasięgu ręki każdej polskiej firmy jest do dyspozycji pięć źródeł informacji.

Obecnie najbardziej kompleksowym źródeł informacji o działalności gospodarczej w Chinach jest portal Go China, który jest autorskim programem polskiego ministerstwa gospodarki, a który obok celu informacyjnego zakłada wsparcie polskich przedsiębiorców na chińskim rynku przez takie instytucje jak Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych (PAIIZ), Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP), Polska Techniczna (POT). Do dyspozycji firm są także Wydziały Promocji Handlu i Inwestycji w polskich placówkach dyplomatycznych w Pekinie i Szanghaju. Go China to źródło informacji skonstruowane w oparciu o filozofię wszystko w jednym miejscu dla inwestora, eksportera oraz importera.  Są tutaj informacje z zakresu szeroko rozumianego prawa gospodarczego i inwestycyjnego, kalendarz wydarzeń targowych i wystawowych oraz opis potencjalnych miejsc do inwestowania.

Szczególnie warte polecenie są cykliczne bezpłatne szkolenia i warsztaty z zakresu inwestowania w Chinach organizowanie przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) przy współpracy z EU SME Center z Pekinu (o tej organizacji jest mowa dalej). Przykładowo w maju tego roku ostatnie warsztaty dotyczyły własności intelektualnej, a ściślej jej ochrony i zarządzania nią w Chinach. Prowadzącymi byli prawnicy i praktycy, na co dzień pracujący w Chinach. Z kolei na poprzednich warsztatach obok ogólnych zasad inwestowania i poruszania się po chińskim rynku szczegółowo omówiono standardy i normy jakości.

W tym roku przewidywane są jeszcze kolejne. Informację o datach i tematach można znaleźć na stronie  w Polsce. By wziąć udział, należy wcześniej się zarejestrować. Warsztaty oraz seminaria połączone j z business maching organizuje co najmniej kilkanaście razy na rok Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych (PAIIZ). Zaletą tego typu spotkań jest to, że bezpośrednio można porozmawiać z przedstawicielami kadry zarządzającej w chińskich firmach. Podobnie i w tym przypadku warsztaty czy seminaria są darmowe, ale wymagana jest uprzednia rejestracja.

Informacje o chińskim rynku, przede wszystkim kontekście rozwijania współpracy handlowej z zagranicznymi rynkami, znajdują się także na Portalu Promocji Eksportu (Eksporter), gdzie obok informacji o narzędziach w tym pomocnych są także analizy i poradniki na temat wybranych rynków, w tym również o Chinach.

Chiński przewodnik

Bardzo cennym źródłem wiedzy praktycznej dla zagranicznych MŚP o sytuacji w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw w Chinach jest chińska rządowa  poświęcona tego typu firmom. Jest to kompendium wiedzy o tym, co się dzieje w tym środowisku biznesowym oraz w jego otoczeniu. Innymi słowy obok bieżacych wiadomości gospodarczych, omówione są zmiany prawne oraz podatkowe, można zapoznać się z profilem gospodarczym lub też odpowiedź na zapytanie ofertowe konkretnych przedsiębiorstw, czy  zanalizować branże uważane przez chiński rząd za strategiczne i zasadach podejmowania przez nie współpracy z zagranicznym z partnerem.

Być może jednym ograniczeniem dla niektórych osób może być fakt, że ma tylko cztery wersje językowe: chińską, angielską, rosyjską oraz japońską. Ale powiedzmy szczerze w dobie istniejących rozwiązań technicznych i powszechnie dostepnych narzędzi w sieci można bardzo szybko tę przeszkodę pokonać.

Dwa programy

Z punktu widzenia mikro, małych oraz średnich przedsiębiorstw zainteresowanych Chinami warte polecenia są dwa programy:

1. Paszport do eksportu w ramach PO IG

2. Wsparcie w ramach PO Rozwój Polski Wschodniej.

W ramach Paszportu do eksportu o dofinansowanie mogą ubiegać się mikro, mali lub średni przedsiębiorcy, jeżeli prowadzą swoją działalność gospodarczą, w której udział eksportu w całkowitej sprzedaży nie jest większy niż 30% oraz posiadają plan rozwoju eksportu. Jest ograniczenie, jeśli chodzi o branże. Regułą jest, że Paszport zaadresowany jest do wszystkich branż poza rybołówstwem i akwakulturą, produkcją pierwotną produktów rolnych oraz sektora górnictwa węgla. Jeśli zaś chodzi o przedmiot dofinansowania to objętych jest nim łącznie kilkadziesiąt obszarów. Przykładowo można wymienić:

  • udział w zagranicznych imprezach targowo-wystawienniczych w charakterze wystawcy,
  • i udział w misjach gospodarczych za granicą,
  • wyszukiwanie i dobór partnerów na rynkach docelowych,
  • uzyskanie niezbędnych dokumentów uprawniających do wprowadzenia produktów lub usług na wybrane rynki docelowe,
  • doradztwo w zakresie strategii finansowania przedsięwzięć eksportowych i działalności eksportowej,
  • doradztwo w zakresie opracowania koncepcji wizerunku przedsiębiorcy na wybranych rynkach docelowych.

Z kolei  program Rozwój Polski Wschodniej w porównaniu z opisanym wyżej jest programem ograniczonym terytorialnie, a ściślej pisząc jego adresatami są MŚP z 5 województw Polski Wschodniej (lubelskie, podlaskie, podkarpackie, świętokrzyskie i warmińsko-mazurskie). Jednym z celów tego programu jest pobudzenie eksportu produktów oraz usług z Polski Wschodniej. Jeśli zaś chodzi o branże to na wsparcie mogą liczyć sektory (uważane za priorytetowe):

• rolno-spożywczy (rolnictwo ekologiczne i specjalistyczne),

• drzewny i meblarski,

• chemiczny,

• maszynowo-metalowy,

• OZE (rozwój energii ze źródeł odnawialnych),

• BPO (Business Process Offshoring),

• lotniczy,

• jachtowy,

• turystyka biznesowa.

Jak podkreśla Monika  Gąsiorowska z Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych finansowanie z tego programu dla eksporterów dotyczy dwóch sfer: promocji wizerunkowej (kampania medialna, portal internetowy, publikacje i materiały  reklamowe) i promocji bezpośredniej (targi, wystawy, misje, wizyty studyjne, fora, seminaria,  konferencje).  Z kolei wartość dofinansowania obejmuje 100% kosztów uczestnictwa przedsiębiorców w targach i misjach, w tym takie wydatki jak: bilety lotnicze, transport, spedycja eksponatów, powierzchnia i wspólne stoisko na targach, wejściówki, noclegi, publikacje promocyjne.

Darmowa pomoc w Chinach

Z inicjatywy Komisji Europejskiej w listopadzie  2010 roku zostało utworzone w Pekinie EU SME Centre (Centrum). Wspiera ono europejskie małe i średnie przedsiębiorstwa, które chcą do Chin eksportować lub chcą inwestować, a które zwykle nie mają wystarczających zdolności, aby przebrnąć przez chiński system administracyjny i prawny, w szczególności we wczesnym etapie wejścia na rynek. usług Centrum obejmuje:

  • nieodpłatne udzielanie porad dotyczących możliwości rozwoju firm,
  • doradztwo prawne,
  • konsultacje dotyczące marketingu,
  • dostarczanie informacji o rynku chińskim, w tym informacji na temat obowiązujących norm  i standardów,
  • prowadzenie szkoleń dla firm, a także
  • zapewnienie dostępu do katalogu dostawców usług i informacyjnych baz danych.

Istnieje możliwość zdalnego korzystania z zasobów EU SME Centre. W takiej sytuacji winna zarejestrować się na stronie na stronie Centrum. Po jej dokonaniu uzyskuje się pełen dostęp do zawartości. Centrum posiada poza powyższymi jeszcze jedną ciekawą ofertę i co ważne bezpłatną. Otóż świadczy usługę „hot-desking” czyli tymczasową, na okres jednego miesiąca, przestrzeń biurową dla małych i średnich firm, w tym również przedsięwzięć typu start-up (jednostek gospodarczych w początkowym stadium działalności) zainteresowanych chińskim rynkiem.

Drugim bardzo pomocnym narzędziem dla MŚP jest China IPR SME Helpdesk (Helpdesk). To specjalistyczna platforma  informacyjno-doradcza oferująca darmowe narzędzia biznesowe do zarządzania prawami własności intelektualnej. Jak podkreślają eksperci Helpdesku pomoc udzielana jest przystępnym językiem, w formie rzetelnych i poufnych porad na temat własności intelektualnej oraz związanych z nią zagadnień, a także w ramach szkoleń, publikacji oraz zasobów udostępnianych online.

Przykładowotylko z samego poziomu strony internetowej można się dowiedzieć jak są rozumiane w Chinach prawa autorskie, jakie elementarne zasady należy zachować w zakresie zarządzania własnością intelektualną podczas imprez targowych oraz jak radzić sobie z przypadkami naruszeń praw własności intelektualnej (PWI). bezpłatnych usług Helpdesku dla MŚP jest bardzo szeroka:

  • doradztwo - nie potrzeba osobistego kontaktu, swój problem można przedstawić w mailu lub telefonicznie;
  • szkolenia w Europie oraz w Chinach prowadzonych pod kątem potrzeb MŚP w zakresie ochrony oraz egzekwowania PWI, podczas których prezentowana jest teoria i praktyka;
  • materiały szkoleniowe oraz przewodniki, przygotowane z myślą o podmiotach  prowadzących działalność gospodarczą w różnych sektorach.

 

 

Jak myśleć i przygotować się do inwestycji w Chinach, rady Andrzeja Głodka, prezesa Chińsko-Polskiej Izby Gospodarczej w Hongkongu

Pomyśl globalnie. Chiny to okno na świat. Wykorzystaj sprawdzone i skuteczne sposoby marketingu, z których korzystają od lat firmy chińskie. Wypromuj swój produkt na cały świat na targach w Chinach.

Bliżej klienta. Produkcja w Chinach to krótsza, a co za tym idzie, tańsza, droga do klienta. Jeśli myślisz o zawojowaniu Azji, Ameryki czy Afryki, nie mówiąc już o Chinach, produkcja na zlecenie w Chinach, to droga naprawdę warta zachodu.

– klucz do rynku chińskiego. Wykorzystaj swoją przewagę intelektualną. Produkty i usługi o charakterze innowacyjnym mają największą szansę na szybkie zawojowanie rynku chińskiego.

to władza i przewaga nad konkurencją. Znajdź czas na zapoznanie się z dostępnymi programami wsparcia eksportu, opracowaniami branżowymi, a także chińską kulturą biznesu. Weź udział w konferencjach i szkoleniach na temat prowadzenia interesów w Chinach. Wszystko to potem bardzo zaprocentuje, zaoszczędzi czas i pieniądze w Chinach.

Skorzystaj ze środków pomocowych. Poznaj i wykorzystaj dostępne środki pomocowe. Zrób plan eksportu i zaplanuj swoją ofensywę w Chinach.

Weź udział w Misji gospodarczej. Chiny to rynek, który wymaga szczególnego przygotowania. Uczenie się na błędach bywa kosztowne. Skorzystaj z jednej z wielu dostępnych okazji, weź udział w zorganizowanym wyjeździe i targach w Chinach w oparciu o stoiska promocyjne polskich Wydziałów Promocji Handlu i Usług w Pekinie oraz Szanghaju.

Wierz partnerom, ale zawsze ich sprawdzaj. Chińczycy są urodzonymi optymistami i nader często koloryzują, przedstawiając plany jako dzisiejszą rzeczywistość.

Zabezpiecz swoje interesy. Nikt inny tego za Ciebie nie zrobi! Brak należytego przygotowania transakcji, nieporozumienia wynikające z niedomówień bądź słabej znajomości języka angielskiego (do czego rozmówca chiński nigdy się nie przyzna) oraz przepaść kulturowa - wszystko to powoduje, że spory z partnerami chińskimi są na porządku dziennym. Największe szanse skutecznego egzekwowania swoich praw daje arbitraż, co jednak wymaga zaplanowania i umieszczenia zawczasu stosownej klauzuli w umowie.

Zadbaj o ochronę praw intelektualnych.Niezależnie od stopnia zainteresowania, bądź nie, rynkiem chińskim, gorąco namawiam do zarejestrowania zawczasu posiadanych patentów, wzorów użytkowych i znaków towarowych w Chinach. Nie zapomnijcie o ich chińskich odpowiednikach.

 

Port pachnący pieniędzmi

Jak podkreśla Andrzej Głodek, prezes Chińsko-Polskiej Izby Handlowej w Hongkongu posiadanie firmy zarejestrowanej w Hongkongu bardzo ułatwia działalność na rynku chińskim. Dlaczego?

- Dlatego, że założenie firmy jest bardzo proste i trwa jeden dzień. Formalności są bardzo małe. Co ciekawe nie trzeba być nawet przy tym osobiście. Można wynająć wirtualne biuro lub agenta, który będzie nas reprezentował. Drugą zaletą z punktu widzenia przedsiębiorców i firm jest to, że deklarację podatkową składa się raz w roku. A poza tym przede wszystkim dlatego, że urzędnicy w Chinach czują się bardziej komfortowo, widząc dokumenty we własnym języku - mówi Andrzej Głodek..

W obecnych czasach poprzednie myślenie o Chinach jako miejscu wytwórczo-eksportowym już dawno się skończyło. Panstwo Środka bardzo się zmieniło i z biorcy netto chce być dawcą wartości ekonomicznej brutto. Dlatego – jak zaznacza Andrzej Głodek – dziś sukces w Chinach zajmuje zbyt dużo czasu. Mottem i strategią działalności Izby jest „Think global, think China” czyli myśl globalnie i pomyśl o Chinach. Chodzi o to by zainteresowana eksportem do Chin jak i eksportem na inne rynki światowe cierpliwie pracowały na swój sukces w Chinach.

Izba namawia, aby brać udział w imprezach targowych w Chinach w ramach promocji eksportu, a więc nie tylko w poszukiwaniu klientów w Chinach, ale również klientów z innych krajów, np. ze Stanów Zjednoczonych, Afryki, Ameryki Łacińskiej. Chodzi o to, by przy braku natychmiastowego sukcesu w Chinach mieć rekompensatę w postaci kontraktów na inne rynki. – Poza tym przedsiębiorstwa biorące udział w targach w Chinach mają świetną okazję poznać bliżej ten rynek, zwłaszcza kulturę chińskiego biznesu i dopracować metodologię – wyjaśnia Andrzej Głodek.

Jako przykład miejsca, gdzie nawiązuje się realne kontakty z chińskimi firmami podaje targi China Hi-Tech Fair w Shenzhen. – Na te targi przyjeżdżają ci, którzy myślą o wejściu na chiński rynek. Dlatego chcę namówić polskie parki technologiczne do wzięcia w nich udziału. Obecnie Izba prowadzi negocjacje z organizatorami w sprawie utworzenia darmowego stoiska. Chcemy by było miejsce dla 10 polskich parków naukowo-technologicznych. Kosztem parków będzie pokrycie kosztów przyjazdu i pobytu oraz wystrój stoiska, ale te mogą nawet w całości zwrócone – tłumaczy.

Jednocześnie prezes zapewnia, że celem działań Izby nie jest poszukiwanie rozwiązań, które by skutkowały likwidacją lub zamykaniem fabryk w Polsce na rzecz przeniesienia ich do Chin. Zresztą dzisiaj Chiny wcale już nie są najlepszym i najtańszym miejscem do uruchomienia produkcji. Przykładowo w Europie atrakcyjną ofertę w tym zakresie ma Rumunia.

Natomiast Chiny mają tę zaletę, że działa tam wiele fabryk w oparciu o zasadę OEM (original equipment manufacturer). Nie jest to współpraca łatwa. Obciążona jest dużym ryzykiem, bo zazwyczaj trzeba udostępnić pewne wzory lub technologie. Ale poprzez odpowiednie umowy daje się zabezpieczyć własne prawa. Zaletą produkcji OEM jest to, że pozwala ona wyjść na rynki trzecie. Jako przykład Andrzej Głodek podaje polską firmę polską, która produkuje systemy alarmowe. Wiele lat temu, ponieważ posiada bardo silną pozycję w Polsce i na rynkach ościennych, uznała, że chciałaby wyjść na największy rynek światowy, czyli Stany Zjednoczone. Wzięła udział w branżowych targach w Wielkiej Brytanii. Firmie udało się podpisać roczny kontrakt na kwotę 1 mln dolarów.

- Bilans tego kontraktu był taki, że stracili prawie 100 tys. dolarów, ponieważ dali na tyle atrakcyjną cenę by wejść na ten rynek, ale potraktowano to jako koszt wejścia na rynek amerykański. Tylko już w kolejnym roku już nie stracili następnych 100 tys. dlatego że obniżyli produkcji. W międzyczasie bowiem zamiast zlecać produkcję podzespołów w Chinach i transportować je do Polski, zlecili i produkcję i montaż w jednej firmie w Chinach, a następnie gotowy produkt eksportowali do Stanów Zjednoczonych. Do Chin przenieśli tylko to co dorabiali w Polsce.  W efekcie mogła utrzymać konkurencyjną cenę, a do tego w Polsce nikt nie stracił pracy, bo produkty które były produkowane na polski i ościenne rynki nadal są produkowane w Polsce, ale nie te na rynek amerykański,  bo to się nie opłaca. Jest to modus operandi, które może w zasadzie każda powielić. Wyprodukowanie danego towaru w Chinach ma tę zaletę że jest to produkt chiński, a więc łatwiej go sprzedać w Chinach, jeżeli produkt nadaje się do Chin – opisuje sprawdzony biznesowy prezes Chińsko-Polskiej Izby Handlowej w Hongkongu.

 

 

Dlaczego Hongkong – wyjaśnia prezes Chińsko-Polskiej Izby Gospodarczej

Wrota do Chin. Strategiczna lokalizacja w sercu Delty Rzeki Perłowej – “fabryki świata” i zarazem najbardziej rozwiniętego rynku ChRL. Porozumienie o Bliższej Gospodarczej Współpracy z ChRL (CEPA), dające firmom zarejestrowanym w Hongkongu dostęp do rynku ChRL na preferencyjnych warunkach. Hongkong to główny ośrodek międzynarodowych rozliczeń w walucie chińskiej (crossborder yuan settlement).

Najbardziej wolnorynkowa gospodarka świata.Państwo prawa par excellence. Innowacyjne, skuteczne rozwiązania antykorupcyjne. Brak barier administracyjnych. Uproszczone procedury rejestracji firm. Wolność przepływu kapitału, towarów i technologii. Skuteczne mechanizmy ochrony własności intelektualnej. Wszystko to wpływa na stabilność i duże poczucie bezpieczeństwa w prowadzeniu interesów.

Przyjazny fiskus.17% liniowy podatek dochodowy, zwolnione z opodatkowania transakcje handlu zagranicznego, brak obciążeń podatkiem VAT, przejrzysta i prosta deklaracja podatkowa raz do roku.

Wsparcie dla biznesu, obejmującym m.in. 50% dotacje do promocji eksportu oraz gwarancje rządowe do 80% wartości kredytów dla MŚP. Inkubatory przedsiębiorczości wspomagają projekty innowacyjne, technologiczne oraz wzornictwo przemysłowe. Rada Rozwoju Handlu Hongkongu (HKTDC) oferuje bezpłatne, niedostępne nigdzie indziej na świecie, narzędzia, szkolenia i praktyczne wsparcie projektów eksportowych, kładąc szczególny nacisk na rynek ChRL. Agencja Invest Hong Kong służy wsparciem dla najmniejszych nawet projektów inwestycyjnych. Podkreślenia wymaga fakt, iż w przeciwieństwie do zasad obowiązujących na pozostałym terenie Chin, programy wsparcia biznesu dostępne są bez wyjątku dla wszystkich firm zarejestrowanych w Hongkongu - bez względu na kraj pochodzenia udziałowców spółki.

Światowej klasy infrastruktura. Hongkong to centrum finansowe Azji, hub telekomunikacyjny, rozwinięty system bezpośrednich połączeń międzynarodowych oraz po Chinach, oraz jeden z największych portów świata. Rozwinięta infrastruktura skraca odległości, oszczędza czas, co w znaczącym stopniu ułatwia i obniża prowadzenia interesów w Chinach.

 Fot. Smartlink

:Jacek Strzelecki 

Dziennikarz, prawnik, sinolog. Od 1997 zajmuje się gospodarką, finansami i prawem Chin. Obecnie dziennikarz miesięcznika „Gazeta Bankowa”. kilkuset tekstów na temat chińskiej gospodarki i finansów oraz rozmówek polsko-chińskich: „Jak to powiedzieć po chińsku” dla wydawnictwa Powszechna oraz poradnika „Jak robić interesy w Chinach” Almanach Eksportera 2009 dla Domu Wydawniczego KIG. W 2010 roku wyróżniony w VIII edycji konkursu NBP dla dziennikarzy o nagrodę im. Władysława Grabskiego. Napisz do autora

 


powrót | do góry | strona główna | kalendarium | regulamin serwisu | pliki cookies | kontakt
Portal jest współfinansowany przez Unię Europejską w ramach środków Europejskiego Funduszu Społecznego.

© 2005-2017 Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości