Portal Finanse Firma Klastry Instytucje Promocja Polityka
Artykuły analityczne
2010/10/15 11:02:15
Stypendia dla wytrwałych

Stypendia Marie Curie – pod tym hasłem kryje się kilkanaście rodzajów projektów badawczo-szkoleniowych, o które można się starać w 7. Programie Ramowym Badań i Rozwoju Technologicznego UE (7. PR). Wspólnie tworzą one jeden z czterech programów szczegółowych 7.PR – „Ludzie”, który jest skierowany zarówno do instytucji, jak i indywidualnych naukowców. Przedstawiamy praktyczne porady ubiegania się o stypendia indywidualne, oparte na doświadczeniach wynikających z konsultowanych wniosków. Najbliższy konkurs już w marcu 2011 r.

Sformułowanie „stypendia Marie Curie” kojarzy się przede wszystkim z indywidualnymi grantami przyznawanymi najlepszym badaczom. Programu Ludzie jest jednak zdecydowanie szersza – o dofinansowanie do Komisji Europejskiej mogą się ubiegać nie tylko pojedynczy naukowcy, ale także konsorcja instytucji i firm z różnych krajów. W tym drugim przypadku w efekcie z tzw. stypendium również skorzystają poszczególni naukowcy, ale najpierw Komisja Europejska musi zaakceptować plan badawczo-szkoleniowy dla całego projektu i wszystkich organizacji weń zaangażowanych. W zasadzie wówczas pojęcie „stypendium” nie do końca oddaje charakter takiego grantu. Bo trudno tym mianem nazywać projekt, w czasie trwania którego na stypendia przyjmowani są różni naukowcy z wielu krajów.

Rodzaje stypendiów indywidualnych

Wróćmy zatem do wspomnianych wyżej stypendiów indywidualnych Marie Curie. To jedne z najlepszych stypendiów, o jakie może wnioskować naukowiec. Nie dość, że pozwalają na znaczne przyspieszenie rozwoju kariery naukowej, to jeszcze są bardzo dobrze finansowane. Najbardziej popularne są stypendia na wyjazdy na terenie państw członkowskich UE i stowarzyszonych z 7.PR (Marie Curie Intra-European Fellowships for Career Development – IEF). Istnieje też możliwość realizacji stypendium poza granicami Europy, przy założeniu, że po pobycie np. w Stanach Zjednoczonych, Chile lub Japonii, naukowiec powróci do kraju europejskiego (Marie Curie International Outgoing Fellowships – IOF). Trzecią formą stypendiów indywidualnych są tzw. stypendia przyjazdowe (Marie Curie International Incoming Fellowships – IIF) przeznaczone dla badaczy z krajów trzecich – pozaeuropejskich, którzy chcieliby rozpocząć pracę naukową w Europie.

Niestety nie tak łatwo zdobyć Marie Curie. Co roku do Komisji Europejskiej spływają tysiące wniosków z całej Europy i świata.  W 2009r. o stypendia typu IEF walczyło ponad dwa tysiące naukowców, a o IOF prawie sześćset.  Finansowanie uzyskało 575 wniosków IEF i 120 IOF. Polacy są autorami 19 zaakceptowanych projektów IEF i dwóch IOF[1]. Zważywszy na wielkość naszego kraju i jego potencjał wyniki powinny być znacznie lepsze.

Przeanalizujmy zatem strukturę wniosku i najczęstsze błędy, jakie pojawiają się we wnioskach pisanych przez polskich naukowców. Już same wymagania odnośnie konstrukcji projektu znacznie odbiegają od innych programów pozwalających na rozwój kariery naukowej.

Zasady ów Marie Curie

Zanim jednak przejdziemy do omawiania poszczególnych elementów wniosku warto przypomnieć, jakie są zasady ogólne funkcjonowania programu Ludzie i kto może się starać o . Komisja Europejska kieruje te stypendia do naukowców z co najmniej czteroletnim stażem badawczym lub też ze stopniem naukowym doktora. Innymi słowy Marie Curie to idealny pomysł na tzw. „post-doca”, czyli nadanie większego tempa karierze naukowej lub też przyspieszenie prac nad uzyskaniem habilitacji. Jako że wiek nie ma znaczenia, to w konkursach mogą startować również bardzo doświadczeni naukowcy, nawet z tytułem profesora. Temat badań jest zupełnie dowolny, ważne jednak, żeby był istotny dla nauki i/lub gospodarki europejskiej.

Stypendia te wiążą się nierozerwalnie z wyjazdem za granicę. W przypadku IEF wyjechać można do któregokolwiek kraju członkowskiego UE lub stowarzyszonego z 7.PR, na co najmniej rok, a maksymalnie na dwa lata. Granty IOF umożliwiają wyjazd poza Europę –najczęściej wybieranym kierunkiem są Stany Zjednoczone, ale cały świat stoi otworem. Jest jednak jeden warunek – już w samym projekcie należy przewidzieć i zaplanować powrót do instytucji w kraju europejskim, przy czym nie musi to być jednostka macierzysta. Pierwsza faza może trwać od roku do dwóch lat, a druga rok. Tym samym Komisja Europejska chce przeciwdziałać drenażowi mózgów. Jest jeszcze jedna ważna zasada – nie można wyjechać do kraju, w którym przebywało się (w pracy, na studiach) w ciągu ostatnich 3 lat dłużej niż 12 miesięcy. Ten wymóg ma z kolei zagwarantować rozwój kariery poprzez mobilność – zachowanie podstawowej cechy programu.

Elementy wniosku

Tyle o zasadach formalnych, przejdźmy teraz do elementów wniosku i sposobu jego pisania. W zdecydowanej większości struktura projektu IEF i IOF jest taka sama, jedynie w niektórych punktach w przypadku IOF trzeba dodatkowo uzasadnić potrzebę realizowania grantu poza Europą i opisać zarówno instytucję pozaeuropejską, jak i europejską. Skupimy się zatem na stypendiach IEF, tym bardziej że cieszą się one zdecydowanie większą popularnością, tak w całej Europie, jak i w naszym kraju.

Jak w każdym projekcie – najważniejszy jest pomysł. W przypadku stypendiów Marie Curie bardzo istotny jest również jego . Jednak nawet najlepszy naukowiec bez dobrze przemyślanej koncepcji i ciekawego, oryginalnego podejścia do proponowanego tematu nie ma szans na powodzenie. Należy pamiętać, że wniosek piszemy dla najpewniej trzech ekspertów Komisji Europejskiej, którzy będą go oceniać i dyskutować nad zasadnością przyznania mu dofinansowania. Jeśli nie przekona ich pomysł, to nie ma co liczyć, że zainteresują się pozostałymi częściami projektu.

Jak pisać?

Najczęstszym błędem popełnianym przy pisaniu wniosku jest traktowanie projektu jak publikacji naukowej. Inne zasady obowiązują kiedy pracuje się nad artykułem do czasopisma czy nad monografią, a zupełnie inne, kiedy zamierza się konkurować z innymi o jedno z najbardziej prestiżowych stypendiów. To europejski konkurs i żeby wygrać trzeba się wyróżnić. Projekt napisany tzw. lanym tekstem od góry do dołu strony ma zdecydowanie mniejsze szanse na sukces niż taki, w którym pojawiają się pogrubienia, punktowania, schematy i tabele pozwalające na łatwiejsze zapoznanie się z koncepcją. Jako że wnioski należy pisać w języku angielskim, to ważne jest przyswojenie sobie zasad, jakie w nim panują. Tryb przypuszczający i bezosobowy jest niedopuszczalny. To, co ładnie wygląda i dobrze się czyta w języku polskim, po dosłownym tłumaczeniu traci na wymowie. Pamiętajmy, żeby zawsze pisać „will” zamiast „would” i przypominać ekspertom, kto jest autorem pomysłu i kandydatem na stypendystę, czyli używać 1. lub 3. osoby liczby pojedynczej, a nie strony biernej i stwierdzeń typu „it is supposed”. Dobrym pomysłem jest korzystanie z wymyślonego samodzielnie akronimu projektu i posługiwanie się nim przy prezentacji założeń projektu. Może się wydawać niewłaściwe, że takie zabiegi promocyjno-marketingowe są istotne przy poważnym projekcie badawczym, ale umiejętność pisania projektów właśnie na tym polega. Trzeba przekonać instytucje finansujące do swoich pomysłów i tak przelać je na papier, żeby się obroniły, a nie jedynie mieć głowę pełną idei.

Jakość naukowo-technologiczna to podstawa

Pierwszy punkt wniosku to jakość naukowo-technologiczna. Można jej poświęcić osiem stron. Komisja Europejska stara się ułatwić kandydatom pisanie wniosku, podając kilka niezbędnych podpunktów, które trzeba uwzględnić przy omawianiu idei projektu. Kluczowy jest cel, jaki stawia sobie . Stypendium jest w zasadzie projektem, który powinna zrealizować jedna osoba – aplikujący naukowiec. Zatem główny cel musi być adekwatny do możliwości i jak najbardziej realny do osiągnięcia przez jednego człowieka, choć oczywiście ambitny. Owszem, jest jeszcze opiekun naukowy z instytucji, w której będzie pracował stypendysta. Będą pewnie też koledzy i koleżanki w pokojach obok czy w laboratorium, ale nie można liczyć na to, że wszyscy będą zaangażowani w , który finansuje prace jednego naukowca.  Polskie wnioski często są tak szeroko zakrojone, że aż trudno uwierzyć w ich powodzenie.

Ważne, aby główny cel pojawił się na pierwszej stronie, a najlepiej w pierwszym zdaniu projektu i żeby był jak najbardziej zrozumiały i jasny, nawet dla osób, które nie są specjalistami. Bardzo często we wnioskach polskich naukowców celu trzeba intensywnie szukać i nierzadko jest on głęboko ukryty. Ekspert, który po przeczytaniu pierwszych kilku stron nadal nie będzie wiedział, co zamierza osiągnąć, na pewno nie wystawi pozytywnej oceny. We właściwym sformułowaniu głównego celu może pomóc jedno pytanie – po co chcemy realizować ten projekt? I rzecz jasna koncentrujemy się w tym punkcie na potrzebach nauki, a nie rozwoju własnej kariery. Ten ostatni opiszemy jeszcze nie raz w kolejnych częściach wniosku.

Rzecz jasna, aby cel nie pozostał w sferze tzw. pobożnych życzeń, zaraz za nim powinno być uzasadnienie wyboru tematu i odniesienie do aktualnego stanu wiedzy w danej dziedzinie. Innymi słowy odpowiedź na pytanie – dlaczego? Co więcej, należy również zasugerować spodziewane rezultaty projektu. A jeśli planowane badania będą wymagały wiedzy z kilku odrębnych tematów, to tym lepiej dla jakości pomysłu. Wszelkie interdyscyplinarne i międzysektorowe aspekty trzeba dokładnie opisać.

Aby eksperci uwierzyli w szanse powodzenia projektu, koniecznie muszą się w nim znaleźć cele pośrednie, zwane też szczegółowymi. One z kolei winny odpowiadać na pytanie – co się będzie działo w projekcie? Tym samym można będzie później przejść do opisywania etapów planowanych badań. Kilka celów pośrednich zazwyczaj wystarcza do określenia charakteru pracy w projekcie.

Kolejne pytanie, które wymaga odpowiedzi to – w jaki sposób cel zostanie osiągnięty? Innymi słowy bez opisu metodologii się nie obędzie – należy uzasadnić jej wybór i udowodnić, że pozwoli na zrealizowanie zamierzeń. Przy czym ona również, tak jak cel główny, powinna być innowacyjna i oryginalna. Najlepiej opisywać ją wg kolejności celów pośrednich, dzięki temu całość będzie spójna i logiczna. We wnioskach pisanych przez Polaków metodologia jest często traktowana nieco po macoszemu – wymieniana tylko w punktach, bez szczegółów ani uzasadnienia. Eksperci nie mogą wówczas odnieść się do jej słuszności i odejmują punkty przy ocenie.

Kolejnym ważnym podpunktem wpływającym na jakość naukową projektu jest oryginalność i innowacyjność pomysłu i całej koncepcji. Choć to „tylko” stypendium, to badania, które mają być w ramach niego prowadzone, muszą wnosić coś zupełnie nowego do aktualnego stanu wiedzy. Odniesienia do literatury są wskazane, ale nie powinny zajmować połowy strony.

Istotną kwestią jest także uzasadnienie czasu, w którym proponujemy realizację projektu. Warto odnieść się w tym miejscu do tego, co się dzieje w danej chwili w interesującej nas sferze badań i podkreślić korzyści wypływające z realizacji projektu w tym właśnie programie.

Ostatnią częścią pierwszego punktu wniosku jest charakterystyka instytucji goszczącej, w której będzie realizowany projekt, wraz z osiągnięciami opiekuna naukowego i zespołu z nim pracującego. Przyszli potencjalni stypendyści często pytają skąd wziąć taką instytucję, jak ją znaleźć i przekonać do siebie. Odpowiedź jest jedna – szukać tylko wśród najlepszych z najlepszych. W każdej dziedzinie naukowej są jednostki, które są bardzo aktywne, w których jest realizowanych dużo projektów międzynarodowych. Skąd wywodzi się wielu doskonałych naukowców, którzy są znani na całym świecie. Takich instytucji, a mogą to być zarówno jednostki naukowe, jak i firmy posiadające działy badawcze, na pewno nie będzie trzeba przekonywać, że warto przyjąć stypendystę Marie Curie. One z pewnością znają programy ramowe UE i już nie raz gościły laureatów tych ów.

Dobrze, jeśli w pisanie wniosku jest zaangażowany opiekun naukowy. Zazwyczaj wpływa to pozytywnie na jakość tworzonego dokumentu. Któż nie lepiej jak przedstawiciel instytucji goszczącej opisze ten podpunkt? A miejsce realizacji projektu jest również ważne z punktu widzenia oceniających projekt ekspertów.

Czy szkolenie jest potrzebne?

Stypendium to nie tylko praca badawcza, ale także okazja do nauki. Kolejny punkt wniosku to dwie strony, na których musi się znaleźć omówienie trzech istotnych kwestii. Po pierwsze należy ustalić cele szkoleniowe projektu pod kątem naukowym – np. jakich metod badawczych nauczy się stypendysta, jak to wpłynie na jego niezależność naukową i karierę. Po drugie trzeba pamiętać o rozwijaniu tzw. umiejętności dodatkowych, typu: zarządzanie projektami badawczymi, prezentowanie wyników badań, znajomość zasad praw własności intelektualnej czy etyki itp.  Jeśli instytucja, do której wybiera się stypendysta, jest rzeczywiście jedną z  najlepszych, to z pewnością ma w swojej ofercie różnego typu szkolenia i kursy, z których będzie można skorzystać. Warto zapytać opiekuna naukowego, aby nie szukać na siłę na stronach internetowych.

Pomoc opiekuna przyda się jeszcze bardziej w opisywaniu trzeciego podpunktu, a mianowicie doświadczenia instytucji goszczącej  w szkoleniu naukowców, szczególnie tych ze stopniem doktora. Nie zaszkodzi policzyć, ilu takich badaczy pracuje w tej instytucji, aby udowodnić, że stypendysta będzie w dobrych rękach i że będzie się mógł rozwijać na każdym, potrzebnym mu, polu.

Często we wnioskach pisanych przez polskich naukowców ten punkt jest nieco zaniedbywany. A w ocenie odgrywa on ważną rolę – ostatecznie jeśli stypendysta nie miałby nauczyć się czegoś nowego, to podstawowy cel akcji Marie Curie – szkolenie – nie zostałby zrealizowany.

Nieskromny naukowiec

Trzecią częścią wniosku o stypendium Marie Curie jest siedmiostronicowy opis naukowca – jego życiorys, dotychczasowe osiągnięcia i potencjał. To bez wątpienia najważniejszy element wniosku – także z punktu widzenia kryteriów oceny. Podstawowym grzechem, jaki popełniają w tym miejscu Polacy, jest zbytnia skromność. Taką widać mamy naturę, że nie lubimy się chwalić. Jednak dla dobra sprawy trzeba zrobić wyjątek! Samo CV nie wystarczy, a czasem tak właśnie rozumiana jest ta część projektu.

Komisja Europejska ponownie proponuje kilka podpunktów, tyle że tym razem często wprowadzają one nieco wątpliwości i sprawiają wrażenie, że trzeba kilka razy pisać to samo. Nawet jeśli faktycznie tak trochę jest, to na pewno odsyłanie w stylu „patrz wyżej” nie jest dobrym rozwiązaniem. Sztuką jest pisanie o tym samym, ale inaczej, z kilku perspektyw.

Najpierw trzeba przedstawić doświadczenie badawcze i życiorys, z uwzględnieniem sukcesów akademickich, innej aktywności zawodowej i pozostałych istotnych informacji. Następnie należy zaprezentować wyniki dotychczasowych badań, w tym opis (250 słów) trzech największych osiągnięć. Samo ich wymienienie nie wystarczy. Ważne, aby się czymś wyróżnić i przykuć uwagę ekspertów. Mimo iż jest to krótki tekst, warto trzymać się następującej struktury: cel przedsięwzięcia – rezultaty – osiągnięte umiejętności – zastosowanie wyników.

W kolejnym podpunkcie potencjalny stypendysta winien się wykazać zdolnościami przywódczymi i umiejętnością niezależnego myślenia. Najlepszym dowodem na ich posiadanie jest prowadzenie już projektów realizowanych przez zespoły, którymi stypendysta kierował. Nie wystarczy napisać, że się  jest dobrym liderem i organizatorem – trzeba poprzeć to stwierdzenie konkretnymi przykładami działań podejmowanych wcześniej.

Kolejne trzy kwestie, które należy uwzględnić we wniosku to: stopień dopasowania profilu naukowca do proponowanego projektu, potencjał do osiągnięcia dojrzałości zawodowej i do przyswojenia nowej wiedzy. Każdy z tych podpunktów powinien być opisany osobno i do każdego trzeba podać przemyślane przykłady, tak żeby eksperci nie mieli żadnych wątpliwości, co do spełnienia wyznaczonych kryteriów.

Najważniejsza rada dotycząca sposobu pisania tej części wniosku to chwalenie się w każdym zdaniu! Wyszukanie wszystkich istotnych wydarzeń, które miały miejsce w dotychczasowej karierze i przedstawienie ich w sposób jak najbardziej atrakcyjny i wyjątkowy. Niezwykle istotny jest też międzynarodowy wymiar osiągnięć stypendysty – im więcej publikacji w zagranicznych czasopismach, wystąpień na światowych konferencjach i udziału w projektach z partnerami z innych krajów, tym lepiej!

Zarządzanie projektem

Mimo iż Marie Curie jest małym projektem, to bez opisu pomysłu na realizację projektu się  nie obędzie. Mamy na to sześć stron. Eksperci będą poszukiwali informacji o jakości infrastruktury dostępnej dla stypendysty w instytucji goszczącej oraz o jej znaczeniu dla przewidzianych zadań. Dotychczasowa współpraca międzynarodowa również ma znaczenie – ilość partnerów zagranicznych i projektów uwiarygodnia instytucję w oczach oceniających.

Istotne są także praktyczne ustalenia związane z wdrożeniem projektu – kto za co będzie odpowiadał. Kwestia zarządzania projektem może nie jest najważniejsza, ale odpowiednie zaplanowanie spotkań z opiekunem, sposobów monitorowania postępu prac i raportowania na pewno urealniają projekt. Warto też wspomnieć, że stypendysta będzie miał swoje biurko, komputer, dostęp do niezbędnych materiałów itp.

Głównym elementem tej części wniosku jest plan pracy. Dobrze jeśli podzielimy zadania do wykonania na kilka etapów, a każdy z nich będzie miał swój cel, najlepiej tożsamy z poszczególnymi celami pośrednimi. Tym samym w projekcie będzie widoczna spójność koncepcji z realizacją. Nawet w tak małym projekcie przyda się wykres Gantta, obrazujący wykonanie danych zadań – etapów w czasie. Nie musi być bardzo rozbudowany, ale ważne jest, żeby był, bo ułatwia zrozumienie co i kiedy się będzie działo.

Jeśli w wyniku projektu ma powstać nowa to należy przewidzieć z góry, kto stanie się jej właścicielem i w jaki sposób będzie chroniona. Prawa własności intelektualnej są ważnym aspektem zarządzania i trzeba je wziąć pod uwagę.

Ostatnim podpunktem jest opis praktycznych i administracyjnych ustaleń związanych z pobytem stypendysty  w innym kraju. Instytucja goszcząca powinna mu zapewnić wsparcie w odnalezieniu się w nowym środowisku, od pozwolenia na pobyt i pracę poczynając, poprzez znalezienie mieszkania i szkoły dla dzieci, a na kursach językowych i lokalnych atrakcjach kończąc.

Oczekiwany wpływ

Piątym i ostatnim ocenianym punktem wniosku jest oddziaływanie i wpływ projektu, zarówno na karierę naukowca, jak i na Europę jako taką. Na dwóch stronach trzeba się odnieść do potencjału przyswajania nowych kompetencji i umiejętności dodatkowych i tego, w jaki sposób realizacja grantu wpłynie na uzyskanie lub wzmocnienie niezależności i dojrzałości zawodowej. To trochę podobne do wyżej opisywanego potencjału do zdobycia nowej wiedzy. Znowu przyda się zdolność do pisania inaczej o tym samym. Szczególnie, że w kolejnym podpunkcie wymagane jest odniesienie się do wkładu, który to stypendium ma wnieść w rozwój kariery naukowej stypendysty w ujęciu średnio i długoterminowym.

Następnie trzeba spojrzeć na swój projekt z nieco szerszej perspektywy i uzasadnić dlaczego podniesie on atrakcyjność Europy dla naukowców, zwiększy konkurencyjność nauki i gospodarki europejskiej i spowoduje efekt trwałej synergii w danej dziedzinie naukowej i współpracy międzynarodowej. Warto przejrzeć różne dokumenty UE (rozporządzenia, dyrektywy, zielone i białe księgi) i sprawdzić, jak nasz projekt wpisuje się w politykę unijną.

Ostatnie zdania projektu należy poświęcić na opis wkładu, jaki projekt wniesie w rozwój mobilności w Europejskiej Przestrzeni Badawczej (European Research Area – ERA). Potrzebne jest wyjaśnienie, na ile fakt realizacji grantu poza instytucją macierzystą aplikanta pozwoli na podniesienie jakości badań i przyczyni się do rozwoju nauki w Europie. Na stronach internetowych Komisji Europejskiej jest sporo informacji o celach i założeniach ERA.

Mimo, że ten element wniosku jest chyba najmniej lubiany przez naukowców to trzeba poświęcić nieco czasu i energii na zaznajomienie się z dokumentami określającymi politykę UE i sprawne wplecenie ich w tę część projektu. Ostatecznie nie powinno to aż tak dziwić, bo jeśli chce się uzyskać dofinansowanie z budżetu UE, to naturalnym jest, że Unia chce wiedzieć, czy dany pomysł pasuje do jej strategii i działań.

Na tym kończy się pisanie wniosku. Pozostają jeszcze kwestie etyczne, ale to formalność i nie podlega onie ocenie merytorycznej. Wystarczy wypełnić odpowiednią tabelę i zagwarantować, że niczyje prawa nie będą łamane.

Do odważnych świat należy

Naukowcy bardzo często zapalają się do pomysłu startowania w konkursie o Marie Curie, bo faktycznie trudno znaleźć lepszą formę przyspieszenia rozwoju kariery. Niestety również dość często się zniechęcają, jeśli się nie powiedzie za pierwszym razem. A przecież nie od dziś wiadomo, że człowiek uczy się na własnych błędach. Sprawdza się to również w 7. Programie Ramowym. Sporo jest przypadków, w których sukces przyszedł za drugim, a czasem dopiero za trzecim czy czwartym podejściem. Ale jeśli upór i motywacja są wystarczające, to na pewno się powiedzie. Za każdym kolejnym razem jest łatwiej, bo dzięki uwagom ekspertów, które otrzymuje się po ocenie, można udoskonalić wniosek i zwiększyć szanse jego powodzenia. Oczywiście nigdy nie ma gwarancji, że dzięki wprowadzonym poprawkom eksperci przyjmą projekt bez zastrzeżeń. Z pewnością nie trafi do rąk tych samych osób, a inni mogą spojrzeć nań z zupełnie innej perspektywy. Nie ulega jednak wątpliwości, że warto próbować. Żaden stypendysta Marie Curie nie żałował, że nim został. Choć czasem bywa trudno i realizacja potrafi przysporzyć kłopotów, to w efekcie korzyści są nie do przecenienia. Nowe kompetencje i kontakty, które zdobywa się dzięki temu grantowi procentują jeszcze przez długie lata po zakończeniu realizacji projektu. Kolejny konkurs będzie ogłoszony w marcu przyszłego roku z terminem zamknięcia w sierpniu 2011. Powodzenia!

 


[1]Dane z opracowania Krajowego Punktu Kontaktowego Programów Badawczych UE zebrane na podstawie informacji z Komisji Europejskiej.

:Ewa Kocińska 


powrót | do góry | strona główna | kalendarium | regulamin serwisu | pliki cookies | kontakt
Portal jest współfinansowany przez Unię Europejską w ramach środków Europejskiego Funduszu Społecznego.

© 2005-2018 Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości