Portal Finanse Firma Klastry Instytucje Promocja Polityka
Newsy
2010/08/25 10:07:05
Unijny – źródło przyszłych problemów dla polskich przedsiębiorców?

Komisja Europejska kończy prace nad koncepcją wprowadzenia nowego mechanizmu ochrony praw patentowych w postaci patentu UE. Najnowszy wniosek KE dotyczy rozwiązań związanych z tłumaczeniami dokumentacji patentowej. Wprowadzenie patentu unijnego zdaniem Komisji Europejskiej zmniejszy uzyskiwania ów w krajach Unii Europejskiej. Według polskich przedsiębiorców i rzeczników patentowych wprowadzenie patentu unijnego nie będzie miało korzystnego wpływu na rozwój polskiej gospodarki.

Ochronę praw patentowych w Unii Europejskiej (UE) można zastrzec za pomocą ów krajowych, pozostających w kompetencjach państw członkowskich, lub za pomocą patentu europejskiego wydawanego przez Europejski Urząd Patentowy (EUP) na mocy Konwencji o patencie europejskim (EPC, z ang. ). Europejski Urząd Patentowy (EPO) udzielił do końca 2009r. ponad milion takich ów (dane ze strony www.epo.org). wydawana przez Europejski Urząd Patentowy w sprawie ochrony patentowej wywiera jednolity skutek na wszystkie kraje, które przystąpiły do konwencji. Posiadacz patentu europejskiego musi ubiegać się o jego zatwierdzenie w każdym państwie członkowskim, w którym chciałby uzyskać prawną ochronę swojej własności intelektualnej. Tak zwana „walidacja”, czyli uprawomocnienie wprzypadku wybranych krajów, np. Polski,oznacza obowiązek dostarczenia do każdego urzędu krajowego (w którym ma byćskuteczny) jego tłumaczenia na język danego kraju oraz wniesienia stosownej opłaty. europejski (jako wiązka ów) podlega tym samym warunkom, co krajowy w danym państwie. Sprawę jego naruszenia rozstrzyga zatem właściwy organ krajowy (z reguły sąd krajowy), natomiast unieważnienia – z reguły krajowy urząd patentowy.

Dążąc do ograniczenia nakładów finansowych związanych z wymogami walidacyjnymi, w 2000r. państwa będące sygnatariuszami EPC zawarły tzw. porozumienie londyńskie, którego postanowienia obowiązują obecnie w dziesięciu państwach członkowskich UE. Porozumienie londyńskie ma charakter dobrowolnego systemu, a w konsekwencji prowadzi do zróżnicowania obowiązujących zasad w zakresie przekładu dokumentacji patentowej w państwach członkowskich UE. W dalszym ciągu siedemnaście państw członkowskich UE, nie będących sygnatariuszami porozumienia londyńskiego, wymaga tłumaczenia ów w całości na własne języki urzędowe. Wyłącznie państwa, których języki urzędowe uznaje Europejski Urząd Patentowy (Francja, Niemcy, Luksemburg oraz Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej), zdecydowały się zupełnie odstąpić od wymogu tłumaczenia dokumentów patentowych. Poza tym sześć kolejnych państw członkowskich UE, które podpisały porozumienie londyńskie, chociaż ich języki urzędowe nie należą do używanych przez EUP, zdecydowało się na jedynie częściowe odstąpienie od wymogów tłumaczeniowych - w dalszym ciągu wymagają one przekładu zastrzeżeń patentowych na swoje języki urzędowe, a w niektórych przypadkach również na język angielski (gdy językiem postępowania patentowego był język francuski lub niemiecki).

W skład dokumentacji, która podlega procedurze rejestracyjnej w procesie patentowym wchodzą opis wynalazku, rysunki i zastrzeżenia. Opis stanowi tekst, w którym wyjaśnia się, co stanowi przedmiot wynalazku i w którym ujawnia się zagadnienia technologiczne i/lub opis nowych produktów w taki sposób, aby wykwalifikowana osoba mogła odtworzyć . Niedostateczne ujawnienie wynalazku może być sankcjonowane stwierdzeniem nieważności patentu. Tak zwane zastrzeżenia definiują zakres ochrony patentowej. Jednak pełna interpretacja tych praw może się odbywać w oparciu o opis i załączone rysunki. Bez odnoszenia się do opisu wynalazku, w którym wyjaśniana jest np. terminologia użyta w zastrzeżeniach, niezwykle trudno jest je poprawnie interpretować. Dla zagwarantowania pewności prawnej i bezpieczeństwa obrotu gospodarczego konieczne jest udostępnienie uczestnikom obrotu patentowego pełnego tłumaczenia opisu wynalazku, rysunków i zastrzeżeń.W obecnie obowiązującym systemie ów europejskich udzielanych w TrybieKonwencji Monachijskiej, wymaga walidacji wkraju, w którym ma obowiązywać. Patenty europejskie, które są walidowane w Polsce muszą byćtłumaczone w całości (opis, zastrzeżenia, rysunki) na język polski. Treść opisu patentowego i jegozastrzeżenia wyznacza granice ochrony i wywołuje skutki prawne, ponieważprzesądza ona o rozstrzygnięciu ewentualnego zarzutu naruszenia tych praw.Mechanizm ten respektuje interesy polskiego przemysłu, ponieważ realizuje zasadępełnego ujawnienia w języku polskim wszystkich technologii oraz rozwiązań, które są chronionew Polsce i które muszą być uwzględniane przez polskich przedsiębiorców. Dopuszcza on zatem do obrotu prawnego patenty, których treść jest zrozumiała dla uczestników tego obrotu.

Tymczasem Komisja Europejska wprowadzając nową strategię rozwoju pod hasłem „Europa 2020” podjęła zobowiązanie ustanowienia w ramach projektu przewodniego „Unia innowacji” wspólnego patentu unijnego oraz powołania wyspecjalizowanego sądu patentowego. Ideą przewodnią tych działań jest wola zapewnienia innowacyjnym przedsiębiorcom, prowadzącym przede wszystkim małe i średnie przedsiębiorstwa, dostępu do atrakcyjnego i opłacalnego systemu patentowego wraz z towarzyszącym mu systemem wymiaru sprawiedliwości. Obecny system patentowy w UE, szczególnie pod względem wymogów w zakresie tłumaczenia, cechuje bardzo wysoki poziom kosztów i komplikacji. europejski poddany walidacji w trzynastu krajach kosztuje średnio nie mniej niż 20 tys. EUR, z czego blisko 14 tys. EUR pochłaniają wymagane tłumaczenia. W rezultacie patenteuropejski jest ponad dziesięciokrotnie droższy niż USA - wymagający inwestycji blisko 1 850 USD. Z powodu tych kosztów większość wynalazców opatentowuje swój w niewielu państwach członkowskich Unii Europejskiej. europejskiego patentu można byłoby znacznie ograniczyć poprzez wprowadzenie rozwiązań w zakresie przekładu dokumentacji patentowej zapewniających opłacalność, uproszczenie i bezpieczeństwo prawne całego systemu.

Komisja Europejska opracowała więc wniosek w sprawie rozwiązań w zakresie tłumaczeń w związku z przyszłym patentem UE. Nowe regulacje stanowiły ostatni, brakujący element, który umożliwiłby wdrażanie jednolitego unijnego patentu. Wniosek KE opiera się na pomyśle wprowadzonym w Europejskim Urzędzie Patentowym. Zgodnie z tą koncepcją patenty UE byłyby analizowane i przyznawane w jednym z urzędowych języków Europejskiego Urzędu Patentowego – angielskim, francuskim lub niemieckim. Przyznany zostałby opublikowany w danym języku i byłby uznany za tekst autentyczny (czyli prawnie wiążący). Zastrzeżenia zostałyby przetłumaczone na pozostałe dwa języki urzędowe Europejskiego Urzędu Patentowego przy publikacji (zastrzeżenia to ta część patentu, w której określony zostaje zakres ochrony wynalazku). Właściciel patentu nie byłby zobowiązany do tłumaczenia dokumentacji patentowej na żadne inne języki, z wyjątkiem sytuacji, w której doszłoby do sporu prawnego, którego przedmiotem byłby UE. W takim przypadku właściciel patentu mógłby zostać poproszony o dostarczenie innych tłumaczeń sporządzonych na własny koszt. Właściciel mógłby zostać np. zmuszony do dostarczenia kopii patentu w języku domniemanego sprawcy naruszenia lub w języku, w którym toczyłoby się postępowanie sądowe, jeżeli różniłby się on od języka, w którym opublikowany byłby . Jeżeli ten wniosek zostanie przyjęty przez Radę UE, to koszt procesu uzyskania patentu UE ważnego na terenie 27 państw członkowskich wyniósłby mniej niż 6200 EUR, z czego jedynie 10% kosztów przypadałoby na tłumaczenia.

 

Komisarz ds. rynku wewnętrznego i usług, Michel Barnier, komentuje: Jeżeli Europa ma być konkurencyjna na rynku globalnym, musimy zadbać o działalność innowacyjną. Tak nie dzieje się dzisiaj - w chwili obecnej uzyskanie patentu jest procesem drogim i skomplikowanym. Uznawany na takich samych zasadach we wszystkich państwach UE unijny pobudzi działalność badawczą i rozwojową, i przyczyni się do wzrostu gospodarczego w przyszłości. Przedstawiony dzisiaj wniosek – stanowiący ostatni element pakietu reform systemu patentowego – powinien ucieszyć europejskich wynalazców, a w szczególności małe firmy. Mam nadzieję, że państwa członkowskie podejmą bezzwłoczne działania, aby unijny stał się rzeczywistością. Będę ściśle współpracował ze wszystkimi zainteresowanymi stronami, aby osiągnąć końcowe porozumienie. Tymczasem Anna Korbela, prezes Polskiej Izby Rzeczników Patentowych, w wywiadzie dla dziennika Rzeczpospolita, wypowiada się na temat konieczności wprowadzenia patentu unijnego (pomimo funkcjonowania patentu europejskiego ustanowionego w konwencji monachijskiej z 1973 r., której Polska jest stroną od 1 marca 2004r.) wyrażając następującą wątpliwość: (…) wprowadzenie patentu unijnego z pewnością ma duże znaczenie dla gospodarki Europy. Twórcy tej koncepcji używają niezwykle medialnego argumentu, mianowicie że trzeba obniżyć uzyskania ochrony patentowej w Europie. Czy jednak istotnie unijny będzie tańszy dla wszystkich? I komu przyniesie oszczędności? (...).

Na tak postawione pytania odpowiada ekspert polskiej konfederacji pracodawców BCC, dyrektor Biura Interwencji, Krzysztof Ostrowski – (…)Przygotowywany przez Komisję Europejską projekt wprowadzający unijny z wyłączeniem języka polskiego będzie miał niekorzystne konsekwencje dla krajowych przedsiębiorców, głównie z sektora MŚP. Takie rozwiązanie spowoduje przeniesienie kosztów tłumaczeń z firm zagranicznych na firmy polskie. Powstanie także stan niepewności prawnej, ponieważ obowiązujące w Polsce patenty nie będą publikowane w języku polskim (…). Krzysztof Ostrowski twierdzi, że w przypadku procesu o naruszenie patentu, nie będzie istniała obowiązująca urzędowa polska wersja dokumentu stanowiącego podstawę do rozstrzygnięcia. W ewentualnym sporze ekonomicznie silniejsza (a będzie to w większości przypadków podmiot zagraniczny) będzie miała przewagę. Polskie podmioty gospodarcze zostaną pozbawione informacji w języku polskim o najnowszych rozwiązaniach technologicznych. Koszt rozpoczęcia działalności gospodarczej dla nowych innowacyjnych przedsiębiorstw zostanie zwiększony już na samym wstępie o dodatkowe tłumaczeń  ów, nie mówiąc o późniejszych kosztach związanych z monitorowaniem sytuacji patentowej. Zdaniem eksperta BCC unijny niewymagający tłumaczenia na język polski będzie niezgodny z Konstytucją RP, która stwierdza, iż językiem urzędowym jest język polski. Niezgodny będzie również z jedną z podstawowych zasad Unii Europejskiej, jaką jest respektowanie różnorodności językowej państw członkowskich.

Opinię BCC podzielają eksperci z Polskiej Izby Rzeczników Patentowych. Twierdzą, że unijny – zwłaszcza w projektowanym kształcie – może negatywnie wpłynąć na równowagę gospodarczą w Polsce. Wwyniku wprowadzenia instytucji tego patentu polscy przedsiębiorcy znajdą się w niekorzystnym położeniu, ponieważ:

  • zmuszeni zostaną do samodzielnego dokonywania tłumaczenia ów, któreobowiązywać będą w Polsce i których nie wolno im będzie naruszyć - usunięcie konieczności tłumaczenia ów unijnych na język polski doprowadzi do paradoksu polegającego na tym, że tych tłumaczeń zostaną przesunięte z tych, którym przysługuje prawo i którzy czerpią korzyść z prawa wyłącznego, na tych, którzy muszą respektować to prawo, a realny skutek zniesienia obowiązku tłumaczenia na język polski spowoduje przeniesienie kosztów tłumaczeń z obcych firm na firmy polskie;

  • uzyskania ochrony patentowej,zwłaszcza dla anglojęzycznych przedsiębiorców, spadną (z uwagi na wyeliminowanie konieczności dokonywania ichtłumaczeń na języki krajowe), natomiast uzyskania tej ochrony dla polskich przedsiębiorców będą wciąż jednakowo wysokie - zamiast jednego tłumaczenia opisu patentowego, opracowywanego przez uprawnionego (który będzie w przyszłości odnosił wymierne korzyści ekonomiczne z tytułu udzielonej mu ochrony patentowej), ciężar i koszt sporządzenia tłumaczenia byłby w Polsce ponoszony wielokrotnie przez poszczególnychuczestników obrotu gospodarczego (nieodnoszących korzyści z monopolu patentowego, a zobowiązanych do jego respektowania);

  • uprawnieni z ów unijnych dochodzić będą roszczeńz tytułu naruszenia ich prawprzez polskie firmy, dla których ustalenie zakresu tych praw nie będzie ani proste, ani też oczywistez uwagi na to, że zostaną one sformułowane w obcym i niezrozumiałym dla nich języku;

  • polscy przedsiębiorcy włączeni zostaną do unijnego systemu udzielania praw wyłącznych, który (jak wynika jednoznacznie z doświadczeń – Urzędu Harmonizacji Rynku Wewnętrznego, udzielającego praw do znaków i wzorów skutecznych w całej Unii) pomyślany jest tak, aby można było stosunkowo łatwo uzyskać wnim prawa wyłączne, które jednakżenarażone będą na sprzeciwy i wnioski o unieważnienie, tj. postępowania sporne, w których prowadzenia sporu będą znacznie wyższe i ich udźwignięcie będzie niemożliwe dla przeciętnego polskiego przedsiębiorcy;

  • włączeni zostaną do systemu, w którym elementarna zasada procesowa, tj. zasada równowagi stron, zostanie naruszona- i wynikający z niego nie mają sensu, ani nie są usprawiedliwione ekonomicznie tam, gdzie nie istnieje właściwa równowaga pomiędzy prawami wyłącznymi udzielanymi uprawnionemu, a ujawnieniem wynalazku i korzyściami płynącymi dla gospodarki kraju, który udziela uprawnionemu monopolu.

Pytana o warunki, na jakich unijny mógłby zostać zaakceptowany przez stronę polską, Anna Korbela odpowiada: (…) jeśli unijny ma gwarantować polskim firmom pewność prawną, powinien być tłumaczony w całości, tak jak to dzieje się obecnie z patentami europejskimi. Zasada ta powinna obowiązywać do czasu, aż nowe pokolenie Polaków dostosuje się do prowadzenia działalności w środowisku anglojęzycznym. Odstąpienie od tłumaczenia patentu unijnego na języki narodowe przerzuca ciężar kosztów udzielonej ochrony z uprawnionego, któremu służy , na jego konkurentów w innych krajach Unii. Konkurenci będą zmuszeni pokryć tłumaczenia patentu na języki, w których prowadzą działalność i które są zrozumiałe dla ich pracowników, aby móc konfrontować własne działania z udzielonymi prawami wyłącznymi. Ekonomiczny koszt tych indywidualnych działań konkurentów jest w skali całej Unii niebotyczny i może być destruktywny dla gospodarki państw o niższym potencjale gospodarczym (…).

We wniosku Komsji Europejskiej (…) w sprawie ustaleń tłumaczeń patentu Unii Europejskiej (…)opracowano propozycję tzw. środków towarzyszących, które muszą zostać wprowadzone w sytuacji ustanowienia patentu unijnego. Jednym z takich środków powinno być wdrożenie systemu zautomatyzowanego tłumaczenia wniosków i specyfikacji patentowych na wszystkie języki urzędowe UE, bez obciążania ubiegających się o dostęp do informacji żadnymi dodatkowymi kosztami. Tłumaczenia tego rodzaju powinny być udostępniane na żądanie drogą internetową, nieodpłatnie, od momentu opublikowania wniosku patentowego. Byłyby one dostarczane do celów informacji patentowej, i nie miałyby żadnych skutków prawnych.W ten sposób wynalazcy mogliby uzyskać lepszy dostęp do informacji technicznych dotyczących ów w ich własnym języku.

(…) Nie rozwiąże to jednak problemu polskich przedsiębiorców dostępności zrozumiałego tekstu opisu patentu unijnego (…)– komentuje Anna Korbela, prezes Polskiej Izby Rzeczników Patentowych – (…) Automatyczne tłumaczenia cechuje wysoka wadliwość i brak jasności. Gdyby ta metoda była dobra, to powinni z niej skorzystać przede wszystkim ci, którzy uważają, że trzeba wprowadzić unijny po to, by zredukować tłumaczeń. Gdyby istotnie automatyczne tłumaczenia były wystarczające, z pewnością instytucje unijne korzystałyby z nich, oszczędzając poważne środki publiczne, które są obecnie wydawane na różnego rodzaju tłumaczenia dokonywane w Unii Europejskiej tradycyjnymi metodami (…).

Optymalnym rozwiązaniem byłoby, według dyrektora Biura Interwencji BCC Krzysztofa Ostrowskiego,autora stanowiska BCC, dołączenie języka polskiego do listy oficjalnych języków, na które będą tłumaczone patenty (ewentualnie dołączenie również języka włoskiego i hiszpańskiego, ponieważ ludność tych w sumie sześciu państw stanowi ponad 70% ludności UE). Rozwiązaniem minimalnym natomiast może być zapewnienie, aby w przyszłej legislacji znalazły się postanowienia gwarantujące – na życzenie danego kraju członkowskiego – obowiązek tłumaczenia pełnych tekstów ów unijnych na język tego kraju. BCC zwrócił się w tej sprawie do ministra gospodarki Waldemara Pawlaka z wnioskiem o uwzględnienie powyższych argumentów w rozmowach z najwyższymi przedstawicielami instytucji i krajów Unii Europejskiej.

Autor:Robert Krupowicz 


powrót | do góry | strona główna | kalendarium | regulamin serwisu | pliki cookies | kontakt
Portal jest współfinansowany przez Unię Europejską w ramach środków Europejskiego Funduszu Społecznego.

© 2005-2018 Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości