Portal Finanse Firma Klastry Instytucje Promocja Polityka
Newsy
2010/04/06 09:07:25
Od gospodarki przemysłowej do gospodarki kreatywnej - historia przełomu cywilizacyjnego. Wywiad z dr Krzysztofem B. Matusiakiem
Robert Krupowicz
Panie Doktorze, genezy procesów ekonomicznych, których jesteśmy świadkami dzisiaj należy szukać w latach siedemdziesiątych XX w. Wówczas to światem wstrząsają dwa szoki naftowe kiedy polityka OPEC doprowadza do wzrostu cen baryłki ropy naftowej z 2 do 35 dolarów, między państwem Izrael a częścią arabską Bliskiego Wschodu dochodzi do konfliktu zbrojnego (wojna Jom Kippur z 1973 roku), w Iranie powstaje Republika Islamska, Rosjanie wkraczają do Afganistanu. Taka suma kryzysów polityczno-ekonomicznych musiała mieć wpływ na porządek "starego świata", musiała zainicjować daleko idące zmiany w realizowanym do tego czasu modelu rozwoju gospodarczego.


dr Krzysztof B. Matusiak

Rzeczywiście, po dekadzie lat siedemdziesiątych XX wieku, obserwujemy lawinowo pojawiające się nowe zjawiska ekonomiczne, społeczne i technologiczne, w wyniku których świat już nie powrócił na utrwalone w okresie powojennym tory rozwoju gospodarczego kształtowane przez:
  • rywalizację dwóch systemów ekonomicznych, gdzie blok wschodni był równorzędnym partnerem ideologicznym i ekonomicznym, wykazującym kilkukrotnie swoją większą atrakcyjność (np.: wielkie przedsięwzięcia infrastrukturalne, powszechna edukacja, pierwszy sputnik i człowiek w kosmosie);
  • rosnącą ekonomiczną rolę państwa kapitalistycznego (kapitalizm państwowy, ludowy, państwa dobrobytu), dominację popytowego (opartego na założeniach ekonomi keynesowskiej) podejścia w polityce gospodarczej;  
  • dominację przemysłu i sektora wytwórczego jako kreatora dobrobytu i miejsc pracy;
  • orientację na efekty skali (produkcja masowa) i duże przedsiębiorstwa, traktowane jako zbrojne ramię rządów w realizacji polityki gospodarczej.
Pojawiły się nowe zjawiska strukturalne i rozwojowe, wymykające się z dotychczasowego szablonu myślenia ekonomicznego.

R.K: Chyba nie będzie przesadą jeżeli zauważymy, że w tym okresie na świecie następuje początek przełomu cywilizacyjnego, który polegał na wypieraniu modeli gospodarki charakterystycznych dla ery przemysłowej przez modele właściwe dla bliżej jeszcze niedodefiniowanej cywilizacji postindustrialnej.


K.B.M.:
To zjawisko próbowano porządkować i tłumaczyć w rożny sposób. Jednak wszelkie próby należy sprowadzić do stwierdzenia, że oto mamy w tym czasie do czynienia z początkiem rozwoju gospodarki postindustrialnej. W dyskusji, która przetoczyła się po świecie eksponowano następujące elementy:
  • postępował zmierzch przemysłu - wzrastający w pierwszej połowie XX w. udział produkcji przemysłowej w PKB zaczął raptownie spadać z poziomu sięgającego prawie 50% do poziomu poniżej 20%, a kraje w których pozostawał na wysokim poziomie zaczęły wykazywać kryzys strukturalny (to co przed laty było siłą gospodarki niemieckiej czy japońskiej, stawało się ich słabością);
  • działalność produkcyjna i usługowa zaczynają się upodabniać i przenikać (serwisyzacja lub tertiaryzacja gospodarki) - produktów musi być uzupełniona o komplementarny pakiet usług (np.: sprzedając komputer dostarczamy też oprogramowania indywidualnie dobierane do potrzeb klienta);
  • wyraźnie widać deindustrializację, oznaczającą upadek tradycyjnych branż i rodzajów działalności gospodarczej (tzw. twarde jądro gospodarki), rozwijanych często pod kuratelą państw i obdarzanych licznymi przywilejami zawodowymi i politycznymi (przemysły: górniczy, hutniczy, stoczniowy);
  • zaczyna obowiązywać nowy paradygmat rozwoju: zaawansowane technologie - usługi, który stopniowo zastępuje stuletni taylorowsko-fordowski: produkcja masowa, konsumpcja masowa;
  • rośnie rola usług jako wiodącego obszaru nowych biznesów i miejsc pracy;
  • wprowadzane są nowe formy organizacyjne działalności gospodarczej. Scentralizowane struktury koncernowe zastępują struktury sieciowe oparte na umiejętnościach współpracy małych firm (elastyczne systemy wytwórcze, klastry, rodzi się między innymi fenomen "Krzemowej Doliny").

R.K: Te procesy, które Pan scharakteryzował wymagały nowej systematyki naukowej. Okazało się, że tradycyjna ekonomia nie dysponowała właściwymi narzędziami analitycznymi pozwalającymi opisać i wyjaśnić nowe jakościowo zjawiska i zależności. Alan Greenspana ówczesny szef Rezerw Federalnych pod koniec lat 90. XX w. przyznał nawet, że nie rozumie gospodarki, a podejmowane decyzje dotyczące poziomu stóp procentowych opiera na instynkcie, a nie na modelach ekonomicznych. 

K.B.M.:
Ta frustracja Greenspana związana z trudnościami wytłumaczenia aktualnych zjawisk gospodarczych w oparciu o podstawy wiedzy ekonomicznej była częstą reakcją w środowisku teoretyków ze szkoły starej ekonomii. Nieprzewidywalność gospodarki wynikała z faktu, że rozwój nowych rodzajów działalności gospodarczej nie do końca poddaje się tradycyjnym prawom ekonomicznym (np.: cykl koniunkturalny w USA, tzw. długi boom). Musiała więc powstać Nowa ekonomia (new economics.). Nowe reguły są konsekwencją rozwoju i rozprzestrzeniania się technologii teleinformatycznych, które w gruntowny sposób zmieniają teorię i praktykę zarządzania, biznesu, ekonomiki i marketingu. Z czasem pojęcie "nowa ekonomia" czy też zamiennie "nowa gospodarka" stało się synonimem zmian w sferze ekonomiczno-społecznej i technologicznej kształtujących globalne oblicze gospodarcze XXI wieku.

R.K: Nowa gospodarka przyniosła ze sobą rozwój nowych gałęzi w światowej działalności gospodarczej. Obserwujemy narodziny gospodarki usługowej (Service Economy) oznaczającej dominację sfery usług w tworzeniu społecznego dobrobytu. Widzimy rozwój gospodarki cyfrowej charakterystycznej dla rodzącego się społeczeństwa informacyjnego. Obecnie natomiast jesteśmy świadkami gwałtownego rozwoju gospodarki opartej na wiedzy.

K.B.M.:
Gospodarka cyfrowa odnosi się do zdolności rozwoju i wykorzystania różnego rodzaju technologii służących gromadzeniu, analizowaniu i przesyłaniu informacji. Właśnie informacja staje się ważnym zasobem gospodarczym. Rozwojowi zastosowań technologii informacyjnych towarzyszą zmiany organizacyjne, ekonomiczne, społeczne, mające wpływ na wszystkie sfery życia i działalności ludzi. Zmiany te prowadzą w konsekwencji do:
  • dynamicznego rozwoju i powszechnego zastosowania technologii informatycznych w biznesie i życiu codziennym: komputer osobisty i sieci komputerowe, Internet, telefonia komórkowa, łączność satelitarna itp.
  • rosnącej przewagi liczebnej white-collar workers (pracowników umysłowych zajmujących stanowiska naukowo-badawcze, techniczne i pomocnicze, administracyjne, urzędnicze itp.) nad blue-collar workers  czyli pracownikami fizycznymi,
  • rozwoju na globalną skalę sektora ICT, sieciowej wymiany informacji i wiedzy między osobami posiadającym dostęp do obszarów wymiany z jednoczesnym wykluczeniu grup społecznych, z których rekrutują się elektroniczni analfabeci,

Rozwój społeczeństwa informacyjnego wprowadza między innymi zacieranie się granicy między pracą wykonywaną zawodowo, a pracą świadczoną w czasie wolnym, bez bezpośredniego nastawienia na wynagrodzenie finansowe. Spektakularnym przykładem tego zjawiska jest oprogramowania komputerowego. Tworzą je zarówno przedsiębiorstwa - podmioty gry rynkowej, jak i zrzeszające się za pomocą Internetu grupy niezależnych programistów, jak na przykład twórcy systemu operacyjnego GNU/Linux. Inne zjawiska produkcji społecznej to tworzenie zasobów wiedzy w modelu Wikipedii, udział w tworzeniu innowacji w modelu Open Innovation, czy udział w tworzeniu mediów w modelu Dziennikarstwa Obywatelskiego (Citizen Journalism) oraz w działalności naukowej w modelu Nauki Obywatelskiej (Citizen Science). Amatorskie formy twórczości istnieją od dawna i związane są z fenomenem czasu wolnego. Nowością jednak, wynikającą z przemian technologicznych - pojawienie się Internetu jako otwartej platformy produkcji oraz dystrybucji - jest fakt, że twórczość amatorska nabiera charakteru "produkcji społecznej". Mimo, że jej efekty powstają poza komercyjną logiką produkcji rynkowej, to jednak mają one wymierną wartość ekonomiczną, bezpośrednio oddziałującą na rynek (oprogramowanie GNU/Linux dystrybuowane bezpłatnie oddziałuje na rynek zmniejszając przychody producentów komercyjnych). W rezultacie ingerencji produkcji społecznej na rynku zmienia się ekonomika wielu zawodów: otwierają się nowe możliwości świadczenia usług doradczych, jednocześnie presja podaży "produkcji darmowej" powoduje zmniejszenie popytu na niektóre rodzaje usług i umiejętności, a dalej zmniejszenie wynagrodzeń. Produkcja społeczna niewątpliwie będzie dalej się upowszechniać wywierając wpływ na coraz większą liczbę  sektorów gospodarki niematerialnej i zawodów związanych z przetwarzaniem wiedzy i symboli, stanowiąc ważny filar gospodarki kreatywnej.

R.K: Scharakteryzujmy obecnie założenia gospodarki wiedzy czy też w innych sformułowaniach gospodarki opartej na wiedzy (knowledge-based economy) albo cywilizacji wiedzy. To teraz modne i nieprecyzyjne określenia, używane zamiennie z takimi pojęciami jak: gospodarka cyfrowa, gospodarka sieciowa, społeczeństwo informacyjne, digitalne, cyfrowe, poprzemysłowe, postindustrialne, postmodernistyczne, i wiele innych. Spotykane określenia różnią się w zależności od tego, jakie elementy są w nich akcentowane, a jakie pomijane; ale wszystkie tworzone są w celu usystematyzowania pewnych zjawisk, które zachodzą już od kilkudziesięciu lat w gospodarkach i społeczeństwach.

K.B.M.:
to najmocniej eksponowany wymiar obserwowanych zmian ekonomiczno-społecznych, definiowany jako produkt nowej rewolucji przemysłowej, bazującej na skoku w dziedzinie zarządzania informacją. Nowe technologie informatyczne zwiększyły wydajność intelektualną człowieka (tzw. wzmacniacz wiedzy), w odróżnieniu od poprzedniej rewolucji z połowy XIX w., która wzmocniła maszyną jego siłę fizyczną. Skumulowana w społeczeństwie (zasoby intelektualne i zdolności do ich powiększania) staje się kluczowym czynnikiem determinującym tempo rozwoju ekonomiczno-społecznego. Opisując gospodarkę opartą na wiedzy przeciwstawia się jej cechy gospodarki przemysłowej. Masowa, fordowska produkcja dóbr i ekonomia skali, ustępuje miejsca produkcji i dystrybucji wiedzy. Przejście od gospodarki przemysłowej do gospodarki opartej na wiedzy charakteryzuje przede wszystkim:
1) dematerializacja czyli przekształcenie aktywów materialnych w niematerialne, stanowiące o wartości przedsiębiorstwa;
2) przyspieszenie co oznacza wyścig innowacyjny i skracanie czasu powstania nowego produktu;
3) decentralizacja, a więc rozwój sieci wytwórczych i produkcji just-in-time;
4) która powoduje wzrost zasięgu rynków (globalna wioska);
5) stale towarzysząca niepewność (gospodarka turbulencji), gdyż niczego nie jesteśmy pewni, dzisiaj jest praca i konkurencyjny biznes, jutro to wszystko możemy utracić.  

R.K: A na czym polega transformacja systemów gospodarczych?

K.B.M.
: Jest kilka takich cech:
  • reindustrializacji, czyli powstawanie nowych dziedzin gospodarowania opartych na umiejętnościach rozwoju i wykorzystania nowej wiedzy, gdzie produkcja dóbr i ekonomia skali ustępują produkcji i dystrybucji wiedzy;
  • dynamiczne przekształcenia tradycyjnych przedsiębiorstw w zakresie organizacji, zarządzania i metod wytwarzania w wyniku zastosowań nowych technologii. Podstawowe kierunki działań restrukturyzacyjnych obejmują: decentralizację, rozwój sieci, produkcję just-in-time;
  • zmianie ulega ekonomiczna podstawa wyceny wartości firmy (gospodarka elementów niematerialnych), w której coraz istotniejsze miejsce zajmują zasoby intelektualne i dysponowanie know-how, a znaczną część kosztów wytworzenia stanowią prace badawczo-rozwojowe (nowoczesne firmy zaczynają przypominać laboratoria badawcze);
  • powstają nowe grupy pracowników wiedzy (knowledge Wolkers) - profesjonalistów, którzy dzięki zakumulowanym zasobom wiedzy oraz posiadanym kompetencjom i umiejętnościom są zdolni do kreowania wartości przedsięwzięć gospodarczych.  

W tych warunkach zastępuje pracę i kapitał jako podstawowe źródło dobrobytu społecznego. Zdolność tworzenia wiedzy, a przede wszystkim jej przekształcania w nowe produkty, usługi i technologie decyduje o sukcesie rynkowym przedsiębiorstw i całych gospodarek. Jednocześnie globalizująca się gospodarka, faworyzuje byty niematerialne: idee, wiedzę, informację, sieci powiązań itp. Rozwija się nowy rodzaj globalnego rynku i społeczeństwa zakorzeniony we wszechobecnej sieci elektronicznej. Brak zdolności docierania i korzystania z wiedzy umożliwiającej racjonalne umiejscowienie się w logice sieci skutkuje społeczną alienacją bądź ekonomiczną polaryzacją. Omawiane zjawiska wymuszają ciągłą aktywność w budowie indywidualnych, regionalnych i narodowych przewag konkurencyjnych. Jednocześnie budowa zdolności innowacyjnych okazuje się w praktyce niezmiernie trudna, coraz mniej państw posiada zdolność do tworzenia jakościowych przewag konkurencyjnych. Kluczową rolę w tym zakresie odgrywają uniwersytety i instytucje sfery B+R, stając się katalizatorem kreatywności, innowacyjności i przedsiębiorczości.

R.K: Z tego co Pan mówi we współczesnej gospodarce na szczególnym znaczeniu zyskuje oraz zdolność jej przekształcania w nowe rynkowe zastosowania produktowe, organizacyjne i technologiczne.

K.B.M.:
Właśnie... świat w zdumiewający sposób przeistacza się zgodnie z koncepcją austriackiego ekonomisty J.A. Schumpetera z pierwszej połowy XX wieku. Fundamentalnymi ogniwami schumpeterowskiej ekonomi są:
  • innowacje i procesy innowacyjne;
  • innowacyjny oraz rola nowych firm w transferze i komercjalizacji technologii;
  • twórcza destrukcja i jej ekonomiczne, strukturalne i społeczne skutki;
  • prawidłowości zmian technologicznych w czasie (długie fale Kondratiewa).
Współczesna kombinacja tych elementów daje nam kreatywną gospodarkę, opartą na zdolnościach wykorzystania szans generowanych przez dynamiczne otoczenie, w którym żyjemy. W tym kontekście na znaczeniu zyskują powiązania i relacje między instytucjami naukowymi a biznesem. Tutaj oczekuje się nowych jakościowych impulsów technologicznych i strukturalnych, które będą wyznacznikiem rozwoju oraz konkurencyjności w XXI w.

R.K.: Podstawy pojęcia "kreatywna gospodarka" stworzył Richard Florida profesor geografii ekonomicznej oraz założyciel think-tanku Richard Florida Group. ten charakteryzuje otwartą, dynamiczną postawę wyszukiwania i stosowania nowych rozwiązań w różnych sferach życia. Oznacza to odejście od postrzegania innowacji tylko w wymiarze techniki i przesunięcie w kierunku takich dziedzin, jak architektura, reklama, sztuka, wzornictwo, edukacja, film, rozrywka, konserwacja zabytków, muzealnictwo, przemysł muzyczny, nowe media, prezentacja sztuki, wydawnictwa, radio i telewizja, software, turystyka, rozwój usług sieciowych itp. Podstawy kreatywnej gospodarki wyznacza po prostu wyobraźnia, i wolność.

K.B.M.:
Wyobraźnia, i wolność do doskonałe środowisko dla wzrostu podstawowych mechanizmów rozwojowych, które często określane są jako "3T"; Talent, , Tolerancja. Talent jest przecież odmianą wyobraźni, jest wiedzą, zaś tolerancja jest formą rozumienia wolności. Przypatrzmy się sposobowi bezpośredniego interpretowania określenia "3T".
1. Talent, to kreatywni i przedsiębiorczy ludzie (badacze, przedsiębiorcy i pracownicy) o szerokiej wiedzy o charakterze multidyscyplinarnym, którzy są świadomi swoich kompetencji i ich wartości, niezależnie od miejsca na świecie. Jednocześnie rodząca się tzw. "klasa kreatywna" jest świadoma, że: ich praca musi być dobrze nagradzana oraz że w ich otoczeniu powinny być zapewnione specyficzne warunki do pracy, życia
i spędzania czasu wolnego.
2. , to łatwy i szybki dostęp do wiedzy i wyników badań oraz zasobów umożliwiających ich przekształcenie w innowacje. To warunki do wprowadzania w życie pomysłów utalentowanych ludzi, a uniwersytety pomagają i dostarczają kompetencji do realizacji ambitnych idei biznesowych. Instytucje naukowe przestają być zamkniętymi "silosami wiedzy" z patentami zamkniętymi w szufladach, gdyż nie ma chętnych do ich wykorzystania. technologiczna dzięki koncentracji talentów oraz właściwej motywacji i dostępności specyficznych usług jest szybko przekształcana w innowacje.
3. Tolerancja oznacza otwartość na osoby o innym pochodzeniu, poglądach i tradycjach. Akceptacja różnorodności jest pożywką dla naukowych idei, które bez wolności nie ujawnią się i nie rozwiną. To także wyrozumiałość dla "zwariowanych" pomysłów oraz akceptacja dopuszczalnego ryzyka i błędów.

Dla kreatywnej gospodarki aktualna pozostaje schumpeterowska wizja dynamiki ekonomiczno-społecznej zakładająca ciągłe ścieranie się dwóch skrajnych czynników: destrukcji i kreacji. będąca produktem kreatywności wnosi nowe możliwości zaspokajania potrzeb, poprawy jakości życia itp. Proces wprowadzania innowacyjnych zmian, szczególnie o dużym poziomie nowości (innowacje transformacyjne) jest często szeroko kontestowany i trudny społecznie do zaakceptowania. Mianowicie niesie ze sobą destrukcję, która pozwala rynkowi utrzymać świeżość przez eliminację niepotrzebnych elementów. Tak jak kreacja wskazuje na nowe możliwości, rozkwit oraz "świetlaną przyszłość", to destrukcja wywołuje złe przeczucia i strach. Adaptacja nowych rozwiązań burzy stabilność i określony porządek ekonomiczno-społeczny, co w tradycji schumpeterowskiej określane jest pojęciem "wichru twórczej destrukcji". Opór przed "destrukcją" zmian technologicznych, możemy identyfikować w różnych wymiarach. Z reguły jednak wcześniej lub później, zaistnieją odpowiednie warunki umożliwiające przedsiębiorcy wejście na rynek. Wtedy, właśnie w tym przychylnym otoczeniu, pojawiają się nowe przedsiębiorstwa i rodzi się nowy ośrodek nowoczesnej technologii. Tak funkcjonuje w praktyce kreatywna gospodarka.

Rozmowę przeprowadził Robert Krupowicz

"Informacja pozyskana w ramach projektu "Skuteczne Otoczenie Innowacyjnego Biznesu" współfinansowanego przez Unię Europejską w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego"
Autor:Robert Krupowicz 


powrót | do góry | strona główna | kalendarium | regulamin serwisu | pliki cookies | kontakt
Portal jest współfinansowany przez Unię Europejską w ramach środków Europejskiego Funduszu Społecznego.

© 2005-2017 Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości