Portal Finanse Firma Klastry Instytucje Promocja Polityka
Newsy
2015/03/06 15:03:29
Potencjał rynków zagranicznych dla polskiego e-commerce

Rynek e-commerce stanowi dużą szansę dla rozwoju zarówno nowych, jak i istniejących firm ze względu na stosunkowo niskie bariery wejścia, oczekiwany wzrost polskiego rynku oraz duży potencjał do rozwoju w innych krajach UE – to główne wnioski z raportu ekspertów Fundacji im. Lesława A. Pagi.

Pomimo tego, że w Polsce działa już ponad 20 tys. sklepów internetowych, to wciąż niewiele z nich kieruje swoją ofertę do zagranicznych klientów. Dlaczego tak się dzieje, zastanawiali się podczas debaty na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie: Radosław Runowski - Dyrektor Departamentu Wsparcia e-Gospodarki, Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości, Marek Cynowski – Pełnomocnik ds. eCommerce, Poczta Polska S.A., Aniela Hejnowska - Dyrektor Zarządzająca Groupon Polska, Michał Juda - Współzałożyciel platformy SHOWROOM, Justyna Skorupska - Prezes Symcore, Przewodnicząca Rady e-Izby oraz autorzy raportu - uczestnicy projektu Think Paga! Akademia Analiz i Mediów: Piotr Chabrowski, Iza Wiśniewska.

Jak wynika z danych Komisji Europejskiej, w latach 2004-2012 odsetek ów dokonujących zakupów w internecie wzrósł ponad dwukrotnie i osiągnął 45 proc. (w Polsce - 30 proc.). W 2012 roku wartość sektora szacowano na 270 mld euro, przy dynamice wzrostu wynoszącej 20 proc. rok do roku. Z kolei eksperci Ecommerce Europe przewidują, że wynoszący 2,2 proc. pod koniec 2013 roku udział e-commerce w europejskim PKB podwoi się przed rokiem 2016 i potroi przed 2020. Według nich Polska jest najszybciej rosnącym rynkiem e-handlu w Unii Europejskiej.

- Polski e-commerce jest wciąż rynkiem niedojrzałym, jego szacowana wartość 7,2 mld euro jest dla porównania niższa niż roczne obroty sieci Biedronka, które w 2014 roku wyniosły 7,7 mld euro. Jednak dzięki silnemu, dwucyfrowemu trendowi wzrostu sytuacja ta ulegnie w najbliższych latach zmianie, czyniąc ten rynek atrakcyjniejszym dla firm z zagranicy oraz wpłynie na intensywniejszą ekspansję krajowych e-sklepów poza Polskę. – ocenia Marek Cynowski, Pełnomocnik ds. eCommerce w Poczcie Polskiej.

W Polsce od początku transformacji powstało wiele drobnych przedsiębiorstw specjalizujących się w produkcji niszowych produktów, wyróżniających się stylem, jakością, atrakcyjnych cenowo, które mogą być konkurencyjne na europejskim rynku. Jednak większość z tych towarów trafia na rynki zagraniczne za pośrednictwem sieci dystrybucyjnych i pośredników.

Twórcy raportu przekonują, że dużym ułatwieniem dla założenia biznesu w obszarze e-handlu, w porównaniu do handlu tradycyjnego, jest niższy kapitał początkowy oraz mniejsze zasoby potrzebne do rozszerzenia działalności za granicę.

 - Pierwszym krokiem powinno być zatem udostępnienie strony sklepu w języku angielskim oraz zaoferowanie dostawy do innego kraju, dostosowanej do potrzeb różnych klientów - mówi Piotr Chabrowski, współautor raportu, ekspert Fundacji im. Lesława A. Pagi.

- Polscy sprzedawcy powinni skupić się na precyzyjnym opisie produktów, uproszczeniu i transparentności procesów kupna i zwrotu towaru. Warto również zainwestować w dobrze zaprojektowane strony www w technologii RWD (ang. Responsive Web Design), ponieważ coraz więcej klientów dokonuje zakupów poprzez urządzenia mobilne.– dodaje Iza Wiśniewska, współautorka raportu, ekspert Fundacji im. Lesława A. Pagi.

Przeciętny Niemiec wydaje znacznie więcej pieniędzy na zakupy online niż Polak – w 2013 roku było to aż 1585 euro, gdy w naszym kraju poziom ten nie przekroczył 535 euro.Z kolei szwedzki wydał w tym samym roku 1232 euro na zakupy online.

Kierując ofertę do takich krajów jak np. Niemcy, czy Szwecja, należy pamiętać, że dużo większe znaczenie ma dla nich jakość produktu i forma obsługi niż cena. Dlatego znajomość preferencji klientów oraz przemyślana strategia działania to podstawowe czynniki sukcesu firmy. Trzeba także uwzględnić, że otworzenie w pełni globalnego sklepu wymaga już zdecydowanie większych nakładów, związanych m.in. ze stworzeniem bardziej złożonego modelu operacyjnego, zorganizowaniem logistyki i magazynów, kwestiami prawnymi, czy też skutecznego dotarcia do klientów w poszczególnych krajach, którzy charakteryzują się innymi preferencjami.

Jak wynika z raportu, polskie firmy e-commerce, które są zainteresowane rozwijaniem biznesu za granicą, nie mogą jeszcze liczyć na znaczące wsparcie ze strony polskich zrzeszeń e-commerce czy instytucji państwowych, które koncentrują się przede wszystkim na wspieraniu działalności firm w Polsce.

Istnieje zatem duże pole do współpracy między firmami, które chciałyby oferować produkty za granicą. Może to być na przykład wspólne wynajęcie powierzchni magazynowej i biurowej, gromadzenie analiz i tworzenie raportów o poszczególnych rynkach i sub-segmentach, również za granicą, akcje promocyjne np. w postaci wydania wspólnego katalogu produktów.

Decyzja o wyjściu z ofertą za granicę w przypadku każdej firmy powinna być jednak podjęta indywidualnie, w oparciu o biznesowy oraz z tym związane. Z pewnością zarówno rynki rozwinięte (Niemcy, Szwecja), jak i rozwijające się (CEE) stanowią potencjalne źródło klientów, ponieważ ich mieszkańcy dużo chętniej niż Polacy robią zakupy przez i również chętniej korzystają z ofert sklepów zagranicznych.

Debata została zorganizowana w ramach projektu Think Paga! - nowej inicjatywy Fundacji im. Lesława A. Pagi, której celem jest stworzenie platformy współpracy między ekspertami - Alumnami Fundacji a mediami i biznesem.

Autor:Informacja prasowa 


powrót | do góry | strona główna | kalendarium | regulamin serwisu | pliki cookies | kontakt
Portal jest współfinansowany przez Unię Europejską w ramach środków Europejskiego Funduszu Społecznego.

© 2005-2018 Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości