Portal Finanse Firma Klastry Instytucje Promocja Polityka
Newsy
2011/11/08 12:20:36
Open Source – zastosowanie otwartego podejścia w procesach innowacyjnych

Współcześnie rozwiązania z obszaru open source są coraz częściej wykorzystywane w procesach innowacyjnych. Przybierają one różny kształt i zakres – od kreowania innowacyjnych rozwiązań w oparciu o inspirację potrzebami konsumentów (-driven innovation) po organizowanie całego procesu innowacyjnego w formie „otwartego” modelu biznesowego (open source business ). Eksperci wskazują, że rosnąca popularność modelu open source wynika z jego przewagi nad tradycyjnym, zamkniętym sposobem produkcji.

Open source w dosłownym tłumaczeniu oznacza „otwarte źródło”, a ten najczęściej określa oprogramowanie komputerowe o powszechnie dostępnym kodzie źródłowym. To właśnie odróżnia je od komercyjnego modelu oprogramowania, tzw. closed source – kod źródłowy, umożliwiający dokonywanie zmian w programie, nie jest chroniony przez licencję czy inne prawa własności przed nieuprawnionym dostępem. Koncepcja otwartego oprogramowania stosowana jest w branży IT już od ponad trzydziestu lat, stąd kojarzona jest głównie z programami komputerowymi i pracą programistów. Stanowi ona sposób prowadzenia współpracy w zakresie badań i rozwoju produktu końcowego, czego najbardziej znanym przypadkiem dotyczącym oprogramowania komputerowego jest system Linux. W 1991 roku Linus Torvalds, student Uniwersytetu w Helsinkach, zaprezentował pierwszą wersję Linuxa, a informację o tym systemie operacyjnym umieścił na jednym z uniwersyteckich serwerów, zachęcając innych programistów do jego wspólnego rozwijania. Na początku prace nad systemem prowadzone były spontanicznie – studenci i programiści pisali program poświęcając swój wolny czas, a Torvalds zajmował się łączeniem wszystkich poprawek i rozwinięć. Z czasem do projektu włączyły się największe światowe firmy informatyczne, tj. IBM, HP czy Intel. Przedsiębiorstwa te zapewniają zarówno wynagrodzenie dla programistów pracujących nad systemem, jak i niezbędne narzędzia technologiczne czy wsparcie marketingowe. Powstał również zarząd, którego zadaniem jest podejmowanie decyzji o kierunkach dalszego rozwoju Linuxa, jednak mimo wszystko Linux Inc. nie stał się tradycyjną firmą – nie ma własnej siedziby, nie publikuje raportów rocznych itp. Projekt nadal jest wspólnym przedsięwzięciem realizowanym przez pracowników kilkunastu firm i tysiące indywidualnych programistów.

Powstanie oprogramowań open source było wyrazem buntu przeciwko bardzo dużym sumom, jakie korporacje żądały za licencje do aplikacji oraz przeciwko uniemożliwianiu wprowadzania w nich zmian. Przykładem darmowego oprogramowania jest nie tylko Linux – zamienniki Windowsa, ale także m. in. popularne OpenOffice, zastępujące Microsoft czy Firefox – jedna z najpopularniejszych przeglądarek internetowych na świecie. Tego typu oprogramowania niosą spore oszczędności dla firm, w wyniku czego korzystają z nich nie tylko prywatne przedsiębiorstwa, ale także rządy niektórych państw. Takie praktyki spotkały się ze sprzeciwem International Alliance, której głównym zadaniem jest walka z nielegalnym kopiowaniem i rozpropagowywaniem pirackich pozycji. W ubiegłym roku ta zażądała od rządu USA, aby uznał państwa używające w rządowej administracji oprogramowań open source (m. in. Brazylię, Indonezję czy Indie) za wrogów kapitalizmu - przedstawiciele instytucji postulowali, aby kraje te trafiły na listę „Special 301”, na której rząd Stanów Zjednoczonych umieszcza państwa sprzeciwiające się idei kapitalizmu na świecie. Swoje stanowisko uzasadniała tym, że działalność taka jest wyrazem braku poszanowania praw własności intelektualnej i wpływa na osłabienie rynku programistycznego.

Jednak koncepcja open source zdaje się mieć więcej zwolenników niż przeciwników - tym bardziej, że choć stanowi ona efekt ewolucji tworzenia oprogramowań, a najbardziej znane przykłady jej wykorzystania dotyczą prac programistów, to z czasem możliwości z nią związane zaczęto z powodzeniem wprowadzać również w innych gałęziach przemysłu, np. biotechnologii, farmaceutyce, tworzeniu programów telewizyjnych czy rolnictwie. Jak wynika z analizy „Zastosowanie modelu otwartego w procesach innowacyjnych w farmacji i biotechnologii” („Open Source Innovation in the context of pharma and biotech”) przeprowadzonej i opublikowanej w styczniu tego roku przez globalną firmę doradcząFrost & Sullivan, innowacje z wykorzystaniem modelu otwartego oprogramowania zaczęto wprowadzać w farmacji i biotechnologii w celu wspierania innowacji w procesie badań nad nowymi lekami oraz poprawy wyników finansowych. Analitycy Frost & Sullivan zwracają uwagę, że „(…) największą korzyścią z zastosowania otwartego oprogramowania w przemyśle farmaceutycznym jest kreatywność, gdyż nad rozwiązaniem problemu wspólnie pracują osoby posiadające najlepszą wiedzę. Poza tym ważna jest szybkość realizacji, związana z prostszym zarządzaniem projektem w porównaniu z wewnętrznymi projektami farmaceutycznymi. (…) Inne zalety to między innymi współdzielenie ryzyka, możliwość szybkiego przerwania prac nad nierentownymi projektami i na koniec - przystępność cenowa tego rozwiązania". Wprowadzanie koncepcji open source do różnych dziedzin gospodarki wynika z faktu, że zjawisko to zaczęto postrzegać jako ewolucję procesu innowacyjnego, w którym najistotniejsze znaczenie ma poszczególnych jednostek biorących w nim udział oraz nieformalne zasady, jakie tworzą się między nimi w trakcie współpracy.

W tradycyjnym modelu tzw. zamkniętych innowacji (podażowych) kreowanie nowatorskich rozwiązań opiera się na prowadzeniu przez wewnętrznych prac badawczo-rozwojowych, które wymagają znacznych nakładów finansowych oraz na ochronie wypracowanych rozwiązań poprzez patentowanie bądź tajemnicę handlową. W tym podejściu proces innowacyjny jest wewnętrznie kontrolowany przez firmę, która tworzy, rozwija, finansuje, wdraża i dystrybuuje nowe produkty. W efekcie pozycję lidera rynkowego w zakresie innowacyjności produktów osiągają jedynie duże, silne finansowo przedsiębiorstwa. Jednak pod koniec XX wieku i z początkiem XXI wieku o sukcesie rynkowym innowacyjnego produktu coraz częściej zaczęły decydować potrzeby klientów. Stosowane w tradycyjnym modelu procesy zarządzania innowacjami zaczęły ewoluować, w wyniku czego coraz więcej firm i organizacji zaczęło otwierać się na otoczenie i interesariuszy poprzez angażowanie ich w procesy innowacyjne, co umożliwiło współtworzenie przez klientów nowych rozwiązań przy wykorzystaniu głównego narzędzia modelu open source – jednostek zainteresowanych konkretnym problemem, skupionych w społeczności pracujące nad jego rozwiązaniem. Taki współpracy w zakresie procesu innowacji określany jest przez ekspertów mianem koncepcji driven-innovation. Jak czytamy w tekście „Nowe, popytowe podejście do innowacji – -Driven Innovation” autorstwa Wojciecha Pandera z firmy CASE – Doradcy Sp. z o. o. „(…) rozwój UDI to następstwo ewolucji modeli i systemów pojmowania innowacji. Jest to także efekt obserwacji otoczenia rynkowego w zmieniających się warunkach ekonomiczno-społecznych. Przewagą UDI nad innymi metodami jest to, że bazuje ona na lepszym zrozumieniu i poznaniu jawnych i ukrytych wymagań, oczekiwań, potrzeb bądź pomysłów konsumentów (…), które są motorem tego rodzaju podejścia do innowacji. (…) Konsekwencją wprowadzenia UDI do praktyki funkcjonowania firm są m. in. zmiany wewnątrz samej organizacji. Do najważniejszych korzyści dla przedsiębiorstw zaliczyć należy tutaj, obok wzrostu konkurencyjności, systematyczne podejście do pozyskiwania specjalistycznej wiedzy, lepsze rozumienie potrzeb i wartości klientów, lepszą komunikację z konsumentami, a także wprowadzenie zmian organizacyjnych i marketingowych, skutkujących czasem zmianą modelu biznesowego.”Szczególne miejsce w tych procesach zajmują tzw. lead sers, czyli grupa użytkowników wyprzedzających dominujące na rynku trendy i kreujących nowe, nieznane jeszcze innym potrzeby.

Z innowacjami opracowywanymi przez użytkowników wiąże się pojęcie ekonomii free revealing czyli wolnego dostępu - bezpłatnego ujawniania innym zastrzeżonych informacji o wynalazku, uzyskanych dzięki prywatnym nakładom osób lub firm, dzięki czemu stają się one dobrem publicznym. Podejście to przeciwstawiane jest ekonomii praw własności intelektualnej, w ramach której innowatorom udzielany jest na pewien czas przez władze publiczne na zdobytą przez nich wiedzę. Według F. Gault’a i E. von Hippen’a, którzy badania w tym zakresie prowadzili m. in. w ramach prac nad OECD Innovation Strategy, „(…) wielu twórców innowacji uważa obecnie, że działania typu free revealing mogą przynieść większe zyski niż prawo monopolu udzielane w ramach systemu IPR przez władze publiczne. (…) Nowe podejście posługuje się ignorowanym przez główny nurt myślenia ekonomicznego pojęciem dobra społecznego (social welfare). Według teorii free revealing bezpłatne dzielenie się wiedzą nie musi wcale oznaczać obniżenia poziomu innowacyjności w skali gospodarki jako całości, a z punktu widzenia dobra społecznego jest bardziej korzystne, niż rozpowszechnianie wiedzy dotyczącej innowacji za pomocą jej płatnego licencjonowania.” Według ekspertów jednak korzystanie z rozwiązań ekonomii free revealing nie musi oznaczać eliminacji systemu IPR, gdyż oba systemy mogą być stosowane w sposób komplementarny, na zasadzie współdziałania i dopełniania się - w niektórych przypadkach korzystniejszy jest system IPR, podczas gdy w innych lepsze efekty może przynieść podejście free revealing. Za ciekawy przykład zastosowania ekonomii free revealing może posłużyć Uniwersytet w Glasgow - uczelnia uruchomiła specjalną stronę internetową – „Easy Access IP” - na której bezpłatnie udostępnia przedsiębiorcom swoją własność intelektualną. Intencją władz uniwersytetu jest upowszechnianie wiedzy i zwiększenie współpracy handlowej pomiędzy uczelnią a przemysłem. Za pośrednictwem platformy internetowej udostępniane jest ok. 90% wyników badań prowadzonych na uczelni – firmy i osoby prywatne mogą przeglądać listę oferowanego przez uniwersytet IP i starać się o umowy licencyjne, umożliwiające komercjalizację wybranych rozwiązań. Tradycyjnie uniwersytety w celu skomercjalizowania swojej własności intelektualnej skupiają się na tworzeniu firm bądź udzielaniu płatnych licencji. Sprawia to, że ogromna część bogactwa intelektualnego uczelni wyższych nigdy nie opuszcza uczelnianych laboratoriów. Zdaniem ekspertów zajmujących się polityką innowacyjną, darmowe udostępnianie przez uniwersytet niewykorzystanej własności intelektualnej jest istotnym krokiem we wspieraniu procesu komercjalizacji wiedzy - zapewnia korzyści dla społeczeństwa i gospodarki oraz sprzyja budowaniu partnerstwa między uczelniami i przedsiębiorstwami.

Najistotniejszym aspektem w rozwoju projektów open source jest dostarczanie użytkownikom danego produktu, którego ramy i rozwój kreowane są przez popyt. Jego twórcy są nierzadko również jego odbiorcami, co sprawia, że kreują oni takie rozwiązania, które w najwyższym stopniu będą realizowały ich potrzeby. „Zmiany w projekcie opartym na modelu open source zachodzą nieustannie wraz z pojawianiem się nowych potrzeb, nowych problemów czy identyfikowaniem nowych błędów w systemie. Jest on dużo bardziej dynamicznym i całościowym podejściem niż tradycyjny „zamkniętych” innowacji. Stąd, ze względu na potrzeby skoordynowania działań, jak również wspomnianej wcześniej efektywnej alokacji i połączenia niezbędnych kompetencji i informacji, małe, dynamiczne, będące w stanie samodzielnie się zorganizować społeczności - skupione wokół konkretnego zagadnienia czy problemu - będą działały bardziej efektywnie”– czytamy w publikacji „Open Innovation – nowe podejście w procesach innowacji” autorstwa Beaty Mierzejewskiej. otwartych innowacji z powodzeniem stosowany jest na świecie. Polscy przedsiębiorcy również coraz częściej akcentują wzrost znaczenia zewnętrznych źródeł innowacji, np. relacji z klientami i wskazują, że istotnymi kanałami stymulującymi proces wdrażania innowacji stają się pracownicy oraz konsumenci. Jednak, jak zwraca uwagę Łukasz Gajewski w publikacji „Zastosowanie koncepcji Otwartej Wynalazczości w procesach innowacyjnych” – „(…) obarcza się Polskę (jak i wiele innych krajów) o zbyt niską innowacyjność, mogącą wynikać właśnie z tego, że nadal koncepcja ta nie wzbudziła zbyt dużego zainteresowania. Barierą może być tutaj mentalność polskiego społeczeństwa, które nadal postrzega innowacyjność poprzez wielkie i zamknięte laboratoria, gdzie dane pomysły i wynalazki zaraz po odkryciu są opatentowywane, a dalsze prace badawczo-rozwojowe trwają długo. Należy mieć tylko nadzieję, że polscy przedsiębiorcy docenią nowoczesne koncepcje w zakresie tworzenia innowacji i być może ich wybór padnie właśnie na koncepcję Otwartej Wynalazczości”. Idea otwartych innowacji wydaje się istnieć w coraz większym stopniu w świadomości polskich przedsiębiorców, choć nasilenie tej tendencji jest wciąż mniejsze, niż w krajach wysoko rozwiniętych.

Większość ekspertów wskazuje, że umiejętność absorbowania wiedzy i pomysłów z zewnętrznych źródeł oraz tworzenie nowych produktów i usług w oparciu o potrzeby rynku staje się współcześnie jednym z kluczowych czynników, warunkujących potencjał rozwojowy firm. Wykorzystywanie modelu open source w procesie innowacyjnym coraz częściej bowiem pozwala na budowanie przewagi konkurencyjnej przedsiębiorstw. Jego przewagą nad tradycyjnymi metodami wdrażania innowacji jest przede wszystkim lepsze zrozumienie zarówno jawnych, jak i ukrytych wymagań i oczekiwań odbiorców innowacyjnych rozwiązań, co umożliwia szybsze i efektywniejsze reagowanie na te potrzeby.

Źródła:

http://www.bibliotekacyfrowa.pl/Content/37111/03_Lukasz_Gajewski.pdf

http://www.e-mentor.edu.pl/artykul/index/numer/24/id/539

http://www.frost.com/prod/servlet/press-release.pag?docid=221992094

https://docs.google.com/viewer?url=http%3A%2F%2Fweb.mit.edu%2Fevhippel%2Fwww%2Fpapers%2FFred%2520and%2520Eric%2520SSRN%25202009.pdf

http://www.guardian.co.uk/technology/blog/2010/feb/23/opensource-intellectual-

 

 

Inicjatywa „Skuteczne Otoczenie Innowacyjnego Biznesu” jest elementem projektu „Rozwój zasobów ludzkich poprzez promowanie wiedzy, transfer i upowszechnianie innowacji”. Projekt jest współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego

Autor:Justyna Siwińska 


powrót | do góry | strona główna | kalendarium | regulamin serwisu | pliki cookies | kontakt
Portal jest współfinansowany przez Unię Europejską w ramach środków Europejskiego Funduszu Społecznego.

© 2005-2018 Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości