Portal Finanse Firma Klastry Instytucje Promocja Polityka
Newsy
2018/01/31 09:44:16
Naukowcy z Trójmiasta w światowej czołówce technologii medycznych

Rozwijana w Polsce szybkiej identyfikacji antybiotykooporności została doceniona przez The Journal of mHealth, szanowany dziennik traktujący o nowych technologiach w służbie medycyny. Na corocznej, prestiżowej liście „Global Digital Health 100” publikowanej przez dziennik, praca polskich naukowców została umieszczona jako jedna ze 100 technologii mających największy potencjał do zmiany służby zdrowia na lepsze.

Antybiotykooporność, czyli co?

Od upowszechnienia się odkrytej przez sir Aleksandra Fleminga penicyliny w połowie XX wieku, antybiotyki stały się dla nas jednym z najpowszechniej stosowanych leków. Nie tylko pozwalają walczyć z typowymi infekcjami bakteryjnymi, ale też umożliwiają prowadzenie bezpiecznych operacji bez ryzyka zakażenia czy sepsy, stosowanie protez i implantów czy chronią pacjentów o obniżonej odporności, na przykład onkologicznych.

Wraz z dobrodziejstwami antybiotyków wzrosła nasza zależność od nich. Tymczasem coraz więcej bakterii nabiera oporności na antybiotyki. Według raportów Amerykańskiego Stowarzyszenia Chorób Zakaźnych, jest to aktualnie nawet 30% bakterii. Oznacza to, że coraz trudniej nam się będzie wyleczyć z infekcji bakteryjnych stosując antybiotyki. Według raportu rządu Wielkiej Brytanii, do 2050 roku bakterie antybiotykooporne mogą być przyczyną większej ilości zgonów niż nowotwory i wypadki drogowe.

Już dzisiaj jest to 700 000 zgonów rocznie, a problem jest dużo nam bliższy niż się może wydawać. Dwa tygodnie temu w Gdańsku wykryto kolejną superbakterię, której nie jesteśmy w stanie wyleczyć antybiotykami. 8 osób poddano kwarantannie.

Odpowiedź na problem: terapia celowana

Według europejskiej agencji ECDC monitorującej zagrożenia zdrowotne, dwa z trzech największych powodów nabywania przez bakterie antybiotykooporności to: przypisywanie niewłaściwych antybiotyków oraz stosowanie antybiotyków o szerokim spektrum działania. Możemy zahamować problem rosnącej antybiotykooporności poprzez stosowanie celowanej terapii dostosowanej do konkretnego pacjenta.

Niestety, dzisiejszy sposób określania, który antybiotyk będzie dla pacjenta najlepszy, jest niepraktyczny. Antybiogram, bo o nim mowa, to badanie laboratoryjne, a w związku z tym kosztowne i czasochłonne. Trwa minimum 48 godzin, co wyklucza jego stosowanie w przypadku trudniejszych przypadków, czy choćby w leczeniu dzieci. Jest to również powód, przez który w 2012 roku zarzucono ustawę mającą obligować do wykonania testu przed przypisaniem antybiotyku.

Ten problem starają się rozwiązać naukowcy z Trójmiasta, opracowując urządzenie do szybkiej i taniej selekcji antybiotyku.

Nauka i biznes

Naukowcy pracują nad swoim rozwiązaniem od dwóch lat, a od października 2017 roku oficjalnie jako spółka Biolumo. W tym czasie udało im się nie tylko doskonalić swoje badanie, ale też dostać do finału konkursu Digital Health Contest na konferencji infoShare 2017, czy uczestniczyć w jednym z najlepszych programów akceleracyjnych na świecie, Startupbootcamp Digital Health w Berlinie.

Zespół planuje komercjalizację swoich badań i wprowadzenie na rynek urządzenia skierowanego głównie do lekarzy rodzinnych. Według szacunków zespołu, produkt może być dostępny do kupienia już za dwa lata.

Marcin Pitek oraz Olga Grudniak na co dzień studiują biotechnologię na Międzyuczelnianym Wydziale Biotechnologii Uniwersytetu Gdańskiego i Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. Wojciech Giżowski i Jakub Wysocki doradzają natomiast startupom badawczo-rozwojowym w ramach ich firmy BreakBox Lab. Wspólnie pracują już od 4 lat nad różnymi rozwiązaniami na problem antybiotykooporności.

Międzynarodowe wyróżnienie

Lista „Global Digital Health 100” magazynu The Journal of mHealth co roku wyróżnia 100 technologii medycznych, które mają największy potencjał na zmianę systemu służby zdrowia na lepsze. Lista publikowana jest już od 4 lat i aktualnie stanowi międzynarodowy w rankingach technologii medycznych.

Firmy, które umieszczane są na liście, analizowane są przez 6 miesięcy przez zespół redaktorów i ekspertów magazynu. Pod uwagę brane jest 10 czynników, w tym między innymi: wpływ na służbę zdrowia, innowacyjność, wartość społeczna czy opłacalność ekonomiczna.

Jak piszą twórcy „Global Digital Health 100”, w tym roku lista wyróżnia się prawdziwą różnorodnością technologii i obszarów ich zastosowania. Można na niej znaleźć firmy z obszarów urządzeń medycznych, oprogramowania wykorzystującego sztuczną inteligencję, wirtualnej rzeczywistości czy analizy danych. Branża digital health nie tylko się rozwija, ale również dojrzewa. Zaczyna wykorzystywać bardziej skomplikowane technologie i łączyć je w jeszcze lepsze rozwiązania.

Autor:Informacja prasowa 


powrót | do góry | strona główna | kalendarium | regulamin serwisu | pliki cookies | kontakt
Portal jest współfinansowany przez Unię Europejską w ramach środków Europejskiego Funduszu Społecznego.

© 2005-2018 Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości