Portal Finanse Firma Klastry Instytucje Promocja Polityka
Wywiady
2011/08/09 14:00:56

to jedno z działań Programu Innowacyjna Gospodarka, w którym do wykorzystania na lata 2007-2013 przeznaczono aż 1,3 mld zł. Instytucją wdrażającą dla działania 4.3 jest Bank Gospodarstwa Krajowego, który podpisał porozumienia z kilkunastoma bankami komercyjnymi na udzielanie tego typu wsparcia. Możliwość otrzymania atrakcyjnego kredytu na wdrożenie zaawansowanego know–how w firmach nie cieszyła się jednak zainteresowaniem przedsiębiorców. Gdy jednak na mocy nowelizacji ustawy o niektórych formach wsparcia działalności innowacyjnej zmieniono zasady – dostępna pula środków na 2011 rok wyczerpała się już pierwszego dnia ogłoszonego w czerwcu naboru. Jakie udogodnienia znalazły się w nowej ustawie o niektórych formach wsparcia działalności innowacyjnej? Czy w dobie kończących się dotacji unijnych kredyty dla przedsiębiorców wrócą do łask? – w wywiadzie dla Portalu Innowacji odpowiada na te pytania Beata Tylman, Starszy Menedżer w Deloitte.

 

W podsumowaniu wdrażania Programu Innowacyjna Gospodarka na koniec ubiegłego roku , o który można się ubiegać z działania 4.3 PO IG należał do niechętnie wybieranych form wsparcia dla przedsiębiorców. Z ubiegłorocznej puli środków pozostała rekordowa suma do wykorzystania, coraz częściej też powtarzano, że jest to najtrudniejsze działanie z całej Innowacyjnej Gospodarki. Jak Pani myśli, dlaczego? Czego najbardziej obawiali się przedsiębiorcy i czy ich obawy były uzasadnione?

Przedsiębiorcy nie uznawali tego działania za atrakcyjne, ponieważ w poprzednim konkursie występowało szereg istotnych restrykcyjnych zasad udzielania pomocy. Większość z nich częściowo lub w całości zostało wyeliminowanych w obecnym konkursie. W poprzednich naborach, prowadzonych do czerwca tego roku zaś przedsiębiorcy spotykali się z takimi obostrzeniem jak obowiązek wdrożenia lub zakupu wyłącznie nowej technologii, na którą musieli uzyskać prawo własności przemysłowej. Mieli również ograniczone kwalifikowane. Na przykład nie mogli sfinansować ze środków unijnych zakupu gruntów czy budowy środków trwałych. Najbardziej obawiali się jednak uzależnienia wypłaty premii technologicznej od osiągnięcia odpowiednich poziomów sprzedaży nowych produktów lub możliwości rozpoczęcia projektu dopiero po otrzymaniu promesy od BGK. Powyższe czynniki sprawiły, iż w sumie w naborach od 2009 roku do maja 2011 r. złożonych zostało zaledwie 213 wniosków. W porównaniu z ostatnim konkursem (156 złożonych wniosków) jest to zasadniczy zwrot w „historii” kredytu technologicznego. W moim odczuciu główna przyczyną takiego wzrostu zainteresowania działaniem 4.3 PO IG jest uniezależnienie wypłaty premii od osiągania odpowiednich poziomów sprzedaży nowych produktów (aktualnie wypłata środków następuje od razu po uruchomieniu ostatniej transzy kredytu) oraz rozszerzenie kwalifikowanych form praw własności przemysłowej. Największe obawy beneficjentów zostały rozwiane.

posiada możliwość zwrotu części zaciągniętego zadłużenia pomocą premii technologicznej w momencie, gdy nasza wdroży innowacyjne rozwiązanie. Na czym polega przewaga kredytu z premią technologiczną nad zwykłymi kredytami na inwestycje w przedsiębiorstwach?

Dofinansowanie w ramach działania 4.3 PO IG ma formę premii technologicznej, która na podstawie umowy o dofinansowanie przeznaczona zostaje na spłatę części kapitału kredytu technologicznego. Na tym polega atrakcyjność tego kredytu. ubiegające się o na zasadach komercyjnych zawsze jest zobowiązane do jego spłaty na warunkach zawartych w umowie z bankiem komercyjnym – w całości i wraz z odsetkami. W przypadku spełnienia odpowiednich wymogów działania 4.3 PO IG, może być w znaczącej części spłacony dzięki przyznanej premii technologicznej. Co więcej, w ostatnim konkursie warunki oddłużenia przedsiębiorstw, które zdecydowały się ubiegać o polepszyły się i spłacany jest nie tylko odpowiedni procent kredytu, ale i część wkładu własnego. Wynika to z faktu, iż podstawą obliczenia kwoty premii jest aktualnie wysokość kosztów kwalifikowanych, a nie jak dotąd – wysokość kredytu technologicznego.

Wiosną tego roku przyjęto nowelizację ustawy o niektórych formach wsparcia działalności innowacyjnej, w której zawarte zostały zmiany ważne dla przedsiębiorców ubiegających się o kredyty technologiczne w ramach działania 4.3 PO IG. Jakie zmiany dokładnie wprowadzono oraz jak ocenia Pani ich wdrożenie?

Nowelizacja ustawy, którą przyjęto w pierwszej połowie 2011 r. doprowadziła do wprowadzenia szeregu korzystnych zmian w ubieganiu się o kredyty technologiczne. tym samym upodobnił się do innych działań w programach operacyjnych m.in. w kwestii kosztów kwalifikowanych. W jego ramach wprowadzono możliwość zakwalifikowania kosztu zakupu gruntów, budowania środków trwałych czy korzystania z usług doradczych. Ponadto przedsiębiorcy nie muszą już czekać na wystawienie przez BGK promesy, tylko mogą rozpocząć realizację projektu od razu po przekazaniu dokumentacji do swojego banku. Zmiana nastąpiła także w obliczaniu wysokości premii technologicznej. Teraz podstawą do wyliczenia jej wysokości są kwalifikowane, a nie kwota samego kredytu a jej wypłata nie musi czekać na moment osiągnięcia określonych wyników ze sprzedaży. Ciekawą kwestią jest także fakt, że premia nie jest już wypłacana ratalnie, otrzymuje całość w formie jednorazowej transzy. Złagodzono także wymogi dotyczące zakupionej i wdrożonej technologii. Nie musi już mieć postaci prawa własności przemysłowej, może pozostać w formie nieopatentowanej wiedzy technicznej. Wszystkie zmiany do ustawy, które wymieniłam znacznie ułatwiły dostęp do kredytu oraz uatrakcyjniły jego formę, przez co zainteresowanie nim wśród przedsiębiorców było tak wysokie. Beneficjenci bardzo liczyli na nowelizację tej ustawy i jak widać, okazała się ona strzałem w dziesiątkę.

Nowe zasady korzystania z kredytu wprowadziły „opinie o nowych technologiach”, które beneficjenci musieli dołączyć do ów składanych w wybranym przez siebie banku. Co to są „opinie o nowej technologii” i czy przedsiębiorcy nie mieli problemów, by takie dokumenty uzyskać w jednostkach naukowych?

Opinia o nowej technologii to , który wystawiony jest na wniosek przedsiębiorcy przez uprawnioną jednostkę naukową (w rozumieniu art. 2 pkt 9 lit. a - e ustawy z dnia 30 kwietnia 2010 r. o zasadach finansowania nauki (Dz. U. Nr 96, poz. 615), to jest głównie przez podstawowe jednostki organizacyjne uczelni w rozumieniu statutów tych uczelni, jednostki naukowe Polskiej Akademii Nauk, instytuty badawcze, międzynarodowe instytuty naukowe utworzone na podstawie odrębnych przepisów, działające na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej czy Polską Akademię Umiejętności. Opinia powinna zawierać między innymi wykazanie, że będąca przedmiotem wniosku jest nową technologią w rozumieniu wymogów konkursu,  charakterystykę tej technologii, informacje o sposobie jej wdrożenia, wykaz i uzasadnienie niezbędnych do wdrożenia technologii środków trwałych oraz wartości niematerialnych i prawnych oraz opis produktów lub usług mających być wynikiem inwestycji technologicznej. ten jest sporządzany przez jednostkę naukową i składany przez przedsiębiorcę wraz z dokumentacją aplikacyjną w banku, jako odpowiedni załącznik. Optymalną sytuacją jest, kiedy ma już wcześniej nawiązane kontakty z taką jednostką,  a ta znając specyfikę jego działalności współpracuje z nim w sposób sprawny i efektywny. Nie zawsze jednak takie kontakty są budowane między sferą biznesową a środowiskami naukowo-badawczymi. W takich sytuacjach pomocnym źródłem kontaktów z jednostką naukową może być dostawca zakupionej wiedzy technologicznej, który spróbuje pokierować przedsiębiorcę w dotarciu do odpowiedniej jednostki. Ważnym jest, aby odpowiednio szybko nawiązał kontakt z jednostką naukową, najlepiej zanim w ogóle będzie ubiegał się o kredyt czy zanim pozna składania wniosku w BGK. Specyfika pracy środowiska naukowego może bowiem sprawić, iż niemożliwym będzie uzyskanie takiej opinii odpowiednio szybko, co – jak pokazuje praktyka ostatniego naboru – ma niebagatelne znaczenie. Dobrą okazją do zacieśnienia więzi ze sferą nauki, z której powinni korzystać przyszli beneficjenci są rozmaite konferencje naukowe, inne projekty realizowane przez instytucje np. projekty badawcze czy targi i imprezy naukowe. Warto budować zawczasu takie sieci powiązań między nauką i biznesem.

W otwartym 20 czerwca 2011 r. konkursie w ramach działania 4.3 PO IG wpłynęła rekordowa liczba wniosków, a Bank Gospodarstwa Krajowego podjął decyzję o zawieszeniu naboru już następnego dnia o godzinie 16-tej. Co było najważniejszym impulsem do tego, by przedsiębiorcy chętniej niż wcześniej sięgnęli po środki z działania 4.3 w czerwcu tego roku?

Najważniejszym impulsem dla przedsiębiorców było wprowadzenie korzystnych zmian ułatwiających dostęp do kredytu, które wymieniłam wyżej. Jednakże mógł się złożyć na to również fakt, iż w chwili obecnej kończą się środki z innych konkursów w ramach Funduszy Europejskich, a w ubieganiu się o nie jest coraz większa. Przedsiębiorcy, którzy wcześniej mieli wiele innych możliwości korzystania z atrakcyjnych form dofinansowań, przede wszystkim bezzwrotnych dotacji, spostrzegli, że po nowelizacji ustawy jest ciekawą alternatywą, która w tej chwili upodobniła się nieco do pozostałych konkursów wspierających inwestycje w nowoczesne technologie np. w ramach pozostałych działań Innowacyjnej Gospodarki. Przyczyniło się to do takiego popytu na ten instrument, że alokacja została wykorzystana właściwie w jeden dzień. Dla tych którzy nie zdążyli złożyć wniosków w ostatnim naborze, z pewnością (zgodnie z zapowiedziami BGK) pojawi się kolejna szansa, i to być może jeszcze w tym roku. Zachęcamy do zarejestrowania się do naszego bezpłatnego systemu dystrybucji informacji, gdzie na bieżąco przygotowujemy alerty europejskie o najważniejszych sprawach związanych z zachętami i dotacjami.  

Na co pani zdaniem powinno się postawić w nowym okresie programowania, biorąc pod uwagę potrzeby innowacyjnych firm?

Nowy okres programowania, tj. na lata 2014-2020 z pewnością zmieni nieco politykę wydatkowania funduszy unijnych. Opracowywane obecnie koncepcje polityki spójności opierać się będą w głównej mierze na strategii „Europa 2020”, która zakłada zwiększenie inwestycji w badania i rozwój do 3 proc. PKB, zwiększenie zatrudnienia i poziomu wykształcenia Europejczyków oraz pozytywne zmiany środowiskowe. Są to kierunki pokrywające się także z tymi obowiązującymi w aktualnym okresie programowania, jednak teraz stają się one szczególnie istotnymi priorytetami i właśnie na nie powinny zostać przeznaczone nowe środki, aby gospodarka europejska mogła konkurować z innymi potęgami światowymi. Dodatkowo nowy okres programowania powinien mocniej wspierać partnerstwo między krajami czy przedsiębiorstwami z różnych krajów. Jest to podstawą integracji ekonomicznej i społecznej, która pozwoli zintensyfikować badania i rozwój, skoordynować inwestycje, przyspieszyć ustanawianie norm i stymulować popyt.

W świetle powyższego, podkreślić należy, iż również w nowej perspektywie będzie najprawdopodobniej miejsce dla kredytu technologicznego. Jego funkcjonowanie wiąże się z nabywaniem przez beneficjentów nowej wiedzy technologicznej (opartej o własne lub obce wyniki prac badawczych), tak więc beneficjenci programów pomocowych opartych o ideę kredytu technologicznego zwiększą popyt na działalność B+R, a tym samym dadzą impuls do wzrostu inwestycji w badania i rozwój, co dokładnie wpisuje się w przyszłe priorytety UE. Spodziewamy się także, iż obok dotacji znaczącą rolę odgrywać będą ulgi podatkowe związane na przykład z realizacją przez firmy projektów badawczo – rozwojowych, jak to funkcjonuje obecnie w większości krajów europejskich.

Czy kredyty mają szansę wygrać z bezzwrotnymi dotacjami? Które bardziej motywują firmy do wdrażania innowacji?

Dotacje bezzwrotne są okazją dla przedsiębiorców do powiększenia swojej konkurencyjności na rynku przy stosunkowo niewielkich kosztach. Działanie 4.3. PO IG daje możliwość otrzymania premii technologicznej, a tym samym umorzenia części zaciągniętego kredytu technologicznego – co stanowi formę współfinansowania o zbliżonej atrakcyjności do dotacji bezzwrotnych. Jednakże jego główną wadą w stosunku do dotacji jest przede wszystkim konieczność zaciągnięcia kredytu i wiążące się z tym , a także moment wypłaty premii, który następuje ze znacznym opóźnieniem aniżeli w klasycznym systemie dotacyjnym (kiedy to transze dotacji wypłacane są stopniowo w trakcie realizacji projektu). Myślę, że motywacja do działania w obu przypadkach, tj. kredycie i dotacji, jest podobna, bo firmy mające pomysł na innowację czy chcące wprowadzić nowe rozwiązanie są równie zdeterminowane, aby osiągnąć cel, a te formy współfinansowania są do tego dodatkowym wsparciem i motywacją.

Jaka będzie przyszłość kredytu technologicznego?

jest jedną z form wsparcia przedsiębiorstw we wprowadzaniu nowoczesnych zmian. Do tej pory środki unijne skupiały się na przekazywaniu bezzwrotnych dotacji na ten cel, jednakże wszystko wskazuje na to, że w nowym okresie programowania zmieni się to na rzecz właśnie zwrotnych instrumentów, w tym kredytów. Pojawiają się informacje, iż instytucje odpowiedzialne za programowanie będą chciały przekazywać pomoc w postaci preferencyjnej pożyczki lub poręczenia. Motywowane jest to opinią, iż pieniądz pożyczony jest bardziej szanowany niż otrzymany, a z samych pożyczek może skorzystać znacznie większa ilość firm. Dlatego wydaje się, że dotacje bezzwrotne wciąż będą dostępne, ale w mniejszym stopniu, dla projektów o dużym ryzyku, a głównym źródłem wsparcia dla inwestycji w nowe technologie stanie się kredyt. Stąd w formie jaką prezentuje działanie 4.3 PO IG jest świetnym kompromisem pomiędzy systemem dotacyjnym a pożyczkowym i z pewnością sprawdzi się w nowej perspektywie programowej.

Nota Biograficzna:

Beata Tylman - Starszy Menedżer w zespole R&D and Government Incentives Team w Deloitte. Od 6 lat pomaga przedsiębiorcom i instytucjom w pozyskiwaniu dofinansowania zewnętrznego na ich rozwój. Jest ekspertem w pozyskiwaniu funduszy unijnych oraz krajowych na projekty inwestycyjne, badawczo – rozwojowe, szkoleniowe i doradcze. Zarządzała licznymi projektami inwestycyjnymi, szkoleniowymi i doradczymi, które to zakończyły się sukcesem. Obejmowały one różnorodne sektory: produkcyjne, usługowe, infrastrukturę, czy parki naukowo- technologiczne. Dodatkowo Beata Tylman była ekspertem w ramach ewaluacji ex ante PO Kapitał Ludzki 2007 – 2013 prowadzonej przez Deloitte dla Ministerstwa Rozwoju Regionalnego. Jest również prelegentem na wielu konferencjach i seminariach, gdzie często występuje wspólnie w panelach z przedstawicielami Instytucji Zarządzających i Wdrażających, takich jak PARP, Ministerstwo Rozwoju Regionalnego

Autor:Izabela Rutkowska 


powrót | do góry | strona główna | kalendarium | regulamin serwisu | pliki cookies | kontakt
Portal jest współfinansowany przez Unię Europejską w ramach środków Europejskiego Funduszu Społecznego.

© 2005-2017 Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości