Portal Finanse Firma Klastry Instytucje Promocja Polityka
Wywiady
2012/02/02 13:54:19
Świat, w którym rozwiązuje problemy

O znaczeniu nowoczesnych technologii w rozwiązywaniu problemów w skali globalnej i lokalnej, poziomie polskich studentów kierunków informatycznych na tle świata, komercjalizacji innowacyjnych pomysłów oraz o współpracy z parkiem technologicznym MMC Brainville oraz z Instytutem Wzornictwa Przemysłowego mówi Rafał Czupryński, Academic Program Manager w Microsoft Polska, odpowiedzialny za realizację w Polsce konkursu Imagine Cup.

Microsoft przyjmuje obecnie zgłoszenia do nowej edycji konkursu Imagine Cup. Na jakim etapie znajdują się przygotowania, jakich nowości możemy spodziewać się w tym roku?

Obecnie zakończyliśmy pierwszą rundę w kategorii projektowanie oprogramowania. W tym roku dostaliśmy naprawdę sporo zgłoszeń. Sędziowie przeglądali zgłoszenia właściwie nieprzerwanie przez dwa dni i dwie noce.  Następnie te wyniki zostały przedstawione drużynom, zaś 50 najlepszych zgłoszeń zostało wyłonionych i przeszło do rundy drugiej. W połowie stycznia zostały ogłoszone dwie dodatkowe kategorie konkursowe, jedną z nich jest Kinect Fun Labs Challange – dla entuzjastów kontrolera stosowanego w konsoli Xbox.

Czym charakteryzuje się ta nowa kategoria?

W pierwszym etapie wymagamy jedynie, aby wysłać do nas opis pomysłu na wykorzystanie Kinecta. Następnie wszystkie drużyny, które przejdą do drugiego etapu, otrzymają kontroler Kinect na potrzeby drużyny oraz dodatkowo zestaw kodów źródłowych, które ułatwiają programowanie tego kontrolera. Druga nowa kategoria to Windows Metro Style Apps Challegne – powiązana ściśle z naszymi nowymi produktami – Windows 8 i Windows Phone, a patrząc szerzej – z całym nowym kierunkiem, na który zdecydował się Microsoft, jeśli chodzi o rozwój interfejsu użytkownika. W pierwszej rundzie uczestnicy biorą udział w quizie dotyczącym wiedzy o tym interfejsie oraz o projektowaniu ów. Natomiast w drugiej rundzie wymagamy już stworzenia aplikacji właśnie z wykorzystaniem interfejsu Metro. Cały czas napływają też prace do kategorii Game Design, zarówno w ścieżce związanej z Windows Phone, czyli grami na telefon, jak i w ścieżce związanej z Xboxem i PC. Prace można zgłaszać do lutego, więc cały czas czekamy. Dodatkowo czekamy też na zgłoszenia drużyn i osób indywidualnych w kategorii Windows Phone i HTML5. Przygotowujemy także pewną niespodziankę, jeżeli chodzi o kategorię Windows Phone i dodatkowe ogłoszenie związane z jednym z parterów Imagine Cup, który przystąpił właśnie do tej kategorii. Szczegóły ogłosimy niebawem.

Portal Innowacji jest szczególnie zainteresowany tym, co dzieje się w świecie nauki oraz jakością edukacji na kierunkach związanych z przyszłością polskiej gospodarki. Istotne jest to, jak młodzi ludzie radzą sobie z nowymi technologiami. Jak oceniają państwo poziom uczestników Imagine Cup, porównując dotychczasowe edycje? Jaki jest trend, czy można zauważyć zmiany?

Z naszych obserwacji wynika, że poziom uczestników konkursu cały czas rośnie. Możemy założyć, że zazwyczaj jest tak, że 50 proc. to zgłoszenia dobre, a 30 proc. to są zgłoszenia, które się wybijają ponad średnią. Natomiast pozostałe 20 proc. stanowią takie zgłoszenia, które są ciekawe i potencjalnie rozwojowe, ale jeszcze nie osiągnęły poziomu typowego dla konkursu. W takim przypadku zapraszamy te drużyny za rok, gdy dopracują swoje pomysły. Natomiast to, co mnie osobiście zaskakuje w konkursie to fakt, że uczestnicy wciąż potrafią zaproponować świeże, kreatywne i innowacyjne pomysły w obszarach, które są już wyeksploatowane przez naukę i biznes. Co roku  przychodzą zgłoszenia, które potrafią zaskoczyć komisję sędziowską, złożoną przecież z ekspertów w swoich dziedzinach. I są to naprawdę nowe rzeczy, coś, o czym my byśmy nawet nie pomyśleli, podczas gdy studenci odkrywają nowe zastosowania technologii.

Niektóre uczelnie wykorzystują udział w Imagine Cup dla swojej promocji. Istnieje kilka projektów uczestniczących w Imagine Cup, o których było głośno, i które są perspektywiczne z punktu widzenia zastosowania w biznesie. Czy pan ma swoje ulubione projekty z poprzednich edycji?

Trudno jest mi odpowiedzieć na to pytanie, bo tak naprawdę ta lista najciekawszych i najbardziej innowacyjnych projektów cały czas ewoluuje. Najlepiej przyjść do nas do biura na pierwszy dzień finałów Imagine Cup i zobaczyć samemu, jak te projekty wyglądają. Łatwo się wtedy przekonać, jak trudno jest wybrać swojego faworyta spośród bardzo różnych i zarazem zaskakujących pomysłów, od których bije niesamowita energia. To motywuje nas do dalszej pracy i do dalszego rozwoju Imagine Cup w Polsce.

Jednym z wyróżniających się projektów jest LifeCircle +, usprawniający funkcjonowanie stacji krwiodawstwa. Mogą one zgłosić zapotrzebowanie na konkretną grupę krwi, a informacja ta dotrze do zarejestrowanych posiadaczy smartfonów, znajdujących się w określonej okolicy od stacji.

Projekt LifeCircle +, o którym Pan wspomniał, jest faktycznie jednym z tych, które się wyróżniły w naszym konkursie. W zeszłym roku pomysłodawcy tego innowacyjnego rozwiązania zdobyli pierwsze miejsce w kategorii projektowanie oprogramowania w Polsce. Cały czas ten projekt się rozwija i ma potencjał komercyjny. Nie mogę jeszcze zdradzić, kiedy nastąpi komercyjne wdrożenie, ale trwają przygotowania do tego. Twórcy mają już swoją firmę zbudowaną na bazie drużyny z Imagine Cup i rozwijają jeszcze kilka innych projektów.

Czy można zaobserwować komercjalizację tych projektów, które uczestniczą w Imagine Cup? Czy pomysły przekształcają się w biznes? Czy powstają start-up, które uzyskują zewnętrzne finansowanie, czy jednak większość projektów kończy się wraz z konkursem?

Jednym z głównych celów Imagine Cup jest właśnie to, aby przekształcać pomysły studentów w realne projekty biznesowe. Chcemy też pomagać w komercjalizacji tych projektów, w otwieraniu własnych biznesów i faktycznie obserwujemy, że to się dzieje. Część z tych projektów, choć oczywiście nie wszystkie, przekształca się w realne inicjatywy rynkowe. W tym roku podjeliśmy dodatkową inicjatywę razem z parkiem technologicznym MMC Brainville z Nowego Sącza. Jest to inicjatywa, która się nazywa Imagine Cup Venture. Ma ona właśnie na celu  jeszcze większą pomoc tym projektom, które mają realną szansę na wejście na rynek, czy to polski czy zagraniczny. Każda drużyna, która wyrazi taką chęć, może liczyć na to, że specjaliści z MMC Brainville przyjrzą się ich pomysłowi i doradza najlepszy sposób zaistnienia na rynku. Każda drużyna otrzyma wsparcie od parku technologicznego w postaci szkoleń i mentoringu, a jeżeli projekt będzie na tyle dobry i uczestnicy będą zainteresowani jego rozwijaniem, to finalną częścią będzie poszukiwanie funduszy na komercjalizację projektu.

Czy odległość młodych przedsiębiorców od Nowego Sącza nie będzie problemem? Nawet gdy zainteresowana będzie działać w Szczecinie czy Olsztynie?

Myślę, że nie będzie takiegoproblemu. Tym bardziej, że w obecnych czasach, gdy jest dobrze rozwinięty, także tego typu wsparcie może być świadczone z wykorzystaniem sieci.

Organizując konkurs, Microsoft współpracuje z interesującymi partnerami z puntu widzenia rozwoju innowacyjnej gospodarki. Oprócz parku technologicznego MMC Brainville jest to Instytut Wzornictwa Przemysłowego.

Instytut Wzornictwa Przemysłowego jest już od kilku lat naszym partnerem. Dzieje się tak, bowiem programiście trudno jest czasem projektować aplikacje atrakcyjne dla typowego użytkownika komputera. Wynika to nie tylko z naszych obserwacji, ale także z opinii samych uczestników konkursu. Programista świetnie poradzi sobie z napisaniem kodu, ale już niekoniecznie z wymyśleniem całej funkcjonalności aplikacji. Do tego, aby ta była przyjazna użytkownikowi i cieszyła oko, potrzebny jest projektant interfejsu oraz wyspecjalizowany projektant grafiki. I stąd właśnie wzięła się nasza współpraca z IWP, który jest współorganizatorem polskiego Imagine Cup, i który między innymi pomaga właśnie w połączeniu tego świata informatyki, technologii ze światem projektantów interfejsu i światem grafików. W obecnych czasach sprzedanie projektu, który nie jest atrakcyjny dla odbiorcy od strony wizualnej, jest tak naprawdę niemożliwe.

W jakich kategoriach konkursu polskie zespoły są mocne, a w których warto byłoby jeszcze coś poprawić?

W zeszłym roku mieliśmy sporo sukcesów – drugie miejsce na świecie w kategorii IT Challenge zajął Błażej Matuszyk z Poznania, a w tym roku już potwierdził, że będzie walczył o pierwsze miejsce. Wszyscy trzymamy za niego kciuki. Na razie wszystko przebiega zgodnie z założeniami, więc także i w tym przypadku mam nadzieję, że ten sukces się powtórzy. Kategoria IT Challange jest naszą mocną stroną, bo gdy spojrzy się na wyniki tegorocznego rankingu, to już w tej chwili mamy ponad 130 studentów, którzy przeszli do drugiej rundy i to jest trzeci wynik na świecie! Wyprzedzają nas tylko Chiny i Indie. To niemałe osiągnięcia, jeśli weźmiemy pod uwagę, że w Chinach jeden uniwersytet potrafi mieć więcej studentów niż wszystkie uczelnie w Polsce. Nasze zespoły nawiązują z nimi równą konkurencję i to jest według mnie niemałe osiągnięcie.

Ciekawą konkurencją jest pod tym względem także projektowanie gier, czyli Game Design.

Wcześniej w Game Design polskie zespoły nie odnosiły sukcesów, aż do zeszłego roku. W zeszłym roku drużyna z Uniwersytetu im. Adam Mickiewicza w Poznaniu zajęła pierwsze miejsce w kategorii gier przeglądarkowych. Jest to niesamowity sukces i, tak jak powiedziałem, jest to moja ulubiona kategoria, więc to zwycięstwo cieszy mnie osobiście. Sądząc po liczbie drużyn, które chcą w tym roku wystartować w kategorii Game Design mam nadzieję, że ten sukces powtórzymy przynajmniej w porównywalnym stopniu. Przedstawiciele Polski nie zajęli nigdy pierwszego miejsca w kategorii Projektowanie Oprogramowania, więc mamy nadzieję, że w tym roku taki sukces uda się odnieść. Jest to coś, nad czym pracujemy i chociaż nie będzie to proste, to projekty z Polski mają naprawdę bardzo dobre perspektywy, co pokazuje chociażby wspomniany wcześniej sukces LifeCircle, który będzie wdrożony komercyjnie, i który ma naprawdę bardzo duży potencjał. w kategorii Design jest jednak wyjątkowo duża, więc nie będzie to łatwe wyzwanie.

Czy tak silna w kategorii Design oznacza, że polskie uczelnie mogłyby kształcić lepiej w tym zakresie?

To na pewno nie jest kwestia tego, że polscy studenci prezentują niższy poziom, czy też że polskie uczelnie źle kształcą. Myślę, że największym wyzwaniem jest właśnie . Jest po prostu tak dużo bardzo dobrych zespołów z całego świata, że sami sędziowie mają ten problem z wyborem i czasem nawet ułamki punktów przesądzają o tym, że ten, a nie inny zespół wygrał.

Tegoroczna edycja Imagine Cup odbywa się pod hasłem „Wyobraź sobie świat, w którym pomaga rozwiązać najtrudniejsze problemy ludzkości”. Co zdecydowało o jego wyborze?

To hasło jest powiązane w znacznym stopniu ze zdefiniowanymi przez ONZ tzw. ośmioma celami milenijnymi. Są to między innymi walka z ubóstwem i dostęp do edukacji powszechnej. Jesteśmy przekonani, że , która obecnie wkracza w każdą dziedzinę życia i w każdy jego obszar, może być wykorzystana do dobrych celów, do pomocy ludziom na całym świecie. Zarazem to motto konkursu może być rozumiane na dwa sposoby. Bo z jednej strony mogą to być problemy bardzo globalne, o których już wspomniałem, czyli na przykład głód w Afryce i pomoc tamtejszym krajom, ale z drugiej strony te problemy mogą być bardzo lokalne, jak chociażby problem korków w Warszawie.  To również jest problem, który dotyka dużej liczby osób, i to jest również problem, który może być rozwiązany w ramach konkursu Imagine Cup.

W tym roku rozpoczęli Państwo współpracę z parkiem technologicznym MMC Brainville z Nowego Sącza. Czy istnieją plany, aby rozwijać współpracę także z innymi parkami?

Projekt, który prowadzimy z MMC Brainville w tym roku, jest swego rodzaju pilotem. Zobaczymy, czy ten pomysł się sprawdził, co trzeba w nim poprawić itd. W przyszłorocznej edycji będziemy ewentualnie myśleli o rozwinięciu tego.

Patrząc na tegoroczny ranking uczelni uczestniczących w Imagine Cup, znajdziemy w nim zarówno te największe i najbardziej znane polskie uniwersytety i politechniki, jak i te mniej znane, z mniejszych miast.

Istnieje cześć uczelni, które wszyscy kojarzą i których udział w konkursie i miejsce w rankingu jest oczywiste. Natomiast nie zawsze ośrodki z największych miast muszą być najlepsze. Bo gdy przeglądamy prace, które spływają na konkurs, to one przychodzą z całej Polski. I z mniejszych, mniej znanych ośrodków uniwersyteckich także trafiają do nas fantastyczne projekty, przełomowe i innowacyjne. Wszystko zależy tylko i wyłącznie od studentów, którzy chcą zrobić coś wyjątkowego, którzy wykazują inicjatywę, którzy mają ciekawe pomysły. Sama uczelnia czy miasto, w którym funkcjonuje, są tu mniej istotne. Warto zarazem podkreślić, że jeżeli uczestnicy, którzy startują w konkursie, czują takie wsparcie uczelni, to na pewno jest im łatwiej. I mamy wiele takich przykładów z całej Polski, że uczelnie pomagają uczestnikom konkursu, chociażby przez to, że mogą oni poświęcić więcej czasu na pracę nad takim projektem.

Konkursy takie, jak Imagine Cup, pokazują, jak szybko zmienia nasze życie. A jak Microsoft postrzega innowacje? Co, Pana zdaniem, przyniesie 2012  i 2013 rok w nowoczesnych technologiach?

Trudno mi jest wypowiedzieć się za całą firmę, ale osobiście uważam, że bieżący rok oraz 2013 r., upłyną pod znakiem rozwoju cloud computingu (chmury). Będzie następować przenoszenie całej infrastruktury technologicznej właśnie do chmury. Drugi ważny trend to naturalne interfejsy użytkownika, czyli to, co zaczynamy już stopniowo obserwować. Warto tu wymienić chociażby Metro w Windows Phone czy konsoli Xbokx oraz Kinnect dla Windows, który będzie miał premierę już w lutym. Myślę, że porozumiewanie się z komputerem za pomocą gestów i mowy, to jest coś, z czym będziemy spotykać się coraz częściej. Niewątpliwie jest to dużo bardzie naturalne dla użytkownika niż mysz czy klawiatura.

Autor:Krzysztof Garski 

Napisz do autora

 


powrót | do góry | strona główna | kalendarium | regulamin serwisu | pliki cookies | kontakt
Portal jest współfinansowany przez Unię Europejską w ramach środków Europejskiego Funduszu Społecznego.

© 2005-2018 Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości