Portal Finanse Firma Klastry Instytucje Promocja Polityka
Newsy
2011/08/03 16:45:18
Dobre praktyki: Akademika Morska w Szczecinie - komercjalizacja wiedzy

Efektywna współpraca władz uczelni z jej pracownikami gwarantem sukcesu pierwszego etapu procesu komercjalizacji wiedzy. 


W czerwcu br. Rektor Akademii Morskiej w Szczecinie, prof. Stanisław Gucma, podpisał pakiet umów licencyjnych, otwierający drogę do przemysłowej komercjalizacji wynalazku zespołu naukowców z Zakładu Informatycznych Technologii Morskich AM. Jest to pierwszy tego typu pakiet umów podpisany w tej uczelni i jeden z nielicznych w całym regionie. Pomyślne przeprowadzenie przez pracowników Akademii Morskiej pierwszego etapu procesu komercjalizacji wiedzy może stanowić dobrą praktykę dla innych polskich uczelni.


W dobie budowania gospodarki opartej na wiedzy bardzo duży nacisk kładzie się na współpracę środowiska naukowego ze sferą biznesową. Niezwykle ważnym wskaźnikiem oceny działalności szkół wyższych stała się ich innowacyjność, wyrażająca się m. in. w umiejętności wdrażania wyników badań naukowych do przemysłu. Jednak na gruncie polskim proces komercjalizacji wiedzy naukowej wciąż napotyka wiele barier natury organizacyjnej, finansowej, świadomościowej czy mentalnej. Przeszkodą w podejmowaniu efektywnej współpracy w dużej mierze jest również brak doświadczenia w tym zakresie zarówno po stronie naukowców, jak i przedsiębiorców. Eksperci współpracujący z Polską Agencją Rozwoju Przedsiębiorczości przy realizacji inicjatywy „Skuteczne Otoczenie Innowacyjnego Biznesu” zauważają także, że (…) zarówno przedsiębiorcy, jak i uczelnie, przejęli fałszywe, stereotypowe wyobrażenie o swojej pracy i postawach. Brak zaufania, brak świadomości, niska akceptacja społeczna dla innowacyjnych postaw przy jednoczesnej wysokiej samoocenie uczestników relacji nauka-biznes, wymaga wielkiej mobilizacji zarówno tych środowisk, jak i środowisk politycznych i zarządzających mediami w kraju – czytamy w publikacji „System transferu technologii i komercjalizacji wiedzy w Polsce – siły motoryczne i bariery”.


Pierwszy etap procesu komercjalizacji wiedzy zaczyna się w środowisku naukowym, ponieważ to na uczelniach powstają nowatorskie pomysły i innowacyjne rozwiązania. Jednak ich wdrażanie do praktyki gospodarczej jest dla wielu polskich szkół wyższych zagadnieniem nowym, którego muszą się nauczyć i dla którego muszą stworzyć sprzyjające przepisy - Brak uczelnianych regulaminów i wzorów umów w zakresie przekazywania własności intelektualnej, prowadzenia działalności usługowej i kontraktów badawczych, podziału zysków z komercjalizacji itp. – to kolejna wskazywana przez ekspertów bariera w procesie komercjalizacji wiedzy. Nowelizacja ustawy o szkolnictwie wyższym nakazuje uczelniom m. in. stworzenie i wprowadzenie regulaminów własności intelektualnej, których zadaniem będzie regulowanie kwestii organizacyjno-prawnych związanych z procesem komercjalizacji wiedzy. 

Jednak ich utworzenie nie musi być wcale gwarantem sukcesu. Wiele polskich uczelni posiada już takie regulaminy, lecz pomimo ich istnienia pracownikom naukowym i władzom uczelni wciąż nie udaje się dojść do porozumienia. W teorii stanowią oni jeden zespół i zarówno uczelni, jak i naukowcom powinno w takim samym stopniu zależeć na skomercjalizowaniu wiedzy. Jednak w praktyce każda z tych stron ma swoje własne interesy, a ich wzajemne bronienie często stanowi silną barierę dla rozpoczęcia pierwszego etapu procesu komercjalizacji. Problemy mogą wynikać również z projektowanego ograniczania wieloetatowości na uczelniach wyższych - Zapowiadana zmiana pakietu ustaw o szkolnictwie wyższym przewiduje konieczność uzyskania zgody rektora na podjęcie dodatkowej pracy. Oznacza to, że bez wspomnianej zgody, twórca rozwiązania nie może pełnić funkcji we władzach spółki powstałej w celu wdrożenia wynalazku ani być jej pracownikiem etatowym – zwracają uwagę eksperci - Taką aprobatę będzie znacznie trudniej uzyskać młodym pracownikom naukowym niż reprezentantom kadry profesorskiej. Ponieważ obecnie wdrożenie IP w obszarze wysokich technologii wymaga osobistego, codziennego zaangażowania, a większość zainteresowanych wdrożeniem zalicza się do młodej kadry naukowej i doktorantów, projektowane rozwiązanie tworzy kolejną, prawdopodobnie niezamierzoną barierę w procesie komercjalizacji IP. Wśród innych istotnych barier, występujących w środowisku naukowym, eksperci współpracujący z PARP wymieniają również (…) małe zainteresowanie problematyką, a w konsekwencji brak kompetentnej obsługi prawnej w tym zakresie. Jednocześnie każdorazowe podejmowanie decyzji przez organa kolegialne uczelni o dysponowaniu własnością intelektualną uczelni w przypadku aportu, co istotnie utrudnia i spowalnia proces komercjalizacji IP. (…) Problemem pozostaje także wycena wartości licencji i patentów oraz przekazanie praw do wynalazku twórcom czy przekazanie uczelnianych praw IP celem podjęcia prób komercjalizacji. 


Istnieją jednak w Polsce uczelnie, których władze podejmują efektywną współpracę w tym zakresie ze swoimi pracownikami. Przykładem takiej uczelni jest Akademia Morska w Szczecinie. Co ciekawe, jednostka ta nie posiada jeszcze regulaminu własności intelektualnej – Negocjacje z pracownikami naukowymi uczelni w zakresie komercjalizacji ich wynalazku podjęliśmy świadomie pomimo braku regulaminu własności intelektualnej, który ma być właśnie efektem tych negocjacji – wyjaśnia Wojciech Czyżewski, Dyrektor Morskich Akademii Morskiej w Szczecinie – Praktyczne doświadczenia zdobyte w trakcie tych negocjacji spróbujemy przełożyć na regulamin, aby przepisy te miały zastosowanie w rzeczywistości. Podpisanie umów licencyjnych było możliwe dzięki współpracy prawników, merytorystów oraz pracowników administracyjnych i naukowych uczelni, a także dzięki determinacji i dobrej woli władz uczelni. I to jest dla uczelni punkt wyjścia do tworzenia regulaminu własności intelektualnej, który stanowić będzie podstawę kolejnych negocjacji. Elżbieta Jachowicz, Kierownik Działu Organizacyjno-Prawnego Akademii Morskiej dodaje – Regulaminy własności intelektualnej powinny przede wszystkim określać ścieżkę proceduralną, a nie warunki, na jakich transfer ma się odbywać, ponieważ w każdym przypadku mamy do czynienia z indywidualnymi kwestiami, które podlegają negocjacjom stron - pewnych aspektów nie można po prostu z góry ustalić. Najważniejsze jest to, aby zapisami nie blokować argumentów do negocjacji.


Czynnikiem, który doprowadził do podpisania umów licencyjnych, umożliwiających przemysłową komercjalizację wynalazku, jakim jest innowacyjny nawigacyjny system wspomagania decyzji na statkach morskich, były konstruktywne negocjacje pomiędzy władzami uczelni a jej pracownikami. Co zadecydowało o sukcesie negocjacyjnym w tym konkretnym przypadku? Bardzo istotnym aspektem dla pozytywnego przebiegu negocjacji było zrozumienie przez pracowników naukowych roli, jaką w tym procesie spełnia uczelnia. Zwykle odbywa się pomiędzy uczelnią a przemysłem i w takim wypadku mamy ostry przedział pomiędzy jednostką naukową a partnerem biznesowym. Natomiast na pierwszym etapie procesu komercjalizacji sprawa jest o tyle psychologicznie skomplikowana, że pracownicy naukowi uczelni, czyli osoby, które integrują się z uczelnią psychicznie, emocjonalnie i zawodowo, stają w roli drugiej strony umowy, w roli podmiotów zewnętrznych, które muszą walczyć o pewne warunki – wyjaśnia Elżbieta Jachowicz – Akademia Morska w Szczecinie jest uczelnią publiczną, która dysponuje finansami publicznymi, a za podejmowane decyzje odpowiada jej rektor. Gdyby jakiekolwiek organy nadzoru czy kontroli stwierdziły, że w wyniku podpisanych umów naruszony został interes publiczny, to władze uczelni musiałyby ponieść tego ustawowe konsekwencje. Zrozumienie tego stanowiska przez pracowników naukowych jest niezbędne do prowadzenia efektywnych negocjacji. Kolejną bardzo istotną rzeczą, która pomogła zarówno w tej sprawie, jak i w wielu innych, jest panująca na uczelni atmosfera zaufania oparta na wysokich kwalifikacjach i doświadczeniu kadry kierowniczej. W Akademii Morskiej kierownicy średniego szczebla to menedżerowie – posiadają znaczną samodzielność i spory zakres kompetencji udzielony im przez władze uczelni. Gdyby wszystkie cząstkowe decyzje negocjacyjne musiały być każdorazowo zatwierdzane przez rektora, to nie wiem, czy byśmy się w pewnym momencie nie poddali. To, że obdarzono nas zaufaniem i powierzono nam uprawnienia negocjacyjne, dało nam swobodę działania i możliwość podejmowania decyzji na bieżąco, czyli w trakcie rozmów prowadzonych z drugą stroną umów – zespołem naukowców. Taki system zarządzania pozwala efektywniej i skuteczniej funkcjonować pracownikom uczelni. Z kolei Wojciech Czyżewski zwraca uwagę na istotną rolę postawy uczestników negocjacji – W tym przypadku z obu stron – zarówno uczelni, jaki i zespołu naukowców - widać było determinację do tego, aby doprowadzić do pozytywnego zakończenia tych negocjacji. W ich trakcie dochodziło do sytuacji problemowych, wynikających ze spornych kwestii, ale za każdym razem starałem się podkreślać, że dążymy do wspólnego celu – sukces naukowców jest sukcesem uczelni i na odwrót. Zrozumiałym jest, że zarówno naukowcy, jak i władze uczelni chcą zabezpieczyć swoje interesy, jednak negocjowanie warunków takich umów ze strony uczelni jest kwestią pilnowania pewnych podstawowych interesów związanych z finansami publicznymi. Istotne znaczenie ma tu również postawa rektora, który w transferze technologii i komercjalizacji wyników badań naukowych widzi kierunek rozwoju uczelni


Prowadzenie negocjacji z twórcami wynalazku Rektor Akademii Morskiej, prof. Stanisław Gucma, zlecił obecnemu Dyrektorowi Morskich Akademii Morskiej, Wojciechowi Czyżewskiemu, któremu w tej sprawie powierzona została rola lidera i głównego decydenta merytorycznego w zakresie treści umowy. Elżbieta Jachowicz, Kierownik Działu Organizacyjno-Prawnego Akademii Morskiej, zajmowała się zapewnieniem obsługi prawnej negocjacji poprzez wynajęcie radcy prawnego reprezentującego uczelnię oraz współtworzeniem umowy i pomocą w negocjacjach. Jednak nie byli to jedyni przedstawiciele uczelni zaangażowani w ten proces. Jak wyjaśnia Wojciech Czyżewski – Pozytywnych efektów negocjacji nie byłoby również bez zaangażowania innych komórek uczelnianych – Kanclerza, Kwestora, Działu Kadr czy Działu Finansowego. W trakcie tworzenia umowy musieliśmy przewidywać, co się będzie działo później, kiedy rozpocznie się przemysłowa komercjalizacja wynalazku. Z jednej strony będzie to sukces dla uczelni, ale z drugiej strony uczelnia nie ma doświadczenia w przeprowadzaniu późniejszych etapów tego procesu pod względem prawnym, organizacyjnym czy proceduralnym. Wszystkie wymienione jednostki uczelni już dziś mają świadomość, że trzeba będzie się w przyszłości zmierzyć z tymi zadaniami i regulacjami. Elżbieta Jachowicz zauważa, że współpraca z innymi działami uczelni miała istotny wpływ na ostateczny kształt umowy – W końcowym etapie tworzenia umowy, przekazaliśmy jej treść służbom finansowym. Wskazały one na pewne kwestie prawno-podatkowe, których wcześniej nikt nie dostrzegł. Stanowiło to impuls do tego, aby zlecić wyspecjalizowanej kancelarii prawnej dodatkową obsługę prawną od strony podatkowo-ekonomicznej. Był to wprawdzie wkład końcowy, ale bardzo znaczący, ponieważ pozwolił zapobiec ewentualnym niekorzystnym skutkom tej umowy.


Zespół naukowców Akademii Morskiej, kierowany przez prof. Zbigniewa Pietrzykowskiego i dr Piotra Borkowskiego, otrzymał również pomoc od Szczecińskiego Parku Naukowo-Technologicznego w ramach projektu „Fames Artium Magistra”, która okazała się bardzo przydatna w procesie negocjacyjnym – Wsparcie udzielone w ramach naszego projektu na pewno przyspieszyło procedury związane z podpisaniem umów licencyjnych przez naukowców i również utwierdziło ich w tym, że podjęli słuszną decyzję, dotyczącą wdrożenia do biznesu nawigacyjnego systemu wspomagania decyzji - twierdzi Katarzyna Wiśniewska, koordynator projektu „Fames Artium Magistra” - W tym przypadku kluczowe było indywidualne doradztwo prawne. Być może bez niego zawiłości prawne odżegnałyby zespół naukowców od ich biznesowej inicjatywy i ten innowacyjny projekt skończyłby się jedynie patentem, który ostatecznie trafiłby na półkę. Pomoc w negocjacjach zapisów dodała naukowcom pewności siebie i spowodowała, że zespół, mimo wielu trudności i zawiłości prawnych, nie wycofał się ze swoich planów komercjalizacyjnych. Naukowcy wskazują, że pomoc prawnika pozwoliła im zrozumieć prawne aspekty procesu komercjalizacji, ponieważ jako pracownicy naukowi, zajmujący się na co dzień dydaktyką i nauką, nie posiadali wiedzy na ten temat. Moja rola polegała na przygotowywaniu treści zapisów pakietu umów, w szczególności umowy licencji patentowej, która byłaby bezpieczna dla naukowców oraz uwzględniała założenia prawne zaprojektowanego modelu komercjalizacji – wyjaśnia Rafał Malujda, Radca Prawny reprezentujący naukowców w negocjacjach z uczelnią – Swego rodzaju trudnością była konieczność pogodzenia odmiennych - przynajmniej formalnie - interesów naukowców i uczelni. Z drugiej zaś strony, aspektem spajającym całość negocjacji, była dobra wola i wspólny cel stron uczestniczących w rozmowach - pozytywne zakończenie negocjacji to wspólny sukces naukowców i uczelni. Tego rodzaju projekty to nowa sytuacja, do której jednak w świetle nowelizacji ustawy o szkolnictwie wyższym należy szybko przywyknąć. Wartością dodaną negocjacji był również udział instytucji wspierających cały proces - Morskich ze strony Akademii Morskiej w Szczecinie oraz Szczecińskiego Parku Naukowo-Technologicznego ze strony naukowców. To pokazuje, że sukces komercjalizacji wiedzy to wynik naprawdę wytężonej gry zespołowej. Dopiero po zakończeniu tego pierwszego etapu, następuje wyjście do gospodarki i rozmowy z podmiotami zewnętrznymi - inwestorami i potencjalnymi nabywcami danego rozwiązania, co z pewnością będzie stanowiło kolejne, nowe wyzwanie. Inni naukowcy, którzy planują komercjalizować swoje rozwiązania, powinni w szczególności wybiegać w przyszłość, tj. wiedzieć - o ile to możliwe - jaki komercjalizacji od strony prawnej zostanie przez nich obrany i jakie są jego uwarunkowania. Ważnym elementem jest również przywyknięcie do funkcjonowania w nowej rzeczywistości prowadzenia działalności gospodarczej, która będzie dla naukowców - obok rzeczywistości akademickiej - rzeczywistością równoległą. W tej konkretnej sprawie do pozytywnego zakończenia negocjacji doprowadziło dobre przygotowanie wszystkich stron w obu wspomnianych wyżej aspektach. Pomoc prawna nie była jednak jedynym wsparciem, jakiego udzielił naukowcom Szczeciński Park Naukowo-Technologiczny. Jak twierdzi Magdalena Płuciennik, asystent koordynatora projektu „Fames Artium Magistra” – SPNT zapewnił zespołowi również wsparcie promocyjne i merytoryczne, obejmujące szkolenia zwracające uwagę naukowców na biznesowo-marketingowe aspekty ich działalności i rolę budowania wizerunku naukowców w kontaktach ze światem biznesu i mediami. W ramach działań projektowych przeprowadziliśmy zespołu oraz przygotowaliśmy ofertę biznesową i edukacyjną zaprezentowane w formie kilkuminutowych filmów i folderów promocyjnych. W tej chwili trwają także prace nad planem rozwoju Zakładu Informatycznych Technologii Morskich przygotowywanym przez profesjonalnych doradców biznesowych, którzy wskażą, jak najlepiej rozwinąć dydaktykę Zakładu w oparciu o kompetencje jego pracowników. Planujemy także organizację spotkań z przedsiębiorcami, którzy mogą być zainteresowani wynalazkiem.


Według Joanny Niemcewicz, p.o. Dyrektora Regionalnego Centrum Innowacji i Transferu Technologii Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego w Szczecinie, omawiany przykład współpracy władz uczelni z jej pracownikami w zakresie pierwszego etapu procesu komercjalizacji wiedzy należy uznać za sukces tej jednostki naukowej - Bez względu na to, jak długo trwały negocjacje i że w opinii niektórych może trwało to zbyt długo, najważniejszy jest fakt, że do nich doszło, że podjęto wyzwanie i doprowadzono sprawę do końca. W tego typu kwestiach ogromną rolę odgrywa czynnik ludzki i samo powodzenie w dużej mierze zdeterminowane jest przez dobrą wolę uczestników procesu lub jej brak. Przykład Akademii Morskiej w Szczecinie pokazuje, że nawet jeśli nie opisano szczegółowo procedur komercjalizacji, to można podejmować działania instynktownie, czerpiąc z dotychczasowego doświadczenia, szukając porozumienia dla dobra obu stron. Pierwszy przykład będzie stanowił doskonałą podstawę dla kolejnych działań w kierunku komercjalizacji - z pewnością ‘otworzył wiele drzwi’ i wskazał ‘słabe ogniwa’, które w przyszłości, a także podczas tworzenia regulaminu praw własności intelektualnej, będzie można wyeliminować. Należy jednak pamiętać, że negocjacje pomiędzy twórcami technologii a władzami uczelni to dopiero początek. Kolejny krok to prezentacja osiągnięć wśród potencjalnych nabywców i przekonanie ich, mówiąc w dużym uproszczeniu, że proponowane rozwiązanie zagwarantuje im sukces rynkowy. Z pewnością stanowi to kolejne wyzwanie, gdyż negocjacje z partnerami biznesowymi przybiorą inny charakter, jednak doświadczenia zdobyte podczas negocjacji wewnątrz uczelni mogą i w tym przypadku okazać się bezcenne. Na konieczność dobrego przygotowania się do dalszych etapów procesu komercjalizacji zarówno władz uczelni, jak i jej pracowników wskazuje także Kamila Dobek z Centrum Wspierania Innowacji Poznańskiego Parku Naukowo-Technologicznego - z jednostek naukowych do biznesu jest procesem, który dopiero raczkuje na polskich uczelniach. Przykład z Akademii Morskiej w Szczecinie pokazuje, że potrzeba dużej determinacji, aby doszło do pierwszego etapu procesu komercjalizacji, jakim było tutaj udzielenie przez uczelnię licencji naukowcom, którzy chcą skomercjalizować swój wynalazek. O prawdziwym sukcesie i dobrej praktyce będziemy mogli mówić jednak dopiero, kiedy konkretny produkt znajdzie się na rynku i przyniesie korzyści finansowe zarówno uczelni, jak i naukowcom. 


Najtrudniejszym elementem pierwszego etapu procesu komercjalizacji wiedzy wydaje się być prowadzenie efektywnych negocjacji pomiędzy pracownikami naukowymi a władzami uczelni, które pozwoliłyby osiągnąć kompromis, zabezpieczający interesy obu stron. Jednak – jak wskazuje przykład Akademii Morskiej w Szczecinie – porozumienie w tej kwestii jest możliwe dzięki dobrej woli obu stron oraz wzajemnemu zrozumieniu, a także dzięki zaangażowaniu ośrodków innowacji, których głównym celem jest wspieranie procesu transferu technologii i komercjalizacji wiedzy. W świetle reformy ustawy o szkolnictwie wyższym jednostki naukowe – aby w ogóle działać – będą musiały komercjalizować wyniki swoich badań, co oznacza, że poniekąd będą musiały zacząć funkcjonować jak przedsiębiorstwa. Nie będzie to możliwe bez efektywnej współpracy pomiędzy władzami uczelni i jej pracownikami.

Przeczytaj także wywiad z współtwórcami innowacyjnego nawigacyjnego systemu wspomagania decyzji na statku morskim.

Opracownie: Justyna Siwińska

Autor:Justyna Siwińska 


powrót | do góry | strona główna | kalendarium | regulamin serwisu | pliki cookies | kontakt
Portal jest współfinansowany przez Unię Europejską w ramach środków Europejskiego Funduszu Społecznego.

© 2005-2017 Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości