Portal Finanse Firma Klastry Instytucje Promocja Polityka
Newsy
2011/05/02 11:20:31
Bariery w rozwoju klastrów

to pojęcie, które w polskim biznesie zagościło już na dobre, a w gospodarczym krajobrazie kraju inicjatywy klastrowe stają się coraz bardziej widoczne. Na tym etapie rozwoju polskiego klasteringu warto jednak postawić pytanie: jak ilość przekuć w jakość?

Często spotykana praktyka jest taka, że po zawiązaniu zalążka i przejściu z fazy ogólnych rozmów do konkretnych działań zapał organizacyjny mija, a z ambitnych planów zostają jedynie puste deklaracje i nieaktualizowane strony internetowe. W konsekwencji, wiele z polskich klastrów istnieje tylko na papierze. Przyczyn tego stanu jest wiele: słomiany zapał, trudności finansowe, brak zaufania, nieprzychylność otoczenia… Lista jest długa, a to co na niej się znajduje możemy określić mianem barier w rozwoju klastrów w Polsce. Sklasyfikowanie tych barier jest podstawowym warunkiem podjęcia działań naprawczych. Im szybciej one nastąpią, tym większą szansę na rozwój będą miały polskie klastry.

Barier w rozwoju klastrów jest na tyle dużo i są one na tyle różnorodne, że wrzucenie ich wszystkich do „wspólnego worka” może spowodować jeszcze większy chaos i utrudnić ocenę sytuacji. Wskazane jest więc przyjęcie określonych kryteriów podziału, które pozwolą dokonać bardziej systematycznej analizy. Przegląd literatury przedmiotu, lektura wywiadów z koordynatorami klastrów, a także zapoznanie się z oficjalnymi dokumentami instytucji mających wpływ na funkcjonowanie struktur klastrowych pozwala wyodrębnić 4 zasadnicze typy barier rozwojowych:

  • bariery organizacyjne;
  • bariery instytucjonalne;
  • bariery rynkowe;
  • bariery mentalne.

Pierwsze z wymienionych barier odnoszą się do rzeczywistego kształtu polskiej gospodarki i jej poszczególnych segmentów, w tym w szczególności sektora B+R i systemu finansowania inicjatyw klastrowych. Bariery instytucjonalne sprowadzają się do relacji między już działającymi i potencjalnymi członkami klastrów a organami administracji samorządowej, rządowej, instytucjami otoczenia biznesu. Bariery rynkowe to trendy w globalnej gospodarce, wzrost konkurencyjności, kwestie cykli koniunkturalnych (ryzyko recesji i kryzysów). Wreszcie bariery mentalne, które można utożsamić z czynnikami społeczno-kulturowymi, zakorzenionymi zasadami współpracy, deficytem zaufania społecznego w sferze publicznej. Kompleksowe ujęcie każdego z wymienionych typów barier przedstawia poniższa tabela.

 Tabela. Bariery w rozwoju klastrów

 

 

BARIERY ROZOWOJU KLASTRÓW W POLSCE

SYSTEMOWE

INSTYTUCJONALNE

RYNKOWE

MENTALNE

Słabe formalne powiązania między podmiotami życia gospodarczego

 

Niezreformowany sektor B+R

 

Ograniczone środki finansowe

Dominacja paradygmatu konkurencji

 

Słaba współpraca firm w zakresie B+R

 

Niedostateczny rozwój instytucji otoczenia biznesu

 

Niski poziom innowacyjności gospodarki

 

Deficyt zaufania społecznego w sferze publicznej

 

Słaba współpraca przedsiębiorców z sektorem B+R

 

Niedomagania administracji samorządowej i centralnej

Brak innowacji na skalę międzynarodową

 

Słabość inicjatyw publicznych (oddolnych)

 

Płytkie formy współpracy w życiu gospodarczym

Biurokracja ograniczająca dostęp do środków publicznych

Niska liczba uzyskiwanych patentów

 

Słabe fundamenty społeczeństwa obywatelskiego

Braki w sferze legislacyjnej

-

Uzależnienie od środków publicznych

Niezrozumienie idei klasteringu

-

-

-

Egoizm i partykularyzm

-

-

-

Niecierpliwość i krótkowzroczność działania

Wskazane w tabeli bariery rozwoju klastrów w Polsce nie zamykają listy; przeciwnie – ma ona charakter otwarty, a w miarę popularyzacji idei klatesringu będą dopisywane do niej kolejne przeszkody i utrudnienia. Niewątpliwie jednak niektóre bariery są szczególnie groźne, mają olbrzymi negatywny potencjał i wpływ na kształt oraz poziom klatseringu w Polsce, a tym samym wymagają szczególnej uwagi.  

W powszechnej opinii samych przedsiębiorców najpoważniejszą przeszkodzą na drodze do zbudowania profesjonalnej sieci współpracy są skromne środki finansowe i niskie budżety, jakimi potencjalnie mogą dysponować klastry. Mówiąc wprost, przedsiębiorcy skarżą się na brak pieniędzy. Wyniki badań Joanny Hołub-Iwan i Magdaleny Małachowskiej, zrealizowanych na zlecenie Ministerstwa Rozwoju Regionalnego (Hołub-Iwan J., Małachowska M., Rozwój klastrów w Polsce. Raport z badań, Szczecin 2008), są jednoznaczne – bariery finansowe jako najistotniejsze wskazuje 89,7% przedsiębiorców. Tego subiektywne odczucia biznesu nie sposób lekceważyć, bowiem przekonanie o niedających się przezwyciężyć ograniczeniach finansowych już na samym początku zniechęca do podjęcia inicjatywy i zmierzenia się z rzeczywistością. A ta nie jest tak niekorzystna, jak widzą ją przedsiębiorcy. Pogląd o finansowej mizerii jest w dużej mierze stereotypem i mitem. Dość powiedzieć, że tylko w jednym działaniu w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka – 5.1 „Wspieranie rozwoju klastrów o znaczeniu ponadregionalnym” – przeznaczono na klastry 104 mln euro. Duże kwoty na wspieranie klastrów znajdują się także w Programie Operacyjnym Rozwój Polski Wschodniej (obecnie – do końca kwietnia bieżącego roku – trwa nabór do kolejnej edycji konkursu z alokacją wynoszącą 15 mln zł).

Wydaje się więc, że problemem jest nie tyle brak środków finansowych, co raczej ich dostępność. Rolą instytucji publicznych jest przekonanie środowisk biznesowych, że klastrowy budżet pozwala realnie myśleć o realizacji tego rodzaju inicjatyw. Zmiana stereotypowego myślenia o powszechnym braku funduszy wiąże się z koniecznością pokonania innej istotnej bariery – nadmiernej biurokracji. Uproszczenie procedur, wprowadzenie przejrzystych i jednakowych dla wszystkich kryteriów oceny pozwoli przedsiębiorcom w większym stopniu zaufać instytucjom publicznym, a w konsekwencji chętniej sięgać po oferowane przez nie środki.

Zdaniem ekspertów w dziedzinie klasteringu istotniejsze niż kwestie finansowe są zagadnienia natury mentalnej i strukturalnej. Wśród barier mentalnych najpoważniejszym problemem jest zakorzeniona w polskim społeczeństwie nieufność wobec współobywateli. W dużej mierze to spadek i dziedzictwo PRL-u. Dominująca w Polsce „kultura nieufności” to także efekt niskiej kultury politycznej, korupcji (obecnie to problem coraz mniej dokuczliwy i widoczny, niemniej jednak jeszcze kilka lat temu stanowił on główny przedmiot debaty publicznej). Trudno więc się dziwić, że ciągle częstą reakcją Polaków jest nieufność: wobec polityków, urzędników, lekarzy, nauczycieli, jak również do siebie nawzajem. W takiej atmosferze trudno budować struktury klastrowe, które ufundowane są właśnie na zaufaniu. Sukces klastrów jest wprost proporcjonalny do zaufania, jakimi są w stanie obdarzyć się podmioty tworzące dane powiązanie gospodarcze. W przeciwnym razie trudno mówić o wymianie informacji i doświadczeń, transferze wiedzy, dyfuzji innowacji i wielu innych działaniach, dla realizacji których powołuje się tego rodzaju sieci gospodarcze. W polskim systemie gospodarczym dominuje ideologia konkurencji, rywalizacji, a nawet otwartej wrogości. W pewnej mierze wynika to z lęku przed bankructwem – wiele polskich, zwłaszcza małych i średnich, firm wciąż ma stosunkowo płytkie korzenie,  buduje swoją pozycję, zdobywa rynek. W tej sytuacji pewna niechęć do udostępniania swojego innym uczestnikom gry rynkowej jest w jakiejś mierze zrozumiała. W Polsce jednak zbyt często rywalizacja i   jest źle rozumiana. Konieczna jest większa otwartość przedsiębiorców. Niechęć do współpracy i nieumiejętność  kooperacji niewątpliwie utrudniają tworzenie i rozwój struktur klastrowych.

Inny problem to niezrozumienie idei klasteringu, które w praktyce oznacza rozminięcie się oczekiwań przedsiębiorców z realnymi korzyściami, jakie może przynieść klastering. Oczekiwania te często są zbyt wygórowane bądź zupełnie nieadekwatne i nietrafione. Ciągle jeszcze nierzadkie są przypadki, gdzie jedyną motywacją do założenia struktury klastrowej jest dostępność środków publicznych, zwykle funduszy europejskich. Powoływanie do życia klastrów po to, by pozyskać dotację jest wypaczeniem całej idei klasteringu. Konieczna jest tutaj edukacja, a biorąc pod uwagę popularność analizowanej tematyki, ilość i jakość publikacji o idei klasteringu można mieć nadzieję na coraz lepsze jej zrozumienie zarówno wśród przedsiębiorców, jak i środowiskach samorządowych.

W przywoływanych już badaniach Joanny Hołub-Iwan i Magdaleny Małachowskiej aż 75% respondentów reprezentujących świat biznesu uznało, że istotną barierą rozwoju klastrów jest brak partnerskiej i biznesowo zorientowanej współpracy ze środowiskiem naukowym. Przedsiębiorcy i ludzie nauki niewątpliwie mają problem z nawiązaniem efektywnego dialogu. Przyczyny tej niekomunikatywności są różnorodne i złożone (mogłyby stać się przedmiotem odrębnej rozprawy). Konieczne są tutaj działania systemowe, kolejne inwestycje w parki naukowo-technologiczne, ale także działania o charakterze społecznym i kulturowym – np. podejmowanie przez uczelnie i przedsiębiorstwa wspólnych inicjatyw edukacyjnych, zacieśniania współpracy poprzez wypracowywanie programów staży i praktyk, promocję przedsiębiorczości, innowacyjności i kreatywności.

Istotną przeszkodą o charakterze strukturalnym w rozwoju klastrów w Polsce jest również niska innowacyjność całej polskiej gospodarki. Krajowe firmy zbyt często myślą w perspektywie krótkoterminowej, koncentrują się na pozyskaniu funduszy na bieżącą działalność, zapominając o przyszłościowych inwestycjach, rozwijaniu technologii, rozbudowywaniu własnego kapitału intelektualnego. Co więcej, brakuje procedur do transfery technologii i komercjalizacji projektów naukowych. Przekucie ich w rynkową ofertę – produkt i/lub usługę – to kwestia kluczowa i ostateczna weryfikacja tego, jak skuteczna jest współpraca nauki z biznesem. Dodatkowym utrudnieniem jest różnica w stylach działania jednostek badawczo-rozwojowych i klasycznych przedsiębiorstw oraz odmienność priorytetów – podczas gdy w sektorze B+R liczy się projekt, wynalezienie innowacji, to w firmie chodzi o zysk, opakowanie i sprzedaż innowacyjnego pomysłu. Klastry znakomicie sprawdzają się jako struktury, w których możliwe staje się wypracowanie kompromisu i znalezienie wspólnego języka. Żeby obie strony mogły się jednak o tym przekonać, konieczna jest zachęcenie ich do podjęcia tego dialogu, pokazanie potencjalnych korzyści, ułatwienie wykonania pierwszego kroku.

Konkludując, warto podkreślić, że bariery w rozwoju klastrów tworzą swoisty system naczyń połączonych. Brak zaufania w sferze publicznej utrudnia nawiązanie dialogu między sektorem biznesu i nauki; brak tego dialogu ogranicza transfer wiedzy i dyfuzję innowacji; to z kolei przesądza o niskim poziomie innowacyjności polskiej gospodarki; utrzymanie tego stanu rzeczy w dłuższej perspektywie może spowodować ograniczenie środków z Unii Europejskiej, co w kontekście prac nad nowym budżetem Wspólnoty, w którym priorytetem będą inwestycje w innowacje i gospodarkę wiedzy, staje się coraz poważniejszym zagrożeniem. Biorąc pod uwagę ten mechanizm wzajemnych powiązań barier rozwojowych klastrów należy stwierdzić, że rozwiązania również powinny być kompleksowe i skoordynowane. Konieczna jest z jednej strony ciągła edukacja (uświadamianie istoty idei klsteringu), działania na rzecz budowy społeczeństwa obywatelskiego, w którym zaufanie stanie się powszechną i cenioną wartością, z drugiej strony – zmiany systemowe, nowe regulacje prawne, kolejne programy pomocowe. 

fot. Smartlink

Autor:Waldemar Wierżyński 


powrót | do góry | strona główna | kalendarium | regulamin serwisu | pliki cookies | kontakt
Portal jest współfinansowany przez Unię Europejską w ramach środków Europejskiego Funduszu Społecznego.

© 2005-2019 Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości